piątek, czerwca 07, 2013

Rossmannowe podsumowanie: -40% wciągnęło i mnie :)

Jak wiecie, pod koniec maja drogerie Rossmann zaserwowały nam małe czyszczenie portfela ;) organizując prawie tydzień trwające zniżki -40% na pielęgnację twarzy i kosmetyki kolorowe. Nie byłabym sobą gdybym nie odwiedziła Rossmanna. Cztery razy ;) Tak tak. Dlatego przychodzę do Was z notką dopiero teraz. Jak już jestem totalnie pewna, że wielkie kuszenie się skończyło.


W sumie tym razem promocja okazała się jeszcze ciekawsza niż w poprzedniej odsłonie, bo do kolorówki dołączyła pielęgnacja twarzy. Skorzystałam więc z okazji i kupiłam zapas mojego ostatnio ulubionego kremu pod makijaż - L'Oreal Kod Młodości Rozświetlenie. Zaznajomiłam się też z micelem Tołpy (kupiłam najpierw jeden, a potem pobiegłam po dokładkę bo dobrze się zapowiadał). Z pielęgnacyjnych produktów do koszyka wpadł także ulubiony krem mojej Mamy - Olay Regenerist (w ramach maminego święta). Zakupiłam też osławiony Sally Hansen Instant Cuticle Remover. Po czym pobiegłam po zapas i jedną sztukę dla koleżanki i tak się zrobiło, że zostałam jednak z obydwoma butelkami nad czym kompletnie nie ubolewam, bo jestem w trakcie fundowania moim skórkom kuracji tym specyfikiem i bardzo podobają mi się wstępne efekty.


Jak widzicie, obok półek z kolorówką również nie przeszłam obojętnie. Zaopatrzyłam się w zapas jednego z ciekawszych a niedrogich tuszy do rzęs jakiego miałam okazję używać (bo choć na co dzień jestem wierna mojemu ideałowi, to jednak od czasu do czasu robię skoki w bok). Skusiłam się na dwa błyszczyki do ust L'Oreal Shine Caresse w odcieniach Romy i Milady, oraz moją drugą szminkę Wibo w koszmarnym opakowaniu, za to w pięknym odcieniu malinowej czerwieni. Uzupełniłam również moją kolekcję cieni w kremie Maybelline o odcień Permanent Taupe oraz dokupiłam kolejny Infallible - tym razem mój wybór padł na Tender Caramel.


Kupiłam jeszcze lakier Manhattan Quick Dry w odcieniu 25G. Czy się polubiliśmy? Mogę Wam w zasadzie zdradzić - pół na pół. To co widzicie na zdjęciu to trzy warstwy bo po dwóch lakier strasznie smużył, niestety na żywo nadal widziałam lekkie niedociągnięcia, których nie widzę aż tak wyraźnie tutaj na zdjęciu. Niedociągnięcia raczej nie spowodowane moim brakiem umiejętności w malowaniu paznokci. Dużym minusem jest dla mnie zakrętka - bardzo niewygodna, za co z pewnością odjęłabym punkt. Natomiast kolor lakieru i jego trwałość są dla mnie zdecydowanie na plus. Pewnie nie powtórzę zakupu lakieru z Manhattanu, ale ten z przyjemnością zużyję bo jednak kolor jest przepiękny!



Póki co czuję się usatysfakcjonowana zakupami w Rossmannie. Zastanawiam się czy - a bardziej chyba kiedy? - nastąpi kolejna akcja :) Pewnie do tego czasu wygeneruje mi się masa kolejnych chciejstw... jak to już w mym życiu bywa. Widziałam na Waszych blogach relacje z tych zakupów i myślę sobie, że nie jestem w mym szaleństwie sama :)

37 komentarzy:

  1. Bardzo fajne zakupy, szkoda, że litewskie drogerie nigdy nie robią takich promocji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sporo tego, a lakier wyglada swietnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :) Rossmannowy szał ogarnął większość z nas ;)...i nadal trwa, ostatnio kupiłam lakier Loreal za około 11zł/szt :D

    OdpowiedzUsuń
  4. oj nie ma się co dziwić, że na człowieka działa -40% :D ja już mam kolejne zachciewaje;) ale mam nadzieję, że kolejna promocja tego typu będzie za jakieś pół roku dopiero;) żeby mój portfel zdążył trochę odsapnąć;)

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor lakieru przepiękny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój portfel też ucierpiał w tej akcji!!!! Ale kupiłam sobie kilka perełek, więc nie żałuję :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też kupiłam lakier Caresse :) Color Tattoo uwielbiam, tych L'Orealowskich cieni nie miałam. Czekam na promocję - 40% na wszystko, to dopiero będzie szał! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. żel do skórek z Sally Hansen bardzo lubię i używam od kilku już lat :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mniejsze szaleństwo szykuje się od 20 w Biedronce. Ma być nowa oferta kosmetyczna. A usuwanie skórek z SH jest naprawdę przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz dokładnie takie same jak ja spostrzeżenia co do lakieru.
    Ta zakrętka jest do niczego ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Również mam ten micel z Tołpy i jestem zadowolona ;) Kolor lakieru śliczny ;) Zwrócę uwagę na nakrętkę przy pierwszym użyciu swojego lakierku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny kolorek tego Manhattanu. Kupiłam podobny P2.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam ten lakier na paznokciach...wszystko cacy, ale 3 gęste warstwy bardzo mnie do niego zniechecają ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo super :D Ja byłam 3 razy :P

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajne nowości :)
    cudo do skórek też lubię niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wow !
    no to poszalałaś ;)
    ja zrobiłam zdecydowanie mniejsze zakupy ;)
    lakier piękny !

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion

    :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Permanent Taupe jest ostatnio jednym z moch ulubieńców, a bez żelu do skórek SH nie wyobrażam już sobie manicure :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja nie kupiłam wszystkiego co chciałam więc czekam na kolejną promocje :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja również zrobiłam duże zakupy na tej promocji... Trzykrotnie, bo dzień po dniu się po coś wracałam ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. Tego typu zakrętki wprawdzie posiadają walory estetyczne, jednak utrudniają malowanie paznokci. Odkąd zdałam sobie sprawę z tej zależności, staram się wybierać tradycyjne rozwiązania, które nie wyślizgują się z rąk;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Weź ten lakier na spotkanie to sobie nim pomaluję :D kocham ten kolor a u mnie go nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
  23. Używam tego preparatu do skórek od Sally Hansen i bardzo go lubię. Działa szybko i bezproblemowo, do tego jest bardzo wydajny. A ja się nie skusiłam na Rossmanową zniżkę. Chyba jestem jakaś inna ;) Ps. Ładny kolor lakieru :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Od dawna chodzą za mną kosmetyki Tołpy, ale sama nie wiem czy warto się skusić. Z pielęgnacji nic na promocji nie kupiłam, bo wszystko mam,z kolorówki też niewiele, ale też nie przepuściłam tej okazji:)

    Lakiery Manhattan widzę prawie w każdy rossmannowskim poście zakupowym, są piękne, a u mnie ich nie ma...dobrze, że chociaż pocieszyłaś mnie, że nie jest taki wspaniały na jakiego wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  25. Sporo rzeczy kupiłaś :) Same perełki :)

    OdpowiedzUsuń
  26. ja też jestem podatna na promocje :)

    OdpowiedzUsuń
  27. 4 razy? ja byłam dwa:P ale promocje były korzystne

    OdpowiedzUsuń
  28. oj rossmann zdecydowanie dba o klientki ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja nie zaszalalm w Rossmanie ale kupilam tam cos o czym od dawna marzylam -bronzer czekoladke z Bourjois!!:)

    OdpowiedzUsuń
  30. sally hansen to najlepszy preparat do skórek jaki miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. bardzo przyjemne zakupy :) u mnie dopiero po promocji wstawili szafę sally hansen i miałam ochotę paść na kolana i płakać :D żel do skórek uwielbiam i w oczekiwaniu na kolejną taką akcję zamawiać przez allegro.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  32. ale fajne zdobycze:) Nic nie miałam jeszcze z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger