środa, czerwca 29, 2016

Secrets of Beauty - wiosenne rozmowy o urodzie w Warszawie 14.05.2016


Z powodu chronicznego braku czasu ostatnio, dopiero dzisiaj przybywam do Was z relacją z kolejnego wspaniałego spotkania, jakie zorganizował dla nas w maju Michał, charyzmatyczny autor bloga Twoje Źródło Urody. I powiem Wam szczerze, że mimo iż od spotkania minęło ponad półtora miesiąca to ja nadal mam w pamięci ciekawostki opowiadane przez naszych świetnych gości. 


Niestety, dzięki "cudownemu" PKP i ponad godzinnemu opóźnieniu straciłam początek spotkania. Jeśli ktoś tamtego dnia widział na peronie dziewczę ze łzami wściekłości w oczach to tak - to byłam ja. Tak czy inaczej, kiedy dojechałam na miejsce, było już po dwóch prezentacjach - Pana Jacka który nie pierwszy raz dba o oprawę świetlną i nastrój naszych spotkań wspólnie z hurtownią Polskie Świece oraz dżentelmenów reprezentujących markę Nasine. Szkoda, ale niestety, na pociąg nie miałam wpływu :( No i ominęły mnie tym razem pyszności Michała... ale mam nadzieję, że da mi jeszcze szansę na ich spróbowanie w przyszłości ;) 

Moja wizyta rozpoczęła się akurat w przerwie na posiłek, więc wstrzeliłam się idealnie :) Goszcząca nas kawiarnia NANA Cafe to przeurocze miejsce! Połączenie pysznej kuchni (zielona zupa!!!) z artystycznym klimatem i przesympatycznymi właścicielami to mieszanka bardzo udana! Furorę robiły też pierożki, kawa i świeże soki więc jeśli tylko zabłądzicie w rejony Saskiej Kępy - wpadnijcie tam!



Pierwsza prezentacja w jakiej miałam szczęście uczestniczyć to ta zorganizowana przez reprezentantki polskiej marki z wieloletnią tradycją (prawie 50 lat!). Z poprzednich spotkań z firmą Norel wywodzi się moja miłość do toniku łagodzącego (KLIK), niedawno rozkochał mnie w sobie ten witaminowy (KLIK) kupiony na targach w Poznaniu i kilka innych produktów, ale tu nie o tym. Prezentacja Pani Anny Lechowicz na temat najnowszej opracowanej w laboratoriach Norel technologii struktur lamelarnych była fascynująca. I mówię to z pełną odpowiedzialnością, bo biologia i chemia to były moje koniki w szkole średniej. Pokrótce - dzięki tym strukturom mniejsze stężenia kwasów wystarczą by zadziałały. Dlatego kremy nie drażnią skóry, nie występuje przerażające linienie ;) a skóra jest odżywiona, zregenerowana i złuszczona. Od paru tygodni stosuję krem z kwasem glikolowym i powiem Wam - jest moc!



Wszyscy zasłuchani i zahipnotyzowani! 


Kolejną kobietą zarażającą nas optymizmem i dzielącą się z nami ogromną wiedzą była Pani Aneta Oleszek - właścicielka i założycielka firmy Podopharm. Nogi i stopy, które noszą nas po świecie każdego dnia w różnych warunkach atmosferycznych, w różnym - czasem niewygodnym - obuwiu, zasługują na szczególne traktowanie. A podologia jest dziedziną, która w naszym kraju raczkuje, dlatego mam nadzieję, że dzięki Pani Anecie będzie się rozwijać! Pani Aneta opracowała również Podoklamrę czyli innowacyjną metodę która ratuje wrastające paznokcie. Marka nie ogranicza się jednak wyłącznie do tematyki stóp - Regenerujące serum do ciała (KLIK) zrobiło w trakcie prezentacji furorę! 




Pod nieobecność przedstawicieli marki DermoFuture Michał podjął się przekazania nam wiedzy o kompleksowej pielęgnacji włosów systemem DF5.  Jestem bardzo ciekawa wyników, jednak poczekam z tym do jesieni, kiedy to moje włosy będą potrzebowały jak zawsze wsparcia. 


Ostatnią marką jaką przedstawiła nam sympatyczna Pani Beata Wielgosik jest MELLI Care. Bardzo lubię producentów, którzy na hurra nie rzucają się na rynek, a każdy swój nowy produkt dokładnie sprawdzają i testują tak, by był w pełni satysfakcjonujący. Nie zawsze więcej znaczy lepiej! W przypadku MELLI Care mowa o trzech kosmetykach - kremie do rąk, kremie do stóp i peelingu. Myślę, że dokupię krem do stóp bo pięknie pachnie i bardzo szybko się wchłania, co w tego rodzaju produktach bardzo sobie cenię. Jeśli lubicie kadzidlane klimaty to przypadnie Wam z kolei do gustu krem do dłoni z paczuli i cytryną. Mi przyszło testować peelling i muszę przyznać, że jak na razie świetnie się spisuje! 





Tegoroczna edycja Secrets Of Beauty różniła się od poprzednich tym, że poznaliśmy blogi wyróżnione w plebiscycie Czytelników i zdobywców Złotych Jabłek 2016. Więcej o całej akcji możecie przeczytać u Michała KLIK. Ja od siebie dodam, że wszystkim serdecznie gratuluję takiego uznania! Nagrody i nominacje w pełni zasłużone, oby tak dalej! Listę wszystkich wygranych kradnę od Margarety, mam nadzieję, że wybaczysz! A Was zachęcam do odwiedzenia tych miejsc w sieci, jeśli jeszcze tego nie zrobiliście!


Blog prowadzony merytorycznie: Arsenic.pl

Blog pisany lekkim piórem: Lifeincolour.pl

Blog zilustrowany bajecznymi zdjęciami: Kosmetyki bez tajemnic

Blogowy odkrywca:  Twoje Źródło Urody

Ulubione miejsce w sieci: Esy, floresy, fantasmagorie

Najlepszy vloger urodowy: Red Lipstick Monster

Pamiątkowe foto Laureatów! 


Nie obyło się bez świetnych kosmetyków do testów od sponsorów spotkania! 



Tak piszę i piszę o tych cudownościach, o wiedzy jaką za każdym razem na SoB zdobywam, o nowościach, o jedzeniu... Kompletnie natomiast pominęłam coś, co jest diabelnie ważne. LUDZI. Otwartych, przyjaznych, zabawnych. Ludzi, z którymi już tyle lat dzielę tę pasję, jaką są kosmetyki. Uściski na powitanie, lody w przerwie (Sylwia :*), plotki w trakcie spotkania... Tego nikt i nic nie zastąpi. Dzięki Michał za możliwość udziału! Dzięki NANA Cafe za gościnę! Dziękuję.

Bloguję już ponad 6 lat, właśnie kilka dni temu miałam szóstą rocznicę blogowania. 6 lat temu napisałam tu na tym blogu pierwszy post. Co sobie myślałam? Na co miałam nadzieję? Co chciałam osiągnąć? Tego sobie nie przypomnę. Ale życie prześcignęło oczekiwania! Jestem wzruszona pisząc to, bo dzięki blogowaniu poznałam naprawdę wspaniałych ludzi, takich, z którymi można przysłowiowe konie kraść. Jasne - były wzloty i upadki, mniej udane znajomości także. Ale zdecydowanie więcej jest pozytywów tego, że tu jestem. Dzięki moi Drodzy Czytelnicy! Dzięki! :)

Buziole dla Marysi!!!!!!!!!!! Wybaczam wszystko :)))))


8 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawa tematyka wykładów. Markę Norel dopiero zaczynam poznawać, ale póki co ich kosmetyki świetnie się u mnie sprawdzają. Ciekawa jestem ich nowości, bo kwasy w kosmetykach bardzo lubię, ale podrażnioną skórę już mniej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mega :) Nie mogłam uczestniczyć w tym spotkaniu, gdyż praca dyplomowa zabrała mi kawałek mojego życia. mam nadzieję, że się jeszcze zobaczymy! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. 6 lat -gratulacje. Podziwiam i tak trzymaj :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak strasznie żałuje,że nie dojechałam, tez miałam tam być ale tradycyjnie nie mogłam zamienić dyżuru w pracy :( Może jeszcze kiedyś się uda. Ciesze się,że mimo niepowodzeń udało się Michałowi przygotować znowu perfekcyjna imprezę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Marzy mi się takie spotkanie :-) Może kolejnym razem :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie jest móc uczestniczyć w takim spotkaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Musiało być cudownie. Mam w planach wybrać się na takie spotkanie :-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger