niedziela, października 14, 2012

Masaki Matsushima - Tokyo Smile roll on

To moja pierwsza chyba tutaj recenzja zapachu, więc proszę o wyrozumiałość. Jeśli się w miarę uda - pewnie będą kolejne. Moja kolekcja liczy kilkanaście butelek perfum, więc jest o czym pisać. Jesteście gotowe na coś nowego na moim blogu?

I think this is the first perfume review on this blog so be forgiving please. If this works, I'm sure there will be more cause I have a lot of scents to present to you :) Are you ready for something completely new on this blog?

źródło: http://sklep.dexplus.pl/


Całkiem niedawno, uczestnicząc w Sephora Trend Report otrzymałam do wglądu i testów trzy produkty. Między innymi roletkę zapachu Tokyo Smile (edp) firmy Masaki Matsushima. Według informacji, jakie znajdziemy na stronie polskiego dystrybutora inspiracją dla projektanta był duch Tokyo - miasta "pozytywnego,  pełnego życia, wibrującego".  Czy to odwzorowanie się udało? W Japonii nigdy nie byłam, jednak z tego co słyszałam słynie ona z przyjaźnie nastawionych mieszkańców, szybkiego życia i wielobarwności (no i z mojego ukochanego sushi, ale to już całkiem inna opowieść). Myślę, że w skrócie ten zapach trochę taki jest - pozytywny, uniwersalny, energetyczny.


Some time ago I took part in the Sephora Trend Report and I got three gift products then. Among them was this little roll on which contains 10ml of the latest Masaki Matsushima Tokyo Smile perfume.  According to the information we can find on the polish distributor's website, the spirit of Tokyo - the positive, vibrant and pulsating city - inspired the designer to create this scent. Is this the spirit of the city locked in a bottle? I've never been to Japan, but from what I've heard it's a country where people are friendly, life is fast and full of colors (and the sushi is delicious, but that's a different story). I think that this perfume fits the description - it's positive, universal and energetic.


Czym pachnie stolica Japonii? Według Masaki Matsushima, głównie mieszanką lekko kwaskowych i słodkich owoców, połączonych ze świeżą, herbacianą zieloną nutą i kwiatami. Zapach uderza lekkością, pierwsze wrażenie jest bardzo cytrusowe, jednak trwa raptem parę chwil, ustępując słodkiej brzoskwini i kwiatom Champaca (które prawdopodobnie są odpowiedzialne także za tą zieloną nutę którą czuję, bo według Fragrantica mają lekko herbaciany aromat). Róży praktycznie nie wyczuwam choć zapachy różane uwielbiam i rozpoznaję. Najdłużej na ciele trzyma się ciepły aromat brzoskwini, który po pewnym dłuższym już znacznie czasie zaczyna nieśmiało przeplatać się z delikatnym piżmem. 

Nuty głowy:
Yuzu, Grejpfrut, Marakuja, Brzoskwinie

Nuty serca:
Kwiaty Champaca, Kwiat Róży, Kwiat Brzoskwini

Nuta bazy:
Piżmo

So, which scents characterize the capital city of Japan? According to Masaki Matsushima, it is mostly the slightly sour and sweet fruits combined with flowers and a fresh, green, tea-like note. It is light, the very first notes that can be noticed are very citrusy but this doesn't last long and within moments it gives way to the sweet peach and the Champaca flowers (that probably are responsible for the green note that I feel, cause according to Fragrantica these flowers have a slight tea-like scent). I can't identify rose in the mix, even though I love rose in perfumes and I usually am able to smell it. What stays longest is the warm peach, which after some time fades a bit and joins with a very subtle musk. 

Top notes:
Yuzu, Grapefruit, Passion Fruit, Peach

Heart notes:
Champaca flower, Rose, Peach Blossom

Base notes:
Crystalline Musk

Zapach określiłabym jako średnio trwały, trzyma się bardzo blisko ciała. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy to kwestia kompozycji, czy też może formy, w jakiej go testuję. Nie jestem wielką fanką roletek, bo w zapachu lubię się "skąpać". Lubię ten moment kiedy rano, już umalowana, aplikuję perfumy na nadgarstki, szyję, dekolt i na końcu tworzę z nich chmurkę w powietrzu i w taką chmurkę wchodzę - czuję jak delikatna aura zapachu otula moje włosy, ubranie. Nanoszenie perfum bezpośrednio na skórę za pomocą kulki eliminuje możliwość utworzenia aromatycznej chmurki, podobnie jak spryskania włosów czy ubrań. 
Uważam, że sprzedaż małych pojemności perfum jest świetnym pomysłem - 10ml wody perfumowanej nie tylko pozwala nam zapoznać się bliżej z zapachem zanim kupimy dużą wersję, ale także jest świetnym rozwiązaniem gdy wychodzimy z domu  - zmieści się nawet do najmniejszej torebki. Chodzi tylko o sposób aplikacji. Przecież istnieje możliwość zrobienia miniaturowej nawet buteleczki czy też właśnie takiej tubki zakończonej atomizerem. Bardziej byłabym za tego typu rozwiązaniem.

I'd say this fragrance is moderate when it comes to the lasting time and it stays very close to the body (soft sillage). It is hard for me to say whether it's the fault of the perfume or rather the form in which I have it. I'm not a huge fan of roll-ons. I like the scent to surround me. I like this moment when, having finished my morning makeup, I apply perfume on my wrists, neck, decolette and finally spray it into the air and walk into this mist. I like the way it settles on my hair and clothes. Applying perfume with a roll-on eliminates this opportunity to enter the beautifully smelling cloud, it is not possible to place the scent on hair or clothes.
And I'm not criticising the idea of small sized perfume bottles - the 10ml allows us to get to know a given scent on a very in depth level. It is also great for a night out - will fit in every purse. It's just the roll-on that I'm not entirely fond of. It is possible to create mini sized bottles or tubes such as this one but ended with an atomizer. I'm totally for it!

Podsumowując: zapach mi się podoba, jest delikatny, świeży, ale ze słodką nutą, bardziej pasuje mi przez to do jesiennej niż do wiosennej aury. Taki zapach do otulenia, ale dla tych z nas, które nie przepadają za słodkimi waniliowo-cukierkowymi nutami. Natomiast roletka w moim przypadku akurat się raczej nie sprawdza. Pojemność - jak najbardziej, aplikację wolę za pomocą atomizera. 

To sum up: I like the fragrance, it's delicate and fresh but with a sweet note and because of that it seems to be perfect for fall, more than for spring. It is a comfortable scent, one that wraps itself around you, yet it is not vanilla or candy sweet. The roll on is just not my type of thing, though. I'm for the small sized bottles, but I prefer atomizers.

I mały P.S. Zapach nieco przypomina mi Acqua di Gioia od Armaniego, którą posiadam "na stanie". Gdyby nie ich podobieństwo, pewnie skusiłabym się na Tokyo Smile w normalnym flakoniku. 

And a little post scriptum. The fragrance reminds me a bit of Armani's Acqua di Gioia which I own. If I hadn't, I'd probably get the regular bottle of Tokyo Smile.

13 komentarzy:

  1. a mi się ta roletka podoba bardzo :) zwłaszcza na podróże by mi się taka nadała.. do walizki jak znalazł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, Martuś, ja co do wielkości nic nie mam - i zgadza się - w podróży na pewno by się sprawdziła! jednak dla mnie mogłaby być zakończona psikadełkiem a nie kulką :)

      Usuń
  2. Ja też nie lubię roletek. O dziwo, Lancome potrafi zrobić miniaturowe butelczki z atomizerem i dodawać je jako próbki do zakupów zrobionych w Douglasie. Tutaj tym bardziej można by się pokusić o atomizer.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. technicznie jest to jak najbardziej do zrobienia bo przecież mamy próbki zapachów nawet w mililitrowych maleństwach z atomizerami... Dla mnie o wiele lepiej zapach "oddaje" taka próbka niż roletka. Jednym słowem - psik musi być :)

      Usuń
  3. Tego jeszcze nie wąchałam, trzeba będzie sprawdzić z czym to się je.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię sporo zapachów Matshushimy, choć głównie męskich, przyznaję :) Tego nie znam, chętnie powącham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przyznam bez bicia - mnie też podoba się Aqua mat :) choć na mnie siedzi mam wrażenie dziwnie, to na mężulu bosko!

      Usuń
  5. Lubię zapachy Masaki, więc i temu nie odpuszczę ;) Muszę się przejść do Sephory po próbkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moim skromnym zdaniem recenzja na 5. Poproszę o więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. merci :)
      serio - ma być tego więcej? ;)

      Usuń
  7. Czytałam już kilka recenzji tego zapachu i myślę, że mógłby mi się spodobać :) Twoja recenzja też pierwsza klasa! Idzie sobie wyobrazić zapach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! następne będą już tylko lepsze w takim razie! :))

      Myślę, że jakkolwiek pięknie opisałoby się zapach, i tak trzeba go zniuchać, bo każdy ma inne pojęcie o tym, co słodkie a co rześkie :) po prostu :)

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger