sobota, sierpnia 08, 2015

Uzupełnianie kosmetyczki czyli zakupowe szaleństwo lipiec / sierpień

Lekki post na ciężką pogodę czyli to, co chyba każdy lubi oglądać. Ja lubię przynajmniej u innych podglądać ich szaleństwa zakupowe więc zapraszam tym razem do mnie. Dużo zdjęć, mało gadania - idealne na ponoć najgorętszy dzień w roku. 

Zaszalałam ostatnio grubo, ale najpierw "pamiątki z wakacji" ;) Będąc w Gdyni trafiłam do ogromnej Galerii Riviera na mały rekonesans. Faktycznie był niewielki, ale miałam okazję zmacać kolorówkę Marc Jacobs po raz pierwszy. Kilka kosmetyków nawet mnie zainteresowało, wybrałam błyszczyk, bo o nich czytałam bardzo dużo dobrego. Jak to ja mówię - chcesz poznać markę - kup jej produkt do ust. Taki mam przeważnie mechanizm działania. Jaki się okazał - może Wam wkrótce opowiem. 


Weszłam też do Superpharmu i natknęłam się na świetną promocję wód termalnych, w tym mojej ukochanej Avene: dwie ogromne butelki 300ml za w sumie 45zł. Ponieważ nie wyobrażam sobie upałów bez tego wynalazku (KLIK) capnęłam ją razem z gratisową małą tubką kremu po opalaniu. 


Do tego, jeszcze nie wiem czy słusznie, zahaczyłam o firmowy sklep Ziai - nigdy w takim nie byłam więc z ciekawości weszłam. Kilka drobiazgów znalazło się w moim koszyku, między innymi polecany mi kiedyś krem pod oczy z witaminą E. Do tego apetycznie pachnące masło do ciała i nowość - mgiełka do twarzy z witaminą C. Ogólnie nie jestem jakąś znawczynią składów ale sądziłam, że w tych kosmetykach będzie zdecydowanie mniej chemii... Zobaczymy jak będą się sprawować. 


Z chińskiego ebay'a czyli AliExpress zamówiłam (ach te grupy na facebooku!) zestaw puchatych pędzli za całe, uwaga, 37zł. Nawet jeśli dwa z nich okażą się ok - warto. Póki co mam tylko wrażenie, że o ile te do twarzy mają sporo włosia, o tyle te do oczu mają go bardzo mało i przy praniu za dużo wody może się dostać do skuwki. Co wtedy - sprawdzimy po prostu jak trwały jest chiński klej :D 


I wreszcie szaleństwo, na które czekałam. W końcu trafiłam do MACa. Co padło moim łupem - możecie zobaczyć na zdjęciach. Ponieważ bardzo lubię mgiełkę fix+ skusiłam się na dwie nowe limitowane niestety wersje zapachowe - kokos i yuzu. Bardzo się też cieszę z mikropaletki Eye shadow x 9: Amber z kolekcji Eyes on M·A·C. Wkrótce, kiedy się nią odpowiednio pobawię, napiszę Wam co o niej myślę, póki co bardzo na plus. Kolejne dwa cienie z mojej ukochanej błyszczącej serii Extra Dimension. Poszukiwania neutralnej szminki zakończyły się powodzeniem, mam już listę kilku odcieni, a z salonu wyszłam z odcieniem Cosmo


W Sephorze uzupełniłam, tak jak przewidywałam (KLIK), swoją kolekcję rozświetlaczy Smashbox o odcień Baked Starblush, do tego capnęłam szminkę w neutralnym odcieniu (co ja mam z tymi neutralami!), bazę Make Up For Ever po bardzo okazyjnej cenie, oraz kilka produktów marki Sephora. Polecam Wam ich Khole, kupiłam ostatnio śliwkowy, teraz wróciłam po dwa kolejne bo świetnie się rozmazują, można je elegancko na oku rozdymić. Do tego podkład korygujący. Ostatnim razem wzięłam jego próbkę i bardzo spodobało mi się jego działanie, będę więc go testować jak tylko zrobi się ciut chłodniej... lub chociaż mniej upalnie. 


W The Body Shop skusiłam się na nowość - masło do ciała Japońska Kamelia i co, na co świadomie bym się nie zdecydowała... Niestety, tak się kończy moje zagadywanie konsultantek. Pół godziny gadałyśmy, mówiłam jej między innymi, że nie mogę używać za bardzo solnych peelingów z racji posiadania kotów i mikrozadrapań na skórze, o których nawet nie wiem, że istnieją. Dopóki nie potraktuję ich solą... I z czym skończyłam, kiedy zajechałam do domu? Sea salt scrub czyli sól morska :/ mam nadzieję, że jednak dam radę, inaczej ktoś dostanie ode mnie pachnącą obłędnie niespodziankę :/


I oczywiście KIKO, gdzie zaszalałam chyba najmocniej tym razem :D Ale promocje, promocje, a do tego masa pięknych nowości! Jak tu się oprzeć. Moimi łupami padły oczywiście szminki z pasującymi konturówkami z nowej kolekcji Rebel Romantic. Wszystko w tej kolekcji jest piękne, od opakowań do samych kosmetyków. Jestem zachwycona! Oprócz tego dwie kredki do oczu, trwałość na dłoni zaskoczyła więc wpadły do koszyka, razem z najjaśniejszym metalicznym cieniem. Produktów kupiłam tyle, że trudno by każdy opisać, więc jeśli macie jakieś pytania - piszcie, odpowiem. A z czasem postaram się jak najwięcej ich pokazać.



I drobiazgi mniejsze lub większe, jakie wpadły do mnie na przełomie wakacyjnych miesięcy. 
Zamówienie z Douglasa - limitowana kolekcja marki Pupa, świetna szminka Collistara wraz z konturówką i nowość Revlonu do ust. Do tego garść gratisów.


Zamówienie z minti - dojrzałam do zakupu matowych cieni Meet Matt(e) Nude od theBalm, przy okazji kilka drobiazgów do darmowej wysyłki ;) 


Testuję również piankę do opalania Vita Liberata, niebawem Wam o niej opowiem. 


Przy okazji babcinych urodzin poszłam wykorzystać kupon -25% do Golden Rose. Nie powiem Wam ile mam już szminek Velvet Matte bo chyba niewiele brak mi do pełnej kolekcji :D Kupiłam też kilka nowych lakierów w pastelowych odcieniach, na razie jestem z nich bardzo zadowolona. 


Zapomniałabym o Hebe. Specjalnie pojechałam z myślą o nowej kolekcji catrice, ale nawet nie było informacji kiedy się pojawi. Pocieszyłam się więc odrobiną pielęgnacji i świetnymi lakierami Misslyn w wykończeniu smoothie :D


Na koniec - poszczęściło mi się w dwóch rozdaniach. Na fanpage'u Kosmetykomania.pl (KLIK) i u Agu Blog (KLIK), gdzie otrzymałam komplet cieni do powiek Eye Majic. 


To na pewno nie jest w stu procentach wszystko, ale są to główne moje zakupy z minionego okresu :) Wiem, sporo, ale co poradzę :D wszędzie zniżki, rabaty, promocje. Żal się nie skusić :D Korzystacie z promocji? Też Was tak kuszą? :D

63 komentarze:

  1. Ależ dobra wszelakiego. Poczekam na wrażenia z używania pędzli. Ciekawa jestem czy warto szukać oszczędności w takim rozwiązaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po pierwszym praniu się nie rozwaliły, zobaczymy.

      Usuń
  2. Kasia jak zwykle poszalała <3

    OdpowiedzUsuń
  3. ło matko i córko ile dobrego! Nie wiedziałam, że Ziaja ma taką mgiełkę :) chyba sobie kupię, a co do składów tej firmy to raz jest lepiej, a raz gorzej, ale ogólnie chemia rządzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie zauważyłam... bo jakoś tkwiłam w przekonaniu, ze bazuje na naturze a tu zonk ;)

      Usuń
  4. noo pokaźne zdobycze :) super !

    OdpowiedzUsuń
  5. Te nowe lakiery Golden Rose są świetne, już zdążyłam się z nimi polubić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są dość trwałe nawet :) tzn nie żebym z jakimiś GR miala problem :) Tylko czy ja mam wrażenie, czy one są z tych co niby mają być zapachowe? Bo ja akurat nie przepadam, wolę standardowy zapach lakieru niż ten sztuczny dodatek... brr.

      Usuń
  6. O cholerka, ile nowości:D

    OdpowiedzUsuń
  7. o matulu, przeca to istny raj!
    czy mogę się do Ciebie przeprowadzić?
    zapewniam moje jakże fantastyczne towarzystwo i 9 kotów, w tym 3 małe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DAJESZ!
      Ale koniecznie z kotami, bez nich nie wpuszczam!
      A - i wiatrak sobie załatw :D bo u nas sauna

      Usuń
  8. Piękne są te lakiery GR :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oho! Ale poszalałaś ! Ciekawa jestem pomadek Kiko. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pomadki Kiko w większości polecam w ciemno. Nie przepadam tylko za Unlimited Stylo, ale mają i one swoje zagorzałe zwolenniczki :)

      Usuń
  10. hej:) ta promocja w superpharmie na wode termalna avene jest jeszcze aktualna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie mam pojęcia... ale może w gazetce online będzie jakaś informacja :) Były po 48zł z groszami, z kartą lifestyle 45 ;)

      Usuń
  11. Szleństwo! Nie bądź taka , podziel sie trochę :DDDD

    OdpowiedzUsuń
  12. też mam tą mgiełkę z Ziaji z mentolem i witaminą c

    OdpowiedzUsuń
  13. Doskonale Cię rozumiem z tymi kuszącymi wszędzie promocjami, limitkami i nowościami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślałam, że tylko ja taka podatna jestem ;) a potem sobie mówię, że jeszcze przy okazji tyle zaoszczędziłam!

      Usuń
  14. Woow, prawdziwe szaleństwo, moje przy Twoim wymięka :D
    Zapraszam również do mnie, nowy post KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Trochę Cię poniosło z tymi zakupami hi, hi ale wiele rzeczy bym przygarnęła

    OdpowiedzUsuń
  16. O niewierze ile smakołyków :O coś pięknego taki widok...

    OdpowiedzUsuń
  17. Też ciągle sporo kupuję, a kolekcja rośnie ;) Również mam mnóstwo szminek GR ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostatnio kupiłam 3 błyszczyki z mojej ulubionej serii Luxury z Golden Rose. Kosmetyki Ziai uwielbiam :) Teraz do mojej ,,kolekcji" dokupiłam oliwkowy peeling:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Imponujące zakupy, oczywiście mój wzrok spoczął ma Maczkach *.* Ja jeszcze nowych kolekcji nie miałam okazji oglądać na żywo, na Fix + smakowe już się pewnie spóźnię, ale pomadki i inne wciąż będą :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ile cudowności! :D Miłego testowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Trochę tego jest :) Do kiko muszę wpaść czym prędzej i jak tylko będę w Polsce to pędzę do GR po te lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  22. wow, mnóstwo nowości! nieźle poszalałaś:) jaka szkoda (albo szczęście), że u mnie nie ma kiko:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nieźle Kasieńko. Piękne łupy :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Same fajności! *.* Ja też nie potrafię oprzeć się promocjom, tyle że ja ostatnio poszalałam w sklepach obuwniczych. Mam tak, że mogę nie kupować butów pół roku. Ale jak już kupuję, to hurtowo :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Kobieto, gdzie to wszystko mieścisz?! ;D

    OdpowiedzUsuń
  26. Ale cudowne zakupy ! Zazdroszczę ! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale cudowności!pomalowałam się kiedyś błyszczykiem MJ i byłam zachwycona :) podoba mi się kolekcja pupy na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zazdroszę :-) Ile wspaniałości :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dużo fajnych kosmetyków, chętnie zobaczyłabym co kryje się w pudełkach - kolory ;)) Miłego użytkowania :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Nawet nie wiedziałam o istnieniu tych nowości The Body Shop! Ostatnio zaglądałam do ich sklepu w Niemczech, i tutaj widuję m.in. serię figową i parę innych, ale w zupełnie innych opakowaniach. Może do polskich sklepów trafiły wcześniej?

    OdpowiedzUsuń
  31. Ojaaaaa Cie ile pięknych rzeczy ;) Czekam na recenzję pędzelków i paletki z MACa. Mam nadzieję, że wrzucisz też słocze tych dobroci. ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Oooo kochana poszalałaś! :) Aż mi się zachciało zakupów, ale muszę poczekać aż wrócę do Warszawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak dużo nowości. Mój wzrok przyciagnęły lakiery GR. Wyglądają jak pudrowe cukierki.

    OdpowiedzUsuń
  34. Ale cudowności prezentujesz :) Właśnie wykańczam wodę termalną z Avene.

    OdpowiedzUsuń
  35. O raaaany, ale szaleństwo :D Zazdraszczam!

    OdpowiedzUsuń
  36. Ile nowości :) No to życzę miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  37. No ładny zapas ! nie ma co ... Poszalałaś ! Piękne wszystko ...

    OdpowiedzUsuń
  38. Ach! Prawdziwe szaleństwo kosmetyczne! Cuda :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Dużo tegoooo... ;d Ziaje bardzo lubię :) i pomadki z GR :p

    OdpowiedzUsuń
  40. nie wiem od czego zacząć ;) ale te nowości tbs są the best! :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Łał ile cudowności :) A pędzle z ebaya mam z firmy jessup, te "do oczu" używam raczej do korektorów itp, ale te do twarzy sprawdzają mi się super. Mam je już prawie rok, poza tym, że może nie należą do najłatwiejszych w praniu to make-up nakładają super. Nie ustępują zbyt mocno pędzlowi z Sigmy :)

    OdpowiedzUsuń
  42. uwielbiam oglądać takie posty – sprawiają, że nie czuję się sama z moją chorobą psychiczną :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
  43. Same cudeńka u Ciebie, aż tylko pozazdrościć. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  44. jak te pedzle mow szybko? jak trwaly jest chinski klej?:)))

    OdpowiedzUsuń
  45. Kiedy ja ostatnio miałam okazję kupić chociaż 1/5 tego co Ty :D Mega zakupy...przeczytałam jednym tchem, tym bardziej, że połowy z tego nie znam a wygląda cudnie :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Ja na szczęście nie miałam ostatnio w ogóle czasu, żeby chodzić po sklepach. Zakupy cudowne. Sama mam ochotę na kilka nowych szminek.

    OdpowiedzUsuń
  47. Rozbawiło mnie Twoje podejście co do chińskiego kleju, ale w sumie co racja to racja, a taka zawrotna cena, to fajnie jak chociaż jeden czy dwa pędzle będą okej :D Ostatnio również i za mną chodzą zakupy na Minti, a Ty jeszcze podjudzasz tę chrapkę takimi cudeńkami :D Widzę olejek do skórek Delawell z Hebe - może u Ciebie lepiej się sprawdzi, ale u mnie niestety słabo wypadła - niewiele robiła :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger