wtorek, stycznia 04, 2011

Hity 2010 / 2010 Hits

Jako że mamy początek roku, pomyślałam, żeby wzorem innych blogerek zrobić podsumowanie tego, co w 2010 było warte uwagi. Na bublach skupiać się nie będę, tak by zapamiętać ten rok jak najlepiej. ;)  

It's the beginning of the year, so I thought that, just as my fellow bloggers, I could sum up the year that has just ended - 2010. I won't be talking much about the fails of the year, so as to remember it as good as possible. ;)


Kosmetyk kolorowy Roku 2010: MAC Superslick Liner- za niezniszczalność na oku
2010 Best Makeup Product -  MAC Superslick Liner - for being indestructible


Lakier roku: China Glaze Ruby Pumps za to, że dzięki niemu pokochałam bling bling na paznokciach
Polish of the year:  China Glaze Ruby Pumps for making me love blink blink on my nails


Zapach roku: Chanel Chance Eau Fraiche za kwintesencję eleganckiej świeżości
Perfume of the year:  Chanel Chance Eau Fraiche for being the essence of the elegant freshness


Krem roku: Clarins Eclat Du Jour za niezapychanie, miły niemęczący zapach i porządne nawilżanie
Moisturizer of the year: Clarins Eclat Du Jour for not clogging me, for the nice smell and great hydration


Największe odkrycie kosmetyczne: podkłady mineralne (EDM, Blusche) - w końcu nie czuję maski na twarzy, skóra oddycha :)
The biggest discovery: mineral foundations (EDM, Blusche) - finally I don't feel the mask on my face, my skin is breathing :)



Największe odkrycie lakierowe: China Glaze Seche Vite (kocham)
The biggest polish discovery:  China Glaze Seche Vite (I love it)



Największe odkrycie pielęgnacyjne: LUSH
The best skin care discovery:  LUSH



A jakie były Wasze hity tego roku? A może macie jakieś kity, przed którymi byście chcieli przestrzec innych? Podzielcie się :) 
Szczęścia w Nowym Roku!! :)
And what about your favourite products of the year? Or maybe there were some total fails that you would like to caution others against? Share! :)
Happy New Year! :)

P.S. Dorzucam fotę składu kremu Clarins dla zainteresowanych :)
P.S. I'm adding the photo of the ingredients list - for those interested. :)


11 komentarzy:

  1. W zasadzie z twojej listy tylko MAC i Clarins nadal są dla mnie zagadką. Co do reszty twoich typów mogę się tylko zgodzić. Choć odnośnie kosmetyków mineralnych ja wytypowałabym inne marki :)))

    OdpowiedzUsuń
  2. cammie - ten Clarins to w zasadzie przypadek, krem za 99zł takiej renomowanej firmy wzbudził moją ciekawość, a że szukałam wtedy akurat kremu z wit C to padło na niego. Aktualnie "jadę" już drugie opakowanie, trzecie czeka w kolejce ;) no a MAC to mój faworyt - mogłaby nie istnieć dla mnie inna kolorówka. :D
    A jakich masz mineralnych faworytów?Ja chciałabym się polubić z Lucy, muszę do niej jeszcze wrócić na chwilę choć boję się że mnie zapycha...EDMy mam jeszcze stare, z czasów zanim Carinie Polska obrzydła... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. hitem roku dla mnie był też Lush, chociaż powoli się otrzepuję i już takiego szału na mnie nie robi, co nie zmienia faktu, że pielęgnację mają super i wartą ceny!
    kolejne odkrycie to minerały - u mnie akurat Lucy... jednak z przykrością stwierdzam, że teraz zimą bardzo mnie przesuszają (a zawsze miałam tłustą skórę...) i z pokorą wracam chwilowo do normalnych podkładów... ale pewnie na wiosnę/lato, kiedy będę chciała lżejszego makijażu i będę mogła bez obaw stosować mocno nawilżający krem, pewnie do nich wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlugo sie zastanawialam nad linerami z Mac'a ale chyba po Twojej rekomendacji sie skusze glownie dlatego,ze znika dostepnosc do moich ukochanych linerow Gosha Extreme Art poniewaz sa to kolory limitowane:( Seche Vite jest boskie,popieram w 100%
    Zaciekawilas mnie kremem Clarinsa,piszesz ze ma vit.C-byalby szansa na sklad?bo jestem ciekawa jakosci choc obawiam sie,ze skoro jest w pudelku to nie bardzo;)

    Lush zalicze do odkryc roku 2010 :D poniewaz wiele produktow zostanie ze mna na dlugo:-)
    Mineraly to osobny temat ale jest sporo roznych produktow,ktore spodobaly mi sie i zostana choc na okres jesienno-zimowy wracam do tradycyjnych podkladow i w tym miejscu odkryciem stal sie podklad Pharmaceris.

    Perfumeryjnym hitem stal sie Royal Muska i Musc ravageur,zostana na dlugo ze mna:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Hexx :)
    Powiem Ci tak, dzisiaj o godzinie 7:30 rano namalowałam krechę Marked For Glamour (szarak) i po dwóch godzinach na siłowni, i całym dniu na oczach liner jest nietknięty. Słowo harcerza...
    Ale co nie bardzo z tym kremem? mogę zrobić fotę i podesłać Ci na maila, ale to jutro bo teraz już ciemno. :) powiedzieli mi przynajmniej że ma jakąś tam witC :) ja się na składach nie znam :/ ale fotę mogę podesłać :)
    No właśnie ja się zastanawiałam, jak to będzie zimą, ale u mnie minerałki dają radę :)
    Muszę tego Musca poniuchac kiedyś gdzieś :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Najlepsze dzialanie maja produkty w ktorych stezenie vit.C jest rowne badz wyzsze niz 5% i ciekawa jestem czy Clarins zamiescil jakakolwiek informacje na ten temat;z drugiej strony tam gdzie jest stabilne stezenie vit.C to z reguly tubki badz opakowania typu air less/ampulki choc przy duzych stezeniach.Dopytuje sie bo akurat chce kupic cos nowego i szperam za gotowym preaparatem w postaci kremu nie serum.
    Dziekuje za opis linera,w takim razie bede musiala sie nimi zainteresowac-a duza jest paleta kolorow?U mnie akurat nie ma Mac'a i zakupu dokona raczej ktos inny wiec wole wybadac teren;)
    Jezeli lubisz pizmo w perfumach to RM jest jak najbardziej godne poznania i polecam oferte np.Quality:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dodaję foto składu :)

    raczej nie ma info o stężeniu, jest tylko informacja że zawiera... Fajnie się wchłania, miło się go aplikuje...
    Co do linerów - na dzisiaj jest 9 kolorów, 4 z nich mam i z każdego jestem zadowolona. W necie pełno swatchy, u mnie znajdziesz te 4 :)
    Właśnie nie wiem jeszcze czy lubię piżmo, musiałabym coś niuchnąć... Póki co wiem, że ubóstwiam bergamotę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kasiu:*dziekuje bardzo:-)czyli dalej szukam;)

    Masz cos ulubionego z bergamotka?bo mnie sie kojarzy od razu Earl Grey Demeter niestety nie jest zbyt trwaly,YR meski Hoggar piekna skondensowana bergamotka,Still J.Lo i tyle tak na szybko.
    Linery zaraz poszukam:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. :) nie ma sprawy :)
    a co jest z nim nie teges, jeśli mogę podpytać :)

    Wiesz co, Bergamotkę lubię np w Coco Madmoiselle czy w D&G The One. Lubię tego typu zapachy :) (jestem perfumowo nieuświadomiona, Quality znam z opowiadań, ale nawet nie jestem do końca pewna, czy chcę to wszystko bliżej poznawać ;) za łatwo się uzależniam)

    OdpowiedzUsuń
  10. W kremie uzyto -ascorbyl glucoside,to jedna z form vit.C,jednak nie znam badan,ktore potwierdzalyby wysoka skuteczna antyoksydancyjna a w tej kwestii zalezy mi na preparatach,ktore faktycznie dzialaja majac odpowiedni poziom stezenia vit.C oraz ph.Zatrzymam sie przy aptecznych markach.

    Z Chanel uwielbiak jedynie klasyczna 5-tke i jej odnowiona wersje Eau Premiere,D&G The One znam-sa bardzo przyjemne:-)
    Jezeli masz okazje to goraco polecam wizyte np.w Quality bo to zupelnie inny swiat,ktory ma w sobie niesamowita ilosc magii:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale to skomplikowane :) Dzięki za wyjaśnienie :*
    Ja sobie dorzucam czasem na noc trochę serum lemon eko z BU.
    A co do nr.5 - raz się odważyłam go poniuchać, niestety totalnie nie moja bajka ;) duszny.. ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger