środa, marca 18, 2015

M·A·C Bao Bao Wan Summer Opal Beauty Powder


M·A·C wraz z wiosną rusza z nowościami. W tym miesiącu w salonach pojawiły się między innymi limitowane kolekcje Toledo i Cinderella. Do sprzedaży na stałe weszły konturówki z kolekcji Pencilled In - w końcu gama CUDOWNYCH M·A·Cowych Lip Pencils została powiększona o kolejne świetne odcienie! Po cichutku natomiast na stronie pojawiła się kolekcja Bao Bao Wan, o której w sumie nie było zbyt wielu informacji. Na tyle było o niej cicho, że do momentu dostania Newslettera nie wiedziałam, że znajdują się w niej takie cacka.

Bao Bao Wan to pochodząca z Pekinu projektantka niezwykle pięknej biżuterii, która tak mówi o sobie: "Każda sztuka biżuterii, którą tworzę reprezentuje mnie, jak również całe pokolenie Chinek - kobiet niezwykle wrażliwych i delikatnych, a jednocześnie odważnych i szalonych" (źródło:KLIK). Przyznam szczerze, że ta kolekcja jest obłędna - począwszy od opakowań, na zawartości skończywszy. Skupmy się jednak na pudrze.


Puder Summer Opal rozgrzewa zmysły już samą nazwą. Ale zacznijmy od opakowania. To elegancki kompakt, na pierwszy rzut oka brązowy ale kiedy przypatrzymy się bliżej zauważymy, że w tym brązie zatopione są delikatne szmaragdowe drobiny. Już samo opakowanie opalizuje niczym szlachetne kamienie! Kompakt jest solidnie wykonany, nie ma lusterka - z jednej strony to może być minus, z drugiej jednak dzięki temu jest piękny! Bo przez okienko widać cały produkt :) Szczerze mówiąc tego typu produkty (mowa o rozświetlaczach) aplikuję i tak jedynie w domu rano, więc nie potrzebuję do nich lusterka w pudełku. 



Pudru mamy aż 11,19g i jeśli jego wydajność jest choćby zbliżona do pozostałych pudrów / rozświetlaczy z M·A·C to starczy go na wieki! 

Beauty Powders z M·A·C to dość dziwne produkty. Są w ten sposób bowiem nazywane pudry rozświetlające mocniej, delikatniej, wykańczające czy lekko brązujące. Summer Opal w świetle sztucznym błyszczy cudownie w opakowaniu, na skórę na szczęście ten błysk aż tak się nie przenosi. Jest subtelny, tworząc piękną taflę bez większych drobin. Można z nim przesadzić i uzyskać sztuczny "wyświecony" efekt jeśli damy go dużo za dużo, ale aplikowany lekką / normalną ręką świetnie wykończy makijaż i nada twarzy wymiaru. Nie wiem, czy latem nie będę używać go na całą twarz, delikatnie omiatając ją dużym pędzlem. Kolor jest dość specyficzny. Na mojej dość jasnej skórze jest delikatnie widoczny, lekko brązowo-różowo-złoty, opalizujący właśnie. Drobinki (a raczej ten delikatny shimmer) nie migrują, nie znajdują się nagle i niespodziewanie w okolicach, powiedzmy, żuchwy.


Da dłoni prezentuje się następująco:



A tutaj na policzku błyszczy tylko Summer Opal.


Puder jest piękny wizualnie (to opakowanie!!) i daje świetny efekt. Co prawda na maccosmetics.pl już go nie ma, ale moim zdaniem warto na niego zapolować :)

33 komentarze:

  1. Po Twoim opisie Kasiu, chce go mieć jeszcze bardziej :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) mnie tam to cieszy, że nie jestem sama w tym szaleństwie :D

      Usuń
    2. Wiesz, że ja też jestem szalona tylko trochę inaczej :-P

      Usuń
  2. Bardzo ladny efekt na twarzy. Nie mialam nigdy Beauty Powders z MAC, z tego co piszesz to jakby bardziej widoczna MACowa wersja meteorytow z Guerlain, zwlaszcza jesli lekko nalozymy beauty powder pedzlem na cala twarz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie różnie z tym bywa. Niektóre są bardziej widoczne, niektóre praktycznie tylko dają wykończenie bez koloru... dziwaczne są bo wiele jakby różnych formuł i idei podchodzi pod jeden "beauty powder".

      Usuń
    2. Poczytalam troche o nich :) Tak myslalam ze o Beauty Powders to ja gdzies slyszalam i olsnilo mnie ze w limitce Cinderelli jest jeden beauty powder (ktory mi sie nie podobal, podobnie jak reszta kolekcji :P) Ciekawy produkt, bede wygladac na nowe limtki, bo ten ktory pokazujesz nie do konca by mi pasowal tez kolorstycznie chyba...

      Usuń
  3. Chętnie bym się na niego skusiła , jednakże chcę wypróbować minerały w kolorówce. Zobaczymy jak się sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi jednak ciut łatwiej używa się chyba prasowanych produktów. jeszcze w kwestii rozświetlaczy czy podkładów mineraly lubię, ale na przykład mineralne róże mi osobiście nakłada się ciężko.

      Usuń
  4. Widzę, że Ty też jesteś z niego zadowolona, więc jednak podjęłyśmy dobrą decyzję wtedy jak rozmawiałyśmy na wizażu, niezbyt sprawdzoną wcześniej na swatchach, ale jednak idealną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      To był taki spontaniczny zakup jakich mało u mnie :D najpierw urzekło mnie opakowanie, potem opis koloru i dwa swatche obejrzane na smartfonie :D szybka ale dobra decyzja :) cieszę się, że i Ty jesteś zadowolona :)

      Usuń
  5. Mnie tam się nie podoba :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Łał, naprawdę piękny! Daje świetny efekt, taki jak lubię - nie błyszczy się za bardzo, a jednak jest widoczny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, jest taki subtelny a jednocześnie robi różnicę :)

      Usuń
  7. Ciekawy jest ;-) Ładnie się prezentuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu, on jest dostępny na maconline :) Bo niedawno sama się skusiłam i kliknełam ha ha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no teraz widzę a jak pisalam post wczoraj to jeszcze sprawdzałam i nie było :D

      Usuń
  9. No bo wczoraj był Kopciuszek restockowany a dzisiaj Bao Bao :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Faktycznie specyficzny kolor, ale prezentuje się ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. faktycznię piękność z niego! <3 no i ma świetne wykończenie na buzi!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładny! Kolekcja była chyba jakaś utajniona, bo do mnie nie przyszedł nawet newsletter :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no takim cichaczem weszła online ;)

      Usuń
  13. Prezentuje się naprawdę fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Delikatnie ale coś w sobie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ladny, ale jak dla mnie szalu nie ma :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Chce go! Pięknie prezentuje się na twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piekny, w sam raz do mojej opalenizny... ktora mam zamiar nabyc po przeprowadzce do cieplejszego kraju....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha już tak na zapas :D
      jaki cieplejszy kraj rozważasz? :)

      Usuń
  18. Piękny jest. Na lato idealny.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger