wtorek, listopada 20, 2012

Essie Merino Cool

Ten lakier pierwszy raz zobaczyłam u Majki z bloga Kosmetyczny Kuferek Burn i po prostu nastąpiło wielkie love :D I mówię to JA, wielbicielka koloru, im wyrazistszego, tym lepiej... Merino Cool jest jednak tak ładnym odcieniem, tak jesiennym i tak eleganckim, że zdobył moje serce :) Lakier kryje idealnie przy dwóch warstwach, nie smuży, nie rozlewa się na skórki. Kolor to w zależności od światła brudny zgaszony fiolet, lekko fioletowa szarość lub zaciągnięty fioletem brąz. W każdym wydaniu pięknym kremem! 

I first saw this polish on my friend's blog: Kosmetyczny Kuferek Burn and I fell in love totally! And yes, it is still me, the huge fan of color, the brighter, the better... Nevertheless, Merino Cool is such a pretty shade, it is so elegant and fall-ish that I simply adore it! :) I applied two layers of the polish, as you can see, it is fully opaque and the coverage is very even, no smudges. The color differs depending on the light: it shifts from a dirty toned down mauve, to a mauvey grey, to a purple tinted brown. In each version it remains a creme.





Dacie mu szansę tej jesieni? Po głowie chodzi mi jeszcze ostatnio Demure Vix zaprezentowany właśnie dzisiaj, jakby specjalnie na pokuszenie, na blogu Make Up Holics. Co myślicie o tych dwóch kolorkach? 

Will you try it out this fall? I've also been thinking about Demure Vix, and surprise, surprise, the note about it was just posted on Make Up Holics. A coincidence? :) What do you think about these two?

35 komentarzy:

  1. piękny jest, uwielbiam takie kolory na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  2. spoko kolor, taki brudny jak lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Damure Vix mogę polecić z ręką na sercu! A nad Merino Cool ciągle się zastanawiam, ale mam wrażenie, że posiadam już podobne odcienie ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz jakieś konkretne odcienie na myśli?

      Usuń
  4. Fajnie wygląda ;] Pod każdym kątem inaczej ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie to dodaje mu uroku mam wrażenie :)

      Usuń
  5. Kasia jest sliczny, ale nie emure Vixen i tak jest dla mnie numerem 1:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. noooo to jak już Ty to mówisz! Właśnie pamiętałam że u Ciebie też go widziałam, chyba się w niego jednak zaopatrzę, tak dla świętego spokoju :D

      Usuń
  6. Jest piękny! :) ja za moment będę malowała paznokcie odcieniem: chinchilly. Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oo a Chinchilly to kolejny taki "sławny" lakier od Essie :) tylko z moją skórą takie szarości zupełne różnie się komponują. Musze go obadać! Dobrze kryje?

      Usuń
  7. Love nastąpiło i w moim przypadku ;)
    Bardzo lubię takie fioletowe szaraki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zastanawiaj się tylko bierz Demure Vix, bardzo niejednoznaczny i na paznokciach 100 x piękniejszy niż w buteleczce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam no, a kysz kusicielko :P ;)
      to już wiesz gdzie pójdę następnym razem jak się spotkamy (mam nadzieję że już niedłuuuugo!!) :))

      Usuń
  9. Piękny, muszę kupić w końcu kiedyś. I Demure też. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny kolorek, kupię sobie w grudniu, bo będę miała przypływ gotówki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na prezent mikołajkowy jak znalazł ;)

      Usuń
  11. Podoba mi się i nie podoba. Oglądałam ostatnio szafkę Essie i nic mnie nie zachwyciło :/

    OdpowiedzUsuń
  12. cieszę się, że macie co do niego podobne odczucia jak ja :) Na jesień taki szaroburofiolet jest świetny :)) uciekam zaraz pomalować pazury w końcu jakąś czerwienią, coby Marti moją kochaną uszczęśliwić :)))))

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudeńko, uwielbiam takie zamglone fiolety.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam słabość do takich brudnych fioletów. Bardzo dobrze się w nich czuję. Poza tym nadają się na każdą okazję, ponieważ wyglądają elegancko:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kolor bardzo mi się podoba.... ja teraz poszłam ostro z Essie- Butler Please;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny fiolet - uwielbiam takie! Ciągle jednak zastanawiam się nad tym kolorem, bo mam już kilka podobnych Essiaków :)

    OdpowiedzUsuń
  17. kurcze to już trzeci - obok DV i IH - zakup konieczny. ;) niepostrzeżenie staje się maniaczką lakierów ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. aaa kiedy juz mi sie wydaje, ze mam wszystkie essiaki, jakich mi do szczescia potrzeba okazuje sie, ze mialam racje - wydawalo mi sie ;)

    kurcze, jakis czas uzywalam colour alike, mialam ich peeeelno, potem stwierdzilam, ze nie sluza moim pazurom i zakochalam sie w essie. tlumaczylam sobie, ze co tam, ze sa drozsze, ale bede miala podstawowe kolory ich tylko iiiii obecnie mam ok 10 tych podstawowych kolorow :P i ciagle kusza kusza kolejne...

    ciezkie jest zycie kobiety... ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam na niego ogromną chrapkę!

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny. Ja mam Demure Vix i też jest fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Faktycznie mnie tu nie bylo ale juz bede bywac :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Co tu dużo gadać? Jest piękny!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja właśnie dzisiaj publikowałam paznokcie w moich lakierach w tej kolorystyce (dla zainteresowanych: http://rumsugarlimemint.blogspot.com/2012/11/botkowy-mani.html) - zdecydowanie jestem na TAK :D

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger