czwartek, stycznia 09, 2014

AVON: sklep online - moje zamówienie

Jakiś czas temu, razem z paroma koleżankami Blogerkami, zostałam zaproszona przez markę Avon do przetestowania ich sklepu internetowego. Wszystko przebiegło w sposób - powiedziałabym bardzo zaskakujący i tym Avon i ich świetny PR kupił mnie absolutnie! Tak się robi akcje z blogerkami :) 

Zaczęło się od ultralekkiej wielkiej paki, w której, razem z Mimi i Brygidą znalazłyśmy taki oto balonik:



A do niego dołączone było śliczne zaproszenie :)


Dzięki Voucherowi mogłam zrobić w sklepie online spore zakupy. Musielibyście mnie widzieć - kilka dni z głowy. Zastanawianiu się nie było końca. Ostatecznie musiałam się na coś zdecydować, więc skleciłam zamówienie. Sam proces składania zamówienia miałyśmy idealnie rozpisany w naszej korespondencji ale myślę, że jest on dosyć prosty i intuicyjny. Wszystko jest dokładnie wytłumaczone na stronie - TUTAJ.

Moją paczkę dostarczył kurier, ale normalnie zamówienia przywiezie do Was znajoma Konsultantka, którą w procesie składania zamówienia wybierzecie. Jedyne co mi się w tym wszystkim nie podoba to fakt, że niestety produkty doleciały niezabezpieczone - ani folii, ani żadnego wypełniacza... Przyznam szczerze, że to trochę dziwne uczucie jak potrząsasz paczką i słyszysz (i czujesz) grzechotanie kosmetyków. Na szczęście wszystko doleciało w całości choć przyznam, że Avonowa ekipa mogłaby nad tym popracować ;)


Poza tym dobrym zgrzytem, jak widzicie poniżej, cała reszta ok. Karton wygodny, Mimik zadowolony, można przejść dalej. ;)


Zawartość mojej przesyłki prezentowała się tak:


Przyznam Wam szczerze, że miałam przez chwilę dylemat, czy przypadkiem nie capnąć samych szminek Ultra Colour ;) W końcu stanęło jednak także na kilku produktach pielęgnacyjnych, które postanowiłam przetestować.
Po konsultacji ze znawcą tematu (którego z tego miejsca gorąco pozdrawiam, jeśli mnie czyta) wybrałam kilka produktów z linii Luxe.

 róż do policzków Luxe Couture Rose 

 konturówki do ust Luxe w odcieniach Plum Passion i Pink Cashmere

 szminki Luxe w odcieniach Ruby i Pink Ruffles


Sama zdecydowałam się na dwie szminki Ultra Colour i szminkę w kredce Ultra Colour.
 
Szminki Ultra Colour w odcieniach Hibiscus i Berry Berry Nice oraz "grubasek" w odcieniu Carefree Coral

Oprócz pokazanych wyżej kosmetyków kolorowych w moim koszyku znalazły się też pielęgnacyjne propozycje od Avon. Przez małą pomyłkę, zamiast zestawu z maską, emulsją do demakijażu i kremem do rąk z serii Planet Spa dostałam taki oto zestaw. Powiem Wam, że mimo pomyłki cieszę się, że te produkty do mnie trafiły. Scrub do dłoni i krem do łokci, stóp itp zdążyłam pobieżnie przetestować i poza całkiem fajnym działaniem - muszę Wam powiedzieć - pachną OBŁĘDNIE! Masło skoro już do mnie trafiło, będzie musiało poczekać w kolejce na swoją kolej.


Zamówiłam również dwie wersje uniwersalnego balsamu z woskiem pszczelim. W moim posiadaniu jest oryginalna wersja tego produktu i bardzo ją lubię. Leży przy stoliku nocnym i kiedy nie mam ochoty na Carmex sięgam właśnie po ten balsamik. Jest treściwy, świetnie nawilża usta, nadaje się też na skórki. Naturalnym jest więc, że zrobiłam zapas - jednocześnie chcąc wypróbować nowe zapachowe wersje. Mam nadzieję, że okażą się równie ciekawe :) 


Ostatnim produktem jaki znalazł się w moim koszyku było to mydełko w płynie. Zapach wybierałam z "kartki" ale myślę, że trafiłam świetnie biorąc pod uwagę jak bardzo zimą lubię takie ciepłe zapachy :) 


Bardzo pobieżnie chciałabym Wam pokazać swatche kolorówkowych produktów. Na pewno konkretniejsze zobaczycie w bardziej konkretnych postach. 

seria Luxe: konturówki Plum Passion i Pink Cashmere, róż Couture Rose , szminki Ruby i Pink Ruffles

szminki Ultra Colour: Hibiscus i Berry Berry Nice

Szminka w kredce Carefree Coral

Z czasem na pewno pojawią się u mnie posty na temat produktów do ust Avonu bo z małymi - naprawdę małymi - wyjątkami uważam, że szminki wychodzą im genialne. :) O pielęgnacji pewnie też coś Wam szepnę. Póki co zapraszam Was na AVON online. Dajcie znać, jeśli zdecydujecie się zamówić :)

61 komentarzy:

  1. Miały koty radochę :D
    Zaciekawiły mnie balsamy do ust, dawno nie zamawiałam nic z avonu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj miały wielką :)) Pani Mimikowa miała radość :)
      Powiem Ci, że dla mnie ten uniwersalny balsam jest bardzo bardzo fajny :) nie kosztuje majątku więc warto zaryzykowac :)

      Usuń
  2. Nowe szminki Ultra Colour maja rzeczywiście świetną pigmentacje :)
    A paczki z Avonu zawsze przychodzą bez dodatkowych wypełniaczy, ale jeszcze niegdyś mi się nie zdarzyło, aby coś było uszkodzone, czy rozlane. Co najwyżej wgnieciony kartonik.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram słowa ewlyn :)

      Usuń
    2. Wiesz co mam dwie "stare" i są równie dobre :) tu chyba bardziej opakowanie przeszło mały lifting :) naprawdę lubię te szminki.
      Co do opakowania - zamawiam dość dużo online. I po prostu widziałam już za dużo. ..zawsze wolę kiedy zamówienie jest zabezpieczone bo później jak coś jest uszkodzone zaczyna się reklamowanie, odsyłanie i tego typu zabawy. Zresztą jak sama komuś coś wysyłam też zawsze zabezpieczam :) ot - zboczenie takie :)

      Usuń
  3. róż i szminka obok wpadły mi w oko.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Róż dzisiaj wylądował na policzkach ale nie wiem jeszcze czy na zdjęciach udało mi się go uchwycić. Szminka Ruby jest limitowana, mocno błyszcząca i bardzo przyjemna :)

      Usuń
  4. dobrze, że i Koty skorzystały :D hihi

    OdpowiedzUsuń
  5. Szminki wyglądają na fajne ale ja jakoś nigdy nie mogę trafić z Avonem. To co widzę w katalogu jakoś mi się nigdy a faktycznym produktem nie pokrywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wezmę Ci moje kiedyś :) mają naprawdę fajne konsystencje a ja wiesz, że jestem maniaczką produktów do ust i byle czego nie polecam :)

      Usuń
  6. Bardzo ładny kolor różu! Pomadki znowu w Twoich kolorach! : )))
    Podobają mi się opakowania tej serii Luxe, niby tylko złote i błyszczące, ale muszę przyznać, że mają coś w sobie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No po cóż brać takie nie w moich :)))
      Berry berry nice ma moc ♥
      Szczerze mówiąc róż planuję zdepotować bo jego opakowanie jest ciut tandetne ale zawartość bardzo in plus.

      Usuń
  7. Nie za bardzo lubię Avon, bo zawiódł mnie wiele razy :/ A teraz patrzę, że opakowania z serii Luxe są odgapione od Mary Kay Fairytales & Fantasy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam trochę przerwy, swego czasu sporo wyprobowałam, ale oprócz paru perełek (m.in.szminek, kredek supershock czy spray'u do stóp) niewiele mnie zachwyciło. Nawet słynne oliwkowe masło do ciała.
      Nie zamykam się na tą markę totalnie bo ufam pewnym ludziom, których znam i wirm, że jak oni polecą to się nie zawiodę ;)
      MK nie znam za dobrze niestety.. możesz podać jakiegoś linka?

      Usuń
  8. Jestem ciekawa tej serii Luxe, ich szminek i tego rozu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o szminkach mogę już na szybko napisać, bo wcześniej miałam w kolekcji trzy odcienie: Runaway plum, Stiletto Red i Silky Apricot. Pomijając odcienie bo to kwestia indywidualna, szminki są masłowate w konsystencji jednak rewelacyjnie napigmentowane. Moje z nimi doświadczenia zaliczam do bardzo pozytywnych bo jakościowo moim zdaniem dorównują niektórym produktom selektywnym (trochę się w moim życiu naszminkowałam ;) ).
      Róż dzisiaj miał swoją premierę więc za szybko mi oceniać. Nakła się przyjemnie, nie robi plam, jakaś mini mgiełka koloru jest do teraz. Myślę, że dobrze się zapowiada ale na werdykt trzeba będzie jeszcze poczekać :)

      Usuń
  9. Spora sumka musiała być na voucherze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. była niemała bo aż 250zł, ale co fajniejsze, obowiązywała na ceny promocyjne :)))) to już w ogóle szał :)

      Usuń
    2. widziałam na pewnym blogu 500 zł i zastanawiałam się co można zamówić, bo mimo sympatii do pewnych produktów 500 zł bym nie wydała, a uwielbiam ich maseczki :)

      Usuń
    3. no za dużo tez nie ma co :) choć pewnie za 500zł nabrałabym więcej szminek :D

      Usuń
  10. byłam konsultantką avonu i paczki zawsze przychodziły tak jak do ciebie, pare razy były jakieś uszkodzenia, ale raczej wszystko było w porządku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wiem, wiem, domyślam się, że w 99% wszystko jest ok. No mi po prostu to średnio pasuje bo jestem przyzwyczajona do pewnych standardów wysyłek. :)

      Usuń
  11. Ja kiedys bylam konsultantka avonu, ale to jeszcze na studiach. Calkiem to fajnie zawsze szlo :-)
    Ostatnio chyba od nich zamawialam jakies cztery-piec lat temu. Zawsze jednak bralam cos z planet spa- bardzo maja fajne propozycje :-D

    Buziolki przeogromne!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to zawsze cieszy jak ludziom fajnie idzie :)
      Powiem Ci, że o ile poprzednie moje zakupy z Planet Spa były średnie, zapachu masła oliwkowego po prostu nie wytrzymałam i dałam komuś (ale to bardzo indywidualna kwestia), o tyle te nowe z linii Blissfully nourishing są bardzo spoko :) I ten słodki zapach <3

      Usuń
  12. Ja obecnie testuję zestaw na przebarwienia (serum+krem) mam nadzieję, że pomoże :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo Agula, który?

      ja aktualnie jestem zakochana w jednym typie... będzie trzeba wyskoczyć z pieniążków chyba bo po testach ogroooomnej odlewki po kilkunastu dniach stosowania widzę cuda na twarzy.

      Usuń
    2. Jest to serum i krem z serii Anew Clinical Absolute Even, zapowiada się nieźle, ale brakuje mi w tej serii jeszcze kremu na dzień z filtrem.

      Pochwal się co testowałaś? Może i ja na tym skorzystam?

      Usuń
  13. Miałabym problem, by teraz zamówić coś więcej z Avonu :D W ostatnich miesiącach zrobiłam rozpoznanie i znalazłam tylko dwa produkty, które zaliczyły wielki powrót :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam jakoś problemu zAvonem. Długo go nie kupowałam ale jak już mam na cos ochotę to mam kilka pewniaków.
      A jakie to produkty? :) ciekawam :)

      Usuń
    2. Lotus Shield do włosów i serum na końcówki :)

      Usuń
  14. Bardzo podoba mi się kolor tego różu :) Ciekawe jak wygląda na policzkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. róż widzę wzbudził zainteresowanie :) pójdzie szybko na tapetę :)

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. jest całkiem spoko - bardzo ożywia cerę :)

      Usuń
  16. Odpowiedzi
    1. w rzeczy samej - jest bardzo fajny :) widzę, że faworyt :)

      Usuń
  17. Koty są słodkie ;) No i może jeszcze szminki nieźle wyglądają ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem wiem, wiedziałam, że koty ukradną show ;)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. moim zdaniem są baaaaaaardzo dobrej jakości :)

      Usuń
  19. Jest pudełko, jest impreza! :D Kotałki masz prześliczne! :))
    Bardzo fajne zakupy, ta seria Luxe ma ogólnie bardzo fajny design, a jedne z paletek identyczny układ jak Estee Lauder :D czekam na recenzje pomadek, zwłaszcza tej Hibiscus :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy :) No wiesz, możesz kotom kupić nie wiem jakie zabawki a i tak najlepszy jest kartooooooon :D
      też to zauważyłam :) to podobieństwo. :)

      Usuń
  20. Jakoś nie za bardzo mi po drodze z kosmetykami Avonu, ale kolorwka zapowiada się ciekawie. Chętnie poczytam o dalszych wrażeniach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie mówię, że teraz Avon stanie się moją ulubioną firmą :) ale kilka rzeczy mają naprawdę spoko, przynajmniej dla mnie :) z chęcią będę dalej informować :)

      Usuń
  21. Naprawdę fajna zawartość, jest kilka interesujących kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. już dawno nie miałam kosmetyków z Avonu, jakoś coraz mniej kuszą mnie te katalogowe cuda :) z Twojego zamówienia wpadło mi jednak w oko kilka rzecz - pomadki wyglądają bardzo ciekawie. przyjemnego używania!
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bo katalogi są niewygodne. W sensie - ciężko jest ocenić czy dany produkt będzie nam pasował. A już najgorzej jest z kolorówką. dlatego cieszę się kiedy trafiam na dobre swatche tych wszystkich produktów bo chociaż na tej podstawie można coś sensownego wybrać :)

      Usuń
  23. Kosmetyki z Planet Spa, które wybrałaś są moimi ulubionymi z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mnie najbardziej chyba urzeka w nich...zapach :) ale pilingu do dłoni używam bo jest delikatny i fajnie leciutko działa :)

      Usuń
  24. bardzo fajne produkty sobie wybrałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie się o tym przekonuję coraz bardziej :)

      Usuń
  25. A czemu nie wzięła kredek do oczu, co? Avon ma naprawdę fajne kredeczki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No :) wiem wiem :) supershocki wymiatają. Ale juz chyba wszystkie mozliwe mam :))))

      Usuń
  26. Hehe, chyba jako jedna z niewielu na tej planecie nigdy nic (o ile dobrze pamiętam :D ) nie miałam z Avonu ;) Ale wstyd :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Niestety obecnie nie widzę nic co chciałabym z Avonu. Daj koniecznie znać co warto u nich zamówić.

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedyś namiętnie zamawiałam kosmetyki z AVON a teraz jakoś nie... hm może warto sróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  29. Widać, że kotom bardzo się spodobała paczka ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger