czwartek, lipca 10, 2014

Gdzie ostatnio znikam w niedziele - NA.LA PRO ACADEMY


Postanowiłam niedawno, że okres przed 30stką to perfekcyjny czas, żeby zacząć spełniać swoje najskrytsze marzenia i realizować plany. Jednym z takich moich odwiecznych planów było wzięcie udziału w kursie makijażu z prawdziwego zdarzenia. Wiecie dobrze, że z racji prowadzenia bloga "coś tam sobie tworzę" na mojej twarzy. Czasem to wychodzi lepiej, czasem gorzej. Jakiś czas temu zaczęłam przykładać większą wagę do tego, jak moje makijaże wyglądają na co dzień. Zaczęłam też malować innych. Chyba z powodzeniem, bo może i szaleństw póki co nie ma, ale koleżanki i znajome, które zdarzyło mi się pomalować raz, często do mnie wracają. :) 

Nie miałam okazji wcześniej zrobić typowego dłuższego kursu, ponieważ wszystko, co brzmiało logicznie (a najlogiczniej brzmiała dla mnie Akademia Makijażu na Mokotowskiej) - było niestety zbyt oddalone od mojego miejsca zamieszkania. A tłuc się przez rok co weekend 4,5h (w jedną stronę) pociągiem - do teraz wydaje mi się katorgą. Dlatego niezmiernie się ucieszyłam kiedy dowiedziałam się, że znana mi od wielu już lat wizażystka Natalia Stawiarska - utytułowana i przede wszystkim bardzo utalentowana dziewczyna - zamierza ruszyć z kursami w bliskim mi odległościowo i nie tylko Wrocławiu! Po dokładnym przemyśleniu wszystkich ZA i PRZECIW zdecydowałam się zapisać i już po dwóch zjazdach powiem Wam tyle: było warto :D (PRZECIW był tylko jeden: dojazd i związane z nim wstawanie w niedzielę o nieludzkiej 7 rano). 


Pracownia to istny raj - bardzo podoba mi się to, że wszystko tu ma swoje miejsce, jest elegancko, profesjonalnie... brakuje tylko materaca i komputera i mogłabym tam zamieszkać :D A całkiem serio - której kosmetykoholiczce nie zabiłoby szybciej serce na widok tego:



Kurs to nie przelewki ale jednocześnie to świetna zabawa :) Wiedzy jest ogrom! Zaczęliśmy od zajęć teoretycznych - było więc dużo informacji o tym jak higienicznie używać kosmetyków, poznałyśmy też zasady wedle których należy przygotować stanowisko do wykonywania makijażu. Dowiedziałyśmy się jak profesjonalnie i kompleksowo zająć się klientką i pogadałyśmy o naszych bestsellerach. Śmiechu było sporo ale równie dużo pojawiło się ciekawych i przydatnych informacji! Bardzo fajny był również wykład o historii makijażu - ogólnie nie nadążałam z robieniem notatek! Drugi zjazd zaczął się tematem konkretnym czyli twarzą i jej kompleksową "obsługą" - od doboru bazy, przez podkłady, korektory, konturowanie, itp. Mózg parował a informacji przybywało! Potem było trochę o oczach i pierwsze praktyki. Zdjęć nie mam, to co zmalowałam Candy Killer (taaaaaaak, uczymy się razem z Gosiaczkiem!) nie nadaje się do pokazania publicznie. ;) A tematem było konturowanie na sucho i mokro... o ile to pierwsze nawet mi wyszło o tyle tego drugiego nie znoszę i jest to dla mnie nie lada wyzwanie...




Prowadzące są przemiłe i dokładają wszelkich starań, żebyśmy czuły się dobrze i jednocześnie, żeby wiedza, jaką otrzymujemy była na najlepszym poziomie z możliwych! To naprawdę widać - podobnie jak to, że dziewczyny kochają to co robią :)

Natalia :) 

 Dominika :)

Bardzo podoba mi się (taaak, mimo, że marudzę to mi się podoba) to, że mamy zadania do wykonania. Fakt - w dorosłym życiu, kiedy na głowie praca, dom, koty ;) każda godzina jest na wagę złota. Ale z drugiej strony myślę sobie tak: robię to dla siebie, nie wiem, może kiedyś taka umiejętność mi się przyda, może kiedyś będę chciała malować innych nie tylko dla zabawy ale i w celach dorobkowych. Dlatego traktuję tę sprawę poważnie i jak każą ćwiczyć w domu to ćwiczę :D Co z tego wychodzi? Pierwsze zadanie domowe polegało na odtworzeniu makijażu z wybranego dla każdej z nas dziesięciolecia. Mi w udziale przypadły lata 40ste. Postawiłam na pin up :D Dodatkowo miałyśmy bardzo kreatywne zadanie - miałyśmy zrobić makijaż twarzy jednym produktem: płynnym korektorem o ciemnoczekoladowym kolorze. Oprócz niego wolno nam było użyć jedynie podkładu i tuszu do rzęs. Pokażę Wam efekty choć błagam o wyrozumiałość :) To moje prace domowe, więc nie są na pewno idealne, ba, daleko im do "dobrych". Nie bijcie :D





Przyznam się Wam szczerze i bez bicia - boję się, że ten kurs za szybko się skończy! Ledwo się zaczęło, a już za mną dwa zjazdy. Mam nadzieję, że kurs ten oprócz umiejętności i warsztatu da mi też pewność siebie i wprawną rękę w wykonywaniu makijaży na innych. Wiem, że z ambitnym podejściem Natalii to ma wielkie szanse się spełnić! 

Kilka technicznych informacji. Kurs odbywa się w trybie dziennym i zaocznym więc dla dojezdnych również znajdzie się czas :) Osób w grupie jest maksymalnie 6, więc prowadzące mają możliwość czuwać nad każdą osobą, pomagać, odpowiadać na pytania, uczyć. Nie ukrywam, że to dużo daje. Całość kursu trwa 3 miesiące po czym można kontynuować naukę przez kolejny miesiąc na kursie doszkalającym. Wszystkie potrzebne pozostałe informacje można otrzymać po bezpośrednim skontaktowaniu się z Natalią (fanpage: NA.LA - klik), gdyby ktoś był zainteresowany. 

A jeśli znalazłyby się tutaj osoby chętne na taki kurs w przyszłości to chciałam poinformować, że na hasło "SWEET & PUNCHY" zawarte w zapytaniu do Natalii otrzymacie 10% zniżki na cały kurs! Faaaaaaaajnie co? :) 

Zostawiam Was z moim cudnym selfie ;) i uciekam robić kolejne zadania! 
Napiszcie, czy bylibyście zainteresowani takimi relacjami z kursu raz na jakiś czas :) ja chętnie się z Wami podzielę wrażeniami!


59 komentarzy:

  1. Ja bardzo chętnie poczytam o tym kursie, strasznie mnie zaciekawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. postaram się więc pisać :)

      Usuń
    2. Dziękuję za ten wpis :) Szukam informacji, opini na temat tej szkoły :) Bardzo mnie zaciekawiłaś. Czy mogła byś mi zdracić jaki jest koszt takiego 3-mcs kursu?

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. W tej chwili już są inne kursy - musisz pisać do dziewczyn, można je znaleźć na fb! Na pewno podadzą aktualne informacje!

      Usuń
  2. Rewelacyjny ten makijaż z brązowymi brwiami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :)))
      cieszę się, że Ci się podoba, bo w sumie nie wiedziałam jak ten temat ugryźć. Stwierdziłam jednak, że zadanie szalone to i makijaż będzie szalony, a co!

      Usuń
  3. Ale dużo MACzów <3 Piękne miejsce i sama chętnie wzięłabym udział w takim kursie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak! pracownia urządzona niesamowicie profesjonalnie i - co tu dużo mówić - ładnie po prostu :) A kurs to bajka <3

      Usuń
  4. Ale raj dla kosmetykomaniaczek :D Mi się podobają twoje makijaże, szczególnie ten brązowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raj prawdziwy! aż się stamtąd wychodzić nie chce! dzięki śliczne !

      Usuń
  5. Ja z chęcią poczytam o wrażeniach więc relacjonuj ile się da. Sama bym chciała na taki kurs pójść. U mnie w mieście niby są, jedna "szkoła" cieszy się dużą popularnością i ogólnie uznawana jest za dobrą, sama chciałam się tam zapisać, do czasu, gdy byłam modelką na zajęciach u koleżanki. jak zobaczyłam w jakim stanie są kosmetyki, testery i wszelkie akcesoria, z których korzystają kursantki to się załamałam. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agu - się zrobi :)))
      Niestety, właśnie dużo słyszałam o szkołach typu "proszę nie dotykać" a jak znajoma była na kursie i ktoś upuścił kasetkę z resztkami (ale dosłownie resztkami, takimi przy bokach tylko z dziurą) jakichś taniutkich cieni typu Bell to pani kazała odkupić! cienie, w całości... i to nie mowa o szkole w maleńkiej miejscowości tylko w wielkim mieście. Niestety - tak często bywa.
      Na szczęście tutaj to w ogóle inna bajka! Najpierw, na sam początek nauczono nas czym i jak nakładać produkty - jak kremowy cień to nie paluchem w słoiczku tylko patyczkiem, na wierzch zdezynfekowanej dłoni i dopiero potem na oko - itp. Natala wręcz obsesyjnie (NATI, jeśli to czytasz to nie obraź się, wiesz, że to tylko komplement bo sama mam na punkcie dezynfekcji małego świra) dba o czystość kosmetyków, stanowiska pracy, pędzli i akcesoriów. I to jest nam przypominane i wpajane na każdym kroku. Już samo to dla mnie świadczy o wysokiej klasie :) Z chęcią pokażę więcej i jak tylko będę mogła przekażę informacje dalej :)

      Usuń
  6. super że się zdecydowałaś a czemu nie? szczególnie że jest to coś co lubisz :) pisz pisz relacje z zajęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy "lubię" to nie za mało powiedziane, więc z chęcią dowiem się więcej i więcej i jeszcze dużo dużo więcej :) a i praktyka będzie mile widziana :)

      Usuń
  7. Ile kosmetyków <3 A makijaż pin up wyszedł super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no - można oczopląsu dostać bo nie wiadomo w co patrzeć najpierw!
      dziękuję :*

      Usuń
  8. ale super :]
    Kasiu, kibicuje Ci i Gosiakowi z całego serca i chętnie poczytam więcej takich relacji :)
    Świetny ten pin up :] no boski <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Kaśka, ogromnie się cieszę z tego wsparcia duchowego! :))
      dziękuję :*

      Usuń
  9. Ja widziałam, że prędzej czy później zaczniesz taki kurs :) Życzę Ci powodzenia i oczywiście jestem chętna na więcej relacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :*
      ja miałam nadzieję, że szybko nadarzy się okazja by taki kurs zrobić! nie sądziłam, że aż tak szybko!

      Usuń
  10. Na te wakacje też miałam isć na kurs, ale się nie udało.. może w przyszłe wakacje, albo gdzieś w trakcie roku znajdę czas.. hmm :) Więc pisz pisz :) Z chęcią przeczytam :) A powiedz mi, kurs się kończy tylko certyfikatem czy egzaminem zawodowym (czeladniczym) i ma się papierek z MENu?
    I makijaże wyszły Tobie bardzo fajne. widzę też inny kont robienia zdjęć twarzy (albo inne ułożenie) To dobrze, bo makijaże są lepiej widoczne :) A brwi zazdroszczę. ja chcę też takieee :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ferr to Twoje rejony więc wiesz :)
      Kurs kończy się certyfikatem, nie wiem nie orientowałam się w kursach czeladniczych i nie wiem czy w ogóle gdzieś poza Warszawą można takowe zrobić.. W sumie powiem Ci, że bardziej stawiałam na solidną wiedzę i doświadczenie - dodatkowo plusem jest to, że znam Natalię od lat i wiem co potrafi więc wiedziałam, że w dobre ręce idę! A tak wiesz, idziesz do jakiejś szkoły i potem się nagle okazuje, że prowadzące urwały się z choinki albo zatrzymały na etapie nakładania podkładu pędzlem ;) itp itd. Nie jest mi potrzebny papierek od MENu więc nawet o tym nie myślałam..
      kombinuję ostatnio z aparatem i światłem, może dlatego, niemniej nie znoszę swoich zdjęć en face i pewnie za dużo takich nie będę i tak pokazywać ;) wolę siebie z półprofilu wtedy nie widać mojego wielgachnego obleśnego nochala :D
      dziękuuuuuuję :* no co Ty, masz piękne brwi!!! <3

      Usuń
  11. Nieziemsko kochana! Strasznie fajna sprawa! Ja jak zakończyłam ten mój to szukam sobie takich krótkich kursów uzupełniających, rozwojowych na wakacje. Bo od września wracam na... drugi semestr, taki jakby wyższy level.
    Świetnie, że się realizujesz!!

    Ja u siebie na blogu też prowadziłam relację z kursu, świetna sprawa i ja jestem chętna u Ciebie pośledzić! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękiiiiii :*
      super, że będziesz kontynuować, widziałam, że jesteś zadowolona więc tak trzymać!!!
      a relacje to fajna rzecz, tym bardziej, że dzieje się! :)))

      Usuń
  12. Kurs tutaj wygląda na bardzo profesjonalny a ilość kosmetyków działa jak magnez, może skorzystać i po raz kolejny się doszkolę , człowiek uczy się przez cale życie, powodzenia i świetna relacja !

    buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za miłe słowa i w moim, i w Natalii kierunku bo to ona organizuje całą "imprezę" i muszę przyznać, że jest na naprawdę wysokim poziomie! z mojej strony gorąco polecam bo to dobrze zainwestowane pieniądze!

      Usuń
  13. Od jakiegoś czasu marzy mi się jaki kurs.Dzięki za namiary.Boję się tylko, że umiejętności moje są za małe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, proszę Cię!
      po to jest kurs, żeby się nauczyć. To tak niewielkie grupy, że z pewnością nikt nie zostanie w tyle, a i jak jesteś z lepszymi od siebie to się lepiej podciągasz od razu bo masz motywację! :) warto!

      Usuń
    2. Oj masz rację, tak zawszę wolę być słabsza w grupie i pogdaniać...motywacja plus 200%.

      Usuń
  14. Świetna sprawa Kasieńko! Warto spełniać marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Gosieńko, żebyś wiedziała! tym bardziej, że nie wiadomo co przyniesie życie, więc korzystać trzeba póki można :)

      Usuń
  15. Kurcze, tez marzy mi się taki kurs, ale wszędzie daleko..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi na szczęście do Wrocka najbliżej ale rozumiem Cie doskonale bo do niedawna miałam ten sam problem... Monitoruj Twoje okolice, może akurat?

      Usuń
  16. Super, nie ma nic lepszego niż realizacja marzeń!
    Chętnie poczytam relacje z kursu, sama nie mam odwagi zapisać się na takowy, ale zawsze chętnie podpatruje cudze perypetie z takowym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! :))) to daje taką niesamowitą frajdę :)
      czemu nie masz odwagi? Ja to traktuję jako inwestycję w siebie, zawsze to dodatkowa umiejętność w życiu, nigdy nie wiadomo co się przyda a jeśli nauczymy się czegoś, co dodatkowo lubimy to już w ogóle żyć nie umierać :)

      Usuń
  17. Lubię Cię w czerwieni, ciemne kolory odpadają ;) chcę tą kokardę ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana - Orsay, chustka kupiona na wyprzedaży za caaaaaaaaaaaałe 5zł :)))
      dzięki!
      ja tam z chęcią eksperymentuję :) nie mam oporów żeby nałożyć cudaki na siebie :) ale też sama bardzo lubię czerwień :)

      Usuń
  18. Wow, zazdroszczę Wam :) Ciemnoczekoladowy makijaż świetny. Jest progres Kasiu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* nawet nie wiesz jak to miło usłyszeć :))
      staram się jak umiem :)

      Usuń
  19. Gratuluję i życzę powodzenia! Przywołałaś tęsknotę za moją szkołą wizażu, którą skończyłam rok temu... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, przyda się! zwłaszcza, że masa roboty jeszcze przede mną :) a na kursie same zdolniachy!
      ja nie wiem czy to czasem nie działa tak, że jak się raz spróbuje to potem z wielką chęcią człowiek się w tym temacie dokształca, zwłaszcza, że w kwestii trendów, technik itp co chwilę coś nowego się pojawia.

      Usuń
    2. Oj tak, apetyt rośnie w miarę jedzenia a atrakcyjnych kursów i szkoleń uzupełniających też nie brakuje :)

      Usuń
  20. Świetny kurs. Makijaże wyszły naprawdę ładnie, szczególnie ten drugi. Trudne wyzwanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję!
      nooo powiem Ci, że jak usłyszałam jakie ma być to zadanie... to byłam przerażona, a jeszcze bardziej przeraziłam się, jak zobaczyłam ten produkt, którym miało ono zostać wykonane ;) ale zeby trza zacisnąć i do przodu. :) tym bardziej się cieszę, że makijaż się spodobał :)

      Usuń
  21. powodzenia : ) ja też myślę o takim kursie : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! ja się cieszę, że usilne myślenie zmieniło się w działanie! od razu mi lepiej i zmartwienia jakoś w kąt idą :) polecam!

      Usuń
  22. Ja też marzę o takim profesjonalnym kursie, niestety póki co mnie nie na to nie stac. Na taki lepszy kurs musiałabym wydac całą swoją pensję :(

    OdpowiedzUsuń
  23. zazdroszczę, taki kurs to moje marzenie, może kiedyś się uda :)..i oczywiście powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. uczcie się dziewczyny będziecie później malowały koleżanki blogerki hehe

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale masz fajnie. Super studio :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Oczy mi się aż zaświeciły, gdy zobaczyłam te cudności na stole :) OOOOOO! Ja chcę to wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojeeej ileż cudowności na tym stole... Swoją drogą... na 3 zdjęciu widzę kolorowe farbki w opakowaniach MAC Face and Body. Nie przypominam sobie, żeby ta firma coś takiego wypuściła (nawet w linii Pro). Czy wiesz może cóż skrywa się w tych opakowaniach? Przydałyby mi się takie wodne farbki ;)
    Pozdrawiam i życzę powodzonka!
    WingsOfEnvy

    OdpowiedzUsuń
  28. mogłabyś powiedzieć ile mnijwięcej trzeba odłożyć na taki kurs? bo szczerze mówiąc bardzo chce go podjać, no ale jest ten jeden właśnie problem..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, w tej chwili nie jestem w stanie odpowiedzieć Ci na to pytanie ponieważ dziewczyny ciągle się rozwijają i szkoła się rozwija - są nowe kursy, o różnym czasie trwania i ilości spotkań i najlepiej po prostu pisać do Natalii :) z chęcią udzieli Ci wszelkich potrzebnych informacji!

      Usuń
  29. Widać, że jest tam fajna atmosfera :) Zastanawiam się nad zapisaniem do tej szkoły :) Ciekawi mnie jednak rozmowa rekrutacyjna, na czym ona polega ? o co dziewczyny pytają i jak sie do niej przygotowac :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger