środa, listopada 28, 2012

The Body Shop 4-step Smoky Eyes Smoky Copper

Będąc w zeszłym miesiącu we Wrocławiu, zahaczyłam jak to mam w zwyczaju o sklep The Body Shop, zachęcona dodatkowo promocjami oraz wejściem nowej, a raczej chciałoby się rzec odnowionej, serii pielęgnacyjnych produktów świątecznych. Tak czy inaczej, zniżka -25% się przydała bo w oko wpadła mi paletka 4-Step Smoky Eyes w ciepłej wersji kolorystycznej Smoky Copper. W sumie spodobały mi się obie wersje, zdecydowałam się na jedną bo jakoś tak się stało, że nie miałam nigdy wcześniej cieni od TBS. Zdecydowanie muszę dokupić drugą wersję bo bardzo przypadła mi do gustu ta paletka.

When I was in Wroclaw last month I visited The Body Shop, as usually, to see the newest holiday products. While I was browsing through the shelves a palette caught my eye and I decided to get it, especially since there was a sale :) Actually, both palettes were nice, but I picked the warmer one called Smoky Copper. I had to decide which one to pick because I am totally unfamiliar with TBS's eyeshadows. Now that I got to know these, I know I will get the other palette as soon as possible :) 

Co dostajemy w cenie około 70zł (przed zniżką, po zniżce wyszło coś koło 50zł)? Paletkę z czterema świetnie dobranymi odcieniami, dzięki którym nawet taki antytalent jak ja ;) może coś ładnego wyczarować na oku, dodając tylko eyeliner. Do tego w zestawie dwa pędzelki, nawet niezłe, jeśli na przykład chcemy zabrać paletkę w podróż. Ten ścięty fajnie precyzyjnie nakłada cień na dolną powiekę, można nim nieźle rozetrzeć kreskę na górnej, można też podkreślić za jego pomocą brwi. Tak czy owak, nie są to takie do końca bezużyteczne pędzelki jak w większość tego typu palet.
Opakowanie jest ładne, solidne. Pędzelki, które w momencie kupna widoczne są w "okienku" kartonika, znajdują swoje miejsce w środku paletki. Każdy z cieni ma 1,8g, wszystkie są utrzymane w ciepłej tonacji. Cienie odrobinkę się sypały przy nakładaniu, minimalnie, nic czego nie można by zetrzeć patyczkiem czy płatkiem. Ich konsystencję bowiem można scharakteryzować bardziej jako suchą (mówię to, przyzwyczajona nieco ostatnimi czasy do tych miękkich, niemalże kremowych cieni typu Cyber od Estee Lauder). Jak zobaczycie na zdjęciach na samym końcu, po starciu patyczkiem i nałożeniu korektora praktycznie nie widać osypu :) Teraz już wiem, że taki problem może się pojawić, dlatego ostrożniej nabieram je na pędzelek i delikatnie strzepuję nadmiar. I jest dobrze. Nie zanotowałam osypywania się w trakcie dnia, jak je już nałożymy na miejsce to siedzą dzielnie.

What do we get here? A palette with four great shades that are perfectly composed to create neutral looks. And even I can do pretty makeups using only these shades plus an eyeliner. We also get two quite nice brushes, which is interesting, since I usually toss away all the palette brushes. These are not bad, actually, I think the angled liner brush is great for applying the shadow on the lower lid, smudging the line on the upper lid or defining brows. Anyway, these are not useless like some bonus brushes.
The packaging is pretty and solid. The brushes are placed in the outer box when you purchase the palette but there is a place inside the palette where you can put them later on. Each shade is 0.06 OZ and all are warm toned. There was minor fallout during the first application of the shadows, nothing that couldn't be taken off with a cotton pad or a q-tip. I'd say they are rather on the dry side (but I may be comparing this too much to the lately popular type of shadows represented by the Estee Lauder's Cyber series - soft, almost creamy in texture). As you will see in the final pictures there is no fallout visible - I just used a q-tip and after that a concealer :) Now that I know this problem may occur I just apply the shadows more carefully and tap off the excess. And it's fine. I noticed no fallout during the day - once they are on, they stay in place.






Oto, jak prezentują się swatche tej paletki (bez bazy, na sucho).

Here are the swatches, applied dry, no base underneatah.




A tak prezentuje się w akcji. W dwóch wersjach :)

And here's the palette in action. Two looks :)









Myślę, że ta paletka jest warta przynajmniej sprawdzenia, bo kolory są świetne, nie ma problemu z trwałością cieni na bazie, można nimi wyczarować zarówno delikatne dzienniaki jak i wieczorowe smoky. A i TBS mnie zadziwił, bo dotychczas marka kojarzyła mi się tylko z pielęgnacją, którą lubię, ale nie z makijażem. Będę się ich kolorówce teraz bacznie przyglądać. :) 

I think this palette is worth at least checking out. The colors are great, on a primer they would last all day, you can create both day and evening looks with only this palette. And I am quite surprised - TBS used to mean nice body care to me, now I will take a closer look at their makeup lines :)

38 komentarzy:

  1. Mam wrażenie, ze są trochę podobne do shimmer cubes TBS, choć może to tylko wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wydaje mi się, bo shimmer cubes nie mam, że te są ciut lepiej zbite, cubesy dla mnie w macaniu były zawsze ciut bardziej suche..

      Usuń
  2. Kolory ładne, delikatne, podoba mi się:>

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłam ja w ubiegłym roku w wersji szaro- czarno- srebrnej. Moim zdaniem bardzo fajna paletka z porządnymi cieniami i pędzelkami. Kredka jest trochę twarda, ale wystarczy rozgrzać ją nad płomieniem zapalniczki i rysuje elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nowe wydanie tegoroczne nie ma kredki :) ale dzięki za patent na twarde kredkeczki :)

      Usuń
  4. ładne, naturalne kolory:) miałam kiedyś identyczną fryzurę, ale ciemne;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciemne miałam w zeszłym roku :)) to pierwszy sezon zimowy na który się nie farbnęłam na ciemne włosy od nie pamiętam kiedy... :) w tym roku mnie nie skusiło :) jeszcze ;)

      Usuń
  5. no to teraz czas na tę, co mi się podobała :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, zdecydowanie muszę ją capnąć :)))

      Usuń
  6. Przyglądałam się jej ostatnio i bardzo mnie kusiła, ale postanowiłam być twarda. Jeżeli uda mi się dorwać jakąś zniżkę to może być gorzej z moją silną wolą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D naprawdę szczerze ją polecam bo to taka paletka po którą lubię sięgnąć jak nie wiem co dać na oko, a nie mam czasu się zastanawiać, uniwersalna jak Naked tylko bez matów.

      Usuń
  7. bardzo podobają mi się kolory, i piękne masz oczęta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ogromne :) tym ogromniejsze, że oczy akurat są moim słabym punktem, niepomalowane są paskudnie małe, takie świńskie oczka ;) bez brwi, rzęsy prawie niewidoczne (jak to u blondynki) i ogólnie bleh :) więc taki komplement sprawia że widzę cel w codziennej paćkaninie :))) :*

      Usuń
  8. bardzo ładne połączenie kolorków i zestaw w sam raz na wyjazd:) ja lubię róż z TBS, bonzing powder też - ale niestety okazało się, że strasznie mnie zapycha;/ pomadki do ust też mają ciekawe - tym bardziej jeżeli się trafi w promocji;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej to szkoda z tym bronzerem.. to ten imitujący plaster miodu?
      na pomadki nigdy nie patrzyłam a ja przecie taka szminkowa potwora jestem... :D muszę to nadrobić :D a może lepiej nie?? :D

      Usuń
  9. Ja jakos obok ich kolorowki zawsze przechodzilam obojetnie. Zreszta, teraz choruje na the Balm, wiec na szczescie sie nie skusze :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ah, theBalm uwielbiam swoją drogą... :) świetną mają paletkę Nude 'tude :)

      Usuń
  10. Mi TBS również kojarzył się raczej z pielęgnacją niż kolorówką, wychodzi na to, że warto zwrócić uwagę również na to drugie! Śliczne wykończenie makijażu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki!
      warto zerkać i na jedno i na drugie, zdecydowanie :)

      Usuń
  11. Ładna paletka, ten przedostatni brąz wygląda świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam dosyć podobną paletkę z MUFE którą szczerze uwielbiam :) Ostatnio boję się kolorów na oczach i trzymam się lekkich brązów :) Wiesz, że jak pokazujesz cienie to powinnaś pokazywać same oczy? :D Gdyż Twoje usta zawsze rozpraszają :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahah :D no dooooobra :D już nie będę :))

      podobnych paletek jest sporo, ja jednak sądzę, że paletek nigdy dość :D

      Usuń
  13. Ładnie skomponowany zestaw kolorystyczny w tej paletce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naprawdę można się nimi pobawić, kombinacji jest sporo :)

      Usuń
  14. Świetna kombinacja kolorów, uwielbiam takie na co dzień! Ostatnio polubiłam TBS i na pewno i cieniom się przyjrzę. Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieszę się :) te cienie są świetne gdy nie mam pomysłu na to co zrobić na oczach. Takie rach ciach i już jest makijaż :)

      Usuń
  15. Bardzo ładne kolory! Moje barwy :) I makijaż nimi wykonany - pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Odpowiedzi
    1. tym bardziej się cieszę! miałam spory dylemat którą paletę wybrać na pierwszy ogień... chłodniejszą nieco czy cieplejszą. :)

      Usuń
  17. fajne kolory.. na szczęście póki co nie kuszą mnie żadne cienie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę tego stanu :D

      Usuń
  18. kolorki śliczne, takie moje:) ale muszę pomarudzić i napisać, że chętnie bym Cię zobaczyła z mocnym kolorem na ustach:D Ty plus moc na ustach to jest to:D!

    OdpowiedzUsuń
  19. najjasniejszy i najciemniejszy do mnie przemawiaja jak najbardziej :) ja wybieram zawsze chlodne kolory do makijazy, w cieplych brazach czuje sie jakos nie tak.

    OdpowiedzUsuń
  20. Mi się podoba cała ta kolekcja do makijażu, ale najbardziej chyba brokat z pompką :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger