czwartek, grudnia 11, 2014

Wariatkowo

Cześć :)

Pisałam Wam we wczorajszej recenzji, że grudzień zaczął się dla mnie z przytupem, dlatego trochę mnie tu mniej ale mam nadzieję nadrobić. 

Jeśli jeszcze nie wiecie bo na przykład nie jesteście "facebook'owi" lub "instagramowi" - spieszę poinformować. W minioną niedzielę nasza mała człowieczo-kocia rodzina powiększyła się o nowego członka.

Znacie już może moje dwie dziewczyny. Mimi i Brygida, czyli moje kocie rezydentki, zyskały brata. Brat to "typowy Janusz" i tak już zostało. Janusz aktualnie ma trzy miesiące, jest przecudnym rudym dzieciakiem, o lekko dłuższej sierści (po Miszy - mamie) i przecudownym usposobieniu. 

Ubóstwiam moje koty, są moją radością każdego dnia. To bzdura, jeśli ktoś Wam powiedział, że koty nie przywiązują się do ludzi, że nie nawiązują z nimi takich relacji jak psy. Nawiązują bliskie relacje,  choć w inny sposób zupełnie. Doskonale wyczuwają nastroje, nie zliczę ile razy Mimi przybywała ratować mnie swoim mruczeniem i miziankami kiedy miałam doła, płakałam itp.
Od dawna marzyłam o dokoceniu, i kiedy dowiedziałam się, że u Kawaii-Maniac pojawiły się kociaki i że jeden jest rudy, wiedziałam już co się szykuje :)))

Dagmara - w tym miejscu dziękuję za zaufanie i powierzenie mi przyjemności opieki nad Januszem. Wiesz, że zrobiłaś mi najfajniejszy świąteczny prezent EVER! 

Powoli zaczęłam urabiać męża, bo musicie wiedzieć, że faceci w tych kwestiach bywają dość oporni. Ale on wiedział, jak bardzo pragnę rudego kota. Bo wiecie, zawsze mi się marzyło rude futro, choć mojego szaraczka i czarnulkę kocham równie mocno, ma się rozumieć. Zawsze koty do nas po prostu trafiały - ot tak. Spod krzaczka, ze środka ulicy, spod balkonu. I nigdy nie patrzyłam na to jakiej są maści bo każdy kot jest pięknym perfekcyjnym stworzeniem godnym uwielbienia i podziwu ;) Ale rudy zawsze był takim moim cichym marzeniem. I w końcu miało ono okazję się spełnić. Więc mąż jak to mąż, uległ namowom :) Powiem Wam, że momentalnie się do siebie przekonali, i teraz to wielcy kumple, dodam, po 4 dniach :D

Jaki jest Janusz oprócz tego, że typowy? Całkowicie wyjątkowy. Podejrzewam, że w dużej mierze przez to, że urodził się w domu, a nie na wolności. Dlatego nie jest małym dzikuskiem, którego trzeba najpierw oswoić i przekonać do człowieka. Jest niesamowicie otwartym, absolutnie nie płochliwym, miziastym do granic przyzwoitości i straszliwie żarłocznym kocim istnieniem. Dzięki temu, że od urodzenia ma kontakt z człowiekami ;) pcha się na kolana wszystkim, nieważne, swoim czy obcym. I od razu mruczy. Domaga się ludzkiej uwagi i miejsca na kolanach. "Gada" kiedy się go dotknie, gada kiedy się do niego gada. Bez problemu zasypia z nami w łóżku a kiedy w nocy na chwilę wstajemy nie zaczyna dzikich harców tylko idzie sobie na jakieś spokojne miejsce albo zasypia ponownie. Nie zburzył nam za bardzo porządku świata :) 

Jestem też bardzo zdziwiona jak moje dziewczyny zareagowały na niego - totalny brak agresji, starsza Brydzia tylko czasem na niego mruknie czy warknie, ale Mimi ma do niego niesamowitą cierpliwość, przez pierwsze kilkadziesiąt godzin łaziła za nim krok w krok  i pilnowała :) Jedyny problem jak na razie jest z jedzeniem, bo Janusz wciąga jak odkurzacz i Mimi z Brydzią mają mały problem z mokrym żarciem. Jednak nadrabiają chrupami i z głodu nie umrą a ja mam w końcu czyste kocie miski ;) 

Z powodu Janusza nie mam ostatnio jak zabrać się za dłuższe posty, po prostu czasem się zawieszam i zdarza mi się zapatrzeć na niego - taki jest uroczy. Ale teraz myślę, że jak trochę ochłonę to wrócę do regularniejszego pisania! 

A na razie przedstawiam Wam moją powiększoną kociarnię :) 

Brygoda, czyli seniorka ;) Prawda, że słodki czarny kotałek????



Mimi - moje barankujące słońce - kot który uwielbia mizianki, doprasza się głaskania i ... spankowania :D to niebywałe :D  mówię na nią często "moja śliczna" bo jest kotem jak z obrazka :)


I proszę Państwa, przed Wami Janusz.
 



Słodka powiększona gromadka sprawia, że trochę Was zaniedbałam, ale mam nadzieję, że będzie mi wybaczone! Będzie?

65 komentarzy:

  1. Haha chyba nam się w blogowym świecie te kocie rodziny powiększają ostatnio:D! Jeden kawaler wśród Pań będzie miał dobrze:) rozpieszczą go;)

    Mój kawaler już rozpieszczony xD nie lubi jak się go bierze na ręce (zresztą już niezły kawał kota z niego i ciężki się robi) to i tak go porywam i całuje, a on tylko coś gada cicho, bo się na wolność chce wyrwać:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie go myją na zmianę ;) więc chyba tak :)
      Twój to prawdziwy kocur <3 piękny jest!
      Janusz z kolei na rękach mógłby zasnąć :)) w końcu mam kota do noszenia, bo żadna panna się nie kwapi ;)

      Usuń
  2. Wszystkie piękne :D Czarny jest taki idealny <3, Mimi rzeczywiście jak z obrazka, przepiękna :)) A rudy przeuroczy <3 :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brydzia jest takim typowym kotem pluszakiem, taka puszysta misia :)))

      Usuń
  3. Nieedźwieedź Januuuszzzz <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest fajny, jest :)) musisz na mizianki przyjechać Ciocia :)

      Usuń
  4. No co ty! To raczej prezent dla mnie bo każdy kotał ma kąt zaklepany :D Ahahaha zabiłaś mnie tym jedzeniem ale w zasadzie się nie dziwię, bo Miszce też wyżerały żarcie :P Plus Janusz wcale nie jest najbardziej wygadany z całej trójki, oj są gorsze szatany od niego. Cieszę się, że Janusz się tak szybko zadomowił <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się cieszę, że tak się ładnie ułożyło :)
      No, aktualnie uczymy go jeść, chociaż dzisiaj Brydzia zawalczyła o swoją miskę, i powarczała trochę a on do niej ma respekt.
      Ogólnie naprawdę - jest bardzo dobrze :)

      Usuń
  5. Wszystkie <3, ale Janusz <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Widziałam go już na Instagramie i czekam na więcej ;) śliczny maluch i w ogóle cała gromadka jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzię-ku-je-my :))
      każde kocię ma coś w sobie, małe czy duże, rude, czarne, biale i w łatki :D ja tam je wszystkie po równo uwielbiam :D

      Usuń
  7. No i się doczekałam :)
    Pozdrawiam prześlicznego Janusza.

    http://carminlove.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      ja to aż trzy miesiące na niego czekałam!

      Usuń
  8. Tu As! Najlepsza ciotka Janusza. A skoro najlepsza ciotka Janusza to i najlepsza klotka dla Brygidy i Mimi. Gdybym pisała na komputerze powstałyby pean na cześć rudego, ale ze telefon nie jest moim przyjacielem bedzie krótko ;) Mam nadzieje ze będziesz najlepszym człowiekiem dla Janusza a Janusz będzie najlepszym Januszem dla Ciebie :) Rudy jest piękny. Jest moim idealem i mam żądania. Postulaty zaczynają się od dostarczenia Asowi jej dziennej dawki kota. Do tej pory robila to Kawaii, ale teraz obowiązek splywa na Ciebie - parafię być upierdliwa jak go długo nie widzę :) Daga potwierdzi jakby co;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dalsza część jak wrócę z huty szkła i dopadne kompa;)

      Usuń
    2. haha As, nie no postulaty przednie :)
      Jak na razie obie strony bardzo się starają być dla siebie jak najlepsze. A w zasadzie wszystkie 5 stron.
      Dzisiaj dostałaś dedykację na insta :)

      Usuń
  9. Ale słodkości <3 Mi trochę brakuje zwierzaka (trochę to trochę mało powiedziane - co wieczór wyję, że tęsknię :P). Na razie jednak nie mam możliwości sprawienia sobie nawet rybek - mieszkanie wynajmowane, praca... Zresztą rybek nie chcę, chcę coś futrzastego. Najbardziej chciałabym psa, bo wiem już, jak z takim postępować. Kot byłby dla mnie nowością. Zresztą mój chłopak ma lekką alergię na kocie futerko, więc nie zgodziłby się na kota... A pies w przypadku stałej pracy odpada, bo nie wybaczyłabym sobie, gdyby musiał czekać na siku 9h (praca + dojazd).
    A co do relacji facet + zwierzak... Gdy mieszkałam z rodzicami, mój tata był mega, mega przeciwny zakupowi psa. Gdy tylko poruszałyśmy z siostrą ten temat, był stały tekst: "PIES?! PO MOIM TRUPIE!!!". W końcu gdy mama przeszła na emeryturę tata zgodził się po długich namowach. I co jest teraz? Tata nosi Olisa na rękach, nazywa go synkiem i (uwaga, uwaga) księciuniem xD Śpi z nim, jest o niego mega zazdrosny xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie ja bym chciała oprócz kotów mieć psa(psy) ale póki co nasz tryb życia zezwala jedynie na kotały. ;)
      oj u mnie także było ciężko z Tatą, kiedy wzięliśmy naszego pierwszego psiaka. Słyszeliśmy "albo pies, albo ja" po to tylko, żeby tydzień później dostać burę że za głośni jesteśmy bo Tina mu śpi na stopach i mamy być cicho bo go grzeje :D Ja na moich rodziców też pieszczotliwie mówię dziadki ;)

      Usuń
  10. Do Januszów się nie przekonam ale pewnie będzie u nas jakiś Szarik ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. jestem absolutnie, całkowicie zakochana w Januszu! <3 (mam nadzieję, że moje dziewczyny tego nie czytały :P)
    ja marzyłam kiedyś o niebieskiej brytyjce, jak już ją mam to marzę o rudej dziewczynce, ale jakby sie chłopak trafil, to bym też nie narzekała :) więc skoro Twoje marzenie się spełniło, to i ja po cichu liczę na to, że i moje się spełni ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to podobnie jak ja :D
      a jeszcze do tego można go nosić na rękach i daje wtedy całuski :D
      Brytki straszliwie mi się podobają, podobnie jak Maine Coon albo Ragdoll. Ale u nas to i tak kończy się na rasie europejskiej ;)
      Życzę Ci, żeby sie spełniło!

      Usuń
  12. Kasiajku gratulacje dokocenia :* Gdybyś mieszkała bliżej już bym się na kawę wpraszała. Wymiziaj kotełki ode mnie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz kochana, że zawsze jeśli zbłądzisz w moich rejonach jesteś mile widziana! :) A Janusz uwielbia mizianki więc wiesz ;)
      wymiziam wszystkie!

      Usuń
  13. Piękną masz całą trójkę, wymiziaj je ode mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie no Janusz jest po prostu boski! Małe, rude szczęście :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Odpowiedzi
    1. Ty to zawsze na kawę i mizianko możesz wlecieć :D

      Usuń
  16. Ale słodkie kociska ! Uwielbiam zwierzęta, moje są dla mnie jak rodzina ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam tak samo! uwielbiam moje koty, dbam o nie i nie wyobrażam sobie żyć bez zwierzaków. :)

      Usuń
  17. Magiczne stworzenia :D A Janusz - obłędny! Też mi się marzy rudy kotek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w ogóle jak czasem patrzę na kota to wydaje mi się, że to jest po prostu ósmy cud świata :D wszystko ma swoje miejsce, mam wrażenie, że każdy włos jest potrzebny i przemyślany :D

      Usuń
  18. Cudowne kociaki. Najfajniejsze są właśnie koty które od małego miały kontakt z człowiekiem. Moja kotka urodziła już kilka miotów i wszystkie jej kociaki są właśnie takie przymilne właśnie przez to, że ja i moja siostra na krok ich nie odstępowałyśmy jak były malutkie.
    Rozumiem Twoją nieobecność. Przecież żaden blog nie może się równać z kotkami. Jeśli one domagają się uwagi, to trudno, wszystko trzeba rzucić i je miziać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem w sumie, moje laski są dzikuskami z ulicy a też są bardzo kontaktowe. Ja w ogóle mam wrażenie, że kocury są bardziej milaśne - kotki bardziej indywidualistkami.
      Ja sama Janusza bym teraz nie odstępowała na krok :)

      Usuń
  19. Wybaczone :D Jeśli chodzi o koty to te zwierzaki mogę oglądać tylko na zdjęciach. Niestety nie toleruje ich, o wiele bardziej wolę psy, które są u mnie w domu odkąd pamiętam. Nigdy nie miałam kota i dzięki Bogu :D Mam jakąs awersję chyba z dzieciństwa. Ogólnie w sumie nikt u mnie z rodzeństwa czy rodziców nie lubi kotów. Wszyscy stawiają na psiaki. I tym sposobem mamy 4 pekińczyki. Najukochańsze pod słońcem <3 a łaszą się niczym koty :D Więc takie 2w1 :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to w sumie nie do końca rozumiem jak można żywić jakieś negatywne emocje w ogóle do zwierzaków. Ale jestem dziwna :D Tzn ja na przykład panicznie boję się pająków. Niemniej jak tylko się da, to proszę męża, żeby pajunka wyniósł a nie zabijał...
      A koty - cóż, mówią, że jak się takowego weźmie to się łatwo można przekonać, ale oczywiście absolutnie nie namawiam :) ja bym chciała psa ale jeszcze nie mamy warunków.

      Usuń
  20. Boskie koty *_* Zawsze marzyłam o takim rudzielcu jak Janusz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Januszek to taki mój wymarzony kot, ale staram się i tak nadal uczucia rozdzielać po równo :) Mimi się zrobiła bardziej miziasta jeszcze :)

      Usuń
  21. Wybaczone, rozgrzeszone i odpuszczone :) Słodka gromadka, a Januszek uroczy <3 Brakuje mi kotów w domu (mąż ma alergię), więc jak widzę takie słodziaki to aż mnie świerzbi do głaskania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się tak cieszę, że nie mam alergii na zwierzaki i ogromnie współczuję tym co mają!
      a Janusz to w ogóle taki słodziak! fajnie jak mnie budzi łapkami, czasem nosem zimnym, głównie po to żeby go pomiziać po czym idzie spać. :D jak tu nie uwielbiać!

      Usuń
  22. Ale słodziak z tego JAnusza :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Zatuliłabym wszystkie. Brakuje Ci jeszcze białaska do kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :D ale ja jestem crazy cat lady a nie kolekcjonerka ;)

      Usuń
  24. uwielbiam koty! mam dwa czarnego grubaska i małego czernego białego :0 marzy mi się taki rudzielec ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czarnuszki <3 są kochane!
      piąteczka!

      Usuń
  25. O! To u Ciebie jest Janusz?!

    Lubię ten serial o kotkach u Kawaii Maniac na Facebooku, a to ostatnio mój ulubiony bohater. Rude cudeńko!

    Ale Ci dobrze, że go masz! :-)

    Pozostałe też są fajne oczywiście, ale Janusza znam... od dziecka z tego serialu facebookowego. I lubię go!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak!
      Do mnie trafił, taki był plan :))
      Aktualnie ten agent śpi, już chyba cały dzień z mini przerwami więc serial mało wciągający dzisiaj ale chyba to kwestia pogody :D
      czuję się taka specjalna <3 takiego koteła wygrać!

      Usuń
  26. Ach ach jakie miziaki przekochane <3 <3 <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      dziękujemy! gromadka przesyła baranki!

      Usuń
  27. Wszystko będzie Ci wybaczone, one są tak słodkie, że nic dziwnego, że nie można się od nich oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      tak, już zdążyłam zapomnieć jak małe kociaki są absorbujące ale w takim pozytywnym sensie :)

      Usuń
  28. Cała trójka jest przesłodka :) ale Janusz podbił moje serucho :) słodziaki ♥

    OdpowiedzUsuń
  29. Fajniasty ten Janusz. Mi wystarczy moja szara Kota, choć jak widzę jakieś cierpiące futro to mam chęć zabrać, mąż nawet noe będzie mieć większych pretensji, bi pytalam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój mąż ma świadomość, że może się różnie zdarzyć. jak się przypałęta kota z miniaturkami albo mocno cieżarna to wiem, że nie byłabym w stanie olać. On wie, że może nagle z 3 kotów zrobić się 10. ;) chociaż ma obiecane, że to byłby tylko tymczas.

      Usuń
  30. Boski Janusz! *.* Ja dobrze wiem jak bardzo pragnęłaś Rudzielca :) Piękny Ci się kotałek trafił! Niech się dobrze chowa z Dziewczynami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Martuś! wiem, że Ty wiesz bo wiesz jak Ci zawsze zazdrościłam Rudej!
      na poczatku bałam się jak przebiegnie dokocenie ale teraz jest naprawdę dobrze!

      Usuń
  31. Janusz największy słodziak bo jeszcze malutki :) Ja mam jednego kota , Lucjana , straszny z niego łobuz oraz psa o imieniu Wiesiek ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger