wtorek, września 27, 2011

Avon super Supershock :)

Pierwszą kredkę do oczu SuperShock Avonu, w kolorze smolistej czerni, wygrałam w rozdaniu u Sroczki. :) I w zasadzie od niej się zaczęło. Nie przepadam za Avonem. A tu taka niespodzianka. Kredka nie dość, że czarna przecudnie, jest nieziemsko miękka i precyzyjna a jednocześnie, jeśli pozwolimy jej przez chwilę wyschnąć jest bardzo trwała. Przeważnie nie odbija mi się w ogóle, w trakcie tych wielkich upałów jakich doświadczyliśmy w lipcu po dopiero 5-6 godzinach leciutki ślad się zrobił na górnej powiece.

My first SuperShock liner, in extra rich black, was a winning prize in a giveway organized by Sroczka :) And this was the triggering product. I'm not a huge Avon fan. So I was even more surprised. The liner is not only astonishingly black but is also wonderfully soft and precise. yet, if we let it dry for a few seconds it becomes truly long lasting. Usually no smudging and transfer can be observed. During this summer's really hot days it did transfer just a little bit after around 5-6 hours of wear.


Zakupiłam już kilka następnych kolorków, zwłaszcza, że wycofują te kredki więc warto było się na ostatnią chwilę w nie zaopatrzyć. Dokupiłam więc trzy odcienie: Bronze, Khaki Shimmer i Plumful. Każdy ładny, każdy o podobnych właściwościach jak czarna kredka. Jestem z nich bardzo zadowolona :) Swatche prezentują się następująco :)

I already bought a few other shades, I think they are being discontinued right now so I am double happy to have stocked up a few. The shades I bought include: Bronze, Khaki Shimmer and Plumful. Each of them is pretty, all have similar quality to the black one. I like them a lot :) Here are some swatches :)


 Bronze, Plumful, Khaki shimmer, Black

 Bronze, Plumful, Khaki shimmer, Black

Bronze, Plumful, Khaki shimmer, Black


Macie słynne Supershocki? Lubicie? 
Do you have any of these? do you like them?

23 komentarze:

  1. Jeju, wszędzie o nich słyszę, że aż mam wrażenie, że też powinnam mieć, hehe. Khaki shimmer bardzo ładna. A po ile one są w ogóle?

    OdpowiedzUsuń
  2. oo pewnie że mam i także bardzo lubie:) mam wersje klasyczna ;) - czarna:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mam jeszcze tej kredki, ale coś czuję, ze niedługo wyląduje w mojej kosmetyczce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam :) i mam identyczny sklad jak Twoj! :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojjj mamy mamy :D Kupiłam kiedyś 2 czarne na zapas, a teraz mam ochotę na fiolet. Troszkę przestraszyłaś mnie wieścią, że je wycofują...

    OdpowiedzUsuń
  6. widzę, że czarna najpopularniejsza! :)

    Rose Selavy - powinnaś mieć :) około 13,9 - 14,9... różnie jak to w avon, zależy od promocji...

    Agu: :D

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mialam i nie mam , ale skoro wycofuja to chyba sie skusze na jakies kolory!:>

    OdpowiedzUsuń
  8. pierwsze widzę.. ale w sumie nie dziwota, skoro Avonem nie interesuję się od jakichś 8 lat :P ja pokochałam ostatnio Mufkowe Aqua Linery :) no i nadal wielbię pearlglide'y :D i styka :D

    a Ty przecież nie lubisz kredków :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Wycofują je? Ja wlasnie powoli dojrzewam do decyzji żeby je zakupic, tyle dobrego o nich juz czytalam, że jestem wręcz pewna że są świetne a tu takie coś (czy "oni" zawsze muszą wycofywac to co dobre?!).

    Śliwkowa i khaki preznetują się na twoich zdjęciach super, chętnie kupię:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak mnie ta kredka uczula... nic nie widzę na oczy po godzinie od jej nałożenia. Szkoda bo jest świetna :(

    OdpowiedzUsuń
  11. Potwornie uczula. Jak zresztą wszystko Avonu :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Posiadam czarną :DD i jest bardzo fajna :d

    OdpowiedzUsuń
  13. Shopciu - no znaczy tak było w katalogu, że ostatni raz w ofercie i w następnym już nie było tych kolorów... ja tam nie wiem bo nie jestem specem od avonu ale pewnie je wrócą w nowej szacie kiedyś :)

    Marti - wiesz, że pearlglidy nie dla mnie... a mufkowe kocham miłością wielgachną :)) fajne są :) właśnie chyba ostatnio kredki polubiłam, jak znalazłam takie co mi sie nie odbijają ;))

    kleopatre - jak wyżej, pewnie wrócą za jakiś czas :)

    Sheva, krzykla: jesteście pierwsze od których to słyszę... znaczy, o kredkach. bo że avon uczula to słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam te same kolory i też bardzo lubię :) Ale na nic więcej się nie skuszę z Avonu, za wiele tam pieniędzy straciłam a koniec końców wszystkiego się pozbyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie przepadam za Avonem,ale kolorki naprawde mi sie podobaja

    OdpowiedzUsuń
  16. skoro ty ją polecasz i nissiax83 to nie pozostaje mi nic innego jak zamówić też taką kredkę :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam te kredki:-)))) i sama poczynilam zapasy bo jakoscia nie odstaja od wielu znanych i popularnych firm.
    Fajny masz zestaw kolorow:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam fiolet. Szkoda, że nie ma więcej kolorków bo te które są niezbyt mi pasują :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger