sobota, października 19, 2013

IsaDora Color Chock glossy lip stain (48 Chic Coral, 50 Diva Pink, 54 Cabaret Red)

Przepadłam :) Te małe niepozorne cuda totalnie mnie oczarowały. Będzie dużo zdjęć, z góry lojalnie uprzedzam! :)


W ofercie jest pięć odcieni tego produktu i strasznie żałuję, że tylko pięć. Jak na razie - co mnie osobiście bardzo dziwi - IsaDora postawiła na neonowe wręcz odcienie koralu, czerwieni, fuksji, różu i bardzo mocnego wina. Dlaczego mnie to dziwi? Bo to mało "bezpieczne" kolory - nie uświadczymy beżu, lekkiego różu itp. W dodatku odcienie są konkretne - mocne, soczyste, zwariowane. Czyli niech pomyślę, tak! To jest to co Kasia lubi najbardziej! Z początku delikatnie zainwestowałam w odcień Cabaret Red ale gdy przekonałam się o ich rewelacyjnej jakości natychmiast pobiegłam po dwa pozostałe. Sądzę, że lada moment zaopatrzę się jeszcze w odcień Foxy Fuchsia. Tak do kompletu.


Te szminki w płynie (nie wiem w sumie jak je inaczej nazwać) są rewelacyjnie napigmentowane. Absolutnie nie wymagają nakładania wielu warstw - aby uzyskać efekt pełnego krycia bez prześwitów wystarczy jedna porcja specyfiku. Nie są one bardzo lepkie - powiedziałabym, że są bardziej żelowe - jak za chwilę zobaczycie błyszczą niesamowicie dając efekt pełnych ust i kuszącą taflę. Mają dziwny lekko chemiczny zapach - słodkawy, przyjemny ale ciut intensywny z samego początku. Na całe szczęście dość szybko się ulatnia, za to smaku nie pozostawia żadnego. No i najlepsza część. Maluję usta rano, między godziną 9:00 a 9:30 gdy wychodzę do pracy. Wyobraźcie sobie moje pierwsze zdziwienie gdy po śniadaniu usta były nadal równomiernie pokryte błyszczącym intensywnym kolorem. Pomyślałam sobie "mowy nie ma, żeby dotrwał do lunchu" - wiecie, dość dużo w trakcie dnia piję (wody z butelki, herbat, kawkę lub dwie) i większość doustnych kosmetyków zostaje na szklankach itp. Godzina 14:00 a on nie dość, że dotrwał to jeszcze nadal lekko błyszczy. O godzinie 16 po powrocie do domu zerkam w lusterko - owszem, błysk i większość koloru zniknęły. Ale usta nadal były lekko zabarwione. W sumie w pracy rzadko kiedy mam warunki żeby poprawiać dokładnie usta. A nie lubię mieć ich całkowicie bladych. Do tego trzeba dodać, że przynajmniej w moim przypadku specyfik ten nie wysuszył ust. A przy produktach o dobrej trwałości często można doświadczyć lekkiego przesuszenia...Nie w przypadku tego produktu. Te szminki to dla mnie odkrycie roku!


Do mojej kolekcji trafiły trzy odcienie: soczysty wibrujący Chic Coral, wesoły różowy Diva Pink usłany maleńkimi drobinkami oraz elegancki lekko wiśniowy Cabaret Red. Na swatchach w różnym świetle ale jest moc prawda???

Diva Pink, Chic Coral, Cabaret Red



a tak wyglądają ślady po swatchach po bardzo silnym przetarciu wacikiem, nasączonym micelem Biodermy...

Teraz zaś nastąpi mała prezentacja tego, jak poszczególne odcienie sprawują się na ustach.

Diva Pink






Chic Coral






Cabaret Red






Jestem wręcz zachwycona tymi odcieniami! Dawno nie miałam do czynienia z czymś tak soczystym!

Żeby zaś nie być gołosłowną: tak prezentuje się po sobotnim śniadaniu i drugim śniadaniu (czyli około 14:00) Cabaret Red:


W przypadku kosmetyków do ust jestem dziwna. Bo z jednej strony nie mam zbyt dużych wymagań - typu trwałość, super pielęgnacja itp. O ile produkt rzeczywiście nie wysusza ust na wiór albo nie schodzi 10 minut po nałożeniu (a i takie kwiatki się zdarzały i to w przypadku wysokopółkowych kosmetyków) to bez większego marudzenia będę go używała. Z drugiej jednak w moim niekrótkim życiu przewinęło się przez moją szafkę hmm kilkaset mazideł i tak naprawdę mało które zasłużyło sobie na słowa totalnego zachwytu. Glossy lip stain od IsaDory zasługuje na kosmetycznego Oskara.
Swoje trzy piękne sztuki zakupiłam lokalnie w Perfumerii Małolepsza (o tutaj). Widziałam je także w Douglasie. Cena za 4ml to około 55zł, ale sądzę, że przy takiej pigmentacji i sporadycznej potrzebie poprawek spokojnie wystarczy na długi czas. Jako maniaczka wszelakich kosmetyków do ust - polecam. Bardzo polecam. Zwłaszcza, jeśli tak jak ja lubicie konkretne kolory na ustach :)

p.s. Ci z Was, którzy śledzą mnie na portalu Facebook wiedzą, że skuszona przez pewną szaloną Kaśkę, niczym przez diablicę jaką, popełniłam zamówienie z Obsessive Compulsive Cosmetics. Czekam z niecierpliwością na paczuszkę ale już wiem - będzie się działo!

62 komentarze:

  1. Są piękne!!!! Ale ja czekam na OCC, bo też się dłuuuuugo czaiłam. I jeszcze trochę poczaję :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wysłali już, mam nadzieję, że dotrą cale i zdrowe!! :)

      Usuń
  2. Nie wiem czy na Twoich ustach cokolwiek może wyglądać bee;) wszystko wygląda zawsze pięknie:D!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nieee, niestety nie wszystko :)
      jest taka grupa odcieni typu nude, brązy, itp w których wyglądam fatalnie :/
      ale o tym wiesz :D

      Usuń
  3. Cena nie jest wygórowana, jeśli weźmiemy pod uwagę świetną jakość pomadek:) Mam hopla na punkcie podkreślania ust, w związku z tym nie oszczędzam na szminkach. Nic tak nie zniechęca do pięknego odcienia jak tendencja do migracji, kiepska pigmentacja czy nietrwałość...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie! tutaj wszystkie wymienione przez Ciebie na końcu cechy nie występują!

      Usuń
  4. Jakie one wszystkie są piękne, ale cena mnie zniechęca :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne kolory, uwielbiam fuksję. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na ustach wyglądają rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wszystkie pięknie prezentują się na ustach ;) Dla siebie wybrałabym Diva Pink ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo... Twoje usta prezentują się super z tym produktem!

    OdpowiedzUsuń
  9. Szał! Na pewno pójdę je zobaczyć! Ale to już wiesz : DD

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkie są piękne!
    Ale róż mnie kupił totalnie!!!
    Wróć po fuksię koniecznie, chcę ją zobaczyć na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest szał :) szkoda tylko, że kolory takie mocno intensywne (nie mogę takich używać do pracy), co nie zmienia faktu, że są przepiękne !

      Usuń
    2. haha :D
      kusi mnie, oj kusi :))

      kolorowo - szkoda, że nie możesz. Ja na szczęcie mogę w takich odcieniach chodzić do pracy ;) ale rozumiem dress code... :) jednak jeden można zawsze mieć - na wyjścia wieczorne :)

      Usuń
  11. pięknie wyglądają! szkoda tylko, że mają w ofercie same intensywne kolory (nie mogę takich używać do pracy :( )

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie piękne koloryyy!! i jeszcze na twoich ustach, wyglądają cudownie!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślałam, że ten coral będzie bardziej koralowy (nie lubię), a jest piękny! Wszystkie 3 cudownie wyglądają :) Nie tak, jakbym się spodziewała tego po opakowaniach :) Cudeńka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o - właśnie jakbym miała znaleźć jeden minus to może nieprzezroczyste opakowania - nie widać ile zostało produktu ale z drugiej strony większość znanych mi tintów czy stainów ma takowe więc...

      Usuń
  14. Fajnie, że nie mają smaku, bo czasami IsaDora przesadzała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szczerze mówiąc jakoś wiele dotychczas z tej marki nie miałam. Na którymś zlocie dostałam kredkę do ust tą grubą i jestem nią zachwycona i w sumie ona nie miała jakiegoś wybitnego smaku... Od tej kredki się trochę przekonałam i eksperymentuję :)
      mnie z kolei zawsze IsaDora się kojarzyła z tym okrutnie wyfotoszopowanymi modelkami... teraz widzę, że na szczęście się uspokoili ale kiedyś te twarze były baaaardzo sztuczne...

      Usuń
  15. ale ty masz ustaaaaaaaaaaaa całuśne!
    Cabaret Red mam i bardzo lubie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* przesyłam całuski całuśnymi mymi ustami :)

      Usuń
  16. Na Twoich ustach wyglądają bosko,ale ja nie mam odwagi na takie mocne kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Kolory piękne, ale dla modelki na okładce jakiegoś babskiego magazynu. W życiu codziennym byłyby dla mnie za ostre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do modelki babskiego magazynu mi bardzo daleko a jednak chodzę w nich na co dzień ;) kwestia wprawy :D

      Usuń
  18. wow! ślicznie wyglądają na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Cabaret Red o mamo co za kolor, mam fazę na takie ostatnio*_*

    OdpowiedzUsuń
  20. Ło hoho nie moja bajka niestety :P

    OdpowiedzUsuń
  21. trochę za mocne kolory jak dla mnie, ale po pierwsze - masz śliczne usta! po drugie - te kolory idealnie na nich wyglądają :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ten drugi najfajniejszy, ale mogłabym mieć wszystkie ;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Chic Coral baaaaaaaaaaaaaaaaaardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  24. Podoba mi się chic coral, reszta to moje kolory. Muszę na nie spojrzeć- tym bardziej, że zachwalasz ich trwałość.

    p.s. ładne usta :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale piękne kolory i to nasycenie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. będę miała jedną witaminkę nana

    OdpowiedzUsuń
  27. wyglądają bardzo fajnie i choć nie do końca w takich kolorach mi do twarzy to strasznie podoba mi się ich wykończenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Diva Pink jest przepiękna. Ogromnie zazdroszczę kształtu i pełności ust :) na moim malutkich usteczkach prawie nic nie wygląda korzystnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Wiadomo, że usta Twoje uwielbiam, więc wg mnie wszystko na nich wygląda obłędnie :) Tak samo jest w tym przypadku :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ah Kaśka, Twoje usta powalają :*

    OdpowiedzUsuń
  31. Rzeczywiście piękne i jaka trwałość ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Cudowne kolory i na takich boskich ustach prezentują się genialnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Cabaret Red najpiękniejszy! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  34. oo ja Cię! piekne są. idealne kolory i intensywne. muszę się rozejrzeć za nimi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. koniecznie! ja mam nadzieję, że one będą na stałe... rzadko kiedy znajduję produkt do ust którego z chęcią wykupiłabym cały zapas :D

      Usuń
  35. Zbiorczo!
    Dziękuję Wam wszystkim za bardzo miłe komentarze!
    za te wszystkie komplementy, zarówno dotyczące koloru i wyglądu tych błyszczoli jak i mych skromnych usteczek :)
    Przesyłam Wam wszystkim nimi takie słodkie buziaczki na dobranoc.
    Pisałam już na FB, post nowy miał się tworzyć ale zaniemogłam, lekko mówiąc, mój mózg zezwala mi jedynie na oglądanie obrazków, to więc robie w Internetach dzisiaj. Obiecuję, że jutro lub najdalej pojutrze pojawi się kolejny post. Po prostu potrzebuję małej regeneracji...
    pozdrawiam jeszcze raz i wielkie dzięki!!!

    OdpowiedzUsuń
  36. Przepiękne , nasycone kolory.....no ale cóż ja na razie jestem na makijażowym "ustowym" odwyku.

    OdpowiedzUsuń
  37. kolory są przepiękne! świetnie się prezentują :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger