piątek, lutego 11, 2011

Tym razem MUFE :) / This time it's MUFE :)

Długo się broniłam przed tą firmą, jakoś nie lubię zdradzać MACa. Ale stało się. Weszłam do Sephory. Były wyprzedaże. Jakoś tak, sama nie wiem, z ciekawości wzięłam do ręki to pudełeczko... No ale nasłuchałam się wielu pozytywnych opinii o kredkach MUFE, więc dlaczego by nie spróbować? Kupiłam. I chyba przepadłam. :))

I have long tried to avoid this brand, I just don't like to cheat on my beloved MAC. But it did happen finally. I visited Sephora last week. There was some sale going on. Somehow the box just caught my attention. It was out of sheer curiosity that I took it from the display. But hey, I've heard so many good opinions about the MUFE eye pencils... So why don't I give it a try? Done, bought. And now I'm in. For good.  :))

Nie jestem kredkolubną istotą. Lub inaczej, chciałabym polubić kredki do oczu, ale niestety na moich przetłuszczających się powiekach żywotność przeciętnej kredki to około 2 godz - to taka pozytywna wersja. Nigdy więc jakoś specjalnie nie szalałam na punkcie kredek. W tej kwestii nawet MAC mnie lekko zawiódł. Weźmy takie Pearlglide'y. Śliczne kolorki, miękkie, łatwe w obsłudze, ale niestety też się moich powiek nie chcą trzymać... Ale nie o MACu miało być :) A więc, jestem bardziej już linerowa, niż kredkowa. Dobry liner trzyma się moich powiek przeciętnie jakieś 6 do 8h, wybitny jest pod tym względem Superslick Liner, który trzyma się aż go nie zmyję :)))

I've never been a fan of eye pencils. Or rather, I wish I could fall in love with eye pencils. Unfortunately, on my oily eyelids, a typical pencil lasts for around 2hrs - a very positive scenario. That is why I've never been crazy about the crayons. Well, to be honest, even MAC faild at some point. For example, the Pearlglides. Awesome colors, soft, easy to apply but they will smudge on my lids after a relatively short time... Yet, this post was not to be about MAC :) So, I'm rather an eyeliner person. A good liner lasts for around 6 to 8 hrs on my lids, with the Superslick liner being the most longlasting - to be honest, it's there for as long as I need it to be there :)))

Kredki MUFE wzięłam bardziej z myślą o dolnej powiece, którą ostatnio lubię podkreślać. Ale ciekawość zwyciężyła i nałożyłam też na górną powiekę. Na bazę i odrobinę matowego cienia MAC. Wyobraźcie sobie jak się zdziwiłam, gdy po 6 godzinach zerknęłam w lustro a ksera ani śladu! Jak bum cyk! Nic! :D Kreska odbiła się, lekko, po około 9-10h, nie pamiętam dokładnie... To przepadłam :) Póki co mam zestawik miniaturek, ale jestem więcej niż pewna, że prędzej niż później dołączą do nich kolejne, pełnowymiarowe sztuki :) Za ten komplet na Sephorowej promocji zapłaciłam 95zł.

I bought the MUFE Aqua Cream pencil set having my lower lashline in mind. I like to accentuate it. Yet, I was curious to see how these would perform on the upper lash line, so I applied it there. On a base and some matte MAC shadow. Imagine my surprise when, after about 6hrs, I looked in the mirror and there was no sign of budging, smudging etc! I tell you! NOTHING! :D It did leave a slight trace on the lid after around 9-10hrs, I don't exactly remember... Yeah. So I'm in :) So far I have a mini set, but I'm more than sure I will purchase the regular sized ones sooner or later... rather sooner ;) It was on sale, for 95zl in Sephora.

Oto moje nabytki, od lewej: 0L, 2L, 7L, 17L, 11L (pierwsze zdjęcie swatchy zrobione w cieniu, drugie w słońcu).
 
Here they are, from the left: 0L, 2L, 7L, 17L, 11L (The first swatch picture taken in the shade, the second in the sunshine).





Z całą odpowiedzialnością polecam te kredki :)
I highly recommend these pencils. :)

16 komentarzy:

  1. Super kolory!!! Kredki mufe sa swietne - co prawda nie posiadam, ale bardzo bym chciala :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fioletową bym ci świsnęła ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ładne kolory, ale chyba mimo wszystko to dobro luksusowe, haha :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. piękne kredki, fioletową i ja bym Ci skubneła.
    Zrobisz kiedyś notkę o ''kolekcji'' swoich kosmetyków. Co prawda obserwuje Twojego bloga od niedawna ale w tym momencie skończyłam czytać wszystkie posty i muszę przyznać, że jestem pod ogromnym wrażeniem tego co prezentujesz... wow... super wszystko opisujesz, moim zdaniem rewelka. ALe stwierdzam , że MAC'owym freak'iem to jesteś na 100 proo. pozwolisz, że zostanę na dłużej :))

    OdpowiedzUsuń
  5. lady_flower123: on ma takie śliczne malutkie drobinki :))

    Urbanku - wypróbuj koniecznie, naprawdę, no ja jestem w szoku bo szczerze mówiąc nie spodziewałam się rewelacji a tu taka niespodzianka. No a poza tym kredka to chyba inwestycja na dłużej :)

    cammie - nie oddam :))) fiolecik to mój faworyt :))

    Zzielona - mnie skusił fakt, że w zasadzie za cenę 1 kredki mam możliwość przetestowania 5 kolorków. Pojemnościowo też nie wychodzi najgorzej, razem to tak jakby dwie pełnowymiarowe kredki. Ja wyznaję zasadę, że czasem na coś warto wydać więcej, jeśli mam być zadowolona :)) No i fajne jest też to, ze to kolory ze stałej oferty, więc jak się do któregoś bardzo przywiążę to mogę zawsze kupić sobie pełnowymiarówkę :)

    mloda19: zapraszam do obserwowania :) i komentowania :) dziękuję za miłe słowa, tak, MACowym freakiem jestem, chyba mogę tak powiedzieć :)) MAC mnie urzeka, większość ich produktów naprawdę mnie satysfakcjonuje, w moim osobistym odczuciu są lepsze niż niektóre kosmetyki z tej najdroższej półki... :) hymmm notka o kosmetykach? ale wszystkich? nie jestem pewna, czy chcę je wszystkie na raz wytaszczyć i oglądać, bo mnie to jeszcze przerazi ;) hehe pomyślę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne są te kolory i świetne są te kredki. Uwielbiam je :) Zazdroszczę Ci tego zestawu, idealnie by się komponował z moim rock for ever :) Też przymierzam się do recenzji tych kredek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. piekniutkie :) szkoda, ze ich nie wzielam a tez sie zastanawialam :P :)

    OdpowiedzUsuń
  8. no wyglądają przepięknie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj, tak, potwierdzam, kredki MUFE rządzą :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Swietnie sie prezentuja:)
    Ze swojej strony goraco polecam kredki Zoevy!i mam nadzieje,ze powieksza palete kolorow:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny blog :)
    Super kredki szczególnie ta niebieska ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Sprawdzanka: też o tym rock for ever myślałam, ale ostatecznie wybrałam ten, bardziej wiosenny :))
    swirrrusko - może jeszcze będą?

    Karola: dzięki :)

    Misha: :)) a Ty jakie masz? :)

    Hexx: dziękuję :) lecę szukać tej zoevy u Ciebie, bo pamiętam, że czytałam, ale nie pamiętam gdzie je dokładnie kupiłaś :)

    Kaasix27: dzięki :) w ogóle one fajnie wyglądają połączone i przechodzące jedna w drugą :) taka tęcza na oku :) fiolet-turkus-seledyn :))

    OdpowiedzUsuń
  13. O jajć jakie piękne kolory!!! To Ci się trafiła okazja, bardzo się cieszę, że się przekonałaś do kredek i że tak długo u Ciebie się trzymają - super! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Kosmetyki MUFE są ogólnie z tej wyższej półki. Działą tu zasada,że wiesz za co płacisz. Cena zbytnio nie zachęca,ale kosmetyki są świetnej jakości. Jeżeli chodzi o podkłady, to - dla każdego coś innego. Ja spróbowałam.. i też przepadłam!;)

    OdpowiedzUsuń
  15. M. tez podejrzewam, że nie wszystkie bo każda marka ma jakieś swoje słabe strony, ale z kredek jestem bardzo zadowolona. Miałam tez okazje użyć MUFE'owego cienia w kremie i muszę przyznać, że trzyma się rewelacyjnie.
    Ja akurat podkładowo jestem mineralna :)) ale wierzę że są dobre :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger