poniedziałek, maja 28, 2012

Spotkanie Bloggerek z markami Olay i Pantene i nie tylko... :))

Wiem, pewnie już o tym czytałyście, ale i ja muszę dorzucić swoje trzy grosze. Bo dzięki firmom Olay i Pantene oraz Oli z firmy Partner of Promotion przeżyłam jeden z fajniejszych weekendów w swoim już nie takim krótkim życiu!


Dla mnie cała przygoda zaczęła się już w czwartek właściwie - totalnym brakiem czasu na cokolwiek, kupnem butów które miały być wygodne a w rzeczywistości piekielnie obtarły, oraz bezsennością spowodowaną szalonym mixem tremy i ciekawości. To pierwsze moje tego typu spotkanie, nie miałam pojęcia kogo zastanę na miejscu (oprócz Ewalucji, z którą zgadałyśmy się na forum i ambasadorek wyżej wymienionych firm) i w ogóle jak to wszystko będzie przebiegać. Kładąc się spać dość wcześnie jak na mnie nawet się nie spodziewałam, jak fantastycznie będzie wyglądał mój kolejny dzień. Nawet mimo, że budzik miał zadzwonić już o 4:45...

Sama podróż do Stolicy minęła mi dość szybko, mąż wybrał dla mnie bardzo fajną książkę na podróż i ani się nie obejrzałam, a tu już Warszawa Centralna! Szybka kawka ze znajomym, mały obchód po Złotych Tarasach i już tramwaj porywał mnie w stronę magicznego studia Wella gdzie miało mieć miejsce nasze spotkanie. Oczywiście, jak to przeważnie w moim przypadku bywa, na miejsce zajechałam godzinę przed czasem... Też tak macie? Zawsze wolę być gdzieś wcześniej, niż się spóźnić. 

Jakież więc było moje zdziwienie, gdy okazało się, że nie jestem pierwsza :) Bo oprócz Obsession na miejscu również były już Ambasadorki! Gdy już zasiadłyśmy przy jednym ze stolików nagle naszym oczom ukazała się zjawiskowa Marta Żmuda Trzebiatowska w fantastycznych olbrzymich wałkach na głowie :D Co bynajmniej nie odjęło jej ani grama uroku, którego jak się później okazało Marta ma w sobie olbrzymie pokłady! Zdziwiło mnie to, że Gwiazdy były już na miejscu - obstawiałabym prędzej, że będziemy na dziewczyny czekać a tu taki profesjonalizm!


Gdy już wszystkie właścicielki Wielkich Blogowych Nicków znalazły się na miejscu rozpoczęła się oficjalna część imprezy. Przeprowadzono nas przez olbrzymie wspaniale urządzone wnętrza studia Wella do sali konferencyjnej, gdzie czekały na nas: Ola, przedstawicielki firm Olay i Pantene, przemiłe ekspertki, ambasadorki marek i pan fotograf z olbrzymim sprzętem ;) A oprócz tego: wygodne kanapy, pyszne jedzonko (dieta poległa w starciu z tartą z kiwi), napoje i dużo serdeczności. Po więcej szczegółowych zdjęć tych wszystkich pyszności odsyłam Was do fenomenalnych zdjęć jedzonka (i nie tylko) autorstwa Dezemki :)

Po części informacyjnej dotyczącej kosmetyków do włosów firmy Pantene oraz linii Active Hydrating z Olay przyszedł czas na pytania do ambasadorek i ekspertek. Z początku dość nieśmiałe, rozkręciłyśmy się z czasem i padło naprawdę wiele ciekawych pytań, żadne nie pozostało bez odpowiedzi a Marta i Julia opowiadały o tym jak dbają o urodę a także np. o tym jak wygląda ich dzień pracy i co lubią robić w wolnym czasie. Atmosfera była fantastyczna! Po zakończonej części prezentacyjnej zaproszono nas na część praktyczną która obejmowała konsultacje dotyczące rodzaju i stanu naszych włosów oraz fantastycznego relaksującego masażu twarzy okraszonego garścią praktycznych porad pielęgnacyjnych, a także indywidualnych badań stanu naszych skór.

 Siedzimy sobie wszystkie razem na stylowych białych kanapach, słuchamy, robimy zdjęcia a wszystko w rewelacyjnej atmosferze!

Pani Agnieszka w akcji - stylistka fryzur odkrywająca przed nami tajniki pielęgnacji włosów (jak widzicie posiadaczka przepięknych loczków na które wprost nie mogłam się napatrzeć bo zawsze o takich marzyłam) a na pierwszym planie piękne niebieskie pazurki Kizi Mizi :)))

W środku: właścicielka najszybszych dłoni na sali (na żadnym zdjęciu nie udało mi się ich uchwycić w bezruchu) - pani Ola - kosmetolog - autorka wspaniałego relaksującego masażu oraz źródło nieocenionej wiedzy o pielęgnacji skóry. 

Ambasadorki Olay i Pantene czyli Julia Pietrucha i Marta Żmuda Trzebiatowska w prześlicznych wiosennych stylizacjach! Oszalałam z wrażenia gdy zobaczyłam buty Marty! Prze-cud-ne!!!

Niczym w programie Top Model - na stanowiskach fryzjerskich aż wrzało, gdy wszystkie zasiadłyśmy w wygodnych fotelach i oddałyśmy się w ręce profesjonalistów! Aż żałowałam, że nie mam dłuższych włosów - na pewno dałabym się tam ściąć, wystylizować i w ogóle wszystko! a tak skończyłam "tylko" z nową drapieżną fryzurką :)

Autor mojej włosowej stylizacji :) Mistrz Antek jeśli mnie pamięć nie myli :)

 Oraz zdjęcia zrobione przez Kasię, autorkę Obsession Blog :))

 Hmmm ile tu tego wszystkiego... :D

Oczywiście nie puszczono nas z pustymi rękoma z tej części oficjalnej spotkania. Każda z nas otrzymała do przetestowania zestaw kosmetyków Pantene dobranych do potrzeb włosów (otrzymałam serię intensywnie regenerującą do włosów farbowanych) oraz zestaw kremów Olay Active Hydration i krem i serum Regenerist (które uwielbia moja Mama, więc dostała je jako aneks do prezentu na Dzień Matki :D )




 Przehandlowałam moje serum na rozdwajające się końcówki Kizi Mizi w zamian za szampon który już wcześniej chciałam przetestować, czyli Aqua Light :))






Po zakończonym evencie taksówką zawieziono nas do hotelu. W pokoju dwuosobowym zakwaterowałyśmy się z Olą  i po szybkim prysznicu ruszyłyśmy zdobywać ulice Warszawy :) To była już ta część mniej oficjalna ;) 
tzw. "słit focia" z Kizią Mizią w hotelowej łazience - jest szpan :D 

Warszawa nocą jest przepiękna!

Jestem bardzo mile zaskoczona, że w kraju, który bloggerki traktuje jeszcze baaaardzo po macoszemu jest możliwe zorganizowanie tak rewelacyjnego spotkania! Mam nadzieję, że nie był to ostatni tego typu zlot i że jeszcze będę miała okazję zobaczyć Dziewczyny!

Dziękuję za miłe spotkanie - bardzo się cieszę że mogłam spotkać tyle sympatycznych Bloggerek - jeśli i Wy chcecie je bliżej poznać, zapraszam na ich blogi:
 Ana


28 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. to był totalnie niezwykły weekend :) zmordowana wróciłam do domu, ale tego co przeżyłam, nikt mi nie odbierze :))

      Usuń
  2. Antoni był uroczy, mnie też "robił" a pan fotograf nie wiem jaki miał sprzęt, ale dowcipniś z niego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. był geniuszem :) nie umiem za chiny ludowe powtórzyć tej fryzury, a mogłabym taką nosić codziennie!
      na dniach powinnyśmy dostać foty! był bardzo miły i profesjonalny zarazem :)

      Usuń
    2. ja wiem gdzie go znaleźć jakby co, więc dawaj znów do Wawy :)

      Usuń
    3. OK :)) jej, nie trzeba by mi dwa razy powtarzać :))

      Usuń
  3. Kasiu, niezmiernie miło bylo Cię poznać i spędzić z Tobą czas :* do zobaczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i z wzajemnością, Kasiu!! rozmowy nocne Polek-kosmetykomaniaczek o ebmie, gdy jedna totalnie się zna na rzeczy a druga rzuca tylko nazwami zespołów zasłyszanych u męża - bezcenne :D
      Mam nadzieję, że uda nam się powtórzyć takie spotkanie - gdybyście organizowały cokolwiek w Poznaniu - daj znać, mam tam metę więc piszę się na wszystko :)

      Usuń
  4. Urzekła mnie Twoja talia osy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam oj tam, chyba talia bąka ;) prędzej ;)

      Usuń
  5. Bardzo ładnie Ci w tej drapieżnej fryzurce:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu, wyglądasz prześlicznie! A za tę nóżkę ugiętą na zdjęciu dostajesz 12/10 od Ivony, Zbysia, Beaty, Piotra i mnie, Twojej siostry rodzonej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* dzięki Sis :))
      nie wiedziałam że piszesz :) ale chyba nie wypada mi Cię obserwować... w końcu Twoje przemyślenia są "trochę" głębsze niż moje ;)

      Usuń
    2. -_- moje "przemyślenia" chyba chciałaś napisać :D nic nie jest głębsze od Twoich szuflad z Chinkami! :D

      Usuń
  7. Do zobaczyska Kasiu przy najbliższej możliwej okazji :-).Też jestem zbudowana pełnym profesjonalizmem spotkania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      mam nadzieję, że wtedy będziesz miała trochę więcej czasu!

      Usuń
  8. Ale masz piękną fryzure!! Cudnie pasuje Ci do buźki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! :)
      wkurza mnie że nie umiem tego ułożyć sama....

      Usuń
  9. slit focia jest najlepsza i juz! no i moja pacha na 1 zdjeciu niczego sobie ;))))
    super bylo i mam nadzieje, ze jeszcze nie raz bedzie okazja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D
      dzięki, dobra pacha nie jest zła :) ale za to full profesjonalizm :)
      oby oby, wiem że następnym razem będę już robić wszystko żeby móc się znów wyrwać, bo teraz to nie bardzo wiedziałam, czego się spodziewać :))) i trochę się obawiałam :) nie było czego :)

      Usuń
  10. Wydarzenie z klasą!:) i również uważam, że masz przecudną fryzurkę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję!
      z wielka klasą bym powiedziała! firmy powinny się z tego przykładu uczyć!

      Usuń
  11. Haha :D nasza słit focia wymiata :D
    Pozdrawiam moją przesympatyczną współlokatorkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))
      słit focia musi być :)

      pozdrawiam również - mam nadzieję że spotkamy się już w tę sobotę :)))

      Usuń
  12. zazdraszczam! :)
    i potwierdzam, stolica nocną jest przecudna!
    ale nie polecam wchodzić w dziwne uliczki, ja się bałam...;p

    OdpowiedzUsuń
  13. ja nie wchodziłam w dziwne uliczki i chodziłam grupą :) dwuosobową ale zawsze grupą :)
    pięknie było, już tęsknię!

    OdpowiedzUsuń
  14. Miło było się zobaczyć, poznać. Tez mam nadzieje, że jeszcze będzie okazja :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger