piątek, lipca 17, 2015

Projekt: USTA. 1: ArtDeco Long-Wear Lip Color 70, M·A·C M·A·C Red, M·A·C Ruby Woo


Ostatni projekt regularnych postów nawet całkiem mi się udał. O moich M·A·Cowych Hitach z nielimitowanych kolekcji możecie poczytać w tej serii. To jeszcze nie jest moje ostatnie słowo w tej kwestii, być może niebawem wznowię tamtą tematykę. 

Tymczasem naszło mnie na kolejną mini serię. Pomyślałam, że mam tyyyyyyyyle szminek. Nie pokażę Wam na jednej focie ile, bo jeszcze mnie zamkną w wariatkowie. I ciągle chciałabym ich Wam pokazywać więcej i więcej. Stąd nowy pomysł. Krótkie posty, bez zbędnego rozpisywania się. Jeden post, trzy szminki, takie Lipstick Of The Day, LOTD. A potem pomyślałam, że jeszcze są błyszczyki! I lakiery do ust! I konturówki! Dlatego rozszerzyłam zakres serii do po prostu kosmetyków do ust. Zamysł pozostaje ten sam: trzy produkty do ust, których używałam w mijającym tygodniu, z szybkimi swatchami, krótkim opisem i prezentacją na mojej facjacie. Dajcie znać, co sądzicie! Jako dzień publikacji wybrałam piątek, już w lekkim weekendowym klimacie, ale to oczywiście może ulec jeszcze zmianie. 

Będę dodawała swatche na dłoni, swatche na ustach. Chciałabym też pokazywać cały makijaż w jakim danego dnia z daną szminką chodziłam oraz, jeśli będzie dobrej jakości, zdjęcie oka. Tak kompleksowo. 

Na pierwszy ogień będzie klasyka. Dwie czerwienie z M·A·C i pewna nowość w mojej kosmetyczce czyli pomadka ArtDeco. Zaczynamy!

Korzystając z niedawnej promocji na produkty ArtDeco skusiłam się na trzy produkty, wszystkie do ust, w tym pomadkę Long-Wear Lip Color. Wybrałam odcień 70 bo jest dość unikatowy. Różowo-koralowa baza z delikatnym jakby złotym shimmerem. Pokazuję ją Wam już teraz bo bardzo się z nią polubiłam, a to nowość na rynku. Ma bardzo przyjemny, słodki zapach, dość intensywny ale po paru chwilach lekko wietrzeje. Produkt z początku wydaje się być kremowy, miękki, świetnie rozprowadza się na ustach. Jednak po paru minutach jakby zastyga, bez wysuszania, ale jest dość trwały. Przetrzyma picie kawy czy lekki posiłek. Oczywiście jak to z większością zastygających produktów bywa - tłustsze jedzenie rozpuści niestety szminkę. 


 

Pierwszą szminką M·A·C pokazaną w tej serii będzie M·A·C Red. To wykończenie Satin, choć po samej formule można pomyśleć, że bardziej Amplified bo szminka jest niesamowicie wręcz kremowa i fantastycznie napigmentowana. To piękna, soczysta, raczej chłodna czerwień, fenomenalnie zgrywa się z konturówką Cherry (KLIK). Seksi, choć nie tak trwała jak kolejna bohaterka tego posta.





Ostatnia szminka to chyba pierwsza pomadka M·A·C, co do której z początku nie byłam przekonana. Ruby Woo to klasyk. Taki must have. Pod względem koloru. Bo pod względem wykończenia to najbardziej tępa szmina jaką znam. A wierzcie mi, znam szminek sporo. Obraziłam się na nią kiedy wybrałam się na wesele do znajomych, po czym już po zaślubinach zaczęła się dziwnie zjadać, psuć, wysuszać usta, kruszyć. Oczywiście znam osoby, które z powodzeniem ją stosują. Ale mnie wtedy wnerwiła straszliwie. Dlaczego więc się nie rozstałyśmy? Po pierwsze odcień! Jest zjawiskowy, seksowny, piękny. Po drugie szminka ta w duecie z bazą pod szminkę (ja używam M·A·Cowej Prep + Prime) jest totalnie do okiełznania. Cieszę się, że M·A·Cówki podczas którejś mojej wizyty podpowiedziały mi ten sposób. Teraz mogę cieszyć się fenomenalnym odcieniem bez problemów.






Swatche na dłoni: Art Deco Long-wear lip color 70 - M·A·C M·A·C Red, M·A·C Ruby Woo



Co sądzicie o takich postach? Pasuje Wam taki rodzaj prezentacji produktów do ust? :D

34 komentarze:

  1. Jak ja lubię czerwienie...........na Twoich ustach <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsza tak idealna, 2 cóż przy moich rudych włosach mogłaby być za wulgarna a trzecia idealna do małej czarnej! ;D

    Chcę więcej ;D!

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne, mega Ci pasują :) Ja ostatnio kupiłam russian red z MAC chyba klasyka klasyki:) Za niedługo planuje post z nią w roli głównej, obserwuję i zapraszam do mnie na rozdanie pod koniec lipca, myślę że do tej pory uzbiera się 150 obs:)

    OdpowiedzUsuń
  4. mac ruby woo jest boska
    uwielbiam czerwień na ustach
    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem za takimi postami! :D Z tej trójki znam tylko Ruby Woo, która u mnie sprawuje się całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to ja nie wiem co ona do mnie ma :D Niemniej z bazą jest ok :) A kolor jest cudowny !

      Usuń
  6. Niezmiennie zachwycam się Twoimi ustami. Mieć takie......... to byłoby coś.
    Wszystkie makijaże piękne!
    Mnie kusi Ruby Woo juk jakiś czas, ale cena studzi mój zapał..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjj...
      Przehandlowałabym je za figurę albo urodę wielu dziewczyn...

      A co do can - MAC tani nie jest, choć nie jest też drogi jak na swoją jakość. a taka szminka, porządna, naprawdę się opłaca bo używa się jej długo, długo służy. Plus zawsze można wykorzystać na nią kupon z Douglasa :)

      Usuń
  7. Wszyscy podejrzewamy, że Twoja naustna kolekcja nie jest mała, ale prezentowanie skarbów trójkami to dobry pomysł :-) Czerwienie choć piękne, to jednak nie moja bajka, dlatego bardziej mi wpadła w oko pomadka Ardeco.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest ... spora? :D nie wiem czy to dobre określenie ;) Wydaje mi się, że trzy to ani za dużo, ani za mało. Oczywiście inne posty o produktach do ust też będą, ale konsekwentnie chciałabym pokazywać różne produkty, z limitek, z różnych marek, półek cenowych itp.
      Ja tam każdemu zawsze radzę przekonać się do czerwieni, bo mało jaka szminka tak urodę podkreśla jak klasyczna czerwień. A że odcieni od groma i wykończeń, to sądzę, że każda dziewczyna znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  8. Ruby Woo marzy mi się już od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ruby Woo moje marzenie, chyba będzie moją pierwszą pomadką z tej firmy :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio miałam ruby woo na ustach, czułam się w niej bardzo dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  11. ruby woo piękna:) genialnie w niej wyglądasz:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Światny pomysł ! Sama jestem pomadko-maniaczką :) Oczywiście mam Ruby Woo i zawsze do niej też stosuję konturówkę Cherry i jak dla mnie pasują dobrze do siebie :) Podzielam Twoją opinię - najbardziej tępa szminka i w mojej kolekcji hah :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przybij zatem :D
      Coś w tym jest !
      Ale dla efektu - warto. Chociaż inne w tym wykończeniu już są dużo lepsze...

      Usuń
  13. Tobie pasują takie odcienie, ja się w nich nie widzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj - wszystko kwestia przekonania uwierz :) Trzeba sobie powiedzieć, że to dobre eleganckie rozwiązanie i znaleźć pasujący odcień i wykończenie. Małymi kroczkami. To trochę tak jak ja przekonuję się do nudziaków. ;)

      Usuń
  14. Mnie się pomysł podoba bo sama uwielbiam pomadki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie będą pomadki i nie tylko :D

      Usuń
  15. bardzo fajny pomysł posta, ale mnie już nie wolno kupować niczego do ust :x nie kusi mnie

    OdpowiedzUsuń
  16. Na takich ustach każda pomadka wygląda świetnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pomysł na post super! Pomadki MAC bardzo kuszą i zjawiskowo wyglądają na ustach! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ta na pierwszym zdjęciu jest zachwycająca!

    OdpowiedzUsuń
  19. Czerwienie zachwycają. Podoba mi się taki pomysł na serię postów.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ruby Woo to już taki święty gral MACa, tak jak napisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja jestem bardzo za takimi postami, swache na dłoni sa dobre, ale najlepiej widziec produkt juz na ustach. Moich faworytem w tej trójce jest piękna malinowa czewień Mac Red < 3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie swatche zawsze na dłoni, ustach, w makjiażu...
      Zawsze uważałam, że to daje fajny pogląd.

      Usuń
  22. widzę, że Ruby Woo bije rekordy popularności :D Bhawo!
    ;)

    Dzięki za duży odzew, kolejny post juz na blogu, następny w przygotowaniu :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger