sobota, września 29, 2012

Pomarańczowe delicje - żel pod prysznic Original Source Chocolate & Orange / Original Source Chocolate & Orange shower gel - yummy yummy!

Idzie jesień. Niezaprzeczalnie. Jeszcze nie włączyliśmy grzania na stałe, bo kto to widział grzać we wrześniu?! ;) Zrozumiałe jest więc, że w łazience przy wieczornym prysznicu trzeba się trochę przemóc. Mój sposób na łagodniejsze przejście ze stanu pt "t-shirt + sweterek + bluza + czasem koc" (taaaaak jestem zmarzluchem) w stan pt "jak mnie bozia stworzyła" to puszczenie męża przodem. Wchodzę do łazienki jak on już zdąży ją trochę zaparować i zrobić mini saunę. ;) Od niedawna mam też jeden dodatkowy sposób na rozgrzanie zmysłów pod prysznicem - fantastycznie słodki żel pod prysznic Original Source o zapachu czekolady i pomarańczy. A właściwie, o zapachu pomarańczowych delicji. 

Fall is coming. Inevitably. We haven't turned on the heating yet, it's September - that is a bit too early, don't you think? But the evenings are becoming cooler and cooler and showering in a cold bathroom is not a pleasant experience. My least painful way to switch from the mode "T-shirt + sweater + blouse + sometimes a blanket" (yep, I am that vulnerable to cold) to "nothing on" is to go to the bathroom just after my husband. He showers first and creates a sort of sauna - the bathroom gets a bit warmer. ;) Some time ago I've discovered one more way to keep me warm, while showering - a lovely sweet smelling Chocolate & Orange shower gel by OS. It reminds me of certain polish cookies: biscuit and orange jelly covered in chocolate - yummy!
Kupiłam tę wersję zapachową na fali mojego ogólnego uwielbienia dla tych żeli, choć cudownego aromatu się nie spodziewałam. Sięgnęłam po niego w nagłej potrzebie "czegoś słodkiego" - dobre "jadalne" zapachy cenię sobie podwójnie będąc na diecie. A ten jest jak paczka pomarańczowych delicji - aż ślinka cieknie! Żel ma konsystencję galaretki, trzeba go rozprowadzić na dłoniach bo nierozprowadzony lubi zjechać z mokrej skóry. Ładnie się pieni, pianka jest gęsta i kremowa. Mam dziwne wrażenie, że ostatnio moja skóra jest w nieco lepszej kondycji - nie dopomina się o masło po prysznicu, tak jest i w przypadku tego żelu - skóra nie swędzi, jest przyjemnie nieprzesuszona. "Nawilżona" to być może za dużo powiedziane, ale na pewno jest w dobrej kondycji i zdarza mi się niczym po prysznicu nie smarować.

I bought this version of the shower gel mainly because I do generally love their products :) Though, to be completely honest, I wasn't expecting much - this type of scent is difficult, it often turns out artificial. I reached for it when I was in need of some sweet treat. And I especially value good quality "edible" scents now that I'm on a diet. This one is simply delicious. Like a box of lovely cookies! It looks like jelly, my advice is to spread it evenly on your palms first and then massage your body with it. The texture makes it rather slippery and you surely don't want to waste the product. I have a feeling that my skin's condition has improved lately - it doesn't scream "body butter! now!!" after the shower. The skin is not dehydrated. It would be a bit too much to say it's moisturized, but it surely is fine and it happens that I don't use any moisturizer atfer I shower with the OS shower gel.



Ja widzę tylko jedną "wadę" tego produktu. Brak balsamu do ciała z tej samej linii zapachowej! Marzy mi się jakieś smarowidło do ciała o identycznym zapachu jako wykończenie wieczornego rytuału prysznicowego i przedłużenie tym samym trwałości zapachu na skórze.

For me, this product has only one flaw. There is no matching body lotion or butter! I'd love to be able to buy an identically smelling body moisturizer. It would be a perfect evening shower ritual finish and would make the lovely scent last longer on me.

31 komentarzy:

  1. Uwielbiam go, mam jeszcze pół butelki i trzymam "na wypadek chandry" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to to :) na chandrę działa genialnie :D

      Usuń
  2. Właśnie, przydałyby się balsamy lub masła o tej samej linii zapachowej. Albo przynajmniej krem do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooooooo taaaaaaaak kremy do rąk <3 super by było! oczywiście nie wiedząc, na który się zdecydować pewnie bym ich trochę nabrała ;)

      Usuń
  3. Ja zużyłam jedno opakowanie, ale żel sam w sobie mnie nie zachwycił :( pięknie pachnie, fajnie się pieni, ale... no właśnie, chyba spodziewałam się cudów po tylu dobrych opiniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale tez z drugiej strony wiesz, nie ma sie jakich cudów spodziewać po żelu z tańszej półki. A w sumie co Ci w nim nie pasowało? czego mu brakowało, żeby zachwycił? Jestem szczerze ciekawa Twojej opinii :)

      Usuń
  4. Mmm <3 na jesienne wieczory w sam raz . ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest pyszny, pachnie nim w całej łazience :)

      Usuń
  5. Kiedyś kupiłam trzy butelki, bo nie mogłam się zdecydować, a nie jest to częste :) najbardziej kocham cytrynowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakie jeszcze miałaś?
      ja lubię ten malinowy, cytrynowy (czy tam limonkowy) i nawet fajny był ten macadamia :)

      Usuń
    2. Miałam macadamię i mango - jak dla mnie takie jakieś mdłe były, i chyba pomarańcza z imbirem (całkiem fajna). Limonka była dla mnie za słodka, co dziwne, ale cytryna - ideał :D

      Usuń
  6. Tez go uwielbiam! Wypisz, wymaluj - delicje! Latem jeszcze lubie cytrynke z drzewem herbacianym a przejsciowo pomarancza + imbir :) Wszystkie sa cuuuudne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aż dziwne jak urzekająco podobny jest do tych delicji! ;)

      Usuń
  7. hahaha, co za sposób z tą mini sauną! Ja też jestem zmarźluchem strasznym, ale ma małą łazienkę więc szybko napuszczam wody do wanny i od razu się w niej kładę :D Mam ten żel, ale w wersji czekolada + mięta oraz guma do żucia - ogólnie zapachy mają obłędne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba sobie w życiu radzić :) mąż mi nagrzewa pomieszczenie, kochany ;)
      u mnie niestety napuszczenie wody do wanny odpada, mam za małą termę, napełnia mi ją mniej więcej do 1/4 :/ mogłabym sobie pośladki ugrzać ;)
      nie wiedziałam, że jest guma do żucia!!! oOo :)

      Usuń
  8. Uwielbiam tę wersję zapachową :) Zachomikowałam kilka sztuk i zrobiłam zapas wersji Winter, w której połączono migdały z czarną porzeczką ♥ Liczyłam, że może w PL ją znajdę ale okazało się, że nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja potajemnie jeszcze liczę na taką zimową edycję! ah jak mi się marzy coś z cynamonem!

      Usuń
    2. kocham wszystko co z cynamonem, jedzenie, kosmetyki, wszystko!

      Usuń
  9. Fakt, szkoda, że nie mają balsamów z tej serii. Na pewno kupiłam kilka zapachów :) Choć z drugiej strony może to i lepiej? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. być może, pewnie wtedy portfel by jeszcze cieniej piszczał ;)

      Usuń
  10. Jakoś się nigdy nie przyjrzałam tym żelom... Co do grzania we wreześniu - czasami jest mi tak chłodno, że jak dla mnie można już grzać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam bo są fajne za niezłą cenę (5,99 w promocji a promocje są dość często).
      W sumie też prawda, poza tym ta pogoda taka zwariowana, raz słońce tak jak dzisiaj, a za chwilę zimno szaro i ponuro ;)

      Usuń
  11. owszem pachnie jak delicje ale jest niewydajny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysiu Pysiu (fajny nick!) - zużycie które widać na zdjęciach powstało w wyniku 5-6 pryszniców (a butelka nigdy nie jest pełna, ze 2cm zawsze od góry jest puste). Używam go też całkiem sporo na raz, ze dwa razy tyle co na zdjęciu na dłoni. Dla mnie jest to dość dobra wydajność :) poza tym, szczerze mówiąc, mi się i tak szybko żele pod prysznic nudzą, więc za taką cenę nie przeszkadza mi tempo jego zużycia! :)

      Usuń
  12. Zawsze omijałam je wielkim łukiem, teraz muszę je obwąchać;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham wszystkie zapachy tych żeli miałam kilka i są całkiem ok
    zapraszam do mnie

    OdpowiedzUsuń
  14. pachnie bosko, ja teraz mam akurat mięte z czekoladą ale pomarańczkę też kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  15. ale on musi mieć boski smak psss zapach ! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam jakiś czas temu mydła tej firmy i jakoś mnie nie powaliły.. mam więc malutki uraz do firmy jako tako ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger