środa, czerwca 17, 2015

Smashbox Fusion Soft Lights Baked Starburst


Przyznam bez bicia - o ile lubię kosmetyki Smashbox jak już wpadną w moje ręce, o tyle jakoś... no właśnie, rzadko w nie wpadają. Na ten rozświetlacz pewnie też nie zwróciłabym uwagi, gdyby nie recenzja u Ineski (KLIK). Aga pokazała u siebie wersję różową, na którą pewnie też się skuszę za chwilę, ale na pierwszy ogień bardziej przemówiło do mnie złotko. Tak więc Baked Starburst trafił do mojego zbioru.


Od razu zaznaczam - bo sama się zdziwiłam - ten kosmetyk nie brązuje. Być może ociepli ekstremalnie EKSTREMALNIE jasne cery, ale na mojej jest tylko blask. I to blask bardzo subtelny, ledwie widoczny. A jednak sprawia, że buzia jest gładsza, promienna, świeża i wypoczęta. Nie używam tych pól solo - omiatam pędzlem całą powierzchnię mozaiki i następnie twarz. Moim zdaniem nie trzeba się tu obawiać podkreślenia porów skóry, błysku a'la dyskoteka, nieestetycznego świecenia. Ba! Mocniej daję go na kości policzkowe, ale traktuję tym pudrem także skronie, nos, brodę, i najdelikatniej ogół twarzy. I efekt jak dla mnie jest bardzo WOW.


Oczywiście na swatchu zobaczycie poświatę koloru, ale nikt chyba namiętnie nie mizia paluchem po powierzchni takiego pudru. Pędzlem możemy uzyskać przepiękny efekt. Choć teraz jak już o tym napisałam, nie wiem czy nie pokuszę się o wklepanie go opuszkami palców w newralgiczne miejsca.



Jedyna mała wada, jaką widzę w tym produkcie to nie tyle kwestia zawartości co sposób otwierania opakowania. Nie przepadam za odkręcanymi puzderkami, zdecydowanie wolę takie otwierane na zawiasie. Już nawet nie muszą mieć lusterka, ale zdecydowanie szybciej mi się operuje na takich. Co mi się w nim natomiast podoba (a co ostatnio jest dla mnie bardzo ważne) to fakt, że opakowanie nie jest duże, nie zajmuje sporo miejsca w toaletce. Nie ma w nim nic niepotrzebnego - żadnych ozdobników, zawijasów, cudów na kiju: po prostu dobry produkt, który się broni i bez tego. Sephorowa cena - 145zł - jest dużo bardziej przyjazna przy okazji promocji czy wyprzedaży, ale jeśli szukacie produktu idealnego, lub ideałowi bliskiego - polecam przyjrzeć mu się bliżej :)

Na twarzy prezentuje się pięknie i bardzo mnie ten efekt w sobie rozkochał :) 



Znacie rozświetlacze Smashbox? A może coś innego tej marki, co jest według Was godne uwagi? Bazę pod cienie już mam, czeka w kolejce. Bardzo lubię matową czerwoną szminkę. Co jeszcze?

22 komentarze:

  1. przepięknie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Na twarzy pięknie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tych kosmetyków, więc nic nie polecę. Ale efekt jaki daje na skórze bohater posta bardzo mi się podoba. Lubię delikatność :)

    OdpowiedzUsuń
  4. prezentuje się przepięknie! jeszcze nic w moje ręce z Smashboxa nie wpadło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ja niestety nie doradzę na co warto jeszcze zapolować, ale przyznam, że wygląda elegancko ;) a jak z jego trwałością? zabij jeśli to przeoczyłam, możliwe, że jestem ślepa, nie widzę, a jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o trwałości nie pisałam. Wiesz, to bardzo indywidualna kwestia. Znam osoby, na których nic się nie trzyma - one się dziwią, a ja nie kiedy widzę jak co chwila majstrują rękoma coś przy twarzy (moja Rodzicielka tak ma). U mnie trzyma się bardzo ładnie, wiadomo, może wymagać poprawek ale powiem szczerze, ze najczęściej potrzeba mi makijażu na około 10h, po tym czasie i tak jestem w domu, więc nie musi być "flawless" :) Na mnie sie trzyma. Ale różnie bywa,

      Usuń
    2. rozumiem, masz rację.
      czyli dla tych, którzy trzymają łapki przy sobie - prawdopodobnie wart zakupu ;) dzięki za odpowiedź :)

      Usuń
  6. A ja tak z innej beczki – co to za piękna pomadka na drugim zdjęciu? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matowa w kremie z Sephory, napiszę Ci dokładnie jak zobaczę w domu :)

      Usuń
  7. Daje efekt tafli - genialny, kocham takie produkty. :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tego co pamiętam to mają fajne bazy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nawilżającą ale na sobie nie stosowałam :D :D :D
      i znowu zapomniałam spojrzeć na ich szminki...

      Usuń
  9. Widziałam już swatche tego rozświetlacza i uważam , że daje cudowny efekt ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się. Sama należę do bladolicych dlatego też byłby idealny by nadać blasku twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
  11. cudnie wygląda u Ciebie na policzku :) ja ogólnie lubię rozświetlacze z domieszką złota :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładnie się prezentuje na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ślicznie się prezentuje, nie miałam jeszcze do czynienia z kosmetykami Smashbox ale kusi mnie zestaw trzech kredek do konturowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat nie przepadam za konturowaniem na mokro, wolę pudry :) ale widziałam u kogoś i jak się jest fanem takiego konturowania to warto chyba capnąć :) fajnie, że trzy kredki są w zestawie :)

      Usuń
  14. OJ ! ten odcień też chcę ! ależ pięknie wygląda ! ja uwielbiam ten rozświetlacz i wedle mojej opinii jest genialny i najlepszy jaki miałam, wiele osób mnie się pyta co mam na licu :) a nie wiem czy widziałaś jak go katuję ? na INsta pokazywałam już jego widoczny ubytek :)

    Ślicznie Ci w nim Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie poszedł ekspresowo! mam nadzieję, że mój na trochę dłużej wystarczy :D :D :D
      dzięki!

      Usuń
  15. Ślicznie wygląda *.* Jak będzie jakaś przecena to może go dorwę :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger