piątek, marca 03, 2017

Artdeco Strobing Powder nr 4



I znowu o rozświetlaczu :) Wybaczcie, że jestem tak monotematyczna, ale trend skupiający się  na mocno rozświetlonej skórze nie słabnie, więc w sklepach pełno tego rodzaju specyfików. 


Kiedy więc natknęłam się jakiś czas temu na świeżutką kolekcję produktów do konturowania i rozświetlania z Artdeco - musiałam pomacać. A potem przepadłam. Kupiłam rozświetlacz od razu, razem z pudrem do konturowania, ale o nim innym razem.

Co mnie w tym produkcie urzekło? Przede wszystkim kolor i sposób, w jaki rozświetla. W odcieniu przypomina mi odrobinę pigment Vanilla. Jest zbliżony do różowej masy perłowej, kiedy nałożymy go mocno palcem głównym odcieniem jest faktycznie róż, kiedy rozetrzemy pędzlem róż staje się subtelniejszy i ustępuje miejsca złotym i lekko morelowym tonom. Myślę, że właśnie ze względu na te kameleonowe właściwości ten produkt tak dobrze zgrywa się zarówno z ciepłymi, jak i chłodnymi odcieniami różu na policzkach. Rozświetlenie nie jest w jego przypadku tak intensywne jak w kultowym Mary Loumanizer, można spokojnie dołożyć drugą czy trzecią warstwę, ale nie jest to mokry glow. Fanki naturalnie świetlistej skóry mogą nałożyć jedną warstwę puchatym pędzlem i sądzę, że efekt przypadnie im do gustu. 




Urzekła mnie jego trwałość! Nakładany o 9 rano spokojnie wytrzymał na mojej skórze do 23. Nadal miała ona w miejscu nałożenia piękny połysk i wyglądała na promienną i świeżą. DUŻY PLUS. Kolejnym jest pojemność, bo w cenie 105zł (chociaż można też polować - na przykład TU - na sam wkład bo produkt jest wyjmowany z puderniczki) dostajemy 9g produktu. Na pewno będzie częstym gościem na moich policzkach mimo, że wszystko wskazuje na to, iż jest to limitowana edycja.

Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda na twarzy - już prezentuję! 





Powiem Wam, że odkąd zaczęłam pisać tę recenzję minęły już ponad trzy miesiące, a ja nadal jestem w tym rozświetlaczu zakochana, myślę, że jest idealny na co dzień i bardzo często po niego sięgam, zgodnie z przewidywaniami :) 

Macie? Lubicie? Jeśli jeszcze nie macie - zachęcam do kupienia. :) Ja właśnie uzupełniłam zapasy!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger