wtorek, stycznia 18, 2011

Branding Iron i inne swatche / Branding Iron and other swatches

Branding Iron to głęboka gorąca bardzo ciemna czerwień, w świetle sztucznym wygląda jak wręcz jak czekoladowy brąz. W dziennym świetle można się w niej dopatrzeć mikroskopijnego ciemnoczerwonego shimmera. Widać go na jednym ze zdjęć w buteleczce. Dodaję też na koniec foty z matowym top coatem China Glaze. Piękny efekt.

Branding Iron is a deep hot vampy dark red, very close to deep chocolate bronze in  the artificial light. In the daylight one can spot microscopic deep red shimmer. You can see it in one of my pictures, in the bottle. I'm also adding photos with China Glaze matte top coat. Beautiful.

China Glaze Branding Iron

China Glaze Branding Iron

 
China Glaze Branding Iron

 China Glaze Branding Iron + China Glaze Matte Magic Top Coat


 China Glaze Branding Iron + China Glaze Matte Magic Top Coat
 
A także dwa lakiery które nosiłam na pazurach ostatnio: Orly Out Of This World i OPI Chapel of Love. 
Ten pierwszy to ciemna burofioletowa baza z miliardem zatopionych różowych drobinek które w zależności od światła opalizują na różowo lub zielono (nie wiem jak to fizycznie możliwe :) ).  
Drugi to "róż barbiowy" ;) ze złotym shimmerem. A tak mnie coś naszło... ;) Widać starte końcówki bo to trzeci dzień noszenia, przy dłuższych pazurach niestety tak mi się dzieje.  
 
And two more polishes that I've worn lately: Orly Out Of This World and OPI Chapel Of Love. 
The former is a dark dusty purple with a billion of tiny pink particles, with pink or green opalescence, depending on the light (I have no idea how this is phisically possible :) ) 
The latter is a "Barbie pink" ;) with a golden shimmer. Well, I was in the mood... :) You can see how the tips wore off, this is the third day of this polish on my nails and when they're longer, this is what happens with the tips.
 
 Orly Out Of This World

 Orly Out Of This World

 Orly Out Of This World światło słoneczne
 Orly Out Of This World sunlight
 
  Orly Out Of This World z lampą
Orly Out Of This World with flash
 
 
OPI Chapel Of Love

OPI Chapel Of Love w słońcu
OPI Chapel Of Love in the sunlight

11 komentarzy:

  1. OOTW baaardzo kusząco wygląda :)
    Maty jakoś do mnie nie przemawiają :(

    OdpowiedzUsuń
  2. podobają mi się wszystkie, tylko ten mat...nie, jakoś wolę błyszczące lakiery :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :)

    Wszystkie fajne, tylko ten róż, sama nie wiem... lubię wyraziste kolorki na paznokciach, ustach itp. Ale on mi jakoś bardziej jednak pasuje do lata, słońca, bikini... :))) a może wymyślam? :)

    A co do matu - dzięki za opinie :))
    Ja bardzo rzadko w zasadzie "noszę" mat na paznokciach. Czasem w ramach eksperymentu przykryję nim na drugi dzień lakier którego jeszcze nie chcę zmywać, ale chciałabym żeby coś jednak inaczej było... :) takie zboczenie, najczęściej lakiery u mnie na pazurach siedzą 2 dni.

    a Wy w ogóle jak często zmieniacie kolory na paznokciach?

    OdpowiedzUsuń
  4. Podobam i się z macikiem jak najbardziej! Ten fiolecik i barbiowy róż też do mnie przemawiają :) różyki są fajne ;D ja zmieniam tak co 3 dni kolor lakieru ^^

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj ten różowy jest śliczny, uwielbiam takie kolorki:)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie:)

    http://betti400.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Za matem nie przepadam na paznokciach ale w Twoim wykonaniu podoba mi sie:)choc duza to zasluga odcienia Branding Iron,ktory jest soczysty i przepiekny!
    Orly jest klasa sama w sobie ale Branding Iron to odcien,ktore szalenie lubie na pazurach.
    Z reguly lakier mam 7/10 dni-choc nie jest to regula bo wszystko zalezy od okolicznosci.Zdarzaja sie tez takie dni,ze max.2 i pojawia sie nowy kolor.
    Stawiam glownie na marki,ktore daja mi trwalosc przy uzyciu wspomagaczy,nie lubie sie martwic,ze cos odprysnie itd.Wygodna jestem:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hexx, Branding jest taki apetyczny naprawdę :)) trochę mam wrażenie, że mat uwydatnia suche skórki... czy też suchą skórę ogólnie... ?? możliwe to, czy to mi się znów wydaje? :)

    O rany! to bardzo długo trzymasz... ja mam ciągłą potrzebę zmian :)) a co do wygody to rozumiem i popieram :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dopoki nie wspomnialas o suchych skorkach to wcale tego nie widzialam:P

    Takze lubie zmiany ale nie zawsze mi sie chce;)szczegolnie jak wracam po calym dniu do domu itd.wiec dlatego stawiam na praktyczne rozwiazania a ja raczej monotematyczna jestem jezeli chodzi o kolory-od czasu do czasu pojawia sie tylko cos nowego,innego.Tymbardziej,ze u siebie nie lubie zadnych wzorkow,dodatkow-tylko sam lakier;)

    Jak nie przepadam na ChG to niektore kolory sprawiajam,ze wlacza mi sie zwyczajne chciejstwo:D

    OdpowiedzUsuń
  9. super są te odcienie rózu mmm <333 love ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. ChG jest mega! szukałam zeszłej jesieni idealnego lakieru w tym kolorze i zdecydowałam się na orly :) ale jak kiedyś będę miała okazję, to chętnie sięgnę po ten lakier.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger