poniedziałek, listopada 19, 2012

Bath & Body Works Week: Coconut Lime Breeze

Zapach, który sprawił, że niemal zawyłam z zachwytu! I na tym zdaniu mogłabym skończyć, jednak muszę coś Wam o nim bliżej powiedzieć, nie mogę być aż tak lakoniczna :)) Ta kompozycja to autentyczny prawdziwie karaibski akcent w samym środku naszej złotej polskiej jesieni. Jest tak przyjemny, tak wesoły, tak niesamowity, że od razu polepszył mój podły nastrój. A nastrój miałam najpodlejszy z podłych w ten dzień, kiedy zdecydowałam się go użyć (problemy i stres w pracy). Tak czy inaczej, posmarowałam się nim po gorącym oczyszczającym umysł i ciało prysznicu i ... odpłynęłam... aloha!
W przypadku tego balsamu, pierwszy raz mamy do czynienia z sytuacją, kiedy nazwa w zasadzie mówi nam, czego możemy się spodziewać. Bath & Body Works zwykle nie zdradza w nazwie co znajdzie się w zapachowej kompozycji. Tutaj zamiast kombinacji w stylu "Beach Party" albo "Bahama Cruise" mamy po prostu oddaną kwintesencję aromatu: kokos + limonka i dużo świeżości!

This is a scent that made me gasp in amazement! And I could finish here, cause it is totally fabulous, but I should probably say a bit more in a review :)) This fragrance is a truly caribbean breeze especially now that we are surrounded by fall leaves, fogs and melancholy. It is so nice, so calm, so wonderful that it immediately made me feel better when I applied it. And the mood that day was bad. Really bad - I had some problems at work and a very stressful time. Anyway, I put this on after a warm relaxing shower and there I was... far far away... aloha!
When it comes to this scent it is the first time that Bath And Body Works actually names the composition plain and simple. There's no "Beach Party" or "Bahama Cruise" in here. What you get is coconut and lime and a lot of fresh breeze! 


Cóż nas zatem czeka po otwarciu balsamu Coconut Lime Breeze? Przede wszystkim bardzo świeże czyste i rześkie połączenie aromatu kokosa i limonki. Trudno powiedzieć, która z tych nut dominuje, dla mojego nosa tworzą one swoisty warkocz, przeplatają się, raz jeden wychodzi na pierwszy plan, raz drugi. Jest to zapach słodki lecz przyjemny, rześki lecz fantastycznie otulający. Przywodzi mi na myśl jakiegoś egzotycznego drinka - aż zaczęłam się zastanawiać, jak smakowałoby Malibu połączone z mlekiem i sokiem z limonki... ;) Kiedy czytałam o tym zapachu w internecie, skusił mnie głównie bergamotą, która jest moją ukochaną nutą w perfumach. Gdy już ucichnie kłótnia kokosa z limonką faktycznie czuć tę delikatną cierpkość, którą tak sobie cenię w perfumach. Przyjemny aromat prosto z tropików długo utrzymuje się na skórze i jest wyraźny. Nie jest męcząco słodki, można przy nim spokojnie zasnąć :)

So, let's open the Coconut Lime Breeze body lotion! What you get is a very fresh and invigorating combo of coconut and lime. It's hard to say which note is stronger, they seem to coexist, creating a very harmonious scent. It is a fragrance that is very sweet and yet pleasant, refreshing and yet cosy. It brings to my mind an exotic drink of some sort. Makes me wonder how would Malibu mixed with milk and lime juice taste. ;) I decided to get this scent when I read that one of its components is bergamot - I adore this note in perfume, so I thought this will be just perfect. Well, once the coconut-lime little chit-chat gets a bit quieter, I think I do smell this tiny amount of that bergamot-like tart. It is there, but it's very very subtle. The smell that seems to have come straight from the tropical islands lingers on my skin for a long time and it is strong. But at the same time it is not overpowering, you can easily fall asleep with this balm on. :)

Według producenta kompozycja zapachowa Coconut Lime Breeze składa się z nut:
- mleczka kokosowego
- kwiatu limonki
- bergamoty

 According to Bath & Body Works website, the key fragrance notes of Coconut Lime Breeze are:
- coconut water
- lime blossom
- bergamot

18 komentarzy:

  1. Widzę, że też pomyślałaś o Malibu. Gdy czytałam, czytałam i pomyślałam, że muszę Ci napisać, iż musisz jeszcze drinka sobie zrobić. A co do połączenia z limonką, to może być ciekawie. Skoro dobrze smakuje z sokiem ananasowym i pomarańczowym to dlaczego nie z limonką.Bo klasyka malibu z mlekiem uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też lubię Malibu ze Spritem. Całkiem fajne połączenie :D
      stara pijaczka ze mnie ;) (jak to czyta Młodzież przed 18stym rokiem życia - alkohol szkodzi zdrowiu ;))) )

      Usuń
  2. O, ten brzmi zachęcająco, muszę go obmacać w sklepie :)może być idealny na lato!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie! ale jest też wystarczająco przytulny na teraz :))

      Usuń
  3. Używałabym go do porannego prysznicu :) Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj zdecydowanie pobudzałby z samego rana!

      Usuń
  4. Ja niestety nie przepadam za zapachem kokosa, więc chociaż tą linię mam z głowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to mówią, nie ma tego złego ;) portfel odsapnie :)

      Usuń
  5. Nie przekonują mnie opakowania balsamów... Takie jakieś... za to zapach brzmi pysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze mi się skojarzyło:

      http://www.youtube.com/watch?v=5LxC3M-Yngs

      :D

      Usuń
    2. osom! :D rewelacyjna ta piosenka i tak rewelacyjnie oddaje klimat tego balsamu!
      A co do opakowań, one w takim stylu :) Choć te miniaturowe faktycznie wyglądają ciut słabiej niż te pełnowymiarowe.

      Usuń
    3. Najpiękniejsze są słoiki, chyba seria SPA, czy coś... a piosenka super :D

      Usuń
  6. Uwielbiam kokosa, więc to moje klimaty :) Kurczę, przez Twój opis, aż mi się zatęskniło za latem :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Heh, a akurat od wczoraj mnie nosi w strone cieplych zapachow :p

    OdpowiedzUsuń
  8. Niuchałam ten zapach i jest dokładnie taki, jak piszesz - kokos i limonka idealnie się ze sobą przeplatają i żaden zapach nie jest dominujący nad drugim :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Właśnie! Miałam tam pójść dzisiaj wreszcie!
    Kurczę, ostatnio z niczym nie zdążam, nawet z przyjemnościami... ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. Połączenie kokosa, limonki i bergamotki brzmi świetnie. Może w weekend uda mi się zajrzeć do B&BW, to go poniucham. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dla mnie to połączenie kokosa, ananasa i limonki. Zapach bardzo udany,słodki a jednocześnie świeży.

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger