sobota, listopada 08, 2014

M·A·C Fleeting Romance


Róż Fleeting Romance pochodzi z limitowanej kolekcji The Matte Lip, która nadal do kupienia jest na stronie maccosmetics.pl. To mój drugi róż z gamy Pro Longwear, pierwszy to bardzo lekki i dość jasny Blush All Day. Strona M·A·C opisuje róż jako produkt o przedłużonej trwałości (do 8h) dający naturalne "nawilżone" (cokolwiek to znaczy w przypadku pudrowego różu) wykończenie, który z łatwością wyblendujemy. Co o nim sądzę?


Kiedy zobaczyłam jego kolor przyznam szczerze - lekko się przeraziłam. Ale przy bliższym poznaniu uznałam go za wielki plus. Róż cudownie ożywia policzki tworząc na nich żywy rumieniec bez połysku. Delikatny nie jest na pewno więc koniecznie trzeba go używać lekką ręką i niezbyt zbitym pędzlem. Jeśli chodzi o trwałość - na mojej suchej (ostatnio lekko mieszanej) cerze róże M·A·C, podobnie jak znacząca większość innych róży, trzymają się do zmycia makijażu, przeciętnie jest to około 10-12h. Czasem jedyne co zdarzy mi się zaobserwować to lekkie blednięcie koloru ale nie do całkowitej bladości - zawsze zostaje lekka mgiełka. Staram się w dzień nie dotykać twarzy, pewnie to w dużej mierze dlatego.


Róż jest kilka zł droższy niż standardowe róże, ale szczerze mówiąc - nie widzę sensu tej różnicy bo w działaniu są do siebie bardzo podobne. Te z gatunku Pro Longwear trzeba tylko odrobinę ostrożniej nakładać. Nie zdarzyło mi się co prawda zrobić nim plam, ale pacnięty zbyt mocno może chwycić skórę konkretniej. Dlatego zachęcam do umiaru w nakładaniu, przynajmniej do czasu aż nabierzecie wprawy! Zauważyłam, że minimalnie ciężej je się blenduje... Pewnie jest to zasługa właśnie tej przyczepności do skóry, choć jak mówię - w moim przypadku jest to minimalne. Zawsze nakładam róż na skórę, na której jest już podkład i puder więc na pewno mocniej chwyci na samym podkładzie. 

Sam kolor jest piękny i możecie go zobaczyć na skórze i na swatchu poniżej.  Na swatchu odcień wyszedł dużo bardziej ceglasty niż w rzeczywistości.



Jeśli lubicie wyraziste róże do policzków i macie lekką rękę w ich nakładaniu - polecam wypróbować róże z serii Pro Longwear. Można je kupić zarówno w pudełku jak i we wkładach ponieważ, jeśli się nie mylę róże z tej limitki są dostępne na stałe w asortymencie. Ja osobiście chyba pozostanę przy tradycyjnych różach M·A·C bo skoro nie widać za dużej różnicy to... po co przepłacać :)
P.S. haha wiem, że wyglądam na tym zdjęciu jak dziecko Frankensteina ;) ale najfajniej oddaje ono kolor różu. Nic nie poradzę - że zacytuję klasyka "Jestem jaka jestem" ;)

22 komentarze:

  1. Ojej, przez chwilę zastanawiałam się czy już jest poniedziałek ;) :P A co masz na ustach? bo boskie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mix: szminka Brave ze stałej i na to szminka Oh Oh Oh z limitki.
      :)
      haha, nie do poniedziałku jeszcze chwila :)

      Usuń
  2. Uśmiałam się z tym cudownym dzieckiem, pojechałaś hahahah :D

    A tak serio to pasuje ci i to bardzo :) Ja nie mam jakoś parcia na MAC, choć nie powiem mam kilka produktów i nawet był ostatnio post o pudrze :P Ale różu jeszcze się nie dorobiłam, sama nie wiem czy chcę czy nie, nie mogę się przekonac ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierzę, że można nie mieć parcia, jest tyle cudów :D
      ale znasz mnie i wiesz, że jak dla mnie MAC to podstawa podstawy - i moja miłość nie słabnie już od ładnych 7 lat :)
      Jeśli byś miała jakiś kupować to bardziej polecam te "normalne" niż pro Longi :) Te to zdecydowanie dla koloru jak już, bo dużej różnicy nie ma, jak coś to służę podpowiedziami :)

      Usuń
  3. mamusiu , jaki on jest cudny! <3333

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładny kolor, chociaż nie mój ;) poza tym to usta przyciągnęły moją uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ja chyba naprawdę zacznę wycinki robić :D
      dzięki!

      Usuń
  5. Wydaje mi się, że tym razem MAC nie stanął na wysokości zadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm a czemu?
      róż kolor ma (moim zdaniem ofc) ładny, zadanie spełnia, na policzkach się trzyma...? Nie wiem, jak dla mnie zadanie spełnia... eh gdyby jeszcze karmelowe latte do łóżka podawał... :D :D :D to wtedy kochałabym :D

      Usuń
  6. Róż jest fajny,ale mnie bardziej podoba się to co masz na ustach.Podpowiesz co to? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziewczyny, na ustach (akurat miałam zapisane! ha!) mix: szminka Brave ze stałej i na to szminka Oh Oh Oh z limitki jesiennej chyba kiedyś...
      Strasznie fajny ten miks mi wyszedł, zgodzę się nieskromnie :D

      Usuń
    2. Dzięki. Myślałam,że Brave ma większą moc! Wygląda bosko!

      Usuń
  7. Przepiękny kolor, choć na pierwszy rzut oka mi się nie spodobał. Na twarzy wygląda super! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Do mojej ręki raczej nieodpowiedni. Jeśli chodzi o kolorówkę, to bardzo często zdarza mi się przesadzić. Nie sprawdzają się więc w moim przypadku kosmetyki, z którymi trzeba uważać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to raczej nie polecam, bo można sobie zrobić ruską lalę jak się nie wyceluje odpowiednio pro longwearem :D

      Usuń
  9. Kolor mi się podoba, chociaż nie dla mojej karnacji. Wolę chłodne, jaśniejsze róże.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, ten faktycznie jest cieplakiem :)
      chociaż ja Ci powiem, że nie mam takich preferencji, dobrze się czuję zarówno w chłodnych jak i ciepłych odcieniach :)

      Usuń
  10. Mój kolor. Ja lubię takie ciepłe odcienie. I faktycznie pięknie ożywia twarz.

    OdpowiedzUsuń
  11. To Frankenstein miał takie ładne dziecko?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) hehe no nie wiem nie wiem, kwestia gustu ;)

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger