czwartek, września 08, 2011

Rozdaniowe łupy cz.2 / Giveaway goodies part 2 ;)

Niedawno prezentowałam Wam pierwszą część moich wygranych cudów. Teraz czas na drugą :) 
Some time ago I showed you the first part of my giveaway winnings. Let me show you the remaining part :) 

U naszej Sroczki na jej blogu  "Co sroce w oko wpadnie" poszczęściło mi się podwójnie: nie dość, że wygrałam nagrodę, to jeszcze tę, która mi się najbardziej marzyła, czyli zawierającą między innymi błyszczyk i liner MACa ;) W paczuszce znalazłam: lakier Essie w kolorze Coat Azure, miniaturkę wody perfumowanej YSL Parisienne i do kompletu balsam do ciała, kredkę Avon Supershock w kolorze czarnym, oraz dwa produkty MACa: liner Liquidlast w odcieniu Point Black i błyszczyk Plushglass w odcieniu Bountiful. Cudowny wybór nagród, Sroczko! :)))

On the blog "Co sroce w oko wpadnie" run by our lovely Sroczka I got double lucky. I won, but I won the exact prize that I wished for :) The one containing MAC lipgloss and eyeliner. So in the package I found: Essie nail polish in Coat Azure, a mini bottle of the YSL Parisienne perfume and a matching body lotion, Avon Supershock black eye liner and two MAC products: Liquidlast liner in Point Black and Bountiful Plushglass. A lovely choice of giveaway goodies, Sroczko! :)))


Ponieważ nie jestem zbyt dobra w opisywaniu zapachów, napiszę tylko, że na różany Parisienne czaiłam się już od jakiegoś czasu. Ta miniaturka da mi możliwość porządnego przetestowania tego zapachu i oceny, czy koniecznym jest zakup pełnowymiarowego opakowania :) Jednak te testy jesienią, bo właśnie wtedy nachodzi mnie ochota na cięższe cieplejsze zapachy :) 

I am not too gifted when it comes to describing scents, so let me just say that the rosy Parisienne had been on my wishlist for quite a while now.  This mini-bottle will allow me to test the perfume thoroughly and decide upon whether to buy a full-sized bottle or not :) The tests will be performed once the fall comes, as this is my favorite time to wear heavier, warmer scents. :)

Za lakierami Essie jakoś nie przepadam. Dotychczas posiadałam dwa, w tym słynny Mint Candy Apple, i mnie one po prostu nie urzekają. Są zbyt gęste, długo schną, kolorystycznie szalu nie ma. Natomiast naprawdę szczerze, akurat Coat Azure mi się bardzo podoba, zwłaszcza kolorek, ale aplikacja tez nie jest aż tak zła jak tych dwóch, które posiadam. :) 

I'm not a big fan of Essie polishes. The two I have, including the famous Mint Candy Apple, have poor quality. They are too thick, they take a lifetime to dry out and the colors are no big deal at all. Strangely, I rally do like Coat Azure. The color is pretty and the texture is not as bad as the texture of the other two that I own. :)


Kredka Avonu Supershock to kolejny produkt, którego bym sama pewnie nie kupiła bo za Avonem jakoś specjalnie nie przepadam i nie za bardzo się interesuję ich ofertą. A to błąd. Bo o ile ich pielęgnacja nie zachwyca a kolorówka jakoś nigdy specjalnie mnie nie pociągała (zawsze wolałam pomacać na żywo) to te kredki są świetne! Już pominę łatwą, przyjemną i precyzyjną aplikację. Ale to jedne z chyba trwalszych kredek jakie miałam okazję testować :)) Po testach czarnej zamówiłam od razu u koleżanki wersję khaki i fioletową, a teraz domówiłam jeszcze brązową. Gdyby ta kredka nie przypadła mi do gustu nie kupiłabym jej w innych wersjach kolorystycznych :) Polubiłyśmy się :)

Avon's Supershock eye liner is another product that I probably wouldn't buy, cause I am not a big fan of the brand and I'm not familiar with their offer. It turned out to be a mistake. Cause, even though their body care products are nothing special and their color lines have never appealed to me (plus I'm a fan of swatching and seeing a product live before I buy) - these liners are freakin' awesome! I won't write too much about how nicely and easily it can be applied to the lid. But these have great lasting power! :) After testing the black one, I immediately ordered the khaki and plum ones, and just recently added bronze to my order. And when I buy stuff in different color versions - this means I am satisfied with a product. 
Przejdźmy do MACa. Wiecie już, że za Liquidlastami nie przepadam (recenzja Electrolady TUTAJ). Czarny ma podobne właściwości, jednak czasem po niego sięgam, zwłaszcza gdy wiem że będę potrzebowała naprawdę trwałej kreski. Natomiast zaskoczył mnie bardzo pozytywnie błyszczyk. Znów - kolorek, którego bym raczej sama świadomie nie kupiła okazał się bardzo przydatnym narzędziem. Wygląda bardzo atrakcyjnie, jest idealny do mocniej podkreślonego oka. Drobinki nie migrują, nie czuć ich też na ustach, co jest wielką zaletą. No i uwielbiam zapach Plushglassów :)) 

Let's move on to MAC. You know Liquidlasts are not my favorite liner formula (review of Electrolady HERE). The black one is not an exception, but I sometimes use it, especially when I know I'm going to be needing extra lasting power. I am very pleased with the lipgloss, though. Again - I would not buy this color on my own, yet it turned out to be pretty handy. It is pretty, perfect for a more sultry eye makeup. The particles don't migrate, no gritty texture here, which I value highly. Plus I love the smell of MAC's Plushglasses :))

Od góry: Avon Supershock, MAC Point Black Liquidlast, MAC Bountiful Plushglass
Top to bottom: Avon Supershock, MAC Point Black Liquidlast, MAC Bountiful Plushglass

Ostatnie rozdanie w jakim mi się poszczęściło, tym razem na całego bo była tylko jedna nagroda, miało miejsce na blogu "The Urban State Of Mind". Grałam o BB Cream firmy Skin 79. Wygrałam, a wraz z nim Urbi cudowna przesłała mi mnóstwo cudów zza kałuży :))) Zobaczcie tylko co dostałam:

The final giveaway I took part in and got lucky (actually extra lucky cause there was on;y one prize) was on "The Urban State Of Mind" blog. I won a BB Cream by Skin 79 and as an addition Urbi The Wonderful sent me tons of goodies from afar. :))) See it for yourselves:




Mówiąc kolokwialnie - kopara mi opadła gdy otworzyłam tę przesyłkę. Poza kremem BB znalazłam w niej pełnowymiarowy błyszczyk Lancome Color Fever w odcieniu Sunbaked Coral, kredkę Wet n Wild nr 657 Deep Blue, trzy miniaturki lakierów Sephora by O.P.I., pełniutki róż Snuggle z EDM, sampla różu Lumiere Fresh Roses, oraz dwa pudry Physicians Formula z serii Mineral Wear, jasny do przypudrowania podkładu Translucent Light i ciemniejszy, brązujący Light Bronzer

When I opened the package I gasped with amazement. Apart from the BB cream there was also: a full sized Lancome Color Fever lipgloss in Sunbaked Coral, a Wet n Wild pencil in 657 Deep Blue, three mini Sephora by O.P.I. nail polishes, a huge pack of EDM Snuggle blush, Lumiere Fresh Roses blush sample, and two Physicisians Formula powders, Translucent Light to cover the foundation and Light Bronzer to add some color :)

Miałam już okazję przetestować błyszczyk - coś fantastycznego! Drobinki pięknie się mienią w słońcu, trzyma się trochę krócej niż MAC na mnie, ale i tak niesamowicie przypadł mi do gustu :) I ten aplikator!!! Świetny! Urbi - to mój pierwszy Feverek - dziękuję, przez Ciebie będę teraz na nie hymmm, bardziej podatna ;P hehe. A na serio - naprawdę oficjalnie wielkie dzięki! :)) 

I've already tested the gloss - awesome! The sparkles look amazing in the sun, so vibrating! On me, it's lasting power is slightly worse than that of MAC glosses, but I don't mind, I love it anyway. :) And the applicator! Great! Urbi - this is my first Fever Gloss ever and I must say - if I splurge on these in the future - this will definitely be your fault, girl! ;P Joking, but seriously really and officially thanks! :))



Po odpowiednio intensywnych testach napiszę oczywiście recenzję kremu BB. Póki co po pierwszych kilku użyciach mogę powiedzieć tyle: daje bardzo naturalny efekt, skóra nie jest matowa ale ładnie delikatnie ujednolicona. Nie ma problemu z rozsmarowaniem go, kolor pasuje idealnie, zapach jest przyjemny. Jak dla mnie, mógłby tylko kryć odrobinę mocniej. Tyle spostrzeżeń "na gorąco".

I will of course add the BB Cream review once I've tested it properly. So far I can only say that it creates a very naturally looking skin, it's not matte yet still it makes the complexion look even. No application issues, the color fits perfectly, the smell is ok. If I were to find a fault, I see one - it could have a bit better coverage. That's my quick opinion, to be continued. 

Z lakierów przetestowałam na razie ten niebieski metalik - jest prześliczny! Jakościowo moim skromnym zdaniem lepszy niż zwykłe OPI. Kryję pięknie, szybko schnie, jest raczej rzadki ale przy takiej pigmentacji to nie problem. Marzy mi się więcej, niestety u nas kiepsko z dostępnością... :/ 

I also tested one of the polishes - the blue metallic shade, it's gorgeous! Better quality than the regular OPI polishes... Great coverage, quick drying, rather watery but with this kind of pigmentation that is not a problem. I wish I had access to more Sephora by OPI polishes, but unfortunately they are almost impossible to get... :/ 



O różach mineralnych napiszę przy innej okazji, póki co użyłam Snuggle tylko raz, ale jak z mineralnymi podkładami nie mam najmniejszych problemów przy aplikacji, tak róży nie potrafię jeszcze nakładać.. Tak czy inaczej, obszerniejsza recenzja wymaga odrobiny testów. :) Póki co swatche: pierwszy to Snuggle, drugi - Fresh Roses.

I will elaborate on the mineral blushes later on. So far, I've used Snuggle only once. I have no application problems with mineral foundations but I still find it difficult to nicely apply the mineral blush. Thus a more detailed review is to come. I need more testing :) So for now, I give you the swatches: the forst one is Snuggle, the second one is Fresh Roses.


Na pudry PF planuję przeznaczyć osobną recenzję. Mogę tylko zdradzić, że ten jasny bardzo przypadł mi do gustu - sprawdza się idealnie jako puder na podkład - wyrównuje wszystko to czego podkład nie wyrównał. Ten brązowy jest na mnie ciut za ciemny, myślę, że sprawdziłby się przy delikatnej opaleniźnie, której niestety brakuje mi w tym roku... 

I'm planning to write a separate review of the PF powders. All I can say right now is that I really love the pale one, it is great on top of the foundation, it evens out the stuff that the foundation missed out. The bronzing one is too dark for me, I think it would work better with a slight tan, which I lack this summer...




Co myślicie o moich łupach? Przygarnęłybyście coś? Czego jesteście najbardziej ciekawe?
What do you think? Would you be happy of such giveaway goodies? Are you especially interested in any of the items?

17 komentarzy:

  1. no rewelaka, ale zdobycze! zazdroszcze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. gratuluje! szczescie sie do ciebie usmiechnelo wielkim bananem:D! ja bym przygarnela puderki PF;) szczegolnie ciemniejszy bo ja kocham takie brazery:D MACowe nagrody tez super:) nie no to sie nazywa szczescie pelna geba:D!

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko bym przygarnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję :)
    Puderki wyglądają bardzo zachęcająco :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ten lakier z Essie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu, fajnackie prezenty:) Maczki szczególnie:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale masz szczęście.Podziwiam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. powinnam grać w totka, co? :))
    obłupiłam sie trochę na tych rozdaniach :) dlatego tym bardziej zachęcam do brania udziału - jestem dowodem, że można wygrywać, i to wielokrotnie :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. ciesze sie, ze mazidla Ci sie spodobaly :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgarnelas super lupy:-)))gratuluje wygranych!
    Czekam na recenzje:-)
    Nie mam szczegolnego faworyta, z checia poczytam o wszystkim!

    OdpowiedzUsuń
  11. kasiaj85 przybij pionę szczęściaro ja wygrałam chyba już z 8-9 rozdań :P

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger