czwartek, marca 31, 2016

Goose Creek: Clementine & Mango, Day in the Sun, Toasty Hot Toddy, Snickerdoodles



Jeśli śledzicie  mnie na Facebooku i Instagramie to pewnie już słyszeliście, że mam przyjemność ambasadorować sklepowi Pachnąca Wanna :) Jako fanka wosków i kominków wszelkiego sortu jestem w zapachowym niebie! I w końcu mogę poznać kolejną ciekawą markę - Goose Creek. Dzisiaj chciałam Wam napisać o moich pierwszych doświadczeniach z tymi produktami, ale żeby nie było za dużo na raz postanowiłam ograniczyć się do czterech zapachów. Pamiętajcie, że w kwestii tej marki jestem nowicjuszką - chętnie przyjmę wszelkie porady i wskazówki. W kolejnym poście chciałam Wam też poopowiadać o nowościach na wiosnę z Kringle Candle. 


Na początek słów kilka o nowych propozycjach na wiosenny sezon, czyli woskach Day in the Sun (KLIK) i Clementine & Mango (KLIK). 

Jeśli tak jak ja nie macie z marką doświadczenia uczulam - czytajcie opis i instrukcję obsługi wosku na stronie Pachnącej Wanny! Ja "odkryłam" to dopiero po wypaleniu kilku kostek... Gąski są szalenie mocne! To pierwsze co dla mnie odróżnia je od Yankee Candle, nawet od Kringle. YC paliłam zwykle 1/3; Kringle jedna kostka była idealna. W przypadku GC faktycznie wystarczy pół kostki, żeby cały dom ogarnął boski aromat. A w moim przypadku jest co ogarniać, pomieszczenia bez drzwi, powierzchnia góry to około 100m2. 


Clementine & Mango to ciepły mocny słodki owocowy zapach. W pudełku czuć intensywnie obydwa owoce czyli klementynki i mango, są zdecydowane, słodkie, dojrzałe, posypane cukrem i wanilią. Przy paleniu na pierwszy plan wybija się jednak mango z nutą wanilii, przysłodzone kandyzowanym ananasem. Jeśli lubicie ten typ, gorąco zachęcam. Dla mnie, dobierającej zapachy do pór roku i aury za oknem ten zapach to zdecydowanie wczesna wiosna. Kiedy słodkie jedzeniowe zapachy już mnie nasyciły, ale jeszcze jest za zimno na świeże rześkie owocowe nuty. Ot - taka przejściówka. 

nuty głowy: mandarynka, mango, różowy grejpfrut
nuty serca: jaśmin, ananas
baza: bursztyn, piżmo, drewno sandałowe



Day in the Sun palę dzisiaj, kiedy za oknem szaro, buro i niesympatycznie. Ten zapach faktycznie ma w sobie coś z oliwki do opalania, zdecydowanie czuję w nim coś jak mieszankę monoi z kwiatem pomarańczy. Jest ciepły, ale świeży. Dla mnie to nieco słodszy i bardziej charakterny zastępca zapachów bawełnianych. Nie jest to to samo, ale jest bardzo przyjemny, nieostry, błogi. W domu pachnie jak po porządnym sprzątaniu. Idealny na każdą porę roku - zimą przypomni słońce i plażę, latem nada otulającego aromatu i uprzyjemni wieczorny relaks. 

nuty głowy: bergamotka, skórka cytryny, petitgrain, neroli
nuty serca: tuberoza, kwiat pomarańczy, gardenia tahitańska 
baza: piżmo, kokos 



Po nowościach czas na wosk trochę starszy, który otrzymałam w pierwszej paczce. Toasty Hot Toddy to dla mnie typowy wosk na zimę. Słodki, lepki, gęsty. Ja w nim czuję mocno maślano-karmelowe ciasteczka i karmelizowane orzechy. Do schrupania! Czego nie czuję, to cynamon. Ale wybaczam :) Jest bardzo intensywny, lubię go palić przy uchylonym oknie bo świeże powietrze łagodzi jego moc, ale też kostka takiego zapachu to naprawdę sporo. W przyszłości spróbuję z połówką i wróżę mu, w ten sposób palonemu, ogromny sukces. 

nuty głowy: syrop klonowy, orzechy pekan
nuty serca: ciemny rum, cynamon.


Swoją opowieść o marce skończę na świecy. Od razu zaznaczam - jestem bardziej "woskowa", niż "świecowa". Być może ze względu na to, że w cenie jednej świecy mogę kupić kilka wosków i każdego dnia rozpalać inny? A ja lubię zmieniać zapachy w zależności od nastroju... Nie wiem. Tak czy inaczej, świec w swojej kolekcji mam niewiele. Czym różni się świeca GC od YC? Przede wszystkim duża ma dwa knoty. Pali się powoli, cały czas pięknie i intensywnie pachnąc. Jest minimalnie tańsza niż duże świece YC, ale różnica jest niewielka. Mam wrażenie, że podobnie jak w przypadku wosków, świeca ma intensywniejszy zapach niż YC. Trudno mi powiedzieć, jak się wypala bo po dwóch - trzech paleniach nie widać zbyt dużego zużycia.


Oczywiście nie mogło być inaczej i na świecowe testy wybrałam zapach, który sprawia, że momentalnie jestem głodna :D Snickerdoodles jest w teorii zapachem ciasteczek maślanych. Na sucho czuję w niej owszem nuty maślane, ale połączone z rodzynkami i jakby szarlotką??? Nie wiem jak to możliwe ale tak właśnie mi się kojarzy. Znika to uczucie po zapaleniu i zostaje słodki ciasteczkowo-waniliowy zapach. Otulający, nie sztuczny. Bardzo się polubiliśmy i na pewno często będę do niego wracać.

nuty głowy: ciasto maślane
nuty serca: cukier cynamonowy


Znacie woski i świece Goose Creek? Koniecznie podrzućcie w komentarzach Wasze typy!

13 komentarzy:

  1. Day in the Sun i Clementine&Mango - na razie tylko na sucho wąchane ale oba mi się bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też wolę woski od świec, bo lubię zmieniać zapachy ;) Goose Creek nigdy nie miałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nigdy nie miałam tych wosków, nawet ich nie widziałam :)

      Usuń
  3. Zapach z mango z wielka przyjemnością wywąchałabym :)

    zaczarowana-oczarowana.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Clemantine&Mango mam dużą świecę i ją uwielbiam. Zapach jest soczysty i cudownie owocowy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Clemantine&Mango mam dużą świecę i ją uwielbiam. Zapach jest soczysty i cudownie owocowy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam woski tej marki. Mają przepiękne i intensywne zapachy i są olbrzymie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam nic z tej marki i póki co nie planuję zakupów, muszę pozużywać zapasy :) Ale póżniej... czemu nie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oo, nie słyszałam jeszcze o tej marce ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. najlepsza marka świec i wosków :) Uwielbiam je i kupuje tylko produkty tej marki, zapomniałam już o yankee

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkie zapachy mi się podobają :) O marce nie słyszałam, chętnie wypróbuję. Też wolę woski niż świece, jeden zapach szybko by mi się znudził.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszą świetnie pachnieć : )

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam woski nie umiem się zdecydować na całą świecę. A co do Goose Creek to jeszcze nigdy nic od nich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger