wtorek, maja 17, 2016

Targi Look i BeautyVision 2016 - relacja z Beauty Blog Day


Oj działo się na tegorocznych targach w Poznaniu! Czwarta edycja zorganizowana została dla blogerów (i nie tylko) na medal! 


Mam wrażenie, że przeniesienie wydarzenia do hali numer 3 przysłużyło się jego jakości. Trzy hangary, każdy poświęcony innej tematyce w jakiś dużo bardziej logiczny niż rok temu sposób sprawiły, że nie było problemu by odnaleźć interesujące nas stoisko. Można więc było krążyć bez stresu, że gdzieś zgubimy nasz zakupowy wątek. ;) 

Ogromne brawa należą się organizującej Beauty Blog Day czyli sympatycznej Pani Hani (ukłony za zrozumienie naszych zakupowych potrzeb i trzymanie ręki na pulsie!). Bo w tym roku poczuliśmy się (i mam nadzieję, że to nie tylko moje wrażenie) ugoszczeni. Była krótka prelekcja o kolagenie norweskiej marki BioMed Pharma wygłoszona przez energicznego przedstawiciela marki, poczęstunek i pomocni młodzi ludzie, którzy prowadzili nasze grupy przez hale i stoiska! I w końcu - po trzech latach prób i błędów - organizowanym Beauty Blog Day zainteresowali się Wystawcy. Mogliśmy więc liczyć na prezentacje oferty, ciekawostki i konsultacje. 


Krótka prezentacja dotycząca suplementu diety Collagen Plus - norweskiej marki BioMed Pharma. Suplement, kierowany do kobiet w wieku 25+, to połączenie kolagenu, kwasów omega 3 i witaminy C, które doskonale mają wpływać na wygląd skóry, włosów i paznokci. 


Przepiękne od strony wizualnej - spójne, eleganckie, gustowne i bardzo kobiece - stoisko Hairvity. Polska marka, piękne kobiety będące jej wizytówką (nie wiedziałam, na której Pani włosy patrzeć!) - to trzeba wspierać! Dodatkowo hairvity zdobyło na targach Złoty Medal. Brawo! Zaczyna się od suplementu, ale już wiemy, że na tym się nie skończy!



Tangle Angel czyli anielskie szczotki do włosów. Moją uwagę przykuła jednak ta pomarańczowa - i to ona trafiła do koszyka! Póki co mogę jedynie zdradzić, że Janusz polubił ją dużo bardziej, niż polecanego wszędzie furminatora. ;) Bo to szczotka dla naszych pupili - więc jeśli macie psa lub kota - warto nad nią pomyśleć!


Oczywiście spacerując po targach, nie można było przegapić pokazów i innych ciekawych stanowisk! Uwielbiam szalony klimat targów, ludzi niczym z przyszłości, ciekawie umalowanych i wystylizowanych. Szaleństwo!


Popularnym tematem - jakoś tak dopiero zauważonym przeze mnie w tym roku - była męska pielęgnacja i fryzjerstwo. Barberzy ze swoimi klimatycznymi eleganckimi stoiskami, firmy specjalizujące się w męskiej pielęgnacji jak choćby ZEW for men z węglem drzewnym z Bieszczad - panowie działo się! 


Kolejnym arcyciekawym punktem na naszej trasie było stoisko Tangle Teezer. Przyznam się Wam szczerze, że nigdy jakoś nie sięgałam po to cudeńko myśląc, że nie dla mnie taka szczotka. Przy moich krótkich włosach... Jednak energia, z jaką prezentował działanie swoich szczotek ich twórca Shaun P sprawiła, że zaraz po przyjeździe odpakowałam mojego TT i .... sięgam po niego co chwilę! 
Nawiasem mówiąc - Shaun jest niesamowity! NIE-SA-MO-WI-TY! Świetne poczucie humoru, radość no i przyprawiająca o zawrót głowy angielszczyzna - to wszystko sprawiło, że siedziałam jak oczarowana! No i ten wygląd, a'la Tim Roth! Ahhhhh..... 
Prezentował nam działanie nowej szczotki do prostowania włosów z użyciem jedynie ciepła suszarki! Bez prostownicy, bez spalania kosmyków... to naprawdę działa! 




Odwiedziliśmy również stoisko Professional Polska - Effective Nails, gdzie można było skonsultować się z wykwalifikowanymi przedstawicielkami.  Oraz Realeash - miło patrzeć jak marka rozwija się. Teraz ich gama liczy już kilka produktów, obok świetnej odżywki mamy również kredki do oczu, odżywkę do brwi czy najnowsze dziecko czyli serum pod oczy. Trzymam kciuki za dalszy rozwój!




Nie mogło zabraknąć także naszego Sylveco razem z Biolaven i Viankiem! Było wąchania co nie miara!  Ja mam już kilka swoich ulubionych produktów, mam nadzieję, że wkrótce Wam o nich opowiem! 



Na koniec odwiedziłam kobietę, która jest dla mnie ciągłą motywacją i niesamowitym wzorem - Karolinę, która wystawiała się ze swoim przepięknym stoiskiem KremDlaMnie.pl. Urocze mydełka, genialnej jakości olej, hialuron najlepszego gatunku i wszystko pachnące lawendą! Gorąco zachęcam do zakupów u Karoliny!


Siatek (zarówno tych od sponsorów blogowego spotkania, jak i tych z zakupami) było sporo! Co bardzo przypadło Mimi do gustu ;) 


W prezencie do testowania i opiniowania otrzymaliśmy m.in. szczotki Tangle Teezer i Tangle Angel - w życiu na raz nie miałam tylu szczotek, zestawy kosmetyków Sylveco, Vianek i Biolaven, nowość Realeash czyli ich serum pod oczy, odżywki do paznokci, suplementy diety czyli Collagen Plus i Hairvity. Wśród prezentów znalazło się sporo próbek, no i męskie mydełko do twarzy ZEW, które już wdrożyłam M. do pielęgnacji. Niech facet dba o siebie!



A co kupiłam? 
A sporo! :) Moim łupem padł zgodnie z planem szampon Moroccanoil, do którego dokupiłam nabłyszczający lakier do włosów. Przy stoisku z kosmetykami Bed Head natknęłam się na Candy Killer, którą gorąco pozdrawiam! Więc coś musiało wylądować w koszyku i padło na komplet dla blondynki - szampon i odżywkę. Ogromnie ucieszyłam się ze stoiska YOPE - mam ich miodowo-bergamotowe mydło w płynie i jestem nim zachwycona, więc do koszyka wpadły dwa kolejne i kilka próbek. Nie mogłam, po prostu nie mogłam nie kupić tych kolorowych mydeł u Karoliny - więc są! NYXową paletę jeszcze przed całym szałem kupiła dla mnie Ada (Złotowłosa, dzięki!), a liner odkupiłam od Doroty (Greatdee), która w zakupowym szaleństwie zdublowała kolory :D


Na stoisku Norel dorwałam witaminowy tonik w całkiem dobrej targowej cenie, przy czym jak zwykle zostałam zasypana próbkami. Z Bielendy do koszyka wpadł tylko peeling, reszta produktów ze zdjęcia to gratisy! Na bogato! Jeszcze tylko szybkie spojrzenie na Januszową szczotkę i maseczki skin79. Zgadniecie, która po całym ciężkim dniu wylądowała na buzi? Odpowiedź poniżej :)


To był bardzo wyczerpujący dzień! Ale wyczerpujący pozytywnie, bo mogłam spotkać się z dziewczynami, które widuję naprawdę rzadko! Pozdrawiam z tego miejsca Kaśkę z bloga Obsession, Agę aGwer, Alę, co ma kota (KLIK), Martę Yasinisi i Patrycję TBOF. I wszystkie dziewczyny, o których zapomniałam, a z którymi fajnie spędziłam czas na tych targach!

Całusy spod maski! :D 


P.S. No i czy muszę dodawać, komu najbardziej podobała się torba od Tangle Teezer??? :D 


18 komentarzy:

  1. Koty to koty, uwielbiają wszelkie torby i pudełka :) A co do targów, to widać, że było co pozwiedzać. Ja chętnie przyjrzałabym się bliżej marce NYX, bo mam ochotę na kilka rzeczy od nich :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę Ci wrażeń z tego wydarzenia. Musiało być wspaniale. Dostałaś obdarowana świetnymi prezentami zwłaszcza szczotkami do włosów : ) Ciekawie się prezentują.
    A co do Twoich zakupów to jestem ciekawa palety NYX. Rewelacyjne są te maseczki, widziałam je na innym blogu i mnie bardzo zaciekawiły, do tego mają wspaniały wygląd : )
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne są te targi, chętnie sama wybrałabym się na takie targi :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Aż żałuje że na nich nie byłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. A mam pytanie jak to wypada z cenami ? Znajoma powiedziała mi że są takie same jak w drogeriach i nie bardzo sie opłaca iść coś tam kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Większość marek oferuje zniżki. Bielenda miała -10%, Krem Dla Mnie -25%, za tonik Norel zapłaciłam 22zł, a w Douglasie kosztuje 32, mydła YOPE po 15zł a na minti nieprzecenione kosztują 21... Dla mnie ceny są dosyć atrakcyjne. Wiadomo, że nie każdy takie oferuje, ale chyba wszędzie, gdzie kupowałam coś obniżali. Plus sporo próbek i fajne konsultacje więc dobrze pomagają dobrać kosmetyki.

      Usuń
  6. Ja żałuję, ale w tym roku nie udało mi się jeszcze dotrzeć na żadne targi :( Chciałabym odwiedzić stoisko NYX, bo sklepu internetowego nadal ni widu ni słychu :( Na YOPE też się czaję, pewnie prędzej czy później sobie sprawię, bo wszędzie widzę te kosmetyki i jestem absolutnie oczarowana etykietami <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę, mimo zaproszenia nie udało mi się dojechać. Nie wiem czy w ogóle dam radę gdzieś jeszcze odwłok ruszyć. Vianek i ta anielska szczotka bardzo kuszą :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Super akcja takie targi :) Mam tę szczotkę Tangle Angel i na początku nie ogarniałam jej bo ma inny kształt niż tradycyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Targi musiały być rewelacyjne, widzę, że bardzo udane zakupy poczyniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale bym sobie pochodziła po tych stoiskach.

    OdpowiedzUsuń
  11. Aż miło się patrzy na takie cudowne i udane imprezy :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Targi w Poznaniu wyglądają o wiele lepiej niż te w Krakowie. Świetne zakupy - z Norela mam witaminowy krem do twarzy i bardzo się z nim polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale super... <3 aż zapragnęłam się znaleźć na takim targu :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam koty, więc z przyjemnością zabrałam się za czytanie relacji;) Mam nadzieję, że za rok spotkamy się ponownie. Serdecznie pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. My to byłyśmy takie zakręcone, żeśmy nawet nie zdążył znów za bardzo pogadać :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger