wtorek, marca 06, 2012

MAC for Iris Apfel


Przedstawiam Wam dwa cudeńka z niedostępnej u nas kolekcji MAC for Iris Apfel. Bardzo podobały mi się także inne kolory szminek, ale niestety były już wykupione... Z tego miejsca dziękuję (po raz 586ty) Marti :* która ochoczo pośredniczyła w transakcji, wspomagając tym samym koleżankę w potrzebie!

Here's what I managed to get from the MAC for Iris Apfel collection, which was unavailable in Poland for reasons  unknown... I also liked other lipsticks, but they were sold out already... Once again, I'd like to thank Marti :* who agreed to get these products for me, helping a friend in need! 

Pierwszym produktem jaki chcę Wam pokazać, jest szminka Scarlet Ibis, który na oficjalnej stronie MACa jest opisany jako "jaskrawa pomarańczowa czerwień" i w sumie można by rzec, że jest to trafny opis. Szminka ma wykończenie matowe, jednak jest to nowa, mam wrażenie ulepszona, formuła - szminka nie jest sucha, jest zdecydowanie bardziej kremowa, ma lepszy poślizg niż tradycyjne maty. Kolor jest krzykliwy, to fakt ale powiedziałabym, że dość "neutralny" by nosić go na co dzień.
Ponieważ jakimś cudem nie zrobiłam zbliżenia tej szmince na ustach, zaprezentuję ją w makijażu :) Tak inaczej niż zwykle, mam nadzieję, że da to jakieś pojęcie o tym, jak się ten kolor prezentuje. Jeszcze w "starych" włosach!

The first product that I would like to show you is the Scarlet Ibis lipstick. MAC describes it as a "bright orange-red" and I think that this description is very accurate. The lipstick comes in a matte finish, but this is the new formula, a better one I think. The lipstick is not dry, it is more creamy and it glides on smoothly, it is easier to apply than the regular mattes. The color is vivid, though I'd say it is "neutral enough' to be worn on a daily basis.
I have no idea how this happened, but I have no direct lip swatch of this lippie... So, let me show you it in a look :) A different way to show a lipstick than usual, but I hope you'll have an idea of how it looks like. :) My "old" hair in the picture!



Jedynym cieniem, jaki mnie zainteresował z tej kolekcji to Robin's Egg czyli matowy turkus. Cień jest bajeczny w aplikacji, miękki, nie sypie się, jest bardzo napigmentowany, nie robi prześwitów, ładnie rozciera się z innymi cieniami. Czyli po prostu, moim zdaniem, standardowa MACowa jakość na szóstkę!
W makijażu, który chcę Wam pokazać połączyłam Robin's Egg (od wewnętrznego kącika tak ciut za połowę powieki) z cieniem Birds & Berries (w zewnętrznym kąciku), zblendowałam je trochę cieniem Surreal. Pod łuk brwiowy nałożyłam matowy biały cień z mojego Smashboxowego trio Panorama i chyyyba dodałam też czegoś lekko rozświetlającego, ale nie pamiętam co to było...  Zrobiłam szybką kreskę linerem MUFE Aqua Liner nr 5 a od wewnętrznego kącika delikatnie MACowym Sueprslickiem Pure Show. Dolna powieka to mix kredek: od wewnętrznego kącika dałam Sephorowy Jumbo liner w odcieniu 08 gold, następny kolor to moja baaaardzo wiekowa metaliczna kredka Bourjois nr 55 Vert pepite a od zewnętrznego kącika nałożyłam kredkę MUFE Aqua Eyes 12L. Bardzo mi się podoba ten makijaż, dobrze się w nim czułam :)

The only shadow that I wanted from this collection was Robin's Egg -  a matte teal. The shadow applies like a dream, it is soft, I observed no fallout, it is very pigmented, it applies evenly and blend nicely. In my opinion this is a standard MAC shadow quality, A+ :) 
In the makeup below, I paired Robin's Egg (starting in the inner corner up till a bit more than half of the lid) with Birds & Berries (outer corner), and blended these two with a bit of Surreal. Then, I applied a matte white shadow from my Smashbox Panorama trio to my brow bones and I think I might have added some highlighter as well... I did a quick line with my MUFE Aqua Liner in number 5 and added some MAC Pure Show Superslick liner starting in the inner corner of the eye. There are three eyeliners on my lower lid: Sephora jumbo eyelier in 08 gold (inner 1/3rd), an old Bourjois metallic pencil in 55 Vert pepite (mid 1/3rd) and MUFE Aqua Eyes 12L (outer 1/3rd). I like this makeup a lot, felt very good in it :) 







I jak Wam się widzą te dwa produkty "w akcji"? No i w ogóle - dla mniej spostrzegawczych - wróciłam do blondu :) Póki co kolor jest przejściowy bo i tak dobrze to wyszło bez ściągania koloru, moje włosy są bardzo wytrzymałe nawet na takie drastyczne zmiany. Następne farbowanie i będę jeszcze ciut jaśniejsza. :)) Wiosna idzie, wracam do natury ;)

So, what do you think about these products? And, for those of you who have not noticed, I'm back to blonde :) It is still not the color I aimed at, but switching from brown to blonde hair is not as easy, even in the case of my super cool strong and healthy hair ;) I'll be brightening my hair next time a bit more. Spring is coming, I'm back to my natural color :)

edit: zapomniałam o swatchu cienia :)
edit: I forgot about the shadow's swatch :)

44 komentarze:

  1. Wyglądasz zabójczo w tej szmince, takie kolory są stworzone dla Ciebie *.*
    A turkusowy cień jest równie piękny, uwielbiam takie odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam, oj tam *^^* :) dziękuję! Lubię takie mocne barwy na ustach, no co ja poradzę :))
      Turkusik jest ekstra, taki bardzo uniwersalny!

      Usuń
    2. Nie oj tam, oj tam - taka prawda! :D

      Usuń
  2. Bardzo bym chciala taka szminke 'nosic' niestety przy kazdym nalozeniu czerwieni spogladam w lustro i mysle 'eeeeerrrrmmmm no to nie to' :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kwestia przełamania się i przyzwyczajenia :) serio! Ja teraz bez konkretnego koloru czuję się często taka jakaś "niewyraźna" niczym w reklamie rutinoscorbin... ;)

      Usuń
    2. nto ja tez tak mam;)Swietne produkty,a Marti nieoceniona:))

      Usuń
  3. Szminka bardzo przypadła mi do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sporo ich na ebay'u tylko ceny koszmarne...

      Usuń
  4. Ta szminka jest obłędna! Pasuje Ci, masz piękne usta (zazdroszczę!) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :*
      niestety, jak na siebie patrzę to widzę tylko nochal, więc obiektywnie ocenić tych ust nie potrafię ;) haha :)

      Usuń
  5. chcialabym moc nosić matową czerwien :) piekna jest!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to noś! ja tam wychodzę z założenia, że po prostu musimy się przemóc i tyle! usta wypielęgnować jakimś pilingiem, balsamować ile wlezie, żeby ładnie odżywić i kupić matową szminkę która jakoś bardzo mocno nie przesuszy delikatnej skóry! Moje usta lepiej znoszą matowe szminki niż te wszystkie o przedłużonej trwałości, a już lipfinity z MaxFactor to totalny koszmar :(( a szkoda ;)

      Usuń
  6. Przepiękne kolory! Szminka to moim zdaniem taka klasyczna mocna czerwień- bardzo uwodzicielska ;) A turkus na powiekach kocham! Przepięknie się prezentują obydwa kosmetyki "w akcji"- jak to ujęłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jednak muszę wrzucić dokładniejszego swatcha, bo ona kurczę aż taka klasyczna nie jest :) mam kilka szminek w bardziej klasycznym odcieniu... Ale wiem o co chodzi - ona nie ma żadnych różowych, malinowych chłodnych nut. Turkus też uwielbiam - przybij "pionę" :D

      Usuń
  7. Cień jest na prawdę bajeczny!
    A co do włosków to chyba wolę Cię w ciemnych, wyglądasz w nich tak charakternie, z pazurem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha :) no zewsząd dostaję sprzeczne opinie co do tych włosów :) ale to dobrze, to znaczy, że jestem na tyle uniwersalnym typem, że w obu kolorach nie jest źle :)) I zapewniam, że to nie koniec pani brunetki ;) co roku praktycznie na jesień wracam do brązu... :) jakoś tak mi.. przytulniej w ciemniejszym kolorze w te bezbarwne zimowe dni...
      a co do cienia - zgadzam się!

      Usuń
    2. Kasiu, to u mnie na jesień - zimę co roku następuje przyciemnianie. :D A obecnie jestem na etapie dodawania złotawych refleksów. :)

      Usuń
    3. no dokładnie - u mnie tak samo :))

      Usuń
  8. No no no jak ładnie :) Wyjątkowo bardzo podoba mi się pomadka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh Kochanie, to znaczy że wcześniej nigdy Ci się nie podobały moje pomadki
      tym bardziej cieszę się że Ci się podoba :)

      Usuń
    2. Podobały, podobały, ta ma piękny ognisty odcień. Nie znaczy to, że taką bym się pomalowała. Wole bardziej stonowane/nudasowe kolory ;)

      Usuń
  9. a nie 587ty :P cieszę się, że zakupki się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczności. Marti jak zwykle jest nieoceniona. A na ebayu cena faktycznie szalona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) zgadzam się z każdym słowem!

      Usuń
  11. więc przyznam z całą stanowczością, że szminka jest boska *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja z całą stanowczością się z tym zgodzę :)

      Usuń
  12. Cień fajny, ale z tej dwójki szminka zdecydowanie bardziej mi się widzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szmina zbiera same oklaski widzę :) :)

      Usuń
  13. A ja niesmialo zauwaze, ze podobasz mi sie baaaardzo w ciemnych wlosach. Jestes taka hmmm...drapiezna? ;) Ale rozumiem wiosenna chec zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! :) powiem szczerze - na pewno do brązu wrócę, ale na wiosnę/lato praktyczniejszym wyborem jest mój naturalny kolor włosów, bałabym się że brąz szybko wypłowieje od słońca...

      Usuń
  14. Pomadka idealnie do Ciebie pasuje :) i ten blond! Miodzio :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie wyglądasz w brązie:)! W blondzie też bardzo ładnie, ale nie spodziewałabym się, że taki ciemniejszy kolor będzie Ci tak pasował:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie, kleo, ja też się dziwię, bo dobrze czuję się w obu kolorach, choć generalnie blondynki mają tak, że ciężko im dobrać dobrze ciemny kolor... :)

      Usuń
  16. Cień piękny, lecz ta szminka... Świetny odcień. Pięknie podkreśla kształt Twoich ust. I choć nie lubię pomadek, tę mogłabym po Twojej prezentacji kupić bez zastanowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :*
      heh, cieszy mnie, że skusiłabym :) gdybyś lubiła szminki! a czemu nie lubisz?

      Usuń
  17. aaa wracasz do jasnych wloskow! :)
    ps. wiesz, jak byla u mnie kasienka.b w lutym, to ona na codzien tez maluje sie czerwienia! super to wyglada! sama nabralam ochote na jakas czrwien, ale zuplenie nie wiem jak sie za to zabrac, musze sie wybrac do MACa i oddac w rece pracujacych tam pan ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wracam wracam, choć pewnie nie na stałe :) tak na tymczas :)
      No, Justynko, to na co czekasz! Tylko wiesz co, jak będziesz w MACu i Ci jakąś nałożą na usta to wyjdź sobie na zewnątrz na światło dzienne... bo u nich w tych salonach to niestety kolorki są przekłamane...

      Usuń
  18. Blond bardzo Ci pasuje! Turkus przepiękny, szminka też fajna.

    OdpowiedzUsuń
  19. A mnie dziś Mac okropnie potraktował na evencie :( buuuu

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger