czwartek, stycznia 13, 2011

Swatchowanie czas zacząć... - róże MAC / Time to start swatching... - MAC blushes

Docelowo fajnie by było zeswatchować wszystkie MACzki. Korzystając z niemalże wiosennej pogody w samym środku zimy udało mi się zrobić foty i swatche róży. Dobry start, hmm? :)
Róże MACa cenię sobie przede wszystkim za łatwość obsługi, trwałość na policzkach i gamę kolorystyczną. I pomyśleć, że jeszcze ze 2 lata temu miałam dwa róże Clinique w całym swoim kosmetycznym zbiorku... I nie rozumiałam po co dziewczynom 15 róży. Wychodzi na to, że nadszedł czas żeby to zrozumieć... :))
Róże MAC warto nakładać porządnym pędzlem, te bardziej napigmnetowane lub matowe w wykończeniu pędzlem typu 188 MACa, te lżejsze w pigmentacji czymś na kształt 116. Mnogość kolorów i wykończeń sprawia, że każdy w ofercie MACa znajdzie coś dla siebie :)

It would be cool to swatch my whole makeup collection, wouldn't it? Although it's the middle of winter here, the weather was very springy a few days ago, so managed to swatch the MAC blushes that I own. A decent beginning, right? 
I love MAC blushes because they are easy to apply, long lasting on my cheeks and come in a wide range of colors. When I think back, I used to have two Clinique blushes altogether 2 years ago. And I couldn't understand how anyone could have 15 blushes - I mean, what for...? It seems time has come to finally understand.... :))
They are nice when applied with a good quality brush. The more pigmented blushes or matte ones can be easily applied with 188 brush, while for the sheer ones - 116 would be just fine. The number of colors and finishes is amazing and I'm sure there is something interesting for every girl out there :)


W mojej kolekcji znajduje się już 11 zwykłych róży i dwa mineralne. Mam jeszcze Mineralize Skinfinish w odcieniu Stereo Rose oraz limitowany róż z kolekcji Spring Color Forecast w odcieniu Ripe Peach. Dorobię foty bo w sumie on tez należy do tej kategorii :) Jak widać, zapas Pinch O' Peach jest, to jeden z moich ulubionych kolorków :) Oczywiście zdjęcie jest przekłamane - oba wkłady PO'P wyglądają tak samo! :) Przedstawiam Wam mój zbiorek :)

I already have 11 powder blushes and two mineral blushes. I also own a Mineralize Skinfinish in Stereo Rose and a limited edition Blush Ombre blush in Ripe Peach (from the Spring Color Forecast collection). I will add the pictures later, it actually belongs to this category :) As you can see I have two Pinch O' Peach blushes, I just love the color so much :) Of course, both PO'P blushes look identically in real life! :) So, here's my mini collection :) 

 Pinch O' Peach, Peachykeen, Peachtwist, 
Springsheen, Style, Pinch O' Peach

 Strada, Desert Rose
Cantaloupe

Warm Soul, Pet Me, Trace Gold, Bite Of An Apple

Czas na swatche :) Najpierw w cieniu:
Time for the swatches :) First, in the shade:
Strada, Desert Rose, Cantaloupe, Pinch O' Peach, Peachtwist

Style, Springsheen, Peachykeen, Trace Gold, Bite Of An Apple


A teraz w słoneczku :))))
And in the sunshine :))))
Strada, Desert Rose, Cantaloupe, Pinch O' Peach, Peachtwist

Style, Springsheen, Peachykeen, Trace Gold, Bite Of An Apple


Warm Soul
 
 Pet Me

Mam nadzieję, że Wam się podobają :) może komuś szukającemu inspiracji ten post się przyda :) komentujcie, pytajcie :)
Hope You like them :)  maybe the swatches will inspire some of you :) feel free to comment or ask questions :))

18 komentarzy:

  1. :)
    Warm Soul bardziej napigmentowany, o Trace Gold pisałam niedawno :) oba ładne złotka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. wow :) mnie zawsze od kupienia stu pięćdziesięciu róży naraz powstrzymuje myśl - kiedy ja to zużyje? ::D

    przymierzam się teraz do jakiegoś kremowego różu mac, próbowałaś może?

    OdpowiedzUsuń
  3. taaaaaaaaaaak! nareszcie się doczekałam ;) co sądzisz o Cantaloupe? Bo bardzo mi się podoba, ale chyba na żywo go nie widziałam.
    Mam nadzieję, że w weekend będzie trochę słońca, bo chciałabym zdjęcia zrobić.

    będę miała najprawdopodobniej jutro kremowy róż MACa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. anu - ja już dawno wysłałam tę myśl w głąb podświadomości... w głęboki głąb :D ;) lol :) co się będę przejmować. Zresztą - to róże, raczej długowieczne!:)
    Kremowego nie miałam ale chyba będę musiała kiedyś w końcu spróbować bo dość dobre opinie czytam o nich ciągle!

    Madziu - Cantaloupe to mój najnowszy różowy nabytek. Jestem z niej niesamowicie zadowolona. Przede wszystkim ma fantastyczną konsystencję, miękką, ale jednocześnie nie nabiera się jej za dużo, nie wiem co końca jak to ująć, jest bardzo przyjemna w dotyku, niemalże kremowa. Myślę, że to jeden z tych kolorów który pasuje do każdego, nie jest za pomarańczowa, piękny brzoskwinkowo-koralowy kolorek :)
    Mam nadzieję teraz na Twoje MACzki i recenzję tego kremowego różu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ladne:) podoba mi sie trace gold i pinch o'peach;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oooo, w sklepie sie tak trudno zdecydowac, czesto te roze juz zaczynaja wszystkei wygladac tak samo, im dluzej sie im przygladac, natomiast an twoich swatchach widac wyraznie wielka roznice!!! :O super, dzieki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Warm Soul prezentuje sie niemal jak moj ukochany brazer z Lumiere Ambrosia:love:
    Fajne zestawienie!

    OdpowiedzUsuń
  8. roze MACa sa swietne... bardzo lubie... tylko sie gubie w nadmiarze kolorow :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. :)))
    cieszę się że się Wam podobają :))
    Magdalena, maus - w przypadku MACa fajnie się najpierw rozeznać w swatchach, bo jak wchodzę do ich salonu to o połowie rzeczy zapominam :D
    Hexx: Warm Soul jest bardzo fajny! choć trzeba go odpowiednim pędzlem nakładać. Bo jest dość mocno napigmentowany i można przedobrzyć. Ale skunks albo miękki pędzel do pudru załatwiają sprawę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. to ja jeszcze należę do do grupy dziewczyn zastanawiających się na co komu 15 róży?! mam jeden i niby wystarcza.. ale nie powiem kuszą mnie te róże, chciałabym i chciała ale nie wiem jaki.. nie potrafię się zdecydować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam jeden odcien z MACa - MOCHA...w sumie to nie mogę się zdecydować czy mi pasują róże MACa czy nie...
    Należę do osób które mają 15 róży i zastanawiają się : po co ja to wszystko kupiłam??

    OdpowiedzUsuń
  12. aberracja - :) chciałabym spowrotem należeć do tej grupy ;) ale jak raz się odkryje uroki różnych finiszy, odcieni itp to chyba nie ma powrotu :D a poza tym, życiem trzeba się cieszyć ;) a że nie zużyję? :) a co mi tam! A jaką masz karnację? w jakich kolorach lubisz mejkapy?
    Miss - Mocha jako macik na pewno się super nadaje do konturowania, z tego co ją macałam... Ale np te przejrzyste typu Springsheen, Style itp są genialne na "pućki" i kości policzkowe jako różo-rozświetlacze, dają taki cudny glow! polecam obejrzeć kiedys przy okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  13. do konturowania fajny jest Buff

    ogólnie to róże MACa są moimi ulubionymi różami :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Estellko - Strada też super :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Boska kolekcja*.*
    Ja właśnie wylicytowałam Pinch O' Peach, mam nadzieję, że będę tak zadowolona z niego jak ty, to będzie mój pierwszy róż MAC:)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mialam ochote na Peachykeen ale mysle ze bylby podobny do deep throat z nars na twarzy, Pinch O' Peach piekny:) ja rowniez powieksza swoja kolekcje na dzien dzisiejszy z Mac mam
    DAME, Dainty, warm soul, i MSF star wonder zakupiony z nowej kolekcji:)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger