poniedziałek, października 25, 2010

OPI Purple with a Purpose

To będzie szybciutka recenzja na specjalne życzenie maus :*
Jestem średnio zadowolona z tego lakieru. Może dlatego, że malowałam pazury bardziej do swatchy... nie nałożyłam żadnego top coatu na wierzch i co się okazuje? Wczoraj wieczorem nałożony lakier już dzisiaj ma przetarcia na końcach. :( niecały dzień to trochę mało... Dam mu jeszcze szansę pewnie nie raz bo kolorek jest obłędny! ciemnofioletowy metallic - cudo! Nie wiem, może muszę spróbować go z Seche Vite? Może to przedłuży nieco jego żywotność. Nie wiem szczerze czy go polecać czy nie. Jeśli lubicie takie kolory - dziwne, oryginalne, to polecam. Jest śliczny. Zawsze można poprawić przecież... Jeśli bardziej cenicie sobie trwałość to można odpuścić.
Mam też już za długie pazurki, muszę je skrócić... Może na krótszych by się tak szybko nie starł.
Wybaczcie też skórki - już mniej zaczerwienione ale nadal suche... muszę się przeprosić z Lemony Flutter bo zaniedbałam go ostatnio...

This will be a quick review requested by maus :*
I'm not very satisfied with this polish. Maybe because I did my nails for the swatches rather than just for a regular mani... I did not add any top coat and guess what? The polish, applied yesterday evening, already wore off on the tips! :( A polish that doesn't last on your nails for even 24h after application is crap. However, I'm willing to give it another chances as the color is superb! Dark metallic purple - beautiful! I don't know, maybe I should try it with Seche Vite? Maybe that could make it last longer. I truly don't know whether to recommend it or not. If you like such colors - strange, original, then I'd say go and grab a bottle. It's outstanding, you can always reapply it. If you prefer more staying power - skip it. 
Also, my nails are too long, I have to shorten them... Maybe it would last longer on the shorter nails? 
And excuse my cuticles - less reddened but still dry... I think I'll have to get back to Lemony Flutter, which I've neglected lately...



7 komentarzy:

  1. oooo... dziekuje :* ... ale kolor ma cudny...

    OdpowiedzUsuń
  2. przyjemność po mojej stronie :)

    ma piękny kolorek, nie da się ukryć...
    podejrzewam, że dobry top coat może przedłużyć jego trwałość... może to wina wieczornej kąpieli? poleżały w ciepłej wodzie, może gdzieś potem nimi machałam nie tak jak powinnam... próbuję znaleźć mu wytłumaczenie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a na stopkach jak sie trzymal :D ... moze przetestuj z topem zanim sie zniechecisz ;) ...

    OdpowiedzUsuń
  4. a no widzisz, na stopach się świetnie trzyma, faktycznie!
    dziwne...może lepiej zdążył zaschnąć?? kurczaki, to mam zagadkę... :D

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie piękny ten kolorek!:) u mnie z czarnym Opikiem też są takie problemy:/

    OdpowiedzUsuń
  6. będę meldować na bieżąco... spróbuję z odstawieniem bazy OPI, bo teraz OPIkowa czerwień tez stosunkowo niedługo wytrzymała co jest dziwne bo przecież dobra baza powinna przedłużać trwałość lakieru a nie ją skracać... :/ nie ogarniam :) ale szansę dam mu na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie lubię fioletów, ale ten nawet, nawet mi się podoba :)szkoda, że nie wytrzymał napięcia ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger