sobota, listopada 01, 2014

Sugar Skull czyli zabawy z makijażem na Halloween


Nie wiem jak Wam, ale mi Halloween w żaden sposób nie przeszkadza :) Wczoraj wieczorem postanowiłam powalczyć z moimi ograniczeniami i efektem mojej półtoragodzinnej pracy jest taki oto makijaż. Cały dzień za mną ten pomysł chodził, ale nie wiedziałam jak się za to zabrać. W końcu odpaliłam Youtube - cenne źródło informacji i natknęłam się na rewelacyjny nieskomplikowany tutorial nancyvlp (KLIK). I tym sposobem wyczarowałam pierwszy w moim życiu makijaż inspirowany meksykańskimi cukrowymi czaszkami. O tym skąd się wzięła ta tradycja możecie poczytać w Internecie (Wikipedia) - to ciekawa lektura, zwłaszcza, że Meksykanie w fajny sposób obchodzą Święto Zmarłych i dużo bliżej mi do ich postrzegania tego czasu. Ale ja nie o tym :) 


Mając w planach taki makijaż zakupiłam sobie w tygodniu podkład Kryolan Ultrafoundation w odcieniu TV White. Pozwólcie na kilka słów o nim... Pierwszy raz z tym podkładem zaliczam do dość nieudanych. Żeby nie powiedzieć, że się zniechęciłam. Być może jest to wina bazy z L'Oreala którą użyłam pod niego (nie chciałam aby tak ciężki produkt miał bezpośredni kontakt ze skórą). Podkład ani odrobinę nie wtopił się w skórę. Owszem, stworzył na niej dość dobrze widoczną białą powłokę, jakoś dałam radę wpracować go gąbką... Ale problem mój z nim polegał na tym, że wystarczyło lekkie dotknięcie, muśnięcie palcem a na produkt momentalnie się ścierał pozostawiając na skórze prześwity-giganty. Przy takiej ilości pracy, gdzie czasem nieopatrznie dotknie się twarzy stabilizując rękę itp - takie właściwości podkładu są dla mnie mocno niesatysfakcjonujące. I nic nie dało przypudrowanie go pudrem utrwalającym (M·A·C Set Powder).


Jako pozostałych kosmetyków użyłam między innymi:
- czarnej kredki Supershock Avon (KLIK) do obrysu oka,
- M·A·C fluidline Blacktrack (KLIK) do zrobienia detali, noska, pajęczyny,
- MIYO cień do powiek Ambition (KLIK) - główny fiolet na oku,
- M·A·C pigment Violet na ruchomej powiece,
- UD Electric - odcień Thrash - na płatki kwiatów wkoło oka,
- szminki Makeup Revolution w odcieniu Atomic Make It Right

W kilku miejscach przykleiłam też cyrkonie, na kleju DUO trzymały się bez problemu :) Niestety, do końca nie wiedziałam czy uda mi się ten makijaż zrobić i czy będzie się nadawał do zdjęć więc nie zadbałam o dodatki w postaci sztucznych kwiatów na głowę... stąd kwiecista chusta ;) Bez chusty wyglądało to w ten sposób:



Przyznam się Wam szczerze i bez bicia - to była rewelacyjna zabawa! Z każdym krokiem coraz przyjemniejsza, kiedy widziałam, że zaczyna nabierać to realnych kształtów i naprawdę było mi smutno, że musiałam go w końcu zmyć! Na pewno będę jeszcze próbowała bawić się tą konwencją, myślę, że spróbuję też zrobić inne dziwaczne makijaże w przyszłości :) Sugar Skull mnie zachwyciła!

Mały bonusik w postaci zdjęcia z Czarnym Kotem :D W końcu to kolejny symbol Halloween :) 


A Wy przebieracie się na Halloween? Miałyście jakieś fajne makijaże/stylizacje?

21 komentarzy:

  1. Ale to musiało czasu zająć o.O wygląda genialnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. półtorej godzinki, nawet wspomniałam w tekście tak dla orientacji :)
      sądziłam, że zajmie mi dużo dłużej przyznam szczerze :)

      Usuń
    2. Mnie ostatnio tyle czasu zajmuje zwykły mocny makijaż ;)
      Świetny efekt, zwłaszcza oczy! ale mnie nie bardzo przekonuje ta "stylistyka" ;)

      Usuń
  2. Super! Uwielbiam mexykańskie motywy ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny, bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiesz, że kompletnie Cię nie poznałam?;)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam cala kulture meksykanska ! bardzo fajnie wyszedl ten make up ! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wygląda na bardzo pracochłonny!

    OdpowiedzUsuń
  7. Czapki z głów Kasieńko. Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja Siedziałam w domu : p a ta chusta to myślałam, ze ręcznik hahaha i ze masz go o tak na głowie, co by udawać taka czaszkę spod prysznica : p

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialny makijaż. prawdziwe cudo wyczarowałaś. Chętnie zobaczę więcej takich makijaży w Twoim wykonaniu,

    OdpowiedzUsuń
  10. ŁAŁ, pięknie! Zawsze marzyłam, by mieć taki makijaż, ale moje umiejętności nie pozwalałyby mi na wyczarowanie go, a dotąd nie miałam okazji uczestniczyć w żadnej halloweenowej imprezie, by chciało mi się umawiać na taki makijaż u makijażystki ;) Zawsze jednak pozostaje podziwianie Sugar Skull na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcie z kotem jest cudowne <3 W ogóle podziwiam cierpliwość, bo ja nie miałabym siły tyle wytrzymać z robieniem makijazu, ale ja w ogóle jestem niecierpliwa.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja byłam w ten dzień przebrana za lalkę, ale niestety zdjęć nie zrobiłam. Kotek jest śliczny, podobny do mojego <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Ta pomadka ma rewelacyjny kolor! Jak z jej trwałością?

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow. Rewelacja. Jestem pod wrażeniem :)
    A gdyby nie ostatnie zdjęcia bez nakrycia głowy, to w życiu bym Cię nie poznała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wtóry już raz oglądam zdjęcia tej charakteryzacji i się zachwycam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kaśkaaa! Ciągle nie mogę u Ciebie komentować używając adresu url mojego bloga i maila.... wrrrrrrr ;>
    fajny sugarskull, też kiedyś malowałam, nie wiem czy pamiętasz :P Tu na sobie http://blog.greatdee.pl/halloween-2012-sugar-skull-tutorial/
    a tu na sesji kiedyś: http://blog.greatdee.pl/el-dia-de-los-muertos/
    Mi też zdecydowanie bliżej do meksykańskiego podejścia do tego dnia! A historia jest bardzo ciekawa i warto ją zgłębić głębiej niż na wikipiedii ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger