niedziela, czerwca 01, 2014

Urban Decay Electric


Paleta prasowanych pigmentów Electric ze stajni Urban Decay zrobiła na mnie wrażenie od samego początku, od idei. Zaczęło się od publikacji filmiku zapowiadającego nowy produkt. Dość już nudasów! Mamy trzy palety Naked a Urban Decay nie z tego przecież słynie, a z tego, że robi cudowne, nasycone kolorowe cienie. Nastąpił więc powrót do korzeni i wiosną tego roku firma wypuściła paletę Electric. Dzisiaj pokażę Wam ją z bliska, łącznie z małą próbką jej możliwości! 


To co rzuca się w oczy od razu po wyjęciu palety z paczki to KOLOR. Zarówno zewnętrzne opakowanie (kartonik) jak i sama paleta są niesamowicie energetyzujące! Jest elektrycznie i mega kolorowo! Zawsze ceniłam sobie w marce Urban Decay to, że dbają o najmniejsze szczegóły, ich produkty po prostu cieszą oczy! Ta paleta nie jest wyjątkiem. W palecie znajduje się 10 prasowanych pigmentów o pojemności 1.2g oraz dwustronny pędzelek o fioletowym włosiu. Super, że wizualnie pasuje on do palety! Na tyle opakowania znajduje się opis z nazwami odcieni. Dwa z nich, Revolt i Chaos pojawiły się już wcześniej - Revolt w palecie Anarchy Face Case, a Chaos w palecie Vice. Zdublował mi się jedynie srebrny pyłek.


Sama paleta jest solidna, plastikowa, zamykana na magnes. Świetnie leży w dłoni, ma fajne duże lustro, które nie zniekształca obrazu (często paletkowe lusterka mają taką tendencję, nie wiem po co dokładać do palety "lusterko" które daje efekt dziwadła?). Podobnie jak zewnętrzny kartonik, sama paleta ma kolorowy nadruk, który niezmiernie  mi się podoba!


A oto i zawartość! 10 cieni, w większości z jakiegoś rodzaju połyskiem. Najbardziej matowy z nich jest odcień wściekłej fuksji - Savage. Najbardziej połyskujący - zdecydowanie srebrny Revolt. Jest on również najdelikatniej napigmentowany, co nie znaczy, że jest napigmentowany słabo. Co to to nie!


Szczerze Wam powiem, na dobór odcieni nie narzekam. Faktycznie, może brakuje tu jakiejś ładnej słonecznej żółci a temat fioletów zawsze chętnie rozwinę. Podobnie jak metalicznego złota, koralu, turkusu iiiiiiiii mogłabym tak bez końca. Sądzę, że Urban Decay również, dlatego jestem w stanie się założyć, że za jakiś czas usłyszymy o kontynuacji tego pomysłu i światło dzienne ujrzy paleta "Electric 2". :D Ktoś podejmuje zakład? 


Każdy z tych cieni poza Revolt ma dość zbitą konsystencję. Revolt jest tutaj wyjątkiem, jest bardziej drobinkowy, choć stosując go na kredkę czy lekko zwilżonym pędzelkiem z łatwością uzyskamy intensywny metaliczny efekt. Pozostałe cienie pigmentację mają na 6 z plusem! Podoba mi się każdy jeden, ale wiecie, że ja jestem fanką mocnych odcieni :)) Cienie siedzą na oku bez zmian od nałożenia do zmycia, weźcie tu tylko pod uwagę, że ja każde cienie zawsze nakładam na bazę + cień w kremie (Paint Pot itp). Mają jeden niewielki minus. Muszę o tym napisać, choć tak naprawdę mi akurat totalnie w przypadku tej palety to nie przeszkadza. Mianowicie, odcienie Jilted i Urban mają tendencję do lekkiego odbarwiania powiek. Za pierwszym razem mnie to lekko zdziwiło, ale w końcu to pigment. Tak czy owak, po demakijażu całej twarzy i porannym ponownym myciu zabarwienia na powiekach już nie było. Poza tym, rano i tak nakładam na oko kolejne cienie więc nawet jeśli zabarwienie by pozostało - i tak go nie widać. Przy pozostałych odcieniach nie zauważyłam podobnego zachowania. Swatche cieni prezentują się następująco (zgodnie z ich ułożeniem w palecie).



Prawda, że jest moc? Bałam się, że nie będzie się ona przenosić na makijaże. I tu mile się zaskoczyłam. To, co widzicie na dłoni, widać na powiekach. Najczęściej, choć nie zawsze, używam tej palety w duecie z delikatnymi ustami. W makijażach poniżej jedyny cień spoza palety to jasny Bootycall z paletki Naked 2 pod łukiem brwiowym.






Co sądzicie o tej palecie? Domyślam się, że wiele z Was pewnie stojąc przed wyborem postawiłoby na Naked. Ja jednak bardzo lubię kolorowe makijaże, co zresztą zobaczyć możecie na obrazkach powyżej. Ja w tym do pracy chodzę :D Jestem ciekawa Waszych opinii :)
Paula - dzięki raz jeszcze! Bez Ciebie by tego posta nie było!

58 komentarzy:

  1. Jest moc Kasia :)
    Ja bym wyglądała w takich kolorach jak.... ale Ty? Mega :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak co? Bo nie powiedziane, że trzeba robić takie papugi :) można kreseczkę dodać tu i tam ;) albo jakiś akcencik ;)
      dzięki!

      Usuń
  2. ale kolorowe oczko ;) super. Chociaż ja należę do tych bardziej NAKED :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgodznie z moimi przewidywaniami - jak większość moich Czytelników ;)
      Mi tam regularnie koloru potrzeba :) jak tlenu ! :)

      Usuń
  3. Wow, juz samo opakowanie robi wrażenie, a same cienie jeszcze bardziej, podoba mi się.
    Gdzie takie cudo można nabyć i za ilę ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia prosto z London UK sprowadzała :)

      Usuń
    2. ahhh to mogę pomarzyć ;/, kolorki cudne :) nic szukam czegoś naszego ;)

      Usuń
    3. O Justynka mnie uprzedziła :D
      terii - my secret wypuściło niedawno całkiem fajną paletkę 4 neonów. możesz się za nią jeszcze rozejrzeć. :)

      Usuń
  4. Piekne kolory i makijaze, ja lubie eksperymentowac, ale ostatnio jakos nie mam czasu. Kolorowe palewty mam ze sleek i mi wystarczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja miałam sleekową Acid i poleciała w świat... akurat w przypadku sleeka jednak czar prysł po kilku użyciach i nie mam serca do ich dalszego używania...

      Usuń
  5. Cudo! Bosko Ci w takich mocnych kolorach! *.*

    OdpowiedzUsuń
  6. naked górą :) jak na mnie za mocne kolory ale Tobie w nich do twarzy zdecydowanie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha! no ja wiedziałam, że Team Naked będzie silniejszy :D

      Usuń
  7. Ja z tych Naked'owych, ale Tobie tak bardzo do twarzy! :) Aż nie wierzę, ale świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i pomyśleć, że ja w tym do pracy chodzę :D

      Usuń
  8. Kolorowy kosmos Kasieńko. Mój ulubiony makijaż to ten drugi :-) "zachodzące słońce"
    Je też raczej z tych spokojnych Nakedowych :-) ale kolory w tej palecie ogromnie mi się podobają aczkolwiek zachodzi obawa ,że nie miałabym odwagi się nimi umalować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, ja czasem jak mi się nie chce robić cudów to po prostu robię np kolorową kreskę na dolnej powiece z paru odcieni. Choć faktycznie kupno tej palety dla samej kolorowej kreski nie do końca jest uzasadnione. ;)

      Usuń
    2. Kolory zmuszają do kombinowania :-)

      Usuń
  9. kolory idealne na letnie makijażowe szaleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  10. SUPER! zwłaszcza ten drugi makijaż, bardzo Ci pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładne kolory. Kiedys tez sie tak malowałam, teraz stawiam na delikatne makijaże (z wyjątkiem ust)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już naprawdę mam lenia i mi sie nie chce malować, co się zdarza bardzo rzadko, to lekko modeluje oko jakimiś neutralami i do tego moooooooocne usta :D

      Usuń
  12. bardzo fajne, intensywne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudne kolory :D idealne na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja bym się nie odnalazła w tak barwnych kolorach. Tobie przychodzi to z lekkością :) pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki :) do tej lekkości to mi jeszcze daleko :) sporo nauki przede mną. ale dzięki !

      Usuń
  15. Kasia ale Ty masz cudowne brwi ! nie ładnie jest zazdrościć , ale Ci zazdroszczę ! piękna pigmentacja :) Kolory idealne do twojej tęczówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cudowne to one są Kochana po zrobieniu ;) przed to ich nie widać i wygląda jakbym ich nie miała... cieszę się, że dobrze mi w takim razie wychodzi ich stylizacja, choć przyznam Ci się bez bicia, ile ja zdjęć makijażu oka wywaliłam przez "te cholerne brwi" to nie zliczę... :/ czasem dopiero w trybie makro wychodzi paskudna robota... brwi to nadal mój "punkt honoru" ;)

      Usuń
  16. Paletka ładna, ale jakaś taka mało oryginalna kolory zwyczajne i łatwo można znaleźć zamienniki. To co mi się podoba to to, że do palety jest dodany dwustronny pędzelek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o powiem Ci, że wcale nie tak łatwo ;) może się ze swatchy wydawać ... no w sumie jeszcze zależy jak dokładne zamienniki satysfakcjonują :)
      i ten pędzelek jest całkiem fajnej jakości, idealnie nadaje się do tych cieni. myślę, że nieźle sprawdzi się też do różnych pigmentów.

      Usuń
  17. Cudowne paletka! Też lubię takie kolorowe makijaże więc bardzo mi się podobają Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie widziałam jeszcze tej palety, znam tylko naked. Super pigmentacja i fajne makijaże. Jak najwięcej pomysłów na makijaże oczu. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. śliczne makijaże! Jakie kolory piękne, ja też czasem w kolorowych makijażach do pracy chodzę, fajnie wyglądają zwłaszcza, że mamy lato i takie kolorki świetnie pasują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie z tymi porami roku to różnie :) bo czasem na przekór szarej rzeczywistości za oknem lubię właśnie wrzucić na oko coś kolorowego. ale to u mnie bardzo różnie z tym bywa :)

      Usuń
  20. papuskie kolory, a jaka brefff :>

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak nie lubię u siebie na powiekach kolorów, tak tę paletkę bym z chęcią przygarnął! Cudo! Ale już mówiłem Ci o tym 'na żywo', jak miałaś na dolnej powiece te cienie! Do tego kreseczka idealna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki!
      Od Ciebie to usłyszeć to wiesz, podwójnie mi miło!

      Usuń
  22. Wspaniała kolorystyka i pigmentacja! Robi wrażenie i makijaże piękne. Pasują Ci takie kolorowe. :)
    Ja mam kolorową paletkę Sleek Snapshost, którą też można wyczarować niezłe tęczowe makijaże.
    A i jestem za tym, żeby w paletkach były dobre lusterka, bo czasem to faktycznie lepiej jakby wcale ich nie było, skoro nie można się przeglądnąć bo aż coś się w oczach robi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki!
      ze Sleeka mialam Acid ale niestety słabo... nie wiem, tak jak początkowo sie nimi zachwycałam tak z czasem baaaardzo mi się przejadły.
      hahah co do tych lusterek - święta prawda!

      Usuń
  23. U mnie by się pewnie zmarnowała, ja nie używam kolorowych cieni, ale oczko wyczarowałaś piękne.

    OdpowiedzUsuń
  24. Rzeczywiście jest moc :D ale Ty świetnie się w takich kolorach odnajdujesz, co z resztą widać na powyższych zdjęciach :) sama uwielbiam takie kolory, ale jako dodatek i akcent, już dawno nie zdecydowałam się na tak kolorowy makijaż, ale chyba musze to zmienić ;) paletka absolutnie na plus, podobnie jak wiele innych tego typu na lato :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a no ja takie papugi nie zawsze robię, wiadomo! Często lubię użyć jednego- dwóch odcieni na przykład na dolnej powiece! Albo wręcz zrobić na dolnej całą tęczę :)) przy delikatnie zaznaczonej górnej.
      Maluj kolorowo! Raz się żyje :))

      Usuń
  25. Cudowne kolory. W palecie nie wyglądają tak ładnie jak na skórze. Makijaż rzeczywiście energetyzujący. Najbardziej podoba mi się Jilted.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciężko by mi było wybrać jeden, ale u mnie wygrywają Slowburn (jest unikatowy jak dla mnie), Fringe i Freak :) choć błękity też są spoko :D no widzisz. Nie umiem :)

      Usuń
  26. Miałam na nią chrapkę, ale bałam się, że się będzie kurzyć, tak jak Acid (Sleek). Może kiedyś się skuszę... na Electric 2 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam Acid i wydałam. Dla mnie jakościowo te cienie są bez porównania lepsze ! :)
      a co do Electric 2 - no idę o zakład, że będzie :)

      Usuń
  27. Pewnie, jak lubisz kolor to czemu nie! Ja mam Nakes 1 i 2, oraz paletę 15 szalonych w tym również szalonych kolorów od Kryolan:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi tam krejzolków nigdy za dużo :)))

      Usuń
  28. Kolory są piękne, aczkolwiek nie wiem czy miałabym odwagę na takie kolorowe makijaże na codzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zacząć można od akcentów. ja tam uważam, że raz się żyje :)

      Usuń
  29. O szlag, omal nie przegapiłam tego posta, a tak na niego czekałam! Omamo, piękna jest, pięęęęękna jest! *.* Ten wygląd palety, te odcienie <33 Chaos i Freak chyba najbardziej wpadły mi w oko, mrrau, jest moc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha no cieszę się Kaśka, że dotarłaś :) pamiętam, że byłaś jej ciekawa :) polecam Ci ją - wiem,że byłabyś z niej zadowolona!

      Usuń
  30. Rzeczywiscie paletka jest elektryzujaco piekna ! Mam ja dopiero od krotkiego czasu i jestem na etapie probowania roznych wariacji makijazowych .
    Bardzo ladne stworzylas makijaze , idealne roztarcie i dobranie kolorow , no i bardzo twarzowo jest Tobie w odwaznych kolorach . Tak trzymaj !
    Bea

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger