poniedziałek, czerwca 01, 2015

Co złapałam na Rossmannowej promocji: pielęgnacja twarzy


Pierwszą, kolorówkową część łupów z Rossmannowych promocji mogliście zobaczyć w ostatnim majowym poście (KLIK). Jeśli chodzi o pielęgnację - słowem wstępu. Dotychczas bardzo słabo znałam dostępne w Rossmannie produkty pielęgnacyjne. W mojej dotychczasowej pielęgnacji jakoś unikałam tej niższej półki cenowej. Czy będzie inaczej? Nie wiem. Ale doszłam do wniosku, że jak mam coś wypróbować i ma mi to nie podejść to chociaż będzie mi lżej na duchu jeśli mniej za to zapłacę. Cy słusznie podchodzę do pielęgnacji z drogerii jak pies do jeża? Powiem Wam za jakiś czas. A teraz chciałam Wam pokazać, co wrzuciłam do koszyka w trakcie wielu moich wizyt w drogeriach Rossmann ;) 

Skąd czerpałam inspiracje? Głównie od moich koleżanek na Facebook'u a także z blogów. 

Za pierwszą wizytą do koszyka wpadło wszystko ze zdjęcia poniżej. Znam dobrze i lubię chusteczki Alterra, świetnie nadają się do zmywania makijażu, nie podrażniają (ok, zdarzyło się, że podrażniły moją koleżankę kiedy zmywałam jej makijaż ale była po sporej burzy hormonalnej bo kilka tygodni wcześniej urodziła).  Krem Mezzo laser pod oczy 40+ od AA bo wiecie - 30 lat to już nie przelewki... Zmarszczek co prawda nie mam jakichś mocnych ale strzeżonego... ;) Poza tym jestem ciekawa tych kosmetyków. Przed promocją capnęłam żel do mycia twarzy z serii z olejami, bardzo rzadko sięgam po AA więc będzie okazja. Barwę poleciła mi koleżanka (dzięki mami!), podobno świetnie nawilża. Całą serię z liśćmi manuka od Ziai poleciła mi z kolei Dolly (KLIK). O kremach z Alterry z winogronowej linii gdzieś słyszałam, ale niestety nie przypnę. Może w kilku miejscach nawet? Tak czy siak, za około 5zł warto spróbować. Za kolejnym podejściem dokupiłam jeszcze ten pod oczy. Żel do twarzy i peeling z Kolastyny chodziły za mną już jakiś czas więc przy okazji zaopatrzyłam się w nie w końcu. Różany tonik Mixa również kupiłam z polecenia!


Drugim moim podejściem zawładnęła marka Ava (KLIK). To polska marka z tradycjami, kilka osób mi poleciło przyjrzenie się jej więc stwierdziłam, że coś musi w tym być :) Cieszę się, że dzięki promocji będę mogła przetestować te sera i kremy i podzielić się z Wami opinią. Jestem ich ogromnie ciekawa. To był "polski" dzień zakupów bo chwyciłam również za kremy tołpa - nawilżający na dzień i pod oczy. Zawsze w tej marce podobały mi się minimalistyczne opakowania i tak jest również tym razem. Czekają na swoją kolej a ja już się  niecierpliwię.






Jednym z nieplanowanych i niepolecanych przez nikogo zakupów był krem odżywczy z olejkami z Mixa. Dzięki obecności testera poznałam jego konsystencję i zaciekawiła mnie na tyle, aby trafił do koszyka. Jestem bardzo ciekawa, jakie będzie miał działanie i czy nie zapcha skóry.


Obejrzenie filmiku Maxineczki z jej hitami (KLIK) ruszyłam na kolejne łowy. Tym razem kapsułki Rival De Loop (kurczę, te anti ageing mają naprawdę nie najgorszy skład chyba), krem pod oczy z Alterra do kompletu i pół koszyka Mixa. Capnęłam oba micele - ciągle liczę, że znajdę tańszy zamiennik dla mojej ukochanej ale pierońsko drogiej Biodermy Sensibio... Dodatkowo - i to drugi z kosmetyków jakie są mi znajome - kupiłam dwufazę Mixa. Przeważnie nie przepadam za tego typu demakijażem - oczy zachodzą mgłą, wszystko jest tłuste.. nie, nie lubię. Ta dwufaza powaliła mnie na łopatki. Nie jest obleśnie tłusta, nie zostawia warstwy oleju na skórze a przy tym dość dobrze radzi sobie nawet z mocno trwałym tuszem. I nie mgli oczu! Dla mnie bomba! Taka bomba, że jak zobaczycie niżej, od razu pobiegłam nazajutrz po dwa kolejne opakowania :) Maxi polecała też krem przeciwzmarszczkowy więc stwierdziłam, że raz kozie (czyli mi) śmierć.



Ostatnim rzutem na taśmę kupiłam właśnie dwie wyżej wspomniane dwufazy, jeszcze dwa produkty Ziai z serii liście manuka i - tu już zupełnie spontanicznie - dwa produkty Bielendy z serii Super power mezo krem. Bielenda kupiona przeze mnie w ciemno, bez przeczytania recenzji itp. Ciekawe co to będzie.


Garść spostrzeżeń na koniec. 
Pielęgnację kupuje się lepiej niż kolorówkę - nie ma stresu o macane produkty. Niektóre marki maja nawet testery. 

Pielęgnacja to zawsze sprawa indywidualna. Ten post tylko pokazuje co kupiłam, oprócz dwóch produktów (dwufazy Mixa i chusteczek Alterra) o reszcie póki co nie mogę się wypowiedzieć. Czekają. 

Cholera jasna (że tak sobie pozwolę). Czy ktoś może powiedzieć mi co ćpają niektórzy producenci pielęgnacji? Sporo czasu przestałam przy półkach w trakcie trwania tej promocji. To, jakim bełkotem pseudonaukowym opatrzone są niektóre kremy... woła o pomstę do nieba. Czy ktoś to w ogóle czyta? Czy to w ogóle ma sens? Zadaniem tego rodzaju opisów jest sprawić, żeby klient poczuł jakie to megasregananotechnologicznobiologicznochemicznokosmiczne procesy kryją się za stworzeniem tego właśnie kremu. Jednego. Za 20zł. Serio? Chciałabym, żeby etykieta jasno i przejrzyście mówiła mi co krem ma zrobić, w jakim czasie itp. Za to wielkie brawa dla naszej tołpy. 

Przepraszam za ten ostatni akapit, ale po prostu musiałam, nie da się inaczej. A Was pytam - co kupiliście na tej promocji? Odkryliście dzięki niej jakieś ciekawe nowe produkty?

58 komentarzy:

  1. no nieźle nieźle - Mixa u mnie się nie do końca sprawdziła ale te kapsułki mnie ciekawią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też ciekawią, chyba dzisiaj jakąś kapsułkę zapodam :D długi weekend to jak mnie wysypie to przeżyję :D

      Usuń
  2. Ja przytuliłam tylko dwie flaszki płynu micelarnego Garniera!

    Co do opisów sama zwróciłam uwagę, że producentom chyba wydaje się,że im więcej trudnych słów umieszczą w opisie tym bardziej produkt wydaje się luksusowy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a Garniera nie przytuliłam... Fajny ten micel? polecasz go?

      Usuń
  3. Też się rzuciłam na kosmetyki Ava. Wreszcie je gdzieś zobaczyłam "na żywo".

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja oparłam się promocjom, zaciekle walczę z zapasami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w walce z zapasami się już dawno poddałam :D

      Usuń
  5. Zapomniałam kupić tych serum z witaminką C i kolagenem, a są naprawdę godne uwagi. :( Ja odkryłam płyn micelarny z kwasem hialuronowym i kolagenem z Bielendy, którego używam jako toniku oraz krem z algami AA matująco-nawilżający, który spełnia swoje zadanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O matująco-nawilżający krem brzmi ciekawie, zwłaszcza na nadchodzące wielkimi krokami lato. :)

      Usuń
  6. wow - ale się okupiłaś :)
    kosmetyki alterra też kupiłam

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te Alterrki wyszły tak tanio, że żal było nie brać. Zresztą mam nadzieję, że znajdę faworytów wśród tych kosmetyków bo większość z nich do drogich nie należy :)

      Usuń
  7. To się obkupilas musze przyznać :) u mnie w Rossmannie nie ma niestety kosmetyków Ava a szkoda, nie miałam niestety czasu podjechać do większej drogerii, może następnym razem się uda :)
    Ja kupiłam kilka kosmetyków z Alterry - kremy i olejek z granatem z polecenia, wcześniej nie miałam styczności z kosmetykami do twarzy tej marki, do tego płyn micelarny z Garnier i kremik pod oczy Ziaja, także niewiele w porównaniu do Twoich zakupów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jakoś do każdego rossmanna w mieście blisko, więc krążyłam :)

      Usuń
  8. Ja na promocji nie szalalam jakiś specjalnie, jednak teraz trochę żałuję, że nie kupiłam płynu micelarnego Mixy. Maxineczka ma ogromny dar przekonywania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ma :D chociaż na kremy do twarzy z ziai mnie nikt nie namówi...
      pamiętam, miałam kiedyś kakaowy i oliwkowy, i uczucie jakby mi ktoś foliówkę przykleił do twarzy - moja skóra się dusiła...

      Usuń
  9. Alterra za piątaka, faktycznie grzech nie brać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Serum Ava z kolagenem morskim jest jednym z moich ulubieńców i też kupiłam.Kremy Alterra kupiłam dla przyjaciółki,bo porządnie nawilżają a ona takich potrzebowała.Za to dla siebie jeszcze kupiłam Olejek z granatem Alterry.Po dłuższym używaniu Evree z różą miałam ochotę na zmianę zapachu.Na razie spisuję się równie dobrze jak jego poprzednik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och wiele osób zachwyca się tą Avą, dobrze, że spytałam wcześniej i polecono mi je :) w sumie nie są to tak czy siak drogie kosmetyki więc jeśli się sprawdzą to super!!

      Usuń
  11. Spore zakupy :) Ja nic nie kupiłam.

    Miałam kiedyś te chusteczki aloesowe, ale zupełnie się nie sprawdziły - prawie mi twarz wypaliły

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. więc jesteś jak ten mój jeden na kilkanaście przypadków :)
      Widocznie mają jakiś składnik, który niektórych uczula..

      Usuń
  12. Lubię tonik z Ziaja, a pasta jest moim niekwestionowanym ulubieńcem wśród peelingów :)
    Żel do twarzy i peeling z Kolastyny właśnie mam w zapasach i zacznę używać od dzisiaj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znowu - dobrze wiedzieć! :) już nie mogę się doczekać testów tych wszystkich nowości :)

      Usuń
  13. Piękne zakupy :D ja kupiłam troszkę mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow spore zapasy :)) Ja zaopatrzyłam się tylko w krem BB z Mixa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i jak ten krem? Ja raczej nie jestem fanką - lubię szpachlę i mocne krycie.

      Usuń
  15. Konkretne zapasy, ja niestety nie byłam w rossmanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja się obkupiłam wciemno w produkty Bielendy i nie załuję, bo jest extra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co kupiłaś z Bielendy fajnego? dawaj szybciutko typy :D Ciebie podejrzewam nie jest łatwo zadowolić co? podobnie jak mnie zresztą :)

      Usuń
  17. loo to poszalałaś :\d ja kupiłąm tylko micelka

    OdpowiedzUsuń
  18. Trochę tego capnęłaś ;) Jestem bardzo ciekawa tych miceli z Mixa:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, że nie pomyślałam, że kapsułki Rival też są w promocji, jakoś mi się wydawało że nie, bo maseczki nie były....no cóż ;)
    Chusteczki Alterra mnie niestety podrażniały - robiłam do nich jakieś 3 podejścia i za każdym razem twarz piekła i była czerwona :/
    A w krem winogronowy na noc również się zaopatrzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz Rival de loop też jest przeceniony, między innymi te kapsułki :)

      a no widzisz czyli jak pisałam wyżej - jakiś ich składnik musi uczulać niektórych. Mnie na szczęście nie. A jedną moją koleżankę, którą uczuliło na szczęście w porę odratowałyśmy wodą termalną.

      Usuń
  20. Liscie manuka, seria AA oraz krem Barwa znam o polecam. Mixa tez jest bardzo w porzadku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko to wiesz, kwestie indywidualne ale posłuchałam Cię :D jakby co to z reklamacjami wiem gdzie :D

      Usuń
  21. W sumie to prawie nic nie kupiłam na tej promo dla siebie, ale wzięłam kilka rzeczy na rozdanie na bloga :) jeśli chodzi o Avę, to bardzo mnie ciekawi, mam serum z tej firmy w zapasach, ale akurat nie nabyłam go w Rossku, bo w moich okolicznych nie ma tej firmy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym na Avę w ogóle nie spojrzała, gdyby nie podpowiedzi dziewczyn :D nawet nie wiedzialam, że taka firma istnieje, taki ze mnie bloger :D aż nic tylko się schować.

      Usuń
  22. To się nazywają duże zakupy,mnie niestety spotkały niemiłe sytuacje kiedy panie kremowały sobie ręce kremami do twarzy czy to wyciskały żel do twarzy żeby powąchać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aua.. kurde naprawdę, półki pod prąd!

      Usuń
  23. Ja kupiłam w promocji zestaw AA oil Infusion i AA energia młodości też całą serie.
    Odraz tonik liście manuka z Ziaji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. straaaaaasznie mnie ta manuka ciekawi jakiś czas temu było o niej głośno :) zobaczymy!

      Usuń
  24. ja wzielam tylko pielegnacje - mixa dwufaza i mleczko do ryłodemakijażu i evree liftingujacy olejek do twarzy (nie bylo nawilzajacego ale ten tez jest super).

    OdpowiedzUsuń
  25. Jakie fajne zakupy! Też wrzuciłam do koszyka chusteczki z Alterry i serum nawilżające z Bielendy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. U mnie Ross jeszcze nie widziałam kosmetyków AVa z w tych ciemnych opakowaniach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a u mnie chyba w trzech z czterech rossmanów są :) o ile nie w kazdym... jak ja mogłam je przegapiać to nie wiem :)

      Usuń
  27. Poszalałaś, ja kupiłam tylko micel Garnier :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Od pewnego czasu rzadko czytam te opisy, patrzę tylko na skład i ewentualnie opis użycia. Jak widzę, że krem marki x pochłania promienie czerwone i tym samym odmładza skórę, a kosztuje 20 zł, to mam spore wątpliwości. Prawda jest taka, iż innowacyjne technologie i ekstrakty z egzotycznych roślin sporo kosztują, a koncerny farmaceutyczne to nie organizacje charytatywne skłonne dokładać do interesu. Reasumując, te szumne opisy i zapewnienia można włożyć między bajki.

    OdpowiedzUsuń
  29. Tak samo jak wciskają ludziom kremy z komórkami macierzystymi, totalna brednia. Ale ludzie w to wierzą i kupują te kremy. A te opisy no nie wiem dla kogo one są, przecież wystarczy prosto napisać co dany krem robi czy nawilża czy odżywia, rozjaśnia itp. Pomijając to - fajne zakupy :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Z opisami to jest tak, że czym większe poemy, tym mniejsze mam zaufanie do produktu. Lubię konkrety jednak. Zapasy aktywatora z wit. C Avy też sobie uzupełniłam. Fajna promocja, żel nie skorzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja kupiłam krem z Mixy noc i dzień i płyn micelarny ten przeciw przesuszeniom :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger