piątek, stycznia 13, 2012

theBalm Nude 'tude


Ta paletka to theBalmowa odpowiedź na słynne paletki Urban Decay Naked i Naked 2. W podłużnej palecie mamy 12 cieni, nie tak sporych jak w paletce Shady Lady, ale za to równie rewelacyjnych :) Zapraszam do przeczytania recenzji i komentowania :) 

This is theBalm's reply to the famous Urban Decay Naked and Naked 2 palettes. The palette holds 12 eyeshadows, they aren't as big as the ones in the Shady Lady palette, but quality-wise they are just as wonderful. I invite you to read the review and comment :)

Paleta, podobnie jak opisywana niedawno przeze mnie Shady Lady mieści się w kartonowej kasetce, bardzo porządnie zrobionej. Podobnie jak w przypadku róży czy cieni ta paletka znajduje się w kartoniku który jest taką "drugą skórą" opakowania... Cienie są ułożone w taki sposób, że zakrywają "strategiczne" miejsca sześciu nagich ślicznotek ;) Pomysł bardzo fajny. Ogólnie, design nie jest tak elegancki jak w przypadku palet Naked, w theBalm mamy raczej do czynienia ze stylizacją z przymrużeniem oka. Mi to nie przeszkadza.
Pod względem ilości cieni w palecie - jestem usatysfakcjonowana. Za 85 (lub 89, dokładnie nie pamiętam) zł mamy 11,08g cieni w sumie. Nie jest to zawrotna ilość, w porównaniu na przykład do Shady Lady, ale używam już trochę tej palety a mimo to praktycznie nie widzę zużycia... Fotki, które za chwilę zobaczycie były robione po miesiącu korzystania, w tym czasie zrobiłam nią może około 10 makijaży (musiałam je zrobić jeszcze raz bo te pierwsze, zrobione zaraz po kupnie palety były kiepskie). Licząc ze zniżką w Marionnaud lub z kuponem rabatowym możemy ją upolować już za około 60zł. Według mnie, jest to idealna alternatywa jeśli ktoś nie chce przepłacić za inne nudasowe palety.
Do Nude 'tude  dołączony jest podwójny pędzelek, przyznam, że częścią eyelinerową bardzo dobrze operuje mi się na dolnej powiece. Przydatny gadżet.

This palette, just like the lately review Shady Lady comes in a cardboard box that is of great quality. As it is the case with blushes, shadows and other palettes, this one also is packed into a cardboard sleeve, it's like the box's second skin, which I guess is there to protect the palette from scratches and people's fingers... The shadows are placed so that they cover the strategic body parts of six fine ladies ;) Cool idea! Overall, the design is not as elegant as the design of the Naked palettes. But I do not mind that at all! 
I am satisfied with the amount of the product this palette provides. For quite a decent price tag we get 0.382 oz. of product. Not that much, really, when compared for example with Shady Lady, but I've been using this palette for a while now and I truly can barely see any use signs. The pictures you're about to see were taken a month after I purchased the palette (I had to take the pictures again - the first ones taken just after I bought it were poor). I've used it for around 10 looks. To me, it is a perfect alternative for those of you who don't want to splurge on more expensive nude palettes. 
The palette also contains a dual-ended brush. I must admit that I pretty much like the eyeliner side, it is perfect for applying shadows onto the lower lid. A useful gadget. 



Praktycznie wszystkie cienie są genialnej jakości. Wszystkie są bardzo milutkie, odpowiednio miękkie, nie osypują się i ładnie transferują na powiekę za pomocą MACowych pędzli. Cztery cienie mają matowe wykończenie, jeden jest mocno błyszczący z drobinkami a reszta to moje ulubione theBalmowe shimmery. Jeszcze raz to powiem: niezależnie od wykończenia każdy z nich jest świetny. Blendują się dobrze, perfekcyjnie współgrają z innymi cieniami, zarówno theBalm jak i innych firm. Na bazie trzymają się praktycznie do zmycia. Nie mogę o nich powiedzieć złego słowa. I jedno wiem na pewno. To będzie pierwsza paleta cieni, z której zrobię zapas jak tylko na powrót pojawi się w sklepach.

All of the shades are of perfect quality. They are all soft and buttery. I've noticed no fallout and they get easily transferred onto the lid with my MAC brushes. Four shades are matte, one is a fine glitter and the rest comes in my favorite theBalm finish: shimmer. I'll say it again: no matter which finish you take - it's all excellent quality. They blend easily and cooperate wonderfully with other eyeshadows, both by theBalm and other brands. When applied on top of a primer, they will stay in place till makeup removing time. I can't say one bad word about this palette. And there's one thing I know for sure. I will buy a backup of this one, I'm sure, as soon as it hits the stores again. 

Czas na swatche. Kilka razy w różnym oświetleniu robiłam fotki swatchy. Oto efekty. Ostatnie dwa zdjęcia prezentują swatche wykonane eyelinerową końcówką pędzla z palety.

Time for swatches. I've swatched it a couple of times, here are the results. For the two final photos the swatches were made with the eyeliner end of the brush included in the palette.

Sassy, Stubborn, Selfish, Sophisticated, Sexy, Serious
Snobby, Stand-offish, Sultry, Schitzo, Silly, Sleek 

 Sassy, Stubborn, Selfish, Sophisticated, Sexy, Serious
Snobby, Stand-offish, Sultry, Schitzo, Silly, Sleek 

 Sassy, Stubborn, Selfish, Sophisticated, Sexy, Serious
 
Snobby, Stand-offish, Sultry, Schitzo, Silly, Sleek

 Sassy, Stubborn, Selfish, Sophisticated, Sexy, Serious

Snobby, Stand-offish, Sultry, Schitzo, Silly, Sleek

Nie pamiętam którymi dokładnie odcieniami robiłam ten makijaż, na pewno jest tu na powiece Snobby, Stand-Offish i Sassy. Na pewno nie dodawałam nic spoza palety. Bardzo mi się podoba :)

I don't remember the exact shades that I've used in this look, I'm sure there are Snobby, Stand-Offish and Sassy in it. No shadow from outside Nude 'tude was used. I like the result :)



 

29 komentarzy:

  1. Piękna. Gdyby nie to, że mam za dużo nudziaków to nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co prawda nie przeszkodziła mi w zakupie Naked 2, ale nie dlatego, żeby była niewystarczająca ;) raczej dlatego, że nie przepuszczę tej kultowej palecie... no nic nie poradzę... :) a tak sobie je porównam :)

      Usuń
  2. A ile Kasiu taka przyjemność bo chętnie bym się zaopatrzyła w porządną paletkę nudziaków!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 85 lub 89zł bez zniżki (info w recenzji ;) ) Dokładnej ceny nie pamiętam niestety.

      Usuń
    2. Udało mi się skutecznie ominąć tą część wpisu:) przepraszam więc za głupie pytania:P

      Usuń
    3. iii tam, nie ma glupich pytan :)

      Usuń
  3. Bardzo, bardzo ładne kolory!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna, ale teraz ostatnią rzeczą jaką kupię będą cieliste/brązowe cienie do powiek :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna paletka, kolory zdecydowanie przypadły mi do gustu i miałabym co używać przy wykonywaniu codziennych makijaży;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do codzienniaków nadaje się idealnie!

      Usuń
  6. Fajowska. Pamietam, ze niedanwno byla na wyprzedazy na jednym z tutejszych serwisow outletowych online i straaaasznie plulam sobie w brode, ze sie na nia nie zalapalam (za pozno zajazylam :/)
    A Twoj makijaz - cudo! slicznie i seksownie :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pewno się jeszcze trafi :) kolorki są naprawdę uniwersalne :) mi trochę z koncepcji przypomina Twoją paletkę Tarte... ale tak ogólnie :)

      Usuń
  7. Och, ale kusisz !!!! Shady Lady uwielbiam i myslę, że Nude Tude też w końcu do mnie trafi. Tylko po co mi tyle cieni nudowych?
    Naked 2 też za mną chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cieni nude nigdy za dużo :D zwłaszcza, kiedy są tak dobrej jakości :))
      Naked wcześniej za mną chodziła, a że wyszło Naked2 i wszyscy pieją na nowo nad tymi paletami to nie wytrzymałam :D

      Usuń
    2. Ja mam Naked1, ale ta dwójka bardzo mnie kusi bo chłodniejsza jest :) więc bardziej dla mnie :)

      Usuń
  8. A ja już mam swoją :D I cień Stubborn na mojej powiece okazał się niemal 100% dupe'm nieodżałowanego przeze mnie Winterized MAC'a :)

    Będzie porównanie Naked2 z Nude'tude ?:)

    PS. Co się stało z blondem na głowie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mary, to my się AŻ tak długo nie widziałyśmy? Jestem już po trzecim farbowaniu - bardzo dobrze się czuję w tym kolorze :D choć pewnie na wiosnę i tak wrócę do blondu ;)

      Of kors że będzie ;)

      Jesteś zadowolona z tej paletki? mam nadzieję!

      Usuń
    2. Od października chyba :/ Mnie się i tak najbardziej wersja z rudymi podobała :D

      Zadowolna jestem a i owszem. Cienie są miekkie, bardziej niż np. Hypnotizing MACa, ale nie pylą i ładnie nabierają się na pędzelek. Przeważnie robię nimi dzienniaki na szybko i naprawdę do tego nadają się świetnie.

      BTW. Co masz na ustach, bo ładne? :D

      Usuń
    3. heh ostatnio właśnie oglądałam rózne wariacje i te rude jakoś tak mam wrażenie sztucznie wyglądały... ale może sobie ubzdurałam... :)

      Cieszę się że masz o niej takie zdanie jak ja :) to teraz czekamy na Shop Shop Shop :D

      BTW: głowy sobie nie dam uciąć, bo tak na sto procent to nie pamiętam ale CHYYYYYBA Avonową szminkę Chic (UCR) - Kamil mi ją polecił i jest świetna! :) niezbyt trwała, ale przyjemna w (re)aplikacji :)

      Usuń
  9. pięęękna :D chcę ją! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. fantastycznie wyglądają! na myśl od razu przychodzą mi palety Naked UD ! ... piekne

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyny mam wielką nadzieję, że jest tak jak pisała na Temptalii Christine i ta paleta będzie w stałej nielimitowanej sprzedaży! i że każda z Was się w nią zaopatrzy bez większych przeszkód - sądzę że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Moze jestem nudziara, ale paletki nude to moje ulubione kolory. Nie czuje sie w krzykliwych makijazach, uwielbiam za to bawic sie na powiece moja "Naked". gdyby nie to ze ja posiadam, na pewno nabylabym ta. Zwlaszcza te gorne (biustowe) odcienie przykuly moja uwage, wydaja sie chlodniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  13. świetnie zaprojektowana :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliiiczna ta paletka i te ich opakowania - boskie!
    Cienie pięknie wyglądają na oku ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger