środa, grudnia 03, 2014

M·A·C Hity bez limitu: Brush Cleanser


Dzisiaj w mojej mini serii nietypowo. Dla odmiany nie będzie o kosmetyku jako takim ale o produkcie, który mimo to darzę dużą dozą sympatii. Płyn do czyszczenia pędzli z M·A·C jedni uważają za zbędny gadżet, inni nie umieją bez niego funkcjonować. Ja  należę do tej drugiej grupy ale oczywiście zrozumiem jeśli komuś z Was ten produkt ani odrobinę nie przypadł do gustu - tak to już jest ;) 

Nie zobaczycie dzisiaj zdjęcia makijażu ale szybciutko opowiem Wam o tym płynie bo odkąd zaczęłam malować innych okazał się jeszcze bardziej przydatny. Co robi? Szybko ściąga kolor z pędzla, przydatne kiedy malujemy oko różnymi kolorami i nie chcemy aby się zamazały, kiedy chcemy żeby było czysto - od razu. Płyn jest na bazie alkoholu (na końcu posta podam skład dla znających się) i to sprawia, że szybciutko odparowuje z powierzchni pędzla więc wystarczy pędzel wytrzeć w suchy papier i natychmiast praktycznie jest do ponownego użytku. Dodatkowo zawartość alkoholu sprawia, że pędzel jest zdezynfekowany więc między makijażami często używam go głównie do pędzli do oczu zamiast mogącego niektórych podrażnić skinseptu. Płyn nie jest tłusty więc nie zostawia może pielęgnującej warstwy na włosiu, ale dzięki temu tłuszcz nie przenosi się na powierzchnie cieni czy róży i nie zbryla ich. 


Używam go trochę inaczej niż zaleca producent. Jakie są wytyczne? Należy zaaplikować płyn na zwilżone włosie pędzla po czym energicznie je pocierać np. o dłoń a następnie spłukać obficie wodą i pozostawić do wyschnięcia. Ja jednak piorę pędzle w miarę regularnie i używam wtedy zwykłego szamponu do włosów. Tak więc tym płynem ratuję się w sytuacjach wyżej opisanych.

Użycie jest banalnie proste - na papier wylewam odrobinę płynu, pocieram o papier pędzlem, tak aż cały zostanie zmoczony płynem a następnie wycieram pędzel o suchy kawałek papieru obok. W ten sposób pędzel nie ma kontaktu z bieżącą wodą, cały płyn odparowuje niemal natychmiast i pędzel jest gotowy do dalszej pracy. Używam w ten sposób tego płynu już ho ho i jeszcze trochę, choć dopiero od niedawna ze zdwojoną siłą i częstotliwością ale zdążyłam już zauważyć, że jest diabelnie wydajny. Można podobno jeszcze tę wydajność zwiększyć poprzez przelanie płynu do butelki z atomizerem - zamiast lać wodę na papier można wtedy spryskiwać pędzle płynem. Na pewno wypróbuję :) Nie zdarzyło mi się, żeby pędzel w ten sposób wyczyszczony kogoś podrażnił, uczulił. W butelce płyn ma lekko różowy odcień ale wylany jest bezbarwny. Pachnie alkoholem, nie jest perfumowany. Za 235ml płacimy 50zł ale ja akurat na higienie nie oszczędzam.

Znacie jakieś równie fajne płyny do szybkiego czyszczenia pędzli? Polećcie Wasze typy! I koniecznie dajcie znać czy tego rodzaju akcesoria i "pomocnicy" też Was interesują w tej serii bo mam jeszcze kilka typów.

Skład płynu przepisany z opakowania:
Water, alcohol denat., sodium trideceth sulfate, disodium lauroamphodiacetate, hydrolized wheat protein, hexylene glycol, cetrimonium chloride, isopropyl alcohol, blue 1 (CI 42090), red (CI 17200) .

39 komentarzy:

  1. Czekałam właśnie na kolejny hit bez limitu :) Rozważam kupno tego cleansera już spory czas. Mam jakieś półtora roku podobny z Inglota. Raczej się sprawdza, cenowo zdecydowanie wygrywa (ja płaciłam 16,50zł), posiada od razu atomizer. Opinie osób które miały oba te płyny są różne. Jedni widzą różnicę, drudzy mówią, że to praktycznie to samo. Ze względu na skłonności do niedoskonałości lubię pędzle do twarzy czyścić nim średnio co dwa użycia. Zresztą przy pędzlach do oczu też czasem się przydaje gdy gdzieś się śpieszę i nie mam czasu porządnie ich wyprać. Wzbraniam się trochę przed wydaniem tych 50zł chociaż wiem, że starczyłby mi pewnie na dwa lata, więc może w końcu się odważę ;) Jednak ciekawość weźmie górę w końcu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten dzisiejszy trochę spóźniony ale mam wielką nadzieję, że już wkrótce uda mi się wrócić do poniedziałkowych postów! Ostatnio nie wiem czasem jak się nazywam :D Musiałabym tego inglota kupić i wypróbować. Jaką ma pojemność? Ooo to zawsze możesz nie wyrzucać butelki z atomizerem i przelać :)
      wierzę, że 50zł to sporo. próbowałam jeszcze droższego MUFE zielonego ale już go wycofali. Jest spoko ale ten już ma w składzie olejki które niekoniecznie mi pasują do tego typu produktu bo boję się, że zbrylą powierzchnię cieni... Z kolei tanim rozwiązaniem jest skinsept ale tutaj sama miałam przypadek, że koleżankę prawdopodobnie po dezynfekcji skinseptem wysypało na polikach. Skinsept jakoś tak musi odparować chyba jak jest jeszcze wilgotny pędzel to może widocznie zrobić kuku.

      Usuń
    2. Ja nie mam jak zdjęć porobić, bo ciągle ciemno, aż dziś mi chłopak robił do denka, dał się ubłagać ;) Inglotowy ma 150ml, skład chyba podobny, chociaż specem nie jestem, jak zdecyduję się na MAC to na pewno zostawię atomizer :)

      Usuń
  2. ja mam zamiar kupić alkohol propylenowy i w ten sposób go używać. działa ponoć identycznie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm według mnie coś co ma inny skład, znacznie różniący się od czystego alko, nie może działać identycznie, taka jest moja opinia... używam MAC Brush Cleanser i Skinsept, którego głównym składnikiem jest alkohol... poza tym sam propylenowy strasznie szybko się ulatnia, a poza tym jednak chyba szkoda by mi było pędzli ;) ale wypróbuj - jestem ciekawa Twojej opinii :)

      Usuń
    2. Kasiu masz rację, różnica jest i to duża. Nawet nie ma co porównywać tego typu produktów, ponieważ ich składy są odmienne.

      Usuń
    3. o no widzisz, Hexx, tak myślałam...

      Usuń
  3. Tak sobie myślę że jest bardzo przydatny, choć do tej pory uważałam żę wystarczy mi na przykład delikatny szampon czy płyn do higieny intymnej. :) Przekonałaś mnie do zakupu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy pod warunkiem, że myjesz pędzle - możesz im dać wyschnąć, itp. Wtedy jak najbardziej. Ale jeśli potrzebujesz je szybko wyczyścić albo np ściągnąć kolor z pędzla to moczenie go w wodzie jest bez sensu, wtedy taki płyn bardzo ułatwia sprawę :)

      Usuń
  4. Ja uzywam raczej szamponu czy cos :P Ale Własnie zaczęłam myśleć o takim płynie i myslę , że wybiorę właśnie MAC ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie ja raz na jakiś czas piorę pędzle (albo po kimś kiedy maluję, i oczywiście przed jest zawsze wielka przepierka) ale w kwestii szybkiego czyszczenia i dezynfekcji bez moczenia pędzli ten płyn jest świetny :)

      Usuń
  5. Też bardzo go lubię ale nie używałam go tak jeszcze jak ty proponujesz. Musze koniecznie spróbować. Poza tym kończy mi się więc czas uzupełnić zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wypróbuj :)
      ja zapas już mam, służył za model bo już niewiele mi go zostało ale... przez tę jego wydajność to jeszcze pewnie trochę zapas poczeka ;)

      Usuń
  6. U mnie bardzo dobrze sprawował się Inglot, ale tylko w przypadku pędzli do cieni ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie regularnie gości płyn do czyszczenia pędzli Zoeva i od jakiegoś czasu zaczęłam kupować z Estee Lauder, o ile się nie mylę jest zbliżony składem do MAC'a i działa rewelacyjnie. Mam na liście jeszcze kilka płynów do wypróbowania, tak z czystej ciekawości bo póki co regularnie sięgam po EL z racji dostępności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znam ten z zoevy - dostałam kiedyś bardzo wydajną miniaturę do zakupów. Jednak trochę przeszkadzało mi w nim to, że o ile dobrze pamiętam miał jakieś coś oleiste w składzie... Nigdy nie widziałam płynu do pędzli z EL. :) muszę poszukać :)

      kurczę tak teraz patrzę i nie ma tego płynu na stronie Zoevy...

      Usuń
  8. Ja używam płyn z Inglota jeśli potrzebuje użyć pędzla ponownie i mieć czysty na szybko. Oczywiście jak mam więcej czasu to zaraz po użyciu je piorę w szamponie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepierka obowiązkowa u mnie raz na jakiś czas, ale często korzystam z tego typu ratunku "na szybko" :)

      Usuń
  9. Używałam go i jest rewelacja Nic tak nie czyści jak on ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się, że i Ty go lubisz :)

      Usuń
  10. Cena w porównaniu do jakości całkiem przyzwoita ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. całkiem znośna jak na MACowe ceny :)

      Usuń
  11. Sama używalam Zoevy i elf, ale ten pierwszy sprawdza się o wiele lepiej :D lubię takie płyny między praniem, świetnie się sprawdzają przy pędzlach do oczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się :) ja też czasem ściągam nim róż z pędzla, kiedy na przykład naloży mi się za dużo produktu i potrzebuję czystego narzędzia, żeby usunąć nadmiar/rozetrzeć itp. robienie tego ubrudzonym już pędzlem mijałoby się z celem...

      Usuń
  12. ja zamiast sephorowego bo niedlugo wykoncze teraz skinsepta kupie. a i tak co chwile piore pedzle, wiec w sumie kazdy mi na wieki starcza :D a pedzle w bialym jeleniu myje ktory ma sklad jak szampon z sephory, wiec po co przeplacac ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak sporo pierzesz to jasne :)
      ja myje w szamponie z green Pharmacy który uczulił mi skórę głowy ale do pędzli nadaje się cudnie. :)

      Usuń
  13. Od dawna mam go w planach... Muszę w końcu kupić :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam wypróbować :) inwestycja na długi czas :)

      Usuń
  14. Wszystkie fajne typy są na wagę złota :-) Ja używałam płynu Inglota do czyszczenia pędzli. Sam płyn jest świetny, problem w tym ,że po zużyciu ok 2/3 produktu zacina się pompka dozująca i już nie jest tak wesoło :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. łeee a może pecha miałaś? ciekawa jestem tego płynu, w razie czego zainwestuję w coś w spray'u tylko chyba musi być szczelna butelka żeby alkohol nie wyparował...

      Usuń
    2. Wiesz jak pracowałam w Inglocie to też się pompki w testerach zacinały. Może była po prostu jakaś felerna seria czy coś ??? Sam płyn jest na prawdę bardzo dobry także polecam!

      Usuń
  15. Hej, czy ty robiłaś dziś zakupy w superpharm w magnolii? Albo widziałam twojego sobowtòra albo spytałaś się mnie o nowy zapach burberry ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaaaaaaaaaaaaa :D no coś Ty! :D
      było mówić, że Ty to Ty :D poplotkowałoby się trochę...
      p.s. zapach znalazłam, ale po przetestowaniu i przenoszeniu pół dnia stwierdziłam, że to jednak nie to ;)

      Usuń
    2. No widzisz. U nas w superpharmie teraz taki perfumowy szał jest... Mi się jakoś ubzdurało że ty z warszawy jesteś dlatego poczułam się zmylona ;-)

      Usuń
  16. Przydałoby mi się coś takiego do pędzli do oczu, męczy mnie klasyczne mycie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie jest fajną alternatywą :)

      Usuń
  17. Ten płyt jest na mojej chciej-liście, ale szczerze mówiąc nie wiem, czy warto aż tyle za niego płacić jeśli ma służyć tylko do użytku "własnego" :) Bez względu na to ile miałabym pędzli, zawsze gdy chcę użyć konkretnie któregoś z nich to jest już zabrudzony innym cieniem, więc ten płyn byłby bardzo przydatny, no ale - cena. Co innego jeśli się kogoś maluje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moim zdaniem warto bo jeśli używasz go do użytku własnego to starcza na wieki więc wychodzi na to samo. Używając do malowania innych fakt, częściej będziesz po niego sięgać ale z kolei szybciej pójdzie.

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger