niedziela, lipca 10, 2011

MAC Semi Precious

Co roku w lipcu MAC raczy nas kolekcją mineralną. Idea jest świetna - lato, czas luzu, zarówno w życiu jak i w makijażu. W dodatku makijaż wykonany kosmetykami mineralnymi jest lekki, a skóra oddycha. 
W przeszłości MACowe kolekcje mineralne nie należały do najbardziej udanych - cienie były słabo napigmentowane, róże zbyt miękkie... Jedyne co zawsze było warte uwagi to pudry Mineralize Skinfinish.  I to się nie zmieniało od lat. Aż do kolekcji Semi Precious. Bo w tej kolekcji, mimo, że MSFy są nadal rewelacyjne, cienie również są bardzo przyzwoitej jakości, róże mają bardzo uniwersalne kolorki a wśród szminek i błyszczyków każda dziewczyna znajdzie coś dla siebie. 

Every year MAC launches a mineral collection. The idea behind it is great - it is summer, lazy time, lazy makeups. Add to it the fact that the mineral makup is light and the skin gets more air this way and it all makes perfect sense. 
In the past MAC mineral limited editions weren't particularly impressive - the shadows were usually lacking in pigmentation, the blushes were too soft... The only thing that was always worth buying were the Mineralize Skinfinish powders. And this has not changed. Up untill the Semi Precious collection. Because, while this collection still offers great MSFs, the shadows are also of very decent quality, the blushes have universally flattering colors and every girl will surely find some fitting lipstick or lipcolor from the range.

Mineralize Skinfinish: Rose Quarts, Pearl, Goldstone


Szczerze mówiąc tym razem naprawdę nie planowałam większych zakupów. Nawet na MSFy się jakoś specjalnie nie szykowałam. Jedno, co mnie zaintrygowało od samego początku, to szminki Gem Of Roses i Musky Amethyst. Ta pierwsza w wykończeniu Lustre jest typowym kolorkiem (przynajmniej dla mnie) w stylu "moje usta ale jakby lepsze". Efekt jaki tworzy naprawdę nadaje ustom różaną świeżość. Na swatchach ustnych wyszła trochę zbyt chłodno i blado, nie wiem czemu... Musky Amethyst ma wykończenie Frost, jest to kolorek w moim odczuciu bardziej jesienny niż letni, zamierzam go stosować gdy już się trochę bardziej mokro i ponuro zrobi. ;) 

To be honest, I did not plan any major haul when it comes to this collection. Even the MSFs weren't of special interest to me. What I was intrigued by were the two lipsticks: Gem Of Roses and Musky Amethyst. The former has a Lustre finish and is a typical "my lips but better" color, at leat on me. The effect of the rosy lips is just awesome. Unfortunately, on most of the lip swatches it turned out too cool and pale I don't know why... Musky Amethyst is a Frost - a color that will be amazing for fall, not too summery for me. I'll wait with using this onetill it gets all dumpy and gloomy ;)

 Musky Amethyst, Gem of Roses

 Musky Amethyst, Gem of Roses


Musky Amethyst

Gem of Roses

Jak zwykle w przypadku kolekcji mineralnych MACa nie zawiodłam się na MSFach, choć na swatchach w necie nie zachwycały jakoś szczególnie to bardzo zyskały przy poznaniu w realu. Miałam kupić jeden, Rose Quartz a w końcu do koszyka wskoczyły trzy. Nie żałuję zakupu żadnego z nich. Każdy z nich w zasadzie spełnia trochę inną funkcję. Goldstone jest świetnym bronzerem, nie wpada w pomarańcz, nie jest zbyt ciemny dla mojej jasnej cery, czego się w sumie obawiałam. Bardzo ładnie ożywia buzię. Rose Quartz nadaje się perfekcyjnie jako szybki "ożywiacz" na zaspane poranki. Muśnięcie polików tym MSFem i od razu twarz promienieje. Pearl za to nałożony na szczyty kości policzkowych nadaje finalnego szlifu makijażowi. Zdrowy nietandetny glow to podstawa w letnim makijażu a sądzę, że i w pozostałe pory roku będzie ten puderek spełniał swoje zadanie.

As usually in the case of MAC's mineral collections I have quickly fallen in love with the MSFs. They did not tempt me so much when I first saw their photos and swatches online, but in person, they turned out to be soooo gorgeous! I was planning to buy one, Rose Quartz, but ended up leaving the store with three. I don't regret it! Each of them is unique, each has a different function. Goldstone is great for bronzing - no orange tones in it, not too dark for my fair skin, I was a little afraid of this color when I first saw it. It makes the skin so fresh and glowy. Rose Quartz is a perfect product for quickly brightening your skin during tough mornings. Within a few seconds the face is so radiant, fresh. Pearl applied on top of the cheek bones adds a final touch to the makeup. A healthy non-trashy glow is a must in the summer makeup, but I also think this powder will be similarly useful all year.

Rose Quartz

 Pearl

Goldstone

Ostatnimi cudeńkami na jakie się skusiłam są dwa cienie mineralne: Hint Of Sapphire i Rare Find. Oba należą do tych bardziej mozaikowych cieni, nie mają tak jednolitego koloru w panie jak np. Dark Indulgence (piękny zielony - myślę jeszcze nad jego kupnem). Hint Of Sapphire to delikatny modrakowy błękit, Rare Find jest pięknym połyskującym fioletem. Oba cienie na sucho są dość delikatne, natomiast na mokro wstępuje w nie życie. Trzymają się kurczowo bazy, powiedziałabym, że standardowo - około 10h. Może się zdarzyć, że z czasem lekko zbledną, natomiast nie zauważyłam żeby zbierały się w załamaniu. Z początku nawet nie nastawiałam się na kupno tych cieni, ale tak pięknie się mieniły nałożone na mokro, wręcz hipnotyzujący efekt... I rzeczywiście, bałam się, że może mi się nie chcieć bawić w moczenie pędzelka itp... ale dla warto poświęcić te dwie-trzy minutki żeby uzyskać to wspaniałe nasycenie! 

My final purchase consisted of two mineral eyeshadows in Hint Of Sapphire and Rare Find. The texture of both shades is of the mosaic type, not like for example the texture of Dark Indulgence, more even in the pan (I'm still considering buying that gorgeous green shade). Hint Of Sapphire is a delicate cornflower type of blue, while Rare Find is a gorgeous purple. Both are quite poorly pigmented when applied dry, but they come to life when used wet. They have a decent staying power, close to the one of the standard non-mineral eyeshadows, I'd say they stick to the lid for around 10 hours. It may happen that they fade away a bit later during the day, but I noticed no creasing. At the beginning I did not even consider buying these shadows, but they were so sparkly and deep when applied wet, the effect was hypnotizing! And I admit, I was afraid that I won't have the time to play with them. But it's definitely worth the two-three additional minutes to get this amazing depth of color! 


Hint of Sapphire, Rare Find

 Hint Of Sapphire, Rare Find

Hint Of Sapphire na sucho i na mokro, Rare Find na sucho i na mokro
Hint Of Sapphire dry and wet, Rare Find dry and wet


Dorzucam makijaż zrobiony na szybko obydwoma cieniami, aparat niestety jak zawsze zeżarł kolory :/ p.s. kreska to liner MUFE w pisaku - śliczny nie? :)

I also add a quick makeup done with the two eyeshadows, the camera did something strange to the colors, as usual :/ p.s. the liner is by MUFE, isn't it gorgeous??



A Wy co zgarnęłyście z tej kolekcji??
And what did you get from the Semi Precious collection??

13 komentarzy:

  1. świetne te cienie :) i szmineczka tez bym nie pogardzila... niestety ostatnio nie po drodze mi do MACa....

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaszalalas!!! :D Super zakupy :D Ja Gem of Roses kocham miloscia bezgraniczna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. No zakupy ekstra! Kusicie strasznie tym Mac'kiem. Ja czekam na swoją pierwszą Mac'ową rzecz - paint pota!! :) Jestem strasznie ciekawa i baaardzo się cieszę, wiem że na nim się nie skończy.
    P.S.: Jak to się stało, że nie testowałam nic mineralnego?

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne zakupy :) Wszystko mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. zazdroszczę rozświetlaczy;)
    sama kupiłam ten cień hint of cośtam i jestem z niego mega zadowolona;)
    ---
    u-majorki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahh, zazdroszczę :) Ja nic nie zgarnęłam, ale chętnie bym zgarnęła ze 2-3 cienie :P

    OdpowiedzUsuń
  7. swirrrusko: :)) mi tam do MACzka zawsze po drodze ;)

    Urbi: zapasik GoR zrobiony? dziękuję :*

    Skonfundowana Panno: na jakiego Paint pota czekasz? :) a co do minerałów - one generalnie nie były poprzednio jakoś specjalnie dobrej jakości, od niedawna dopiero zaczęły się robić warte uwagi, więc niewiele straciłaś - czas teraz ponadrabiać nowościami. ;)

    lili, KOSMETASIA: dzięki :)

    u-majorki: cieszę się, że jesteś zadowolona z zakupu, ten cień jest bardzo wyjątkowy jeśli o kolor chodzi. a rozświetlacze są po prostu fantastyczne!

    greatdee: to zgarniaj, jeszcze jest czas ;)

    William Rhinestone: 125zł. ale naprawdę uważam, że warto.

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczności :) jak zwykle świetny wybór :)
    mnie cienie nie zachwyciły, MSF tylko jeden, Gem obowiązkowo :D no i jako maniaczka pędzlowa, wzięłam wszystkie 4 ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Gem of Roses zgarnelabym z checia:)
    Piekny zbior, bardzo podoba mi sie kolorystyka!

    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się pierwsza szminka i obydwa cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Marti - czytałam o Twoich nabytkach... :)) mnie jakoś te pędzle (na szczęście) nie kusiły!uf. chociaż Kabuk był straszliwie milusi!

    Hexx :) cieszę się że Ci się podobają! A nie ma juz nigdzie gem?

    opis-w-wannie: fajny nick :)) ta szminka to będzie idealny wybór na jesień, jakoś wtedy uwielbiam takie kolorki na ustach , teraz wolę lekkie i weselsze :))

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger