czwartek, września 19, 2013

Essie Madison Ave-hue

Być może już Wam mówiłam, że moja przygoda z essie nie zaczęła się zbyt przyjemnie. Nie poddałam się jednak i nie żałuję, bo wśród popularnych "essiaków" znajduję od czasu do czasu prawdziwe perełki :)

Jedną z nich jest bohater dzisiejszej krótkiej notki. Madison Ave-hue to słodki cukierkowy kremowy lilaróż z mnóstwem maleńkich migoczących drobinek. Lakier jest genialny w obsłudze, kryje po dwóch warstwach, nie smuży, jego gęstość jest dobrze wypośrodkowana. Ot - taki przyjemniaczek. W zależności od światła wpada bardziej w róż lub ciepły fiolet. Migotki w nim zawarte są jak widać dość dyskretne, nie dają specjalnie po oczach. I tak jest zarówno w świetle dziennym jak i w słońcu. Uważam, że jest to bardzo ciekawa opcja dla tych z Was, które ciężko przekonać do mocnego koloru czy zwariowanych efektów :)




A tak prezentuje się w pełnym słonku:





Powoli, choć niepewnie (nauczona obsługi cienkich pędzelków Chinek) przyzwyczajam się do szerokich płetwowatych ;) pędzli essie. Moje paznokcie, zwłaszcza ten u małego palca, są dość wąskie, ale już mniej więcej ogarnęłam technikę nakładania lakieru. Nie mam jakichś specjalnych faworytów jeśli chodzi o lakierowe pędzelki, jakoś mniej więcej wychodzi mi posługiwanie się każdym z nich. A jak  to jest u Was?

42 komentarze:

  1. świetny kolor :)
    ja z kolei wolę te szersze pędzelki, essiakowe są idealne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam niestety dość wąską płytkę więc lepiej mi się manewruje węższymi ale nie narzekam na essie - wszystko można opanować :D

      Usuń
  2. Ja preferuje pędzelki "płetwowe", którymi szybciej i wygodniej nakłada się lakier. Kolorek ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. hmmmm chyba nawet on mojowy :D choć nie wiem czy na te migotki nie jestem za stara :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te w Diablotine są niewiele mniejsze :) myślę, że migotki byłyby do przejścia dla Cie :)
      za stara. Matko i córko.

      Usuń
  4. Jeden z moich faworytów :)

    Odpowiadając na Twoje pytanie - zdecydowanie wolę szeroki i płaskie pędzelki. Cienkimi wszystko rozmazuję, bo za dużo razy poprawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a w ten sposób na ten problem nie patrzyłam... choć na mojej dość wąskiej płytce i tak tych ruchów nie jestem w stanie zrobić zbyt wiele :)

      Usuń
  5. Kolor piękny, ja ze względu na dużą i długą płytkę paznokcia preferuję pędzelki szersze bo takimi jest mi łatwiej manewrować ale jeśli znajdę ładny kolor to i cienkim potrafię ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie :) ja sądzę, że dla chcącego nic trudnego :))

      Usuń
  6. Piękny!!! nie dość, że różowiusi to jeszcze delikatnie migoczący :D, podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słodziaczek, nie? :) bardzo mi się te drobinki w nim podobają, sprawiają, że "zwykły różowy" lakier nie jest taki "zwykły" :)

      Usuń
  7. świetny kolor! :) Te drobinki ładnie się błyszczą :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja bardzo lubię te szerokie pędzelki Essie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolor ładny, jednak te drobinki mi "nie leżą" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak dla mnie sprawiają, że "coś się w nim dzieje" :D

      Usuń
  10. nie mój kolor, ale Essie uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kolor, uwielbiam Essie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dlatego ja wolę Essie Professional, pędzelki są chudsze, a kolory maja te same, różnią się cena, chociaż na targach są w tej samej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale je można dostać tylko na targach? i pewnie w salonach? czyli jedno i drugie dla mnie mało osiągalne...

      Usuń
  13. Mi się te drobinki podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ładny kolorek. Ja zdecydowanie wolę szerokie pędzelki w lakierach ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja uwielbiam pędzelki Essie ponad wszystko. Chciałabym ich mieć mnóstwo, szczególnie tę jesienną kolekcję, ale jak wiadomo kasa, kasa i kasa;p Ten róż śliczny ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi też się ta jesienna kolekcja bardzo podoba :)

      Usuń
  16. Śliczny kolor!
    Ja uwielbiam Essiaki, przede wszystkim za te szerokie pędzle ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pięknie współgrają z tym kolorem te drobinki :]

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolor bombowy ;) A pędzelki Essie, to moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się ten kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajny kolorek, ja mam słabość do Essiaków, aczkowliek teraz próbuje innych:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze! Widzę, że większości z Was pasują bardziej te szerokie pędzelki :) ja tam sądzę, że nawet jak mi coś nie pasuje w pędzelku a kolor jest szałowy to jestem w stanie się poświęcić :) wszystkiego można się nauczyć podobno ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger