niedziela, stycznia 02, 2011

Urban Decay Deluxe Eyeshadow Box

Pewnego dnia zapragnęłam jakiejkolwiek palety UD. :) Trochę czasu spędziłam, czytając recenzje różnych palet i w końcu wybrałam Deluxe Eyeshadow Box. Opinie były bardzo pozytywne. Wyczytałam, że cienie Deluxe są przyjemne w użytkowaniu, że kolory nie są brokatowe, a raczej satynowe. Ogólnie zachęcona tymi opisami i swatchami postanowiłam że zdobędę taki zestaw. 
Z niewielką nadzieją wpisałam nazwę w Allegro - et voila! Wśród wszystkich wyników znalazłam jeden z dość niską jak na nasze Allegrowe warunki ceną - 99zł (inne palety, typu Book Of Shadows chodzą po 300-400zł). Okazało się, czego zresztą sprzedawczyni nie ukrywała, że paletka zbiła się w trakcie transportu i ma popękane lusterko... Oczywiście jest nieużywana. Doszłam do wniosku, że i tak lusterko do makijażu mam swoje no i kliknęłam. Oto ona. 

One day I thought: Why not buy an UD palette? :) I had spent some time browsing through the Internet and I finally chose Deluxe Eyeshadow Box. The reviews were very good. I'd read that the shadows are nice to use, the colors are not glittery but have a nice satin fnish. Lured by the descriptions and swatches I'd decided to buy this palette.
When typing it's name into the search engine of our Polish ebay equivalent, Allegro, I had very little hope. But then, among the results that popped up, I spotted this palette - for a very reasonable price - around 20 pounds (99zl, other palettes like the Book Of Shadows are sold for like 60-70 pounds).It turned out that the palette broke during shipping and the mirror was cracked, of course it was all new and unused. I don't need a mirror since I have a special one, so I bought it. Here it is.

Deluxe Shadow Box



Paletka urzekła mnie kolorami. Są naprawdę odważne, nietuzinkowe. Jest ich w zestawie 9, od góry: Fishnet, Honey, Ransom, Graffiti, Zero, Peace, Shag, Scratch i Underground. Cienie są dość dobrze napigmentowane, choć moim skromnym zdaniem nie przebijają w tym względzie cieni MAC (przynajmniej większości, bo i w MACu zdarzają się cienie o słabszej pigmentacji).Na pierwszy rzut oka cień Fishnet to zamiennik MACowego Stars n' Rockets a Honey jest podobny do Goldmine z MACa.
Nie próbowałam jeszcze używać ich na mokro, ale sądzę że dadzą w ten sposób bardzo solidny kolor :) Ich trwałość oceniam na solidną piątkę, nałożone na bazę trzymają się dzielnie cały dzień. Podoba mi się także ich kremowa konsystencja. To nie są cienie w kremie, ale są bardzo miękkie, jakby takie kremowe w dotyku. Czas na swatche :)

I am amazed by the colors. They are really bold, unusual. The box includes nine shades, from the top: Fishnet, Honey, Ransom, Graffiti, Zero, Peace, Shag, Scratch and Underground. The shadows are quite nicely pigmented, though in my opinion they aren't better than MAC eyeshadows (at least most of them, because even MAC has some poorly pigmented ones).Immediately when I saw the shadows, I thought "Whoa, we have some MAC dupes here!". Fishnet is an UD's version of Stars N' Rockets and Honey is quite similar to MAC's Goldmine
I haven't used the shadows wet yet, but I think this will make the colors even more opaque and shiny. :) I give them a well deserved 5 points when it comes to staying power, they stayed on my eyes for the whole day, applied on the UDPP base.I also like the sort of creamy texture of these shadows. These are not cream eyeshadows, but they are very smooth and cream-like when you touch them.Time for the swatches then :)



Fishnet, Honey, Ransom, Grafitti

Zero, Peace, Shag, Scratch, Underground


3 komentarze:

  1. wygladaja fajnie :):)ja tez od pewnego czasu czytam recenzje na temat tych palet bo w tym miesiacu chce zrobic zamowienie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Scratch piękny :) mam jedną paletę z UD i bardzo ją lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. swirrrusko - powiem tak, z różnych względów póki co nie planuję kolejnej paletki UD (mam w planach trochę MACa, inne paletki to trochę inny rodzaj cieni) ale tej nie żałuję, bo warto, choćby dla kolorów typu Scratch, Peace czy Grafitti. Tylko o tym zapomniałam napisać - mi np trudno jest te cienie nakładać MACowymi pędzlami... Sigma jakoś lepiej sobie z nimi radzi :)
    Estellko - Scratcha miałam na wishliście jako pojedynczego i w zasadzie on był ostatecznym powodem kupienia właśnie tej a nie innej palety UD ;) Jest cudny!Liczyłam, że będzie dobrym kandydatem na zamiennik pigmentu Goldenaire ale chyba jednak nie do końca, muszę się zebrać w sobie i porobić porównania :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger