poniedziałek, lutego 02, 2015

NYX Butter Gloss Peach Cobbler i Apple Strudel


Przybywam dzisiaj pogadać Wam trochę o bardzo pozytywnym zaskoczeniu końcówki roku 2014. Markę NYX poznałam na długo zanim zawitała do Polski - w zamierzchłych czasach robiłyśmy z dziewczynami zamówienia w ciemno na ich słynne Round Lipsticks. To był istny szał, bo szminki za 2 czy 3 dolary były bardzo fajne, a wtedy, Droga Młodzieży, dolar kosztował dwa złote z groszami... aż się chce zanucić pewien szlagier grupy Dżem. Tak czy owak, NYX opanował polskie drogerie Douglas i jest na wyciągnięcie ręki.

Kiedy więc po świętach ruszyła wyprzedaż produktów do ust w Douglasach do koszyka wrzuciłam dwa chwalone tak za granicą cuda. Bo trzeba wspomnieć, że Butter Gloss od NYX w Stanach są wychwalane pod niebiosa. Zawsze zanim coś kupię bez sprawdzenia w sklepie staram się przeczytać o produkcie jak najwięcej. Nie znalazłam w zagranicznym internecie ani jednej negatywnej opinii o tych błyszczykach. Co więc o nich sądzę po niemal miesiącu używania?

Po pierwsze, cieszę się z wybranych w ciemno kolorów.  Trzeba od razu zaznaczyć, że butter gloss to błyszczyki bardzo delikatne - nie uświadczymy tu niesamowitej pigmentacji, krycia i mocnego koloru. W dodatku niestety jak zwykle, odcienie wypuszczone na Polskę są mocno okrojone :/ Jednak z dostępnych u nas udało mi się w końcu coś wybrać. Dwa odcienie: Apple Strudel i Peach Cobbler trafiły do koszyka, podoba mi się jeszcze Peaches And Cream



Jaśniejszy Apple Strudel jest pięknym nudziakiem, delikatnie różowym, takim dość mlecznym ale jednocześnie nie wygląda na moich ustach trupio. Wiecie, że takie odcienie wybieram ostrożnie bo nie w każdym mi dobrze.



Peach Cobbler z kolei to piękny koral, iście wiosenny.  Nie jest mocno pomarańczowy jak można by się tego spodziewać po opakowaniu ;)



Jak widać na fotkach, są bardzo lekkie, błyszczące, bezdrobinowe, niezbyt intensywne. Peach Cobbler jest totalnie bezproblemowy - nieważne ile go nałożymy, będzie idealnie się rozprowadzał i ślicznie wyglądał. Z Apple Strudel trzeba trochę uważać, bo gdy nałożymy go za dużo może wejść w linie / zmarszczki na ustach i nieestetycznie się w nich zebrać. Jednak to kwestia odpowiedniej ilości, przy mniejszej nie zauważyłam tego problemu. Do zdjęcia celowo nałożyłam go więcej aby był widoczny odcień. Trzymają się jak wszystkie inne lekkie błyszczyki (czyli bez szału) ale kiedy schodzą z ust zostawiają je przyjemnie odżywione i nawilżone. Za to ogromny plus bo dla mnie to takie połączenie balsamu do ust i błyszczyka. Dodatkowo mają wygodny gąbeczkowy aplikator i poprawki są dzięki temu bardzo ułatwione.

Jeśli wraz z nadchodzącą (podobno) wiosną chcecie aby Wasze usta były odżywione i seksowne - a jednocześnie wolicie lub lubicie dyskretne odcienie - polecam przyjrzeć się Butter Gloss'om od NYX. W cenie poniżej 30zł warto się zaznajomić choćby z jednym egzemplarzem.

48 komentarzy:

  1. Jak na razie miałam tylko odcień Eclair. Zakochałam się w tym produkcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi się bardzo podobają te ich balsamowe właściwości. żeby tak jeszcze ciut bardziej kryjące odcienie wypuścili...

      Usuń
  2. Zupelnie nie lubie sie z blyszczykami, nie pamietam kiedy ostatnioo uzywalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubię się ze wszystkim, co do ust i używam ciągle i każdego dnia. :)

      Usuń
  3. Bardzo 'moje' kolory :) Szkoda, ze Douglasa nigdzie w pobliżu nie mam ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ciemno nie chcesz brać? domyślam się w sumie, że to dość ryzykowne ale czasem nie ma jak inaczej :/ też długi czas nie miałam u siebie Douglasa...

      Usuń
  4. Mam te błyszczyki, tylko inne kolorki.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spodziewałam się zupelnie innych kolorów patrząc na opakowania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tu akurat patrzenie na opakowania na nic się zda, bo niestety są nieprzezroczyste i nawet nie widać zużycia produktu co jest w sumie trochę minusem i powinnam była o tym wspomnieć. Nie na tyle, żeby mnie zrazić do produktu ale jednak. Podobnie jest z tymi matowymi z tego co widzialam...

      Usuń
  6. Planuję małe zakupy w sklepie NYXa więc pewnie któryś błyszczyk przygarnę, ale to bliżej lata :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach fajnie! też bym go chciała zwiedzić, ten sklep w sensie... i Kiko. one będą super na lato!

      Usuń
  7. Nie moje klimaty. Kiedyś lubiłam półtransparentne produkty do ust, a w tej chwili raczej skłaniam się ku pełnemu kryciu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w sumie składam się ku wszystkiemu ;) więc lubię mieć pod ręką różne wykończenia, stopnie krycia, formuły :)

      Usuń
  8. Nigdy nic z NYXa nie miałam, a bardzo mnie ta firma ostatnio kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ceny są dość zachęcające więc warto coś wypróbować :)

      Usuń
  9. Myślałam, że są trochę bardziej intensywne. Za błyszczykami nie przepadam, za to lubuję się w szminkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to takie masełka do ust w formie błyszczyka, nie dają mocnego koloru, choć w Stanach są piękne odcienie ciut mocniej napigmentowane.
      Ja przepadam i za jednym i za drugim ;)

      Usuń
  10. Ja niestety nie przepadam za błyszczykami, chociaż pamiętam że matowe manhattanki kiedyś bardzo lubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wypróbuj może nYXowe matowe? ja wybieram wykończenie itp w zależności od nastroju i ochoty w danym dniu, sięgam po wszystko co można :D

      Usuń
  11. Peach Cobbler podoba mi się bardziej, ma taki cieplejszy kolorek. Bardzo dawno już nie używałam żadnego błyszczyka. Lubię chodzić z rozpuszczonymi włosami i zawsze miałam problem z przyklejaniem się ich do ust.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja niestety / na szczęście nie mam już problemu włosów lepiących się do błyszczyka ;) więc korzystam z życia :)

      Usuń
  12. Wyglądają na całkiem przyjemne błyszczole :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyjemne to dobre określenie, takie poduszeczki na ustach :)

      Usuń
  13. Wyglądają całkiem ładnie jednak nadal pozostanę wierną fanką matowego wykończenia na ustach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako maniaczka kosmetyków do ust wszelkiej maści uwielbiam wszystkie bez wyjątku wykończenia i efekty więc i dla matów znajduję czas :D

      Usuń
  14. nie miałam jeszcze nic z tej firmy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam kilka produktów i akurat te blyszczyki lubię bardzo :)

      Usuń
  15. podoba mi się jak wyglądają na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam Crem Brule z tej serii i go uwielbiam chociaż ma raczej średnią trwałość i jak dużo gadam zbiera się w załamaniach ust, ale ogólnie na plus! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj no bo najlepiej byłoby nie pić, nie jeść i nie gadać ale to wiadomo - trudne do realizacji ;D

      Usuń
  17. U mnie na ustach Peach Cobbler wygląda znacznie bardziej brzoskwiniowo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie kwestia odcienia i intensywności czerwieni wargowej :)

      Usuń
  18. Te błyszczyki są na mojej liście chciejstw :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam korektor z Nyxa i jest rewelacyjny, a teraz zastanawiam się nad jakimś błyszczykiem.

    OdpowiedzUsuń
  20. Apple Strudel <3
    przy okazji zjadlabymmmm!

    OdpowiedzUsuń
  21. to nie moja bajka,wole kolory kryjace i intensywne

    OdpowiedzUsuń
  22. Apple piękny! :) wydawało mi się jakoś zawsze, że one takie mocno kryjące są, a tutaj niespodzianka;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oba kolorki bardzo ładne, kiedyś w końcu zdecyduję się na błyszczyk NYX :) Ponoć mają więcej fajnych produktów, słyszałam pozytywne opinie np. na temat korektora w odcieniu Porcelain :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie jestem fanka blyszczykow ale za to bardzooo lubie firme NYX. Naprawde za niskie ceny mozemy dostac ciekawe produkty od nich :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepięknie się prezentują na ustach.

    OdpowiedzUsuń
  26. Poluję na nie bardzo, niestety w trójmiejskich Douglasach ich nie widziałam a chcę zobaczyć najpierw na żywo. Tym bardziej, że wyglądają inaczej niż sugeruje opakowanie... Podobają mi się jednak bardzo i pewnie znów wiosną odpalę się na błyszczyki :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Zupełnie nie moje kolory, ale na Twoich ustach bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger