wtorek, października 19, 2010

Lakierkowe mini zakupy / Nail Polish mini haul

Moje małe zakupy lakierkowe znów mnie wprawiły w fenomenalny nastrój :) Zaspokoiwszy nieco głód OPIków, przerzuciłam się na China Glaze, która jakością nie ustępuje lakierom OPI. Jeśli chodzi o długość schnięcia jest ona nieco dłuższa niż w przypadku lakierów OPI (różni się to między kolorami) za to mam wrażenie że trwałość lakieru jest lepsza. Jeśli chodzi o dwie najważniejsze dla mnie sprawy czyli ilość warstw i kolor to Chinki są genialne! Pamiętam moje pierwsze nałożenie Strawberry Fields, trzy cienkie warstwy to i tak wydawało mi się dużo... Teraz nakładam już dwie konkretniejsze i krycie jest piękne :)

A little polish haul and I'm in a wonderful mood :) Having bought most of the OPI polishes that I had craved for a long time, I switched to China Glaze. I like it - it's quality, just like the OPI's, is superb. When it comes to the drying time, it is slightly longer than in the case of OPIs (this differs also between colors) but I think that the staying power is even better in the case of China Glazes. The colors are brilliant and the polishes do not usually require more than two coats to look lovely. I remember when I first applied Strawberry Fields with three thin coats - a lot for me. Now I apply two thicker ones and it looks awesome :)

Oto moje nowe nabytki / My new polishes:
OPI Purple with a purpose, China Glaze Ruby Pumps, China Glaze Raspberry Festival, Seche Vite

Wczoraj wieczorem zaaplikowałam sobie na pazury lakier Ruby Pumps który jest po prostu nieziemski! Nie umiem go opisać, jeszcze nigdy ŻADEN lakier nie wprawił mnie w taki zachwyt. Od wczorajszego wieczoru niczym pusta lala siedzę i patrzę z rozdziawioną gębą na te swoje pazury i nadziwić się nie mogę... Piękna rubinowa baza a w niej zatopione miliardy drobinek! Ten cudny efekt widać już przy nałożeniu dwóch warstw... Ten lakier to konieczność dla wszystkich miłośniczek czerwieni na paznokciach! Niestety, brak dzisiaj słońca w związku z czym nie umiem sfotografować tych drobinek... A co lampa robi ze zdjęciami z bliska to wszyscy wiemy...

Yesterday in the evening I treated my nails with Ruby Pumps nail polish which is just outstanding! I can't describe it, NO polish ever have made me so stunned! This is freaking awesome! Since yesterday evening I've been sitting like some kind of dumb teenager looking at my nails with my mouth half open, in amazement and I can't get enough of this polish! It's a beautiful ruby red base with bilions of shiny sparkly particles! This effect is already visible with two coats! This is a definite must have for all red polish lovers! Unfortunately, there is no sunlight today and that is why I can't capture the sparkles properly... And what a flash does with makro pictures - well we all know...

Ruby Pumps w cieniu / Ruby Pumps in the shade

To najładniejsze światło jakie udało mi się dzisiaj złapać...najbliższe słonecznemu / The best natural light today... the closest to sunglight

7 komentarzy:

  1. Co się nie chwalisz blogiem?!

    Ruby widziałam tylko w butelce i swatchowałam na kartce :D piękny jest, ale mam sto pięćdziesiąt czerwieni, więc muszę poczekać z zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. łe a co się mam chwalić :) długo go nigdzie nie linkowałam bo nawet nie sądziłam, że wypali... :) no ale już się znalazłyśmy :)
    Jest piękny i bardzo polecam! a dylemat z czerwieniami to akurat doskonale rozumiem, ehhh... Też jestem maniaczka i też już mam ich za dużo... Ale co począć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O jajć chyba zacznę chorować na ciemne czerwienie! Wszystko przez Ciebie :) gdzie dorwałaś seche vita - może gdzieś stacjonarnie? Szukam dobrego nawierzchniowego ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny kolor!! Nie wiem czemu tęskno mi za świetami jak się na niego patrze ;) a seche jest najlepszy na świecie, nawet w hurtowniach są na niego zapisy...

    OdpowiedzUsuń
  5. Shpilko: SV dorwałam na stronce gdzie robię zakupy (nailetc.com), wiem też że bywa na VB.
    SV jest super!

    swirrrusko: mam to samo - bo to taki świąteczny kolorek! :)
    nie wiedziałam z tymi zapisami! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a pokazesz ten fioletowy opi... prosze :)))


    pozdrawiam desti :)

    OdpowiedzUsuń
  7. destinko - w tej chwili mam go na... stopach...;) które są dość śmieszne i niefotogeniczne ;) ale jak znajdę chwilkę to machnę sobie nim dzisiaj pazurki :) specjalnie for you! :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger