sobota, kwietnia 07, 2012

Kwietniowy GLOSSYBOX / GLOSSYBOX - the April edition


Mam wielką ochotę zrobić z tego comiesięczny rytuał, naprawdę. 
Przede wszystkim podoba mi się polska edycja GLOSSYBOXa pod względem organizacyjnym. Od początku śledzę uważnie losy konkurencji czyli Kissboxa, i szczerze Wam powiem - podziwiam te z Was, które jeszcze dają im szansę... Po tylu przekrętach, przeterminowanych kosmetykach, poślizgach wysyłkowych, zmianach dostawcy itp itd osobiście miałabym już dość. Nie ukrywam, liczyłam, że Kissbox wypali i że sobie poradzą, ale to co się dzieje nie przestaje mnie zadziwiać. Tak więc ostatecznie całuję myśl o kupnie Kissboxa na pożegnanie, nie zasubskrybowalam i cieszę się z tego faktu.
GLOSSYBOX to natomiast inna broszka. Zamawianie banalne, płatność prosta (choć mogliby pomyśleć nad dołożeniem innych opcji płatności, ja mam kartę kredytową, ale wiem, że wiele osób nie ma i ma problem z zamówieniem pudełeczka), o wszystkim zostajemy poinformowani mailowo, wysyłka rzetelnym kurierem, na czas - wszystko jest tu organizacyjnie dopięte na ostatni guzik. Co ważne - subskrypcja jest automatyczna - na tak długo aż nie zrezygnujemy z niej, dlatego jeśli nie napiszemy maila, to automatycznie co miesiąc BOX będzie do nas przybywał. Proste, nie trzeba pamiętać, jestem na tak :) 

I really enjoy the thought of making a monthly habit out of this. 
First and foremost, I appreciate the polish GLOSSYBOX edition because they are organized so neatly. I've read a lot about the Kissbox and their way of treating the subject. I must say I admire those of you who still are willing to give it another chance... After so many problems they have caused, the products with short expiry dates, the boxes being sent too late, the changes with the couriers and so on, I'd really have enough. I have to admit, I was hoping they could overcome the initial difficulties but what's happening right now is kind of freaking me out. That is why I definitely kiss the thoughts of ordering the Kissbox goodbye. Not gonna happen.
GLOSSYBOX on the other hand is a different story. Ordering is pretty easy, same with the payment (though they could consider introducing other methods, not all of us have credit cards), the emails help us follow the status of the orders, the boxes are sent via a reliable courier and on time - it is all very organized. Important note - the subscription is automatic - unless we decide otherwise and write them about it, the boxes will appear at out doorsteps every month. Simple, right? :) One thing off my mind, I like it :) 

Rozpakowywanie po kolei było już pokazane w poście o marcowym pudełeczku - KLIK. W tym miesiącu pudełko było zapakowane tak samo. Odpakowywanie to najmilsza chyba część. Zwłaszcza, że tym razem nie wiedziałam co zastanę w środku więc towarzyszył mu dreszczyk emocji :)
A teraz pora na krótkie przedstawienie zawartości. W tym miesiącu GLOSSYBOX postawił na pielęgnację twarzy i ciała, dodając uroczy akcent w postaci pełnowymiarowej szminki oraz gratisowych saszetek AquaSlim. Po kolei zatem.

I've already shown you gals the unpacking process in my post about the March box - CLICK. This time it looked all the same. Unpacking was one of the greatest moments. Especially, since this time I had no clue what's inside :) 
And now quickly - the inside. This month GLOSSYBOX is all about skincare (both for the face and the body) but they also included a full size lipstick and a bonus pack of AquaSlim - a dietary supplement. So, first things first.


15ml preparatu złuszczającego firmy Dermalogica - czyli coś co ma za zadanie pilingować i przygotowywać skórę do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych (w moim przypadku zapewne będzie to serum lub krem).
15ml of a skin polisher by Dermalogica - it's aim is to exfoliate the skin, preparing it for further skincare (in my case that is either a serum or a cream)


15 ml Żelowego olejku do demakijażu twarzy i oczu firmy Galenic, przeznaczony do pielęgnacji głównie cery suchej. To może być bardzo ciekawy produkt. Według instrukcji na opakowaniu ma on formę olejku, który rozprowadzamy na twarzy na sucho a następnie zwilżonymi rękoma masujemy skórę - uzyskując w ten sposób coś na kształt mleczka..? Jestem ogromnie ciekawa :) 
15ml of Galenic's Cleansing gel-textured oil that is supposed to remove makeup, mostly for the dry skin owners, but probably anyone could use it. May be interesting! According to the short description it is supposed to be applied on the face and then massaged in with wet hands to get some sort of cleansing milk? I'm curious. :)



10ml Lekkiego miodowego kremu do twarzy Sanflore, przeznaczonego dla wrażliwej skóry. Cóż, stanie w kolejce zaraz za zeszłoboxowym Lierac :) Ale opis brzmi fajnie, zwłaszcza że krem ma nawilżać, koić i chronić skórę.
10ml of a senstive skin nourishing cream. Well, it will have to wait in line for it's turn, just after the Lierac cream from the previous box. :) But I like the description, it is supposed to hydrate, soothe and protect the skin.





20ml Relaksującego masła do ciała trawa cytrynowa - kokos firmy Pat & Rub. Zawsze chciałam potestować te kosmetyki trochę dłużej. Mam okazję, i będzie to przyjemne testowanie bo masełko pachnie bardzo apetycznie :)
20ml of Pat & Rub Lemongrass and coconut body butter. It's a polish brand of natural cosmetics. I've always wanted to test these cosmetics out a bit. Now I have the opportunity... and I think this testing will be very pleasant - this butter smells yummy :)





I największa niespodzianka - pełnowymiarowa szminka Kryolanu (4g). Mam odcień LC123. W sztyfcie wygląda bardzo delikatnie, swatch ukazuje jej kremowo-matową prawdziwą naturę. Jest dość odważna, i chyba delikatnie za zimna dla mnie... Przetestowałam, choć gdybym wiedziała, że inne dziewczyny dostaną taką ładną czerwień to mooooooże bym ją wymieniła...  W sumie jest dość ładna, nałożona prosto ze sztyftu jest hmmm krzykliwa, ale znalazłam szybki sposób aby wyglądała bardziej przyjaźnie - po prostu wklepuję ją palcami. Tak użyta nie jest już tak bardzo oczojebna, można w niej spokojnie wyjść do ludzi.

And the biggest surprise - a full sized Kryolan's lipstick (4g). I got the LC123 shade. In the stick it looks quite delicate, but the swatch shows its creamy matte nature. I'd say it is rather for the brave. I also think it might be a tad too cool for me... I've tested it already, bit of a bummer, since other girls received a nice true red in their boxes and maybe I could swap then... If I had only known that earlier... Anyway, it is quite nice, applied straight from the stick it is way too in your face, but when patted slightly with your fingers it can actually be quite nice. Try applying it this way and maybe you'll like it.





W tym miesiącu jako dodatek, gratis, coś ekstra do boxów został dołączony produkt wspomagający odchudzanie AquaSlim. Otrzymałyśmy ekwipunek na 7 dni. Z tego co się orientuję, taką saszetkę należy rozpuścić w butelce wody mineralnej i to popijać sobie w trakcie dnia. Zawsze zastanawiało mnie tylko, czy sam ten preparat cokolwiek daje, czy to bardziej chodzi o to żeby te 1,5l dziennie wody po prostu pić minimum. Ale ponieważ jestem od dwóch miesięcy na diecie, takiej ułożonej przez dietetyczkę i schudłam już 11 kg a waga ciągle spada w zdrowym aczkolwiek zadowalającym tempie, to z chęcią wypróbuję to cudo ;) zobaczymy czy coś pomoże.

This month we received an additional product - a dietary supplement called AquaSlim. We got a 7day treatment. As far as I know, this is a product that you add to your regular mineral water bottle and then you have to drink the whole bottle during the day. I must admit, I've been always wondering if it's the magical properties of this supplement that help loose some weight, or is it just the fact that drinking mineral water simply makes you less hungry...? However, two months ago I've started a diet specifically prepared for me by a friend of mine who is a nutritionist, and I've lost 24pounds already. It's slowly but gradually going down and a supplement like this would definitely not make things worse, so I think I'd give it a try. :)





I jeszcze raz, zbiorowo :) 
And all of the products together :) 


I krotki opis produktów (Polish only, but it's mainly what I've described above)


 Koniec końców uważam to pudełeczko za bardzo udane. Mam nadzieję, że kolejne będą równie dobre. Chciałabym jeszcze napisać kilka słów na temat tego jak ludzie odbierają te pudelka. Cóż, wiemy że kupując takiego boxa bierzemy kota w worku prawda? Ja za każdym razem staram się nie podniecać za bardzo tym, co też tam fantastycznego nie będzie. I mam świadomość, że produkty z każdego kolejnego pudełka mogą nie przypaść mi do gustu. Ale czytając opinie na Facebookowym profilu GLOSSYBOXA mam wrażenie, że jako kraj nie dorośliśmy trochę do tego typu przedsięwzięć. 
Ja rozumiem, że nie każdemu pasuje czerwona szminka. Tak jak zapewne mi nie pasowałaby szminka beżowa typu nude. Że być może niektóre marki nie są TAK ekskluzywne jak niektóre z nas by oczekiwały. Że tym razem nie było nic z zapachów. Ale litości! Zerknijcie na Kissboxa - ja się cieszę na przykład, że nie otrzymałam w GB różu Bell i chusteczki opalającej Rimmel... Ten róż mogę sobie kupić za grosze w Naturze a chusteczki pozostawię bez komentarza. ;) Chodzi mi po prostu o to, że tego typu box to niespodzianka i jeśli ktoś nie umie się cieszyć z niespodzianek to po co zamawiać. I nie zrozumcie mnie źle, mi nie chodzi o to, że w recenzji napiszemy że coś z danego boxa jest nie dla nas, że coś nie pasuje, że kolor nie ten. Oczywiście jak najbardziej chodzi w tym wszystkim o opinie i te sama z chęcią czytam. Mówię tu o takich lekkich "fochach" jakie obserwuję na FB... 
Głównie chodzi o kolory szminek oraz o to, że w części boxów były kosmetyczki do produktów Dermalogica. W moim nie było... Nie płaczę z tego powodu. Produktów kosmetycznych każda z nas dostała tyle samo. No i jeszcze jedna kwestia która mnie dziwi - sprawa z profilem piękna. Domyślam się, że zebranie danych na temat wszystkich subskrybentów to niełatwe zadanie. Domyślam się też, że prawdopodobnie nigdy nie będzie tak, że dostanę w boxie wszystkie 5 wymarzonych produktów, bo wtedy ekipa GB musiałaby być baaaardzo liczna - żeby podejść indywidualnie do każdej osoby. Klientki chcą zindywidualizowania boxów. Ale z drugiej strony, zobaczcie tylko co się dzieje jak paczki zostały podzielone na dwa typy... Oburzenie! To już widzę oczyma wyobraźni, jak ktoś kto np. lubi pielęgnację dostaje produkty do pielęgnacji, ktoś kto lubi kolorówkę dostaje kolorówkę a inny dostaje zapachy bo lubi... A wtedy ktoś jeszcze inny bierze kalkulator, przelicza wartościowo boxy i stwierdza "Halo, ale moja pielęgnacja jest mniej warta niż czyjeś zapachy, przecież płacimy tyle samo" i w koło Macieju... 
Aaa no i jeszcze kwestia gratisu w postaci AquaSlim. Tego zdziwienia nie rozumiem. Przecież za to nie płaciłyśmy, to nie jest "regularna część" boxa, więc jeśli komuś nie pasuje lub nie jest potrzebny - można oddać komuś kto może zechce przetestować albo wywalić po prostu... Ja nie wiem jak dziewczyny to odbierają, ale ja tego nie odbieram w jakiś sposób, że nie wiem, GB mi sugeruje że mam schudnąć, albo że jest jakieś parcie na odchudzanie. Odchudzam się dla siebie, dla zdrowia mojego organizmu i nigdy nie poczułabym się źle gdybym nie będąc na diecie dostała taki produkt. Ot, dodatek. Przepraszam, że się tak rozpisałam. Po prostu chciałabym żeby ludzie podeszli trochę z luzem do GB. Jestem do niego nastawiona pozytywnie, co nie znaczy że jak w następnym boxie dostanę chusteczki opalające Rimmela to nadal będę, co to to nie :)


All in all I think this box is awesome. I hope that the future boxes will be as good as this one or even better. I'd like to say just a few words about people's reactions though. Well, it is no secret - subscribing to such boxes means we agree to accept whatever they send us. I personally try to approach this matter in a rather calm way, I don't dream about the fantsatic things that I MIGHT find in the box... And I do know, that a day may come, when I will not like a single product from my box. But reading some comments on GB's Facebook fanpage just makes me think we as a society are not ready for such concepts. 
I get it - not all of us like red lipsticks. I probably wouldn't like to get a nude one. I get that some of the offered brands are not as high-end as we'd like them to be. I get it - cool scents' lovers may be disappointed this time. But for heaven's sake! Look at the Kissbox - I'm glad I didn't get a Bell blush or a Rimmel Tanning tissue. The blush - I can get it in a drugstore, and the tissues - I won't even comment  that. ;) WHat I'm saying is that a box is always a surprise, if you find it difficult to be glad with surprises and make use of them, then why ordering a box? And don't get me wrong, I don't mind that we write in a review that we don't like something or that something just doesn't fit. Sure, I love all the points of view and all the reviews. It's just that people take offence at that. 
Mostly it's about the lipstick colors and the fact that some boxes featured a cosmetic bag with the Dermalogica products. Mine hasn't. And no offence is taken.  We all got the exact same number of COSMETIC items in our boxes. And there's the thing about the beauty profile. I know that gathering data from all the subscribers is not easy. I know that probably I'll never get five products tailored especially for me - then the GB team should be waaaaaaay bigger to be able to approach each client individually. And the subs want their boxes more individual. But wait, there's the other side of the problem. Just look at what's happening when there were two slightly different sets of products in the boxes... Rage! Yep, I can see it when I close my eyes. Just imagine - one person likes skincare and gets all skincare, another person likes perfumes and gets perfumes only, still another person likes makeup and gets makeup. And then there comes another person with a calculator and says "Wait, my skincare is worth less than your perfume, and we pay the same money" and so on... 
And there's the AquaSlim problem. This I totally don't get. We haven't paid for this product right? It's an addition, a bonus... It's not a regular part of the box! If you don't like it or need it just get rid of it - give it to someone who might want to test this out or simply - to the trash-can with it... I don't know how most girls read this - I don't think that GB is suggesting me with this product that I should loose some weight or that there is a general need for everyone to get slimmer... I am on a diet but I'm doing this for me, not for others and definitely no pressure is involved. I wouldn't feel bad or offended if I wasn't on a diet and still got a product like this to test. Sorry for writing so much. It's just, I'd love it if people relaxed a bit and treated GB as something fun. I am positive about it, but this doesn't mean I'd still be if I got those nasty tanning tissues next time! :) 

Gratuluję, jeśli ktoś dotrwał do końca moich wywodów! Stawiam piwo! (jak już skończę dietę) ;) Jestem bardzo, bardzo ciekawa Waszych opinii w tym temacie! :)

Congrats if any of you made it till the end of this post! I'm buying you a beer!  (once I finish my diet) ;) I am very, very curious to read what you think about the whole box issue! :)

26 komentarzy:

  1. dobre dywagacje ! ja nie subskyrpuję żadnego boxa,ale uważam że to pudełko kwietniowe jest super. Tzn te saszetki to trochę mogli darować, ale to moje osobiste zdanie po prostu jestem przeciwna wspomagaczom odchudzania. Ale cała reszta jest na prawdę bardzo fajna a co do kolorów szminek...cóż mimo,że ogólnie czerwieni nei noszę bardzo by mnie ona ucieszyła bo raz na czas przecież mozna;] boxy to jest kupowanie w ciemno, to dla osob lubiacych testowac rozne kosmetyki, otwrtych, osoby ktore nie lubią wyrzucać pieniedzy w nieznane i boja sie rozczarowań radziłabym zrezygnowac bo szkoda nerwow. Mnie boxy nie kręcą tak za baardzo, tzn fajne są ale nie koniecznie mam ochote je subskrypować, ale rozumiem ich ideę, co wydaje mi się że niektóryz nie rozumieją...co do KB to bez koemntarza:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie :) ja szanuję każde zdanie :) i rozumiem, że ludziom się po prostu może wydawać taki box zbędnym wydatkiem. Czekałam na GB bo wydawał mi się najbardziej "obcykanym" w temacie boxem. Póki co się nie zawiodłam. Jeśli zaczną dawać buble - przestanę subskrybować i po krzyku.
      A czemu jesteś przeciwna suplementom? Ja mam takie zdanie, że wszystko w rozsądnej ilości jest dla ludzi... Chrom np. pomaga mi bardzo ograniczając apetyt na słodycze a to była moja najgorsza jedzeniowa słabość.
      taak... kissbox... ;)

      Usuń
    2. wiesz, co po prostu dużo złego słyszałąm/czytałam o tabletkach odchudzających i wiem, że nie wszystko jest złe ale jakieś takei wewnętrzne uprzedzenie mam do wspomagaczy odchudzania, co do chromu to jak najbardziej ok - tonaturlanie występujący pierwiastek ;] chyba sama zacznę go łykać, bo mam problem ze słodkościami ;]] a te wszystki cuda do odchudania nie wiem nie przekonują mnie nie ufam im, uważam że można się łatwo od nich uzależnić psychicznie. Nie mówię, że spróbowanie takich suplementów to od razu ciękie zło czy coś - nie, nie...;]

      Usuń
    3. ps. no to ja chęcią wypiję piwko :D

      Usuń
    4. nie no, oczywiście, ja przecież nie mam na myśli żeby teraz się zacząć faszerować nie wiadomo czym. Zresztą - nawet 7 dni z AquaSlim nie zrobi mi jakiegoś spustoszenia w organizmie mam nadzieję :)
      Po prostu chodzi mi o to, że ze spokojnym sumieniem jak ktoś nie potrzebuje to niech wyrzuci i uważa sprawę za niebyłą. Cuda do odchudzania też mnie nie przekonują za bardzo...
      Chrom mi pomaga, choć ostatnio zmniejszyłam regularność brania tych tabletek (mam jakiś błonnik z chromem - 3x 20-30min przed głównymi posiłkami popijam dwiema szklankami wody, znów - myślę że tu dużo daje po prostu sama woda w takiej ilości przed posiłkiem) ale czuję jakby mniejszy apetyt na słodkości... Choć teraz w święta chyba sobie pofolguję trochę, mama upiekła taki piękny sernik <3

      Usuń
  2. to gdzie moje piwo? :)

    Mnie się zawartość pudełka podoba, jestem zadowolona :). Pomadkę dostałam czerwoną i jest super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) ponawiam sugestię - zorganizujmy blogerkowe spotkanie :) wtedy stawiam :D
      faaaajnie z tą czerwoną :) ale ta też się da okiełznać :)

      Usuń
  3. Bardzo mądre podejście :)
    Ja nie subskrybuję, bo jednak przewaga pielęgnacji, której zużywam symbolicznie (mea culpa :P), ale fajnie mi się czyta na blogach Wasze zadowolone opinie :)
    Z ciekawości zajrzałam tez na fejsa i tylko parę sfochowanych opinii wystarczyło, żeby to zamknąć. Ja rozumiem oburzenie w stosunku do KB, ale żeby do GB, o kolor szminki? Bez sensu :) Jak tak bardzo to przeszkadza to same sobie powinny boxy robić :) No i to zróżnicowanie-chcieli dobrze, ale przy kilkuset pudełkach to byłoby megazamieszanie i rozrzut w wysyłce i w ogóle... W sumie najlepiej, jakby nie robili kilku wersji, w tej kwestii bylby święty spokój ;)

    Przymierzam się z czasem do blogboxa, bo tu jest indywidualnie - więc nie dostanę zbyt dużo pielęgnacji, bo po prostu jej na blogu nie mam :) Ale to całkiem inna bajka ;)
    Pozdrawiam :)

    PS. Z całego tego gb to najbardziej zazdroszczę Wam pudełek - one są urocze! :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dziękuję :) i widzę że sie zgadzamy w paru kwestiach :)
      No ja mam nadzieję że w następnych może będzie więcej kolorówki i może zapachy, ale za pielegnację np. Phenome też bym się nie obraziła :) o :)

      Dokładnie - oburzenie na KB jak najbardziej bo to trochę nie halo - za dużo negatywnych emocji za dużo wpadek... ale GB? Starają się w końcu no...

      Zgadzam się też co do jednej wersji pudełka... Byłoby po problemie :)

      Również przymierzam się do Blogboxa, chociaż jak widzę te piękne artystyczne pudełka i niesamowicie fantastyczną zawartość, egzotyczną często gęsto, to mam wrażenie że nie sprostałabym oczekiwaniom... :/

      A co do P.S. - taaak pudeleczka są piękne :)) ja moje na pewno jakoś wykorzystam :))

      Usuń
    2. Ja mam to samo z bb :D
      Się by chciało, ale jak to ugryźć :D może dorośniemy do którejś z kolenych edycji :P:P

      Usuń
    3. no dokładnie :)
      Wiesz, bardzo nie chciałabym żeby osóbka która dostanie ode mnie boxa była zawiedziona...dodatkową presję nakładają właśnie tego typu akcje jak ta nagonka na fanpejdżu GB, nikt z niczego nie jest zadowolony... choć ja wiem, że Bloggerki są faaaaaajne przecież :) sama nie wiem, poczekam, popatrzę i zobaczymy... Dla mnie trochę za mało czasu jest na skompletowanie pudełka...

      Usuń
    4. No właśnie też tego nie chcę, tym bardziej, że niewiadomo co kupić, bo przecież firmy są różnie dostępne :(
      Ale wydaje mi się, że bloggerki to raczej bardziej zwracają uwagę na zaangażowanie, że samo serce włożone w przygotowanie jest ważniejsze/cenniejsze niż zawartość tego pudełka :)

      W 13 edycji wezmę udział! :D xD

      Usuń
  4. Ja też chcę piwo! :P
    Dziś na którymś blogu czytałam komentarz, że zawartość boxa powinna być bardziej uniwersalna, a GB wrzucił pomadki, i tu padła propozycja, aby w boxach były kredki do oczu, lakiery tudzież pudry. Dla mnie lakier do paznokci nie jest uniwersalny - oburzą się dziewczyny, które obgryzają paznokcie i po co im lakier, dadzą czarną kredkę, i znowu bunt, że czemu czarna, teraz najmodniejsza jest turkusowa, darzą jasny puder, oburzą się osoby z ciemną karnacją, dadzą ciemny a oburzą się bladolice, że niby co maja tym pudrem malować.... Masz racje, niektórzy zapominają, że kupują kota w worku. Jednym razem będzie coś co zadowoli, a innym razem niekoniecznie. Jeśli to problem to lepiej na allegro, lub w jakimś sklepie kupić próbki za tą sumę i wtedy będzie się miało coś co się z chęcią popróbuje.
    Takie moje zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu - trzeba się na nie spotkać w takim razie :)

      Podpisuję się pod każdym Twoim słowem, dokładnie tego samego się boję... że nas się po prostu nigdy nie zadowoli i jeśli ktoś ma podejść do idei negatywnie to po co subskrypcja? jak mi się trafią 2-3 pudełka w których nie znajdę nic dla siebie to pewnie też zrezygnuję... póki co nie zamierzam :)

      Usuń
  5. Po piwo się na pewno zgłoszę w przyszłym roku, takich obietnic nie zapominam :P
    Jedyne, co mam do powiedzenia - przecież polaczkom zawsze nic nie pasuje. Przecież najlepiej jakby jakieś cuda na kiju podpasowane do każdego rozdawali za grosz. Za jaki grosz, tfu, za darmo powinni dawać i cieszyć się, że ktoś tego używa!
    Ot, taka mentalność...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ok :)
      niestety, muszę Ci przyznać rację, z tą mentalnością... Ciężko Polaków zadowolić...
      I dlatego mi dla odmiany aż miło jest czytać blogi gdzie dziewczyny naprawdę cieszą się z nowych odkryć :) gdzie widzę dużo optymizmu i pogody ducha :) wolę takie miejsca niż pełne wyrzutów fanpejdże...

      Usuń
  6. Zdecydowałam się na Kiss Boxa i w sumie skończyło się na jednym pudełku. Niestety bardzo mnie rozczarowali i dlatego postanowiłam przenieść się do Glossy :) Z paczki jestem bardzo zadowolona, a pomadkę wymieniłam na różową u MizzVintage :) I nareszcie u Ciebie zobaczyłam tą różową! Jest świetna, więc nie żałuję wymiany.
    Już nie mogę doczekać się majowego boxa.
    Pozdrawiam!

    P.S. A na to piwo to chyba już w szerszym gronie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj to w sumie wyszło dobrze, że z Kissa szybko zrezygnowałaś... Ja bym się poddała po aferze z przeterminowaną Isadorą... W ogóle dziwi mnie czarny pr jaki marka sobie tym u nas robi... strzał za strzałem...
      Cieszę się że i Tobie zawartość paczuszki przypadła do gustu :) Ja trochę żałuję że użyłam mojej bo pewnie gdybym wiedziała że są różne to próbowałabym ją wymienić z którąś bloggerką na czerwoną... No, ale żałuję tylko troszeczkę, bo jest naprawdę bardzo fajna :)
      Też już zacieram rączki na majowe pudełko, zwłaszcza że dla mnie będzie urodzinowe :))

      No, widzę że grono się powiększa! :) wyznaczmy jakieś miejsce i już :) żebym nie mieszkała w takim trochę zapupiu to bym Was wszystkie do siebie zaprosiła! ale u mnie w mieście to nie bardzo jest co robić niestety :/

      Usuń
  7. Mi sie Glossy podoba i chyba subuje za niedlugo;) a i dotrwalam do konca posta ;D takze nie rozumiem oburzenia niektirych na temat zawartosci boxa przeciez wiedza ze kupuja kota w worku;)

    ps szminki kryolan zazdroszcze lubie takie oczojeby;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się na boxy nie rzucałam jakoś specjalnie więc na jeden mogę sobie pozwolić :)
      Gratuluję wytrwałości w czytaniu elaboratów :) Choć ja Twoje posty też czytam z wielką przyjemnością :)))
      :) szminka jest bardzo fajna jakościowo do tego :) i na ustach daje takie poczucie jakby mimo, że jest matowa, była trochę mokra, tak jakby zbierała na powierzchni ust wilgoć :) nie wiem, chyba, że sobie to wymyśliłam :D Też lubię oczojeby :D tylko ten jak pisałam, jest ciut zbyt chłodny ;)

      Usuń
  8. W pełni zgadzam się z Twoją opinią na temat boxów! Również uważam, że takie całkowite indywidualizowanie boxów byłoby bez sensu, bo wywołałoby więcej sporów niż radości. A poza tym w boxach chodzi o to, by poznawać nowe kosmetyki, odkrywać coś, czego może do tej pory nie znaliśmy- gdybym ja miała wybór - kolorówka czy pielęgnacja, wybrałabym pielęgnację. Ale wtedy nie poznałabym tej cudownej pomadki Kryolan, która tak podbiła moje serce. Dlatego cieszę się, że boxy są niespodzianką i nigdy nie wiadomo, co w nich będzie :) Jeśli komuś taka forma zakupów nie odpowiada, nikt przecież do subskrypcji nie zmusza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no dokładnie :)
      Choć wiadomo, ja sobie na przykład zdaję sprawę, że w następnym boxie mogę trafić na coś co powiedzmy już kiedyś miałam/mam i nie będzie to dla mnie żadna nowość do testów... Otóż to, ja właśnie uważam, że niech nas zaskakują. Poza tym, jak już pisała Tanyia - nigdy nie będą w stanie zaspokoić wszystkich... Jak mi wyślą delikatny błyszczyk - też nie skorzystam, bo uwielbiam kolor na ustach ale nie będę rozpaczała tylko dam go koleżance/mamie/siostrze i po płaczu...
      Subskrypcja jest w każdej chwili możliwa do wyłączenia... tak jak piszesz, nikt nas do niej nie zmusza... Prawda, GB jest ciut drogi u nas, nie obraziłabym się, gdyby kosztował 40zł powiedzmy. Ale też póki co nie wrzucają takich bezsensownych kosmetyków jak KB...

      Usuń
  9. Na Twoim ustach pomadka zdaje się prezentować świetnie, ja swoją wymienię na czerwoną z bloggerką, która wolałaby różową i po krzyku:D Chciałabym jednak, żeby profile piękna były brane pod uwagę, zauważ, że tam ilość odpowiedzi nie jest nieograniczona, do wyboru było kilka, więc zakładam, że jest to do ogarnięcia, zresztą skoro się biorą za takie przedsięwzięcie i chcą, abyśmy wypełniały nasze preferencje, to znaczy, że coś za tym idzie. W ostatecznym rozrachunku pudełko mi się podoba, w moim przypadku na pewno nic nie powędruje do kosza i czekam z niecierpliwością na majowego boxa:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AMEN to that :)
      No jasne, przecież zawsze można się wymienić, w ostateczności nawet opchnąć na allegro - za mniejszą kwotę ale część boxa się zwróci...
      Co do tych profili to się zgadzam, fajnie by było, gdyby to tak było wiesz, umiejętnie zorganizowane! Ale obawiam się że u nas to nie zda egzaminu, po prostu mam wrażenie, że będzie jeden wielki foch i bunt na zasadzie "a ta osoba dostała to i to, a ja takie badziewie, ja chcę to co ona, płacę to wymagam, płacimy tyle samo a jest taka rozbieżność i jak to tak może być".
      Pozabijają się na końcu ludzie a to nie o to chodzi...

      Usuń
  10. Zgadzam sie w 100% z tym co napisałaś,,, idea boxów to niespodzianka... Nie psiocze na czerwoną szminkę i Aqua Slim.. To drugie wręcz mnie rozbawiło;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)
      no tak, ten aquaslim może nie był jakimś super genialnym pomysłem... Ale na FB padły już sugestie czekoladek lub ogólnie czegoś słodkiego... To heloł, preparatu wspomagającego odchudzanie nie można dawać ale słodycze to już owszem...? A ja jestem na diecie i nie mogę i nie jem słodkiego... To to by było fair? Ogólnie było - minęło, trzeba żyć dalej :)
      Dzisiaj wybadałam tą "polerkę" do twarzy, to coś a'la mikrodermabrazja, chyba dr.Brandt ma podobne coś. To taka mocno gęsta żelowa masa z drobniutkim ścierającym pyłkiem. Skóra się zrobiła taaaaaaka miękka po tym :)

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger