czwartek, kwietnia 03, 2014

Urban Decay Shattered Face Case


Urban Decay. Och jakże ja jestem wielką, wielką fanką palet tej firmy! Aktualnie w mojej kolekcji posiadam 5 sztuk (Vice 2, Naked 2, Naked 3, The Black Palette i Bohaterkę tego posta - Shattered Face Case) a dzięki uprzejmości i ogromnej dozie cierpliwości Pauliny (z bloga 4Premiere) już niedługo doleci do mnie świeżutka cieplutka i słodka jak cynamonowa bułeczka paleta Electric!!! Nie mogę się już doczekać a w międzyczasie stwierdziłam, że pokażę Wam paletkę Shattered Face Case bo uważam, że na to baaaaaardzo zasługuje!

W paletce na dwóch poziomach kryje się:
- 5 cieni do powiek: Shakedown, Remix, Nameless, Minor Sin, Bleach
- 2 róże Overexposed, Temper
- rozświetlacz Glint
- kredka 24/7 Glide-on Eye Pencil w odcieniu Zero
- pomadka w kredce Super-Satrurated w odcieniu Lovechild


Wszystko to zamknięte w jednej bardzo poręcznej kasetce. Jakość wykonania opakowania i zoom na szczególiki zawsze mnie czarowała w przypadku palet Urban Decay. Tak jest i w tym przypadku. Kasetka jest wykonana bardzo porządnie, nic się nie rozwala, nie pęka, zawiasy trzymają elegancko. Paletka świetnie leży w dłoni, jest naprawdę kompaktowa więc świetnie sprawdza się w podróży - mamy pod ręką najpotrzebniejsze rzeczy. Posiada aż dwa wygodne lusterka (na wewnętrznej stronie klapki i kolejne po podniesieniu cieni).

Cienie z palety Shattered Face Case są wyraziste, utrzymane w całkiem ciekawej kolorystyce. Shakedown w panie wygląda jak grafit ale po roztarciu nabiera ciepłej brązowej tonacji. Cudownie błyszczący (taflą) i świetnie napigmentowany, miękki - rewelacja. Fioletowy Remix to moje oczko w głowie! Mięciutki, śliwkowy, błyszczący z minimaleńkimi różowymi drobinkami. Nameless jest bardzo delikatnym również błyszczącym odcieniem typu taupe, z miedziano-złotym podbiciem. Cieniem, który wręcz uwielbiam dawać pod łuk brwiowy jest Minor Sin - bardzo delikatny świetlisty blady róż z odrobiną brzoskwiniowych tonów. Ostatni cień, Bleach, choć mało widoczny na swatchach jest dość potrzebnym cieniem w tego typu paletach. Jako bardzo neutralny jasny matowy beż, nada się idealnie do subtelnego rozjaśnienia wewnętrznego kącika, łuku brwiowego czy rozblendowania granic cieni.


A tak prezentują się cienie na swatchach. Światło dzienne - światło słoneczne - lampa pierścieniowa.


Kiedy uniesiemy poziom, na którym osadzone są cienie, naszym oczom ukazuje się dalsza zawartość palety czyli róże i rozświetlacz. Overexposed to zgaszony, stonowany różany odcień, bardzo subtelny ale rewelacyjnie napigmentowany więc trzeba z nim ostrożnie :)) Temper to z kolei lekki chłodny "baby pink"- niesamowicie odświeża lico. Rozświetlacz Glint to czysta perfekcja. Powiem Wam szczerze, że kilka dni temu sięgnęłam po niego przy którymś szybkim makijażu rano i zakochałam się w nim na nowo. Strasznie żałuję, że jest taki  niewielki. To jest to, co być może zmieniłabym w Mary Lou - nie daje mocnej tafli ale błysk widoczny i elegancki. Jest delikatny w odcieniu, beżowo-różowy ale ten róż jest niesamowicie zawoalowany. Przepięknie wygląda na kościach policzkowych! Ale również lubię go nałożyć na łuk kupidyna czy pod łuk brwiowy... Nie obraziłabym się na ten produkt w wersji pełnowymiarowej.


Swatche:


Kredka do ust jest piękna - nie sądziłabym, że tego typu jasny spokojny róż spodoba mi się. Myślę, że jej urok tkwi w kryciu i żelowej nawilżającej konsystencji. Zwykle jasne róże są dla mnie zbyt delikatne, ale kredka Super-Saturated w odcieniu Lovechild jest chyba wyjątkiem. Jej trwałość oceniłabym jako bardzo dobrą, utrzymuje się na ustach do 3-4h, oczywiście zniknie przy większym posiłku. Jedynym sporym minusem jest fakt, że kredki te nie są wysuwane a temperowane... Mam nadzieję, że UD to przemyśli i posłucha użytkowników - w przypadku opakowania bazy tak się właśnie stało i opakowanie zostało ulepszone.



Kredka Zero - mam ją już z innej palety. Jest fajnie kryjąca, nadaje się świetnie na linię wodną, z której w moim odczuciu znika dużo wolniej niż inne posiadane przeze mnie kredki. Rzeczywiście, dla ludzi kupujących palety UD częściej może być lekką niedogodnością fakt, że kredka Zero dorzucana jest wszędzie gdzie się da. Fajnie gdyby czasem zrobili jakieś odstępstwo na rzecz innego odcienia. Z drugiej strony - czarna kredka to w końcu podstawa :D Prezentacja czarnej kredki poniżej :)))


Ta paleta to mistrzostwo - kompaktowa, a jednocześnie mieści w sobie kwintesencję marki Urban Decay. Dołożyliby jeszcze do niej miniaturę bazy Primer Potion i w ogóle wygraliby nią internety :) Nie mam jej absolutnie nic do zarzucenia. Wiem, że jeśli jeszcze kiedyś UD wypuści tego typu palety (a ostatnio coraz bardziej eksperymentują z tego typu kosmetykami) na pewno je kupię. We mnie mają stałą klientkę.


Poniżej makijaże oka zrobione cieniami z palety Shattered Face Case, na pierwszym mam również róż Overexposed i szminkę w kredce Lovechild na ustach. Jak widzicie, można tymi cieniami wykonać zarówno lekkie dzienne makijaże jak i trochę mocniejsze wersje :)




Przy okazji promocji w Debenhamsie zdecydowałam się też na siostrę bliźniaczkę Shattered Face Case - Anarchy (zebrała słabsze noty, głównie za cienie, ale w cenie promocyjnej jest niewiele droższa niż sama kredka Super Saturated więc stwierdziłam, że nie jest źle i że wypróbuję). Na pewno podzielę się z Wami za jakiś czas moimi przemyśleniami :)

96 komentarzy:

  1. Bardzo uniwersalna paleta - można ją spokojnie zabrać do torebki czy na wakacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie - jest idealna na wyjazdy, zwłaszcza typu wakacje, zwłaszcza w ciepłym miejscu gdzie i tak malować będziemy się tylko na wieczór - po co przepakowywać tony kosmetyków. :)

      Usuń
  2. Cienie są interesujące i świetnie prezentują się na powiece:). Taka paleta to bardzo pomysłowa rzecz, prawie cały makijaż twarzy można przy jej pomocy wykonać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w zasadzie oprócz niej wystarczy podkład, tusz do rzęs i baza pod cienie... Na upartego wszystko :)

      Usuń
  3. Właśnie miałam pisać, że w Debenhamsie mają promo na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się, zwłaszcza spód, róż piękny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. róże są bardzo uniwersalne. Myślę, że mało komu nie będą pasowały.

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. ten fiolet <3 nawet kredka do ust, która z początku wydawała mi się nie do końca w moich klimatach - koniec końców bardzo mi podeszła :)

      Usuń
  6. Nigdy nie oglądałam z bliska UD... wstyd się przyznać, ale Naked też. Czy one dostępne są stacjonarnie w DE?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia jak jest w DE z ich dostępnością... Może jakaś Czytelniczka będzie wiedziała? Cooooś mi się kojarzy że chyba nie... ale głowy sobie nie dam uciąć.
      Niestety - ubolewam nad nieobecnością u nas tej marki bo chyba nie trafiłam jeszcze na słaby produkt od UD. Jasne, palety kolorystycznie mogą się podobać lub nie, ale nie zdarzyło mi się kupić palety która byłaby słaba. Oczywiście musi być wyjątek - jest nim nieprodukowana już chyba paleta cieni Deluxe, ale pozbyłam się jej bardziej dlatego, że niestety powodowała szczypanie oczu niż dlatego że kolory były złe. Jednak sądzę, że to była kwestia tamtej formuły cieni. Wszystkie późniejsze palety są dla mnie świetne!
      A Naked 2 była nawet w Polsce :)

      Usuń
  7. Piękna ta paletka, wszystkie kolory jakie lubię. :) Wyglądasz w nich pięknie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo Ci dziękuję :)
      no mi też kolorystycznie wybitnie przypasowała!

      Usuń
  8. Bardzo fajna paletka :) Kolory cieni bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie również! zwłaszcza fiolet skradł moje serce. No ale to u mnie norma :)

      Usuń
  9. UD! Zazdroszczę, ciekawe jak by się u mnie sprawowała ta paletka :)
    Odwiedź i mnie czasem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myślę, że ona jest bardzo uniwersalna i pasowałaby chyba większości osób. :)

      Usuń
  10. Podobają mi się paletki UD ale na razie mogę je tylko podziwiać u kogoś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może kiedyś? :) warto śledzić Sweet & Punchy :D

      Usuń
  11. Paletka wyglada slicznie, zwlaszcza ten sliwkowy odcien!!! A Ty jak zawsze oniesmielasz estetyka swojego makijazu. Pieknie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widzę, że mamy podobne zdanie, ZWŁASZCZA o fiolecie :)

      :* dzięki Irenko, Ty wiesz ile to dla mnie znaczy, bo ciągle się uczę i ciągle błądzę niestety ;)

      Usuń
  12. Przecudowny zestaw na wyjazdy. Mam nadzieje ze za niedlugo w loncu poznam sie blizej z cieniami UD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam się z nimi zapoznać bo warto :) ale no - taka jest moja osobista opinia, nie zawsze zgodna z opiniami innych :)) najlepiej przekonać się samemu :)

      Usuń
  13. Wg mnie paleta zestawiona idealnie :) Jedna z nielicznych, oglądanych przeze mnie, w której podoba mi się każdy element zestawu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda? calkowicie się z Tobą zgadzam!

      Usuń
  14. Cały zestaw podoba mi się bardzo!Kredka do ust ma przepiękny kolor. I jeszcze róż wpadł mi w oko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kredka do ust niby nie moje klimaty, ale jakoś tak - spodobała mi się :)

      Usuń
  15. Mam jedną paletę z Urban Decay Naked2 i mam zajawkę na inne :-) Wiele dziewczyn twierdzi, że Sleek jest podobny, ale moim zdaniem grubo się mylą ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nieeee. Absolutnie się nie zgadzam z tym stwierdzeniem. I ja nie jestem z tych co się będą zaperzać, że *tylko* drogie jest dobre. Ale absolutnie nie postawię znaku równości między tymi cieniami. Miałam kilka palet Sleeka i większości się pozbyłam. Cienie w nich były dla mnie za twarde, albo zbyt błyszczące, ogólnie po pierwszym zachwycie poszły w odstawkę - i tak bywa. UD dla mnie to rewelka i sięgam po nie bardzo często...

      Usuń
  16. Piekność prawdziwa z tej palety ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajne kolory cieni :) No i opakowanie piękne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. opakowanie jest bajeranckie :) i w sumie bardzo wygodne. Z ciekawości sprawdziłam. Mimo, że grube to jest wielkości prawie idealnej jak mój Samsung II. Czyli nie jakieś wielgachne :) nawet takie powiedziałabym do torebki. :)

      Usuń
  18. Nie znam, nie widziałam ale to jest świetne.Nie dość ,że mamy wszystko co potrzebne w jednym to jeszcze opakowanie wygląda ślicznie.A już kredka do ust to mnie uwiodła:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a widzisz :) czyli jeszcze umiem zaskoczyć :)

      Usuń
  19. A myślałam ,że już nic mnie nie skusi :-P Cienie wyglądają rewelacyjnie. A kredkę Zero kocham juz od dawna..... i zaczyna się bidulka kończyć. Idę puścić totka :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. HA!
      kurczaki, skuś się na nią w tej promocji w Debenhamsie. 21 funtów albo 26 ojro... za taką paletę to nie jest zła cena naprawdę...

      Usuń
    2. Rzeczwiście niezła cena. Tylko nie mam chwilowo nikogo , kto by mógł mi ja zakupić :-(

      Usuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czemu mi zniknął Twój komentarz??? :(

      Usuń
    2. bo mialam ja kupic hehe i juz prawie to zrobilam... ale sprawdzilam stan konta hahahahah

      Usuń
    3. będzie jeszcze okaaaaaazja! :))

      Usuń
    4. moglaby do konca miesiaca na mnie poczekac bo cena naprawde fajna 21 funtow...

      Usuń
    5. do końca miesiąca jeszcze długo :/ ale może? :)

      Usuń
    6. Zeswatchowalam I przepadlam. Jeszcze babka w sklepie powiedziala ze tylko tydzien ta promocja.... teraz chleb z maslem I woda.... I bedzie siedziala w ukryciu do wyplaty bo facet mnie przechrzci hehehe

      Usuń
    7. Haha :D
      w sumie, dieta o chlebie i wodzie by mi się przydała...
      a promocja jest świetna! Kupiłaś?

      Usuń
    8. Kupilam. Za niedlugo wrzuce notke na bloga... ;);) chociaz ty nie musisz juz czytac ; p.

      Usuń
  21. Niesamowita paletka , strasznie podoba mi się jej kolorystyka ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no jest świetna ;)
      aż żałuję strasznie, że nie ma UD w Polsce...

      Usuń
  22. Całość prezentuje się bardzo przyjemnie, choć mnie takie gadżety nie kręcą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uhuu :D jaka powaga :D "nie kręcą" patrzcie państwo :)

      a serio - ja lubię, ale generalnie ja lubię wszystko co się mieści w definicji kosmetyku ;)

      Usuń
  23. Ale kusisz hihi, ja nie moge sie doczekac kiedy wszystko dla nas doleci:)) Czekam niecierpliwie bo juz wyslali wiec ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <3 om nom nom ale Ci zazdroszczę że pierwsza zmacasz Electric :D nosz normalnie bo znajdę jakiegoś taniego Wizzaira i przyletę :D

      Usuń
  24. ale świetna ;) piękne róże!

    OdpowiedzUsuń
  25. Piękna jest, kolorki jak dla mnie dobrane są idealnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawda! mnie też zachwyciła totalnie. W ogóle jest to też coś co się idealnie nadaje na prezent dla kogoś kto "siedzi" w temacie kosmetyków. wiadomo, że będzie pasować :D

      Usuń
  26. Tyle szczęścia w jednej palecie :-)!!

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam UD, ich cienie są po prostu niesamowite :D Mam tą paletkę i w podróż często zabieram ją ze sobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadzam się z każdym Twym słowem :)

      Usuń
  28. Kaśka, jakie ty masz oczy! :O :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo. No coś TY?
      Akurat za własnymi oczami nie przepadam ;) ale od czego jest makijaż :))

      Usuń
  29. Odpowiedzi
    1. nooo :) jedna z ciekawszych jakie pokazałam chyba :) ja się nie mogę doczekać Electric tam to się dopiero będzie działo :))

      Usuń
  30. Odpowiedzi
    1. jeszcze wyjeżdżać bym częściej mogła ;)
      ale jak najbardziej masz rację :)

      Usuń
  31. Electric bardziej w moim stylu, więc czekam cierpliwie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydawałoby mi się, że w moim też a tu takie miłe zaskoczenie z tą paletą. A w Anarchy jest taaaaaaaaaaaaaaaka bosa kredka do ust <3

      Usuń
  32. Genialna paletka, oj ułatwiłaby mi życie przy moich częstych wyjazdach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to na pewno! nie trzeba pamiętać o tylu drobiazgach - dużo w jednym :)

      Usuń
  33. Genialna na wyjazdy, zawiera wszystko co potrzebne by zrobić się na bóstwo:) Najbardziej przypadła mi do gustu kredka do ust, a także rozświetlacz i róż Temper:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam wolałabym w niej konkretniejszą kredkę ale o dziwo i do tej się przekonałam :) jeden z niewielu jasnych róży, który na mnie wygląda po prostu dobrze :)

      Usuń
  34. No i chcę, mimo przeładowania cieniami :P

    OdpowiedzUsuń
  35. Ojejku chciałabym mieć jakąś paletkę z UD ;) Bardzo ładny ten złoty cień;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten środkowy? w ogóle mi się tam wszystkie podobają, a i najfajniejsze, że można nimi zrobić w zasadzie cały makijaż :) nie trzeba brać żadnego więcej cienia. A w tego typu paletach często na przykład brakuje jasnego czegoś... albo konkretu a tu mamy przegląd przez wszystko :)

      Usuń
  36. Marzenie taka paletka o Neked już nie wspominając :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naked są świetne. Aj no, zawsze trzeba o czymś marzyć - a nuż się spełni :)

      Usuń
  37. Mmmm ładna! Wpadł mi w oko ten środkowy cień, brązowy błyszczący:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Podoba mi sie! Tylko szkoda, ze taka droga : (

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo ja wiem czy droga? Za dwa praktycznie pełnowymiarowe róże, 5 pełnowymiarowych cieni, kredkę w wersji mini ale i tak wydajną i pełnowymiarową kredkę do ust jeszcz gratis z małym rozświetlaczem? Nie wiem czy za 100zł kupiłoby się wszystkie te rzeczy osobno? :)

      Usuń
  39. Odpowiedzi
    1. :)
      polecam się jej bliżej przyjrzeć :)

      Usuń
  40. Swietna!i bardzo praktyczna! ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) i taka ładna wizualnie do tego :)

      Usuń
  41. Piękności same! :) Ach!
    Kurcze, ależ ja Ci tych ust zazdroszczę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ueee no dzięki :)

      piękności piękności :) Już za chwilę dolecą kolejne :)

      Usuń
  42. piekna paletka gdzie mozna taka dostac?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w Debenhamsie i innych sklepach handlujących Urban Decay, generalnie w Polsce ich nie ma niestety :/

      Usuń
  43. Oh jakaż piękność!!

    Ja od grudnia jestem posiadaczką Naked 2 (którą uwielbiam, jest moją pierwszą w ogóle paletą, ale cudna jest) - i jak byłam po raz kojeny ją śledzić w Debenhams ujrzałam Vice na własne oczy - też wyjątkowe cudo!

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger