czwartek, lutego 17, 2011

ratunku lakier mi pęka..! / help my polish is cracking...!

A nie, przepraszam, to tak ma być :D 
Właśnie odebrałam od listonosza paczuchę, więc post będzie na szybko ale no po prostu MUSZĘ je Wam pokazać :D Są takie urocze :))

Oh, no, sorry, that's the way it should be :D
The postman just brought them in, this post will be a quickie, but I just HAVE TO show them to you girls :D These are super-cute :)) 

 Crushed Candy, Lightning Bolt, Fault Line, Broken Hearted, Cracked Concrete, Black Mesh





Trzy słowa o sposobie użycia. Kraki (pękacze, cracki czy jak je zwać inaczej) kładziemy na  kompletnie suchy lakier bazowy. A więc malujemy normalnie paznokcie, zwykłym lakierem. Następnie, tak jak normalnym lakierem, malujemy paznokcie krakiem. Najlepiej przeciągnąć w każdym miejscu po razie, tak, żeby nie było lakieru zbyt dużo. I czekamy. Po około 3-5 minutach proces pękania ustanie a my będziemy miały fantastyczny popękany wzorek na paznokciach. Na koniec utrwalamy wzorek top coatem, tak żeby dłużej nam na paznokciach wytrzymał. Ot cała filozofia :) A ile przy tym radochy :) (na zdjęciu poniżej instrukcja obsługi dołączona do każdego lakieru)

Now, just a few words about how to use these. The crackles (shatter polish, or whatever they are called) should be applied on a completely dry base color. So we start by applying a usual nail polish. Next, in the same exact way as we apply the usual polish, we apply the crackle polish. It's best not to go through the same place twice with the brush. And then we wait. After around 3 to 5 minutes the cracking stops and we end up with the crackle effect on our nails. Finally it is recommended to add a layer of top coat for the mani to stay longer. That's all :) It's so much fun, really :) (In the picture below you can see the "manual" for this polishes)



To teraz trochę zdjęć. Najpierw lakiery z bliska :) 

Now time for more pictures. First the close ups on the polishes :)

Lightning Bolt, Cracked Concrete, Black Mesh

Fault Line, Crushed Candy, Broken Hearted

Wczoraj malowałam pazurki lakierem Zoya Jules więc na szybko, na tym lakierze, przetestowałam moje kraki, efekt poniżej. Niestety, nie widać zbyt wiele ze względu na neutralny dość kolor lakieru podkładowego. Ale zaręczam że efekt jest gadżeciarski i z pewnością przypadnie do gustu wielu osobom :)

Yesterday, I applied Zoya Jules on my nails so I really quickly decided to try out my new toys on this polish, you can see how it looks like below. Unfortunately, not much can be seen due to the rather nude color of the base polish... But I asure you the effect is cool and I bet some of you gals would love it! :)



Zrobiłam sobie na próbę takie mani: jako kolor bazowy Flyin' High z China Glaze i na to pekacz Fault Line. Póki co jeszcze uczę się obsługi, więc wybaczcie jakość. :) Będę ćwiczyć :)

I did a trial and used China Glaze Flyin' High as a base and the Fault Line Crackle. So far, I'm learning to use these, so forgive the poor quality :) I'll keep on practising. :)


37 komentarzy:

  1. oo niebiesko fioletowy bardzo ładnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacja!Jestem zakochana w pekajacych lakierach:D
    Swietne kolory choc nie wiem czy zdradze czern;)
    Przedstawione zdjecia kuuuuusza:P

    OdpowiedzUsuń
  3. testowałam ostatnio IsaDorę, niestety nie mogę się przekonać do takiego efektu, wolę gładkie paznokcie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. świetne lakiery, bardzo ładne kolory :)
    zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  5. kosodrzewina - wygląda świetnie, zyskuje w realu :) no wiadomo, że to trochę hymmm "szalony" efekt... ale "I like crazy" :)

    Karola - to pierwsze skojarzenie jakie mi przyszło do głowy :)) wkrótce kolejne :)

    Kleo, lajfstyle - dzięki :))

    Hexx: :)) są fajne :) tak na szybko, po jednorazowym przetestowaniu, faworytami są zdecydowanie czerń (taka "najklasyczniejsza") i turkus, fiolet i róż pękają trochę w takie jakby "duże kawałki", ale niespodziewanym faworytem staje się u mnie ten szary.... szczerze mówiąc po słoczach w necie sądząc myślałam, że go puszczę w świat od razu, ale coś mnie w nim urzekło :)) jest ładny, myślę że fajnie by wyglądał na jakimś ostrym magentowym różu :)) z białym będzie najwięcej zachodu, żeby ładnie wyglądał, zastanawiam się z czym go połączyć :)

    Estellko: :) ja też lubię gładkie paznokcie :)) nawet bardzo... ale czasem mam ochotę pokombinować, no tak już bywa :)) myślę że dla takiego artystycznego beztalencia jak ja to łatwiejszy sposób ozdobienia paznokci niż wzorki, aczkolwiek i tych zamierzam spróbować :))

    OdpowiedzUsuń
  6. chociaż jeden zakup mam z głowy ;) chociaż portfel na pewno tego nie odczuje, bo zaraz wynajdę coś co muszę mieć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie to mi się podoba! że taki nietuzinkowy! :) Oryginalny i pozytywny :) Jeszcze takiego u nikogo nie widziałam, a mam małe zboczenie i zwracam uwagę na paznokcie innych dziewczyn ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. to jest świetne ;)
    nigdy czegoś takigo nie widziałm...
    ładne kolorki! ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. I tak wg mnie czarny najlepszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiaj,tak jak odpisalas Estelli ja tez opieram sie na tym zalozeniu;))) Moze i mam ukryte zdolnosci manualne ale jakos nie czuje pędu do tego wiec wybieram prostsze rozwiazania a pekajace lakiery staly sie idealne jak dla mnie.
    O dziwo nie przeszkadza mi,ze powierzchnia paznokcia nie jest idealnie gladka.Do tej pory zawsze mi to pasowalo wiec nie bylo mowy o ozdobach itd.ale kiedy sprobowalam raz zapragnelam wiecej:D

    OdpowiedzUsuń
  11. No to ja się niestety wyłamię (jak zawsze). Mi się ten efekt nie podoba kompletnie :(
    Ale jest to ciekawe zjawisko i fajnie że się o nim dowiedziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ile dalas za caly zestaw? Ja tutaj poluje na pekajace lakiery i kurde belek nigdzie nie moge ich dorwac ?!?! A z internetu nie chce mi sie zamawiac (nie wiem czemu, nie pytaj ;). Bardzo podobaja mi sie czern i stal ... Fajne zakupy :*

    OdpowiedzUsuń
  13. pokaz koniecznie ten pierwszy z lewej :)))

    OdpowiedzUsuń
  14. co ja chcialam... aaaa bialy fajnie wyglada np. na niebieskim albo khaki :>

    OdpowiedzUsuń
  15. kosodrzewina: jest naprawdę pozytywny efekt :) takie śmieszne popękane pazurki :))

    Kate6924: To dość nowa technika, ale już trochę kraków było ;)) Chince nie mogłam się oprzeć.

    Hexx: :D podoba mi się stwierdzenie o ukrytych zdolnościach manualnych :D ja też gdzieś takowe mam.

    dezemko: ależ naprawę każda opinia jest mile widziana :))

    Urbanku: w pre-orderze cały zestaw kosztował 30dolarów. Teraz widzę że na stronce są już po 36,99. To i tak niezła cena, biorąc pod uwagę że Chinki gdyby były ogólnodostępne w Polsce pewnie kosztowałyby jak OPI - 50zł... :( bardzo lubię nailetc, mają fajny kontakt z klientem :) aczkolwiek znam przypadek gdzie już od dwóch miesięcy dziewczyny czekają na paczkę... no chyba raz na jakiś czas się musi zdarzyć zamieszanie... moje wszystkie dochodzą bardzo przyzwoicie, w przeciągu tygodnia, z USA :))

    maus: pokażę, ten błękit?

    sabb: Ty moja kopalnio pomysłów :) :*

    OdpowiedzUsuń
  16. kobieto gdzies Ty dorwala te cudownosci??:D niektorzy na nie poluja i upolowac nie moga:P swoja droga switny blog i dodaje do sub:)
    pozdrawiam:*
    http://theoleskaaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetnie wygląda....poczekam, aż będą bardziej dostępne:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Zawsze malowałam paznokcie jednym kolorem bądź wtapiałam rożne ozdoby w żel- jednak muszę przyznać ,że ten efekt jest zadziwiający!! :)
    Zapraszam do Siebie na bloga.
    www.aniolus7.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Oleskooo :D na nailetc :) dziękuję za komplement :) staram się :)

    kokosowa-panno: no z dostępnością u nas kiepsko, trzeba się nakombinować... :/

    Aniołku: polecam wypróbować :) dużo frajdy :)

    Misha: Black Mesh jest super :))

    OdpowiedzUsuń
  20. Te lakiery są super. :)

    Zechciałabyś wziąć udział w mojej urodzinowej wymianie? Zapraszam. Nie czekaj i dołącz :http://fashionery.blogspot.com/2011/02/propozycja-akcji-wymiany-urodzinowej.html - dobra zabawa gwarantowana. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cracked Concrete jest rewelacyjny ^^

    OdpowiedzUsuń
  22. Wyglądają genialnie :D
    Crushed Candy i Black Mesh najbardziej mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  23. czym prędzej maluj paznokcie i wrzucaj zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ty, Ty, Ty niedobra :):) ja wprost muszę mieć czarnego i szaraka ;P a efekt połączenia kolorów wyszedł ci przepiękny! :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Te lakiery wyglądają jak lots of fun! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. cudownie wygladaja, moja paczucha juz do mnie idzie i idzie i dojsc nie moze ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. dziękuję Kochane :) są ciekawe, powolutku się z nimi oswajam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Powiedz mi kochana masz moze porownanie do OPI ?

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie mam porównania do OPI niestety... Jakoś nie czuję aż takiej presji żeby posiadać dwa czarne shattery ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. wszyscy się zachwycają, a mi ten efekt się po prostu nie podoba, może za jakiś czas mi się odmieni;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger