środa, października 30, 2013

MAC RuPaul Viva Glam I szminka i błyszczyk: duet idealny

Z okazji ruszenia internetowego sklepu MACa w Polsce (w końcu, choć nie bez problemów natury hmmm technicznej) postanowiłam złożyć w nim zamówienie. Przyznam się Wam całkiem szczerze - tak długo czekałam na stronę, że gdy już ruszyła z wrażenia długo zastanawiałam się nad tym, co zamówić :) W końcu mój wybór padł na dwa produkty: szminkę i błyszczyk z kolekcji Viva Glam I. 


W ofercie MACa szminka Viva Glam I była dostępna od bardzo dawna, a we wrześniu tego roku dołączył do niej błyszczyk w pasującym odcieniu. Ponieważ z całego serca wspieram inicjatywę Viva Glam, nie mogłam przejść obojętnie i tym razem. 

Na czym to polega? Każda złotówka (oprócz podatku VAT) uzyskana ze sprzedaży szminki lub błyszczyka Viva Glam jest przeznaczona na tzw. MAC AIDS FUND (możecie o nim poczytać TUTAJ, niestety tylko wersja po angielsku póki co). Wiecie ile warta jest jedna taka szminka? Jedna szminka to miesiąc dojazdów do i od lekarzy dla jednej osoby, dwie godziny opieki nad dzieckiem podczas gdy kobieta jedzie do lekarza się przebadać, 233 kondomy, para butów dla dziecka osieroconego z powodu choroby rodziców itp. Dla nas to "tylko" 70 czy 80zł. Dla tych ludzi to szansa na lepsze jutro albo na zdrowie.

Chciałam Wam dzisiaj pokazać jak ten komplet wygląda i krótko go opisać - nie będzie to recenzja w pełnym wymiarze, raczej prezentacja, choć dla kogoś kto ma tyle szminek z samego MACa co ja już dwa użycia wystarczą, żeby wiedzieć z jakim produktem mam do czynienia. ;) Na opakowaniu zewnętrznym nie widnieją tym razem żadne autografy, podobnie rzecz się ma ze skuwką. Od linii regularnej szminkę odróżnia czerwone "wnętrze" pod zatyczką i czerwone napisy. Błyszczyk zaś niczym nie różni się od tych zwykłych lipglassów.


Co zaś się tyczy odcienia - tu pewnie zdania będą podzielone. Jako wielka maniaczka podkreślania ust i wszelkich czerwieni tego świata muszę powiedzieć tyle: jak to się stało, że ja jeszcze nie mam tej szminki???


Zarówno szminka jak i błyszczyk są opisywane jako "intensywny burgund". Ten kolor spokojnie można ogłosić klasyką czerwieni! Szminka ma matowe wykończenie, ale jest to unowocześniony MACowy mat, co wiąże się z niebywałym komfortem użytkowania (w odróżnieniu od wykończenia Retro Matte które należy do zdecydowanie cięższych w obsłudze). Sunie gładko po ustach, jest mocno kremowa, choć jak na mat przystało nie błyszczy, nie wysusza ust ani nie podkreśla nieestetycznie skórek. Błyszczyk nie zawiera drobinek, jest kremowy, nadaje ustom pełnię, odżywia je i niesamowicie nabłyszcza.

w świetle dziennym: szminka, błyszczyk, szminka + błyszczyk

szminka i błyszczyk w popołudniowym słońcu

i nałożone na siebie szminka + błyszczyk

Kolory szalenie mi się podobają. Trafiony jest także pomysł z błyszczykiem, bo choć mocny to jest niezwykle twarzowy i myślę, że jest opcją idealną dla tych, którzy czerwienie chcieliby nosić ale się boją. Moim zdaniem seria Viva Glam powinna zawierać w sobie takie odcienie, żeby ludzie je kupowali - żeby pasowała jak największej ilości ludzi. Tak było z VG Cyndi. I tak jest z błyszczykiem VG RuPaul. Szminka będzie idealna dla tych bardziej odważnych, jednak nie jest w moim odczuciu wulgarna czy jakaś oczojebna ;) 

Sam błyszczyk prezentuje się dość delikatnie: 



Szminka to już konkretny kolor:




A w połączeniu to wyrazisty kolor z pięknym połyskiem.



Z całego serca polecam Wam wypróbowanie (najlepiej obydwu produktów). Idealnym wręcz uzupełnieniem tej pary jest konturówka Brick. Przy tak intensywnym odcieniu szminki może się przydać.
Szminka kosztuje 86zł, a błyszczyk 76zł. Myślę, że są to podwójnie dobrze wydane pieniądze. Otrzymujemy bowiem genialny jakościowo produkt, dodatkowo wspierając szczytny cel. 

P.S. Ponieważ na serwisach aukcyjnych roi się od podróbek: MAC nigdy nie wypuścił w serii Viva Glam niczego poza szminkami i błyszczykami. Nie dajcie się także zwieść ofertom typu "zestaw 12 pędzli" czy "super paleta 20 cieni" za grosze. Zanim klikniecie, jeśli nie jesteście pewni sprzedawcy, zachęcam, piszcie maila! Jeśli sama nie będę umiała pomóc, zapytamy na wizażu lub u samego źródła ale proszę, nie kupujcie podrób! Nie dość, że dostajecie produkt marnej jakości, to możecie sobie więcej zaszkodzić niż to wszystko warte - w końcu podróbki nie mają atestów, nie są przebadane, nie wiadomo co w nich siedzi. Apeluję - googlujcie, pytajcie, dociekajcie. W końcu to Wasze pieniądze.

50 komentarzy:

  1. mam szminę i jest piękna! klasyczna i sexowna czerwień! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ej, ale tak paczę i paczę i u mnie ona jest sporo jaśniejsza, bardziej czerwona niż burgundowa :)

      Usuń
    2. No jest mega moc w tej szminie :))
      Dziwne - żeby aż taka różnica była? U mnie jest taka praktycznie jak na fotce. Krwista.

      Usuń
    3. aż porównałam fotki.. na ustach wyglądają faktycznie podobnie :)

      Usuń
  2. Połączenie bardzo mi się podoba, jak i sam odcień ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. MAC tak już ma że potrafi zachwycac :) też ich uwielbiam :)

      Usuń
  4. Jeden z piekniejszych odcieni czerwieni na ustach... Nie moge sie napatrzec na Twoje usta w tej szmince.
    Wokół zakupu szminki Maca, ktora wydaje sie byc kosmetykiem po prostu kultowym, kraze od dawna. Jednym z moich problemow jest fakt" jaki kolor wybrac??? ". To chyba bedzie jeden z moich typow :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszyła bym się gdyby mój wpis okazał się pomocny w wyborze :)
      Szminki z MAC to hit ale nie w każdym wykonczeniu... jak wszędzie zresztą :) gdybyś potrzebowała wykładu na ich temat - wiesz, gdzie mnie szukać ;)

      Usuń
  5. Bardzo pasuje Ci ten odcień, jest przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) czyli wychodzi na to, że zakupy przez internet to moja specjalnosc jak już tak trafnie dobieram odcienie :)

      Usuń
  6. Mi się podoba I i III :) na pewno kupię:) tylko nie wiem kto jest twarzą numerku III :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wyczytałam VG III to Lil' Kim i Mary J. Blige. Tu mas zinfo o wszystkich kampaniach :)
      http://www.macaidsfund.org/#/glam/campaignhistory

      Usuń
  7. Oglądałam dziś szminkę w tym kolorze (innej firmy), ale "stchórzyłam". ;-)

    Podobają mi się takie kolory i nie mogę się na nie napatrzeć na innych, ale sama ciągle nie mam odwagi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co tchórzyć! :) spróbuj :) ponoś najpierw po domu, przyzwyczaj się - to nie takie trudne :)

      Usuń
  8. Nie mam zaufania do portali aukcyjnych. Jeśli kupuję kosmetyki za pośrednictwem internetu, to stawiam na sprawdzone sklepy. Wolę dopłacić parę złotych, ale mieć pewność, że dany produkt nie zaszkodzi mojej skórze. Nie wiadomo, co siedzi w podróbkach.

    Uwielbiam burgund. Nie pogardziłabym pomadką MAC. Choć mam sporo czerwonych szminek, to takiego odcienia brakuje w mojej kolekcji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie u mnie wyglądało to identycznie :) mam dużo czerwieni ale ta jest wyjątkowa :))
      Ja w ogóle nie rozumiem mechanizmu kupowania czegoś co kosztuje dużo za grosze. No nie ma takiej fizycznej możliwości, żeby perfumy Diora kosztowaly 15zl, i nie ma opcji, żeby słoiczek pigmentu kosztował 20zł. A paleta 20 cieni "MAC" - 40zł (pomijając oczywiście fakt, że takowych nie ma). Czy chęć posiadania czegoś co chociaż minimalnie przypomina oryginał jest aż taka silna? Nie rozumiem tego, bo nawet jak ktoś finansowo nie może sobie pozwolić na kosmetyki wyższej półki to jest dzisiaj taki ogromny wybór całkiem tanich i dobrych kosmetyków - tanie cienie Miyo czy szminki Catrice, częste promocje w Rossmannach itp. Co daje posiadanie podróby wysokopółkowego kosmetyku? Bo jak dla mnie to tylko ryzyko uczulenia... :/

      Usuń
  9. ah uwielbiam burgundy na jesień! bardzo mi się i szmina i błyszczyk podoba choć zwykle błyszczyków nie używam ten jednak ma super kolorek! Muszę koniecznie iść do MACa i obadać na własne oczy! dzięki za recenzje i zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam! jeśli tylko masz taką możliwość :) ja kupowałam w ciemno, ale jestem zachwycona ;)

      Usuń
    2. no patrz i taki ślimok ze mnie! byłam dziś w Macu po szmine za 6 pustych opakowań- wybrałam sobie All Fired Up i zapomniałam obadać tej szminki i błyszczyka :/ nic to Maca mam też pod pracą to sobie zobacze jutro :)

      Usuń
    3. Tylko pamiętaj, szminka Viva Glam (obok tych w innych niż zwykłe czarne opakowaniach) nie podlega wymianie w akcji B2M. Tzn opakowanie po zużytej VG możesz oddać, ale za 6 opakowań nie możesz wziąć szminki VG :)

      Usuń
  10. Bez połysku podoba mi się zdecydowanie bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. połysk sprawia, że jet mniej elegancka, ale za to lepsza na dzień :) wieczorową porą zdecydowanie wybralabym wersję matową :)

      Usuń
  11. To zdecydowanie Twój - bardzo Twój kolor. Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  12. Zakochałam się w szmince!!! <3
    kiedyś nie interesowały mnie kosmetyki MAC, a teraz żałuję, że nie mam ani jednego, a do sklepu mam tak daleko... ( bo wolę zrobić zakupy stacjonarnie by móc pomacać, powąchać;P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wierzę :) wiesz ja juz osiągnęłam level hard jak chodzi o zakupy przez Internet. Umiem sobie dobrać świetne odcienie bazując "tylko" na setkach swatchy... ale mnie do tego zmusza sytuacja bo wielu rzeczy u mnie nie ma stacjonarnie... :/

      Usuń
  13. Pomadka rewelacyjna!!! Uwielbiam taki kolor i będzie mi się teraz śnić po nocach.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się chyba skuszę na taki zestaw ze świątecznej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też sie na niego czaiłam, ale w sumie, nawet za te kilka złotych kolejna mini kosmetyczka mi niepotrzebna... mam ich od groma, z tych wszystkich gratisów, extrasów itp. I tak ich nie używam za często :) Także zdecydowałam się capnąć Vivę online :)

      Usuń
    2. Jednak się nie skusiłam ;) wzięłam za to zestaw do ust nude, bo ostatnio stawiam raczej na delikatne usta :) Vivę może capnę już w nowym roku

      Usuń
  15. Piękny kolor, uwielbiam takie mocne usta :) Mam z tej serii jedną pomadkę, nawet nie miałam kiedy rzucić okiem na inne odcienie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam sie im przyjrzeć :) ja w sumie dotychczas głównie sie na nich skupiałam gdy wychodziła jakaś kolejna nowa kampania, na bieżąco, ale w sobotę będę w MACu i zamierzam się przyjrzeć tym odcieniom w stałej ofercie :)

      Usuń
  16. Uwielbiam choć jeszcze nie miałam. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Szminka jest świetna a w duecie z błyszczykiem wygląda obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wersja samej pomadki podoba mi się najbardziej i takiego koloru właśnie szukam...

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne kolory, ale bardzo zobowiązujące. Wydaj mi się,że będą świetne na jakieś wielkie imprezy bo na codzień to chyba odpada tak dramatyczna czerwień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) masz przed sobą taką co to bez wahania na co dzień i do pracy w takich odcieniach chodzi :) dla mnie czerwienie, fiolety, fuksje, róże są chlebem powszednim :) także tego ;)

      Usuń
  20. Takie duety przemawiają do mnie najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger