niedziela, sierpnia 07, 2011

Urban Decay The Black Palette


Moja przygoda z paletką Deluxe tej firmy do zbyt udanych nie należy: początkowe zachwyty nie trwały długo, bo okazało się, że w jakiś dziwny i nieprzewidziany sposób cienie zaczęły mnie lekko uczulać. Sięgam więc po nią bardzo rzadko. I w zasadzie sądziłam, że moja przygoda z cieniami UD się na tym zakończy. Ale po dokładniejszych przemyśleniach doszłam do wniosku, że przecież jak to tak może być? Taka dobra i zachwalana firma mnie uczula? Mnie? Kiedy mnie prawie nic nigdy nie uczuliło? Niemożliwe. Cienie Deluxe to jakby odmienna, specjalna linia UD, więc postanowiłam przy najbliższej okazji przebadać inne cienie słynnej firmy. Paletka The Black Palette od początku kusiła, jednak zaporowa cena w Sephorze skutecznie mnie odstraszała. Bałam się po prostu dać 185zł na paletę cieni, które mogą mnie teoretycznie uczulić. Mój opór jednak zmalał do zera, kiedy przy kolejnej wizycie w Sephorze zobaczyłam ta paletkę przecenioną na 65zł! I tak oto weszłam w jej posiadanie. 6 cieni, kredka i miniaturka bazy w takiej cenie - nie licząc dodatków wychodzi koło 10zł za jeden cień. Czyste szaleństwo cenowe :))

My history with the Deluxe palette by UD hasn't been very fortunate. The initial love didn't last long - it turned out that, impossible as it may sound, the shadows irritated my eyes. I reach for these very rarely now. And honestly, I thought that this would be the end of my UD eyeshadow adventure. Yet, having considered the issue in detail I reached a conclusion: I won't give up so easily! How is that even possible? I mean: seriously? me? allergic to a cosmetic?? The Deluxe shadows are a separate line of UD shadows so I decided to check out on some other types of shadows. The Black Palette had already been tempting me for some time then. But the price in Polish Sephora was so out of the blue, around 62$, and it was too dangerous to splurge on something that could possibly cause an allergy. My resistance was however quickly broken when I saw the same palette for the 1/3 of that price. And so I quickly purchased it. 6 shadows, a black eyeliner and a mini primer, around 4 dollars per shade. Crazy! :)) 
Paletka prezentuje się cudnie! Jest to limitowana edycja wypuszczona z okazji czwartej części "Piratów z Karaibów". Uwielbiam serię z Kapitanem Sparrowem, więc jestem nieobiektywna, bo cały design paletki bardzo przypadł mi do gustu. :) 

The Palette is gorgeous!  It's a limited edition issued to celebrate the fourth part of "The Pirates of The Caribbean" series. I adore the Captain Jack Sparrow series so I am not objective here - I just love the design. :)




Cienie są genialnie napigmentowane, miękkie ale nie zbyt miękkie, nie sypią się, nabierają się na pędzel w ilości idealnej. Na bazie (UDPP, Art Deco) trzymają się dzielnie do zmycia makijażu. Odcienie są bardzo brudne, przykurzone, idealne do seksownego smokey eye. I nie uczulają mnie! :) Swatche odcieni w ustawieniu takim jak w paletce :)

The shadows are brilliant when it comes to pigmentation, they are soft, but not too soft, no fallout, the brush picks just a perfect amount of the product. On a primer (UDPP, Art Deco) they would stay in place till the makeup removing process. The shades are very muted, toned down, perfect for a sexy smokey eye. And no allergy observed! :) Swatches according to the way the shades are arranged in the palette.






A wczoraj zmalowałam taki makijaż z użyciem, oczywiście, fioletowego Jet :) Aby wzmocnić jego głębię, nałożyłam go na czarnego Paint Pota Blackground. Górę rozblendowałam cieniem Defiance z paletki Defiance z MACowej kolekcji Wonder Woman. Najciemniejszym cieniem z tej paletki (Real Drama) zaakcentowałam dolną powiekę.

Yesterday I did a look using, surprise surprise, the lovely purple Jet :) To make it even deeper I applied it over the Blackground Paint Pot. I blended out the top part of the purple spot with Defiance shadow from MAC Wonder Woman Defiance quad. On my lower lid I used Real Drama, from the same MAC palette.





Jak Wam się ta paletka podoba? Miałyście do czynienia z innymi paletami UD? Uczulają? Ta ma tak dobrą jakość, że apetyt na kolejne, trochę zatracony po palecie Deluxe, wrócił ponownie. 

What do you think about this palette? Have you ever tried other UD palettes? Do they cause irritation? This one is so good that my will to try out more is back (it was lost after the Deluxe palette fail).

14 komentarzy:

  1. zazdroszcze, ja tutaj niestety nie mam sephory, a zanim przylece do polski to juz przecen nie bedzie:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę takiego świetnego łupu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. 65 zlotych ?!?!?!?! Wow, zazdroszcze !!! :]

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam jedną paletkę UD :) Najlepsze cienie, jakie znam. Mnie nie uczulają :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaka taniocha!! Świetna, zazdroszczę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. kolory nie dla mnie :/ no ale gdyby paletka była w innej wersji kolorystycznej to chętnie bym się skusiła :)
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczęściara, trafiła na przecenę w Sephorze ;D Mi się to nie zdarza, choć mam Sephore praktycznie osiedle dalej. Kolory ładne, ale zbyt mocne jak dla mnie. Niemniej kupiłabym ją, gdybym miała gdzie ją używać, bo na imprezy nie chodzę ;) Pozdrowienia, i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam tą paletę i jestem super zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  9. za taką cenę to i ja bym kupiła ;) chociaż raczej nie maluję się takimi ciemnymi odcieniami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ładnie się prezentuję. Też już od jakiegoś czasu marzy mi się paletka UD, ale cena skutecznie mnie odstrasza. Niestety nie mam takiego szczęścia do promocji jak Ty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Agata Ma Nosa: już ich nie ma niestety, tych przecen... Ale można na tą paletkę jeszcze polować na ebay'u.

    Opos-w-wannie, KOSMETASIA: :)))

    Urbi - nieźle nie? :)) sama byłam w szoku.

    cammie - nad ammo też myślałam, ale mnie w niej trochę te brokaty przerażają...

    Kleopatre: po prostu nie dało się jej nie kupić za taką cenę :))

    Zakręcona - UD ma bardzo dużo paletek, podejrzewam że ich jakość jest równie dobra. Dużo naczytałam się o palecie Naked. Fajne też są Book of Shadows. Nie wykluczam, że kiedyś się na nie skuszę :))

    Victoria: a ja widzisz do najbliższej Sephory mam 100km :/ na szczęście czasem mi się uda, jak to mawia moja babcia, jak ślepej kurze ziarno ;) hehe. Kolory są o tyle urokliwe, że można ich używać jako cieni a można tez np jako linera, często używam tego szaraka jako kreski, mają świetną pigmentację i są alternatywą dla kreski żelowej czy kremowej. Ja akurat w makijażu, który pokazałam byłam w pracy nie na imprezie :) ale to kwestia co kto lubi i w czym się dobrze czuje :)

    Sheva: to jest nas już co najmniej dwie :))

    sia: malowałabyś się :) cienie - bajka! :)

    redhead: no bo nasza Sephora jak sobie zażyczy 185zł to nie ma się co dziwić, że nie schodzi i nikt nie kupuje. Ja teraz to jeszcze jedną z chęcią bym kupiła. Żałuję, że nie wzięłam obu które były. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja w żadnej warszawskiej Sephorze nie spotkałam produktów UD ...(?)

    OdpowiedzUsuń
  13. krzykla: bo UD jako tako w Polsce już nie ma, nie umiem zrozumieć czemu... A od czasu do czasu, jak za komuny, coś tam nam "rzucają"... Ja kiedyś widziałam zestaw: dwa cienie i baza UDPP, ale cień jeden to był taki masakryczny brokat ;) więc nie kupiłam. A teraz rzucili właśnie tę paletkę :) trzeba polować :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger