niedziela, września 18, 2011

MUFE - czyli dlaczego uwielbiam wyprzedaże w Sephorze :) / MUFE - or why I love Sephora sales :)


Otóż, uwielbiam wyprzedaże w Sephorze, bo często można na nich upolować naprawdę fantastyczne cudeńka, jak choćby The Black Palette za jedyne 65zł :D Jakiś czas temu udało mi się kupić na wyprzedaży zestaw MUFE. W jego skład wchodzą dwa cienie w kremie i dwie mini kredki. Biorąc pod uwagę fakt, że jeden cień w kremie tej firmy kosztuje ok 110zł, uważam cenę 90zł za bardzo okazyjną. :) 

I love Sephora sales because you can get really great stuff for very little money, like The Black Palette for 1/3rd of its price. :D Some time ago I managed to grab a MUFE set, containing two cream shadows and two mini eyeliner pencils. Taking into consideration that this set cost around 15% less than a single cream shadow, I call it a bargain :)

Cienie w kremie tej marki to obok MACowych Paint Potów moje ulubione tego typu produkty. Mimo, że nie jestem posiadaczką cery tłustej, moje powieki są dość ciężkie w "obsłudze" właśnie ze względu na przetłuszczanie. Dobra baza w moim przypadku to zatem 90% sukcesu. Zwykle wystarcza mi do tego Art Deco lub UDPP. Jeśli jednak chcę dodatkowo podbić kolor cieni i podwójnie zaimpregnować powiekę, wtedy do akcji ruszają cienie w kremie. Zwykle sięgam po MACa lub MUFE bo wiem, że na nich się nie zawiodę :) W zestawie, który upolowałam znajdują się dwa kolorki cieni, idealnie nadające się do naturalnego dziennego makijażu. Mamy więc cienie nr 13 czyli delikatny shimmerkowy beż i nr 15 - stonowany brąz (jak ja żałuję ciągle że MUFE nie ma nazw!!!). Do tego dwie mini kredki 0L i 2L czyli czerń i brąz. 

Cream shadows by MUFE are, apart from MAC Paint Pots, my favourite products of this type. Even though my skin doesn't show a tendency towards being oily, my lids are rather harsh to deal with, due to being very oily (to my surprise). A good base for me is like 90% of the whole effect. Usually, I do just fine with my ArtDeco or UDPP shadow bases. But when I additionally want to intensify the colors of the shadows and to strengthen the working of the base I use cream shadows. Usually I reach for MAC or MUFE because I know I can count on them. :) The set I bought contains two cream eyeshadows in number 13 which is a shimmery nude beige and number 15 - a natural brown, bot colors are perfect for a light everyday look. The set also features two mini eyeliners in 0L and 2L - black and bronze.


Oba kolory cieni są bardzo neutralne, będą pasowały większości typów kolorystycznych. Ja częściej sięgam po beż, bo jest po prostu bardziej uniwersalny. Łatwo się go rozprowadza, nie trzeba się jakoś nadmiernie spieszyć ale warto to robić zdecydowanymi ruchami bo cień po paru chwilach porządnie zasycha na powiece.  O kredkach pisałam TU (znajdziecie tu też swatche obu kolorów z tego seta). 


Both cream shadows are very neutral, they will fit most color types. I reach more often for the beige as it is more universal. It is easily applied, you don't need to work extremely quickly but it is worth to be brief, after a while this willset and dry on the lids. I wrote about the eyeliners HERE (also, you will find the swatches of the two from this set). 

 MUFE Aqua Cream 13

MUFE Aqua Cream 15

 MUFE Aqua Cream: 15, 13

  MUFE Aqua Cream: 15, 13

Bardzo na plus jest również opakowanie, w czarnym kartoniku w czarnej bibułce znajdują się produkty a na tylnej zewnętrznej części kartonika umieszczono instrukcję jak wykonać naturalny dzienny makijaż :) Taki gadżet. :) 

I also adore the packaging - in a black paper box in black tissue the products are placed and on the back of the box there is an instruction on how to do a natural look with the products. :) A nice bonus :)


Używacie kosmetyków MUFE? Jakie są Wasze typy? Ja widzę, że coraz więcej ich produktów mi się podoba, więc chętnie posłucham sugestii :) 
Do you use MUFE cosmetics? What are your favorites? I see that more and more of their products fit me and I'd love to read about your favorites :) 

14 komentarzy:

  1. ja w sumie tez bym nie miala nic przeciwko dostepowi do sephory ehhh... a MUFE tez u mnie tylko online a ja bym chciala pomacac...

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam oba kolory i jeszcze parę innych, jak zobaczyłam w Sephorze te zestawy i to jeszcze przecenione to myślałam, że mnie coś trafi :-) Ale z drugiej strony mam te cienie od półtora roku, a tak miałabym je dopiero od niedawna.

    W skrócie: kocham i wielbię :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. maus - warto przetestować - kupić jakiegoś neutrala i zobaczyć jak się będzie sprawował :) ja naprawdę polecam te cienie, jak i kilka innych produktów. w sumie dotychczas zawiodłam się tylko na podkładzie HD, jakiś klejuch taki, że po jednorazowej aplikacji (z próbki) jakoś mi nie spieszno do ponownego użycia... Reszta jak na razie super :)

    Atqa Beauty: :D no taki urok promocji niestety... ja swój pierwszy AC też mam od jakiegoś roku - bardzo fajne jest w nich to, że w tych opakowaniach dzięki Bogu nie wysychają - są bardzo wydajne i gdyby miały wysychać w krótkim czasie to załamka by była... a tak dobry produkt i to na długo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. i właśnie dlatego ubolewam, że nie ma u mnie Sephory :( zazdroszczę okrutnie, bo sama od jakiegoś czasu ostrzę ząbki na jakiegoś, ale nie mogę zdecydować który kolor na początek :P

    OdpowiedzUsuń
  5. następnym razem kup mi też coś fajnego w takiej fajnej promocji :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam te cienie :D Mam 2. I kredki też mam, chyba 5. Bardzo lubię MUFE i czaję się na jakiś podkład i róż w kremie od nich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Marti - jak jeszcze będą w Seph jak znajdę to moge Ci kupić, ostatnio chyba gdzieś widziałam :) nadal w promocyjnej cenie!

    Greatdee - właśnie do róży w kremie mnie jakoś nie ciągnie... może jakbym miała idealną cerę... może wtedy bym się skusiła, żeby np latem, tak na twarz bez niczego... ale jakoś tak nie wiem, podkład mineralny, puder sypki wykańczający i jeszcze na to róż w kremie.. bałabym się efektu ciasta... choć próbka bronzera w kremie Freda Ferrugio którą ostatnio dostałam do zakupów nie powiem, całkiem fajna, i nie ma problemu z rozprowadzaniem... Taaaaak ich kredki są boskie! sama ostatnio się skusiłam na dwie pełnowymiarowe! ja! "niekredkowa"...

    OdpowiedzUsuń
  8. ojjjj świetna promocja :) z checia bym kupila ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurczę, a ja przeszłam obok nich obojętnie!Wrrrr, głupie babsko ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiek, kup kup :D ja zawsze chętna na takie promocje :D

    ja w listopadzie lecę do PL przez Londyn, więc też Ci coś kupię :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Żałuję, że nie wzięłam tego zestawu, tylko taki z tuszem i płynem do demakijażu...raczej nie jestem zadowolona z tuszu, a to na pewno by mi się spodobało...a już miałam w ręku, ech!
    A wyprzedaże MUFE w Sephorze są najlepsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. swirrrusko: może jeszcze nie jest za późno :)

    krzykla: ja już sie nauczyłam, nigdy nie przechodź obojętnie obok szafki z przecenami w seph... ;)

    Martul jak tylko znajdę to nie ma sprawy :)

    Rose Selavy: a to ten zestaw z jednym Aqua Creamem? są ogniste te wyprzedaże, nie ma co :))

    OdpowiedzUsuń
  13. szczerze to bardzo nie lubię sephory i nic mnie do niej nie przekona.. a szzegolnie ceny ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. iii są całkiem przyjazne jak się trochę poszpera, i czasem (nie zawsze, ale czasem) warto dorzucić więcej i kupić coś dobrego. oczywiście w trakcie trwania promocji :D

      Usuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger