piątek, października 22, 2010

Czeskie zakupy MACowe / Czech MAC haul

Dzisiaj dotarła do mnie mała porcja z zupełnie spontanicznych zakupów Kamila w Czechach (dzięki!!!). Poprosiłam o dwa wkłady (Club i Expensive Pink), liner Pure Show, pędzelek do eyelinera 209 i dwie palety - do róży i cieni. Takie malusieńkie zakupy a jak cieszą człowieka :D
Today, I got my little portion of goodies from Kamil's totally spontaneous haul, straight from the Czech Republic (thanks!). I asked for two refill pans (Club and Expensive Pink), Pure Show liner, 209 eyeliner brush and two pallets - eyeshadow and blush. Such a tiny little haul, yet it makes me so happy :)

Liner Pure Show, pędzelek 209, cienie: Club i Expensive Pink.
Pure Show Liner, 209 brush, Club and Expensive Pink eyeshadows

Liner Pure Show, pędzelek 209, cienie: Club i Expensive Pink.
Pure Show Liner, 209 brush, Club and Expensive Pink eyeshadows

Zakupy są tym razem na tyle małe że nie zanudzę Was na śmierć przydługawymi opisami :)
Cieni nie będę opisywać bo w zasadzie jeśli chodzi o cienie MACa to większości mogę wystawić ocenę celującą. Club i Expensive Pink są genialnie napigmentowane, co zresztą widać na swatchach. Dzisiaj zrobiłam sobie prowizoryczny makeup z użyciem cienia Club, ale niestety z całego podniecenia zapomniałam kompletnie nałożyć bazę co poskutkowało tłustym plackiem na środku powieki, cień zniknął ale tylko w tym miejscu... Moje powieki ostatnio świrują i tłuszczą się niemiłosiernie. Baza trochę pomaga, ale ostatnio nawet ona przestaje dawać radę.* Jednak w miejscu nad załamaniem, czyli tam, gdzie nałożyłam Club wszystko jest już OK, cień siedzi grzecznie. Pierwszą próbę zaliczam do "nawet udanych" - połączyłam go ze złotym cieniem z paletki Leopard Luxe, który dałam nad rzęsami, załamanie wymalowałam Club'em a nad tym i w kąciku wewnętrznym odrobina Nylona. Podoba mi się w Club to, że mięciutki taki, można go ładnie rozblendować na powiece.
Pędzelka w makijażu jeszcze nie używałam, za to na ręku rysuje ładną linię, ciut może grubą ale wydaje mi się że odrobina wprawy i będzie dobrze :)

Luckily, the haul is small this time so my descriptions shouldn't make you feel sleepy... :) I won't be praising the eyeshadows here because, in general, I do love MAC eyeshadows and I could rate most of them as superb! Club and Expensive Pink are no exception to this rule. They are richly pigmented, which is visible on the swatches. Today I did a quick and dirty makeup using Club eye shadow, but as an effect of my excitement I had forgotten to apply my eye shadow base. This resulted in a greasy spot, the eye shadow disappeared in that place.... My lids have gone crazy lately and they grease like hell. The eye shadow base helps a little but I have a feeling that it doesn't work as good as it usually had.* Anyway, above the crease, where I've applied Club, everything is fine, the shadow stays in place. The first combo is "not so bad", I'd say - I applied the gold eyeshadow from Leopard Luxe quad on my lid above the eye lashes, used Club in the crease and above that and in the inner corner of the eye I used a bit of Nylon as a highlighter. What I do like about Club is that it blends easily, it's super soft. I haven't used the eyeliner brush in my makeup yet, but on the hand it draws a fine line, maybe just a little bit too wide, but I think that I just need to practise.

Cienie: Club i Expensive Pink / Club and Expensive Pink eyeshadows

Swatche: Club, Expensive Pink / Swatches: Club, Expensive Pink

Superslick Liquid Eye Liner (80zł)
Chciałabym się rozpisać trochę o tym linerze. Zacznijmy od tego, że wprowadzone w kolekcji Fabulous Felines, zostaną z nami na dłużej - weszły do linii regularnej. I ta wiadomość cieszy mnie niezmiernie! Te linery to mistrzostwo świata jeśli chodzi o trwałość! Pure Show jest moim czwartym kolorem i podejrzewam, że na tym nie poprzestanę.
Jak już pisałam, moje powieki ostatnio bardzo się przetłuszczają. Dla linera jest to trudny teren. Superslicki radzą sobie na nim idealnie. Fakt, aplikacja wymaga wprawy. Fakt, można nim sobie przy okazji umazać rzęsy. No i aplikator trzeba dobrze otrzeć o wylot tuby bo trochę dużo na raz nabiera produktu. Ze wszystkim się zgadzam. Jednak po kilku aplikacjach, jak się wyczuje produkt można tak nim manewrować, żeby nie narobić sobie krzywdy. Ponadto, odkryłam ostatnio, że fajnym sposobem jest nabranie na pędzelek odrobiny linera (ja nabieram nie z końcówki tylko już z tego patyka jak się go trochę wyciągnie - nabiera się idealnie) i namalowanie tym kreski. Oczywiście założenie jest inne, bo mamy się malować bezpośrednio tym linerem... Ale dla kogoś, kto ma z aplikacją problem to świetne rozwiązanie. Jakiś tam pędzelek do linera pewnie i tak w swojej kosmetyczce każda z nas posiada.
Są trwałe. Łzy, deszcz, wilgoć ich nie rusza. Pod warunkiem, że nie będziemy wtedy tarły oczu. Te linery są trochę jak mój ukochany tusz Clinique (któremu nawiasem mówiąc muszę poświęcić post) - wodoodporne dopóki nie będziemy przy nich majstrować. No, z tą różnicą, że tusz potrzebuje ciepłej wody ale o tym kiedy indziej. Jeśli nam się powieka zmoczy i damy jej wyschnąć, liner nie zejdzie. Schodzi po namoczeniu i pocieraniu powieki, w formie takich, jak ja to nazywam, "glutków" ;) Nie odbija się w postaci ksera. Jak już pozwolimy mu zaschnąć (co może chwilę potrwać) zasycha na amen. Są bardzo dobrze napigmentowane, rozprowadzają się równo, dopuszczalne są poprawki podczas rysowania kreski.
Imponująca jest też gama kolorystyczna. Praktycznie każdy kolor, który mam, urzekł mnie od samego początku. Do pełnego szczęścia brakuje mi Treat Me Nice. Kolorki: Nocturnal, Smoky Heir, On The Hunt i Desires and Devices nie są dla mnie aż tak atrakcyjne. Kupiłabym Smoky Heir ale dla mnie jest on identyczny jak Fluidline Macroviolet. Pure Show, który teraz kupiłam to piękne wyraziste wibrujące złoto. Jest imponujący!

Superslick Liquid Eye Liner ($17,50 U.S. / 14,50 GBP) I'd like to elaborate on this product a bit. Let's start with the info that these liners, introduced in the Fabulous Felines collection, will stay with us for some time - they entered the regular line. This makes me incredibly happy! These babes are number one when it comes to staying power! Pure Show is my fourth color and I bet this is not the point at which I stop buying them. As I've already mentioned, my lids have been extremely oily lately. It's a difficult situation for a liner, but the Superslicks work perfectly in such conditions. True, the application requires some practice. True, you can accidentally end up with slightly too colorful lashes. Plus you need to get rid of the excess amount of the product (it takes way to much of it). I agree with the above. However, after a few trials, once you get to know the product, you can manoeuvre it so that it won't hurt you. Moreover, I recently discovered that it can also be applied with an eye liner brush (I take my brush and dip it into the tiny amount of product that is gathered on the stick, I don't know how to explain this properly). Of course, the liner has a special tip so that no brush should be necessary and it isn't. You can apply it directly with the applicator. It's just that there is an option of applying it in a different way. Well, we all have some sort of eye liner brush in our cosmetic bags, don't we?
The liners are long lasting! Tears, rain, humidity of any sort won't do harm to the line. Unless we touch it. They are a bit like my favorite Clinique mascara (which by the way deserves a post of its own) - waterproof as long as we keep ur fingers away from it. Well, the mascara needs warm water to be removed, but it's not the place to discuss it. If the lid gets wet and we let it dry out, the line won't get damaged. It can be removed by gently rubbing it off and then it would come off in the form of flakes. The liner leaves no trace on the upper lid. Once we let it dry (which may last a while) it stays for good. The liners are well pigmented, they get distributed evenly, you can improve the line that you had already drawn.
The colors are simply amazing! Every color that I own somehow put a spell on me! I still need Treat Me Nice. Only Nocturnal, Smoky Heir, On The Hunt and Desires and Devices do not appeal to me. I would buy Smoky Heir but it is a dupe of Macroviolet Fluidline. The one that I bought now, Pure Show, is a beautiful vibrating yellow gold. Stunning!

Eyeliner Pure Show / Pure Show Liner

* Moja baza, Art Deco, ma już trochę, może z półtora roku, może z dwa latka, nie wiem czy to moje powieki się zmieniły czy też baza juz dokonała swojego żywota. Zapasowa nowiutka baza leży w szufladzie, muszę ją wypróbować.
* My Art Deco base is a bit old, I've been using it for like a year and a half, maybe two years even. I don't know whether it's my lids that have changed or the base has just lost it's properties. I have a new one waiting in the drawer - have to open it and try out.

3 komentarze:

  1. Bardzo się cieszę, że napisałaś, że te linery są w stałej kolekcji! Nie miałam o tym pojęcia i martwiłam się, że przelecą mi koło nosa, a tak strasznie mi się podobały.
    Weronika

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasia a jaki to dokladnie kolor tego cienia Club... na rece wyglada bosko i zupelnie inaczej jak w opakowaniu :P...

    OdpowiedzUsuń
  3. barwy.wojenne - taką informację znalazłam w necie, taką informację potwierdził pan Adam z MACa wrocławskiego. Mam wielką nadzieję, że to prawda. :)

    maus: Club to taki duochrom, MAC go opisuje jako zgaszony brąz z zieloną opalizacją... Jak go nałożyłam na oko lekko, w samo załamanie to w zasadzie był to idealny brązik, trzeba się było przyjrzeć dobrze żeby zauważyć tą zieleń. Ale podejrzewam że jak by nałożyć go inaczej, mocniej, innym pędzlem na 1/3 powieki od zewnętrznej strony to ta zieleń byłaby widoczna, to bardzo dobrze napigmentowany cień. Jest baaaaardzo ładny! :) a w opakowaniu widać tą opalizację tylko słabiej...

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz jest dla mnie cenny, każdy z radością czytam i zapewniam, że na każdy postaram się odpowiedzieć najszybciej jak się da.

Bardzo Was proszę o niezostawianie w komentarzach bezpośrednich linków do blogów. Uwierzcie mi, ja też szukam fajnych blogów i jeśli zainteresuje mnie Wasz komentarz - poradzę sobie ze znalezieniem Waszego bloga.
Komentarze obraźliwe lub mające na celu wyłącznie autopromocję, a także wszelkiej maści spam będą od razu usuwane.

Copyright © 2014 Sweet & Punchy , Blogger